• Kuba Stolarz
  • Mężczyzna
  • 19 lat
Najfantastyczniejszy recenzent filmowy pod słońcem, no chyba, że zacznie padać. Gadam o rzeczach - czasem z sensem, czasem bez.
  • Ostatnio obejrzany film: 25 czerwca 2019 (3 mies. temu)
  • Na Mediakrytyku od: 14 marca 2018 (1 rok temu)
  • 138
    obejrzanych
  • 96
    recenzji
  • 138
    ocen
  • 82
    pozytywne
  • 56
    negatywnych
  • 388
    punktów
  • 5.8
    średnia
  • 59%
    pozytywnych
  • 1.1
    odrębność

Ostatnio obejrzane

Najwyżej ocenione

Najniżej ocenione

Najbardziej odrębnie ocenione

  • 2.9
    2.9
    5.1
    5.1
    1
    Zbyt głupie, żeby traktować je na serio i zbyt poważne, żeby się na tym dobrze bawić. Realizacyjne ubóstwo, skutkujące tym, że wyścigi są nagrane chińskimi GoPro, które nie ogarniają zdjęć nocnych ani nawet dziennych, a film został zmontowany na kombajnie, żeby to zatuszować, i kiepściutki scenariusz, w którym Cezary Pazura udaje, że jest groźnym gangsterem. Uwaga, spojler: nie jest.
  • 7.6
    7.6
    4
    Strasznie chaotycznie nakręcona bajka o marzeniach, w którą po prostu nie wierzę. To już lepiej przeczytać książkę i obejrzeć oryginał, bo Franco nakręcił nie hołd dla "The Room", tylko jego Netflix adaptation.
  • 6.2
    6.2
    6.6
    6.6
    3
    Fajny film, taki nie za krótki. I do tego udowadniający, że nie mam z brutalnością jakichkolwiek problemów, a jedynie z tym, że ktoś przypadkiem wrzucił cały materiał ze zdjęć do montażowni i nie poddał go jakimkolwiek cięciom. Świetny, podlany gęsto czarnym humorem początek, zmieniający się potem w festiwal cringowatej improwizacji, nieśmiesznych tekstów i bolesnego samouwielbienia podlanego nie humorem, a spermą od ciągłej masturbacji do własnego siebie.

Najwięcej polubień

  • 7.8
    7.8
    9
    Tak posrany film, że nie chcę wiedzieć, co jeszcze Jordan Peele kryje w swojej główce, ale także tak fantastycznie przemyślany, zagrany i napisany horror, że chcę wiedzieć, co jeszcze Jordan Peele kryje w swojej główce. Połączenie fenomenalnie wygranego napięcia z częstym i gęstym humorem, który wynika zarówno z samej sytuacji, jak i z charakterów postaci (scena obydwóch "home invasion" - majstersztyk!!!). Groteska w stanie czystym, perfekcyjny horror i genialna zabawa formą i gatunkiem.
  • 4.5
    4.5
    3.4
    3.4
    3
    Ten film śmierdzi niewymienioną od dawna taśmą z fabryki kolejnych produkcji ze świata "Obecności", które z każdą następną częścią tego cyklu straszą już coraz mniej. Pomysłu tyle, ile starczyłoby na porządną krótkometrażówkę, a nie na film kinowy.
  • 8.1
    8.1
    8
    Czasem staje się zbyt pretensjonalna, ale za to, że wygląda jak klasyka polskiej kinematografii, której remaster wypuszczono w tym roku do kin, szanuję okrutnie. Bywa, że jest lekki przerost formy nad treścią, ale to, z jaką miłością stworzono tę formę, wynagradza wszystkie wady filmu.