Aktualizacja serwisu! M.in. audiorecenzje (podcasty). Sprawdź

Lighthouse

2019 Film
Bardzo pozytywnie oceniony i uznany przez krytyków
8.3
Bardzo pozytywnie oceniony przez użytkowników

Historia dwóch strażników latarni morskiej, którzy w obliczu samotności powoli tracą zdrowie psychiczne, a wkrótce zaczynają im zagrażać ich własne najgorsze koszmary.

  • Premiera kinowa: 29 listopada 2019
  • Premiera światowa: 19 maja 2019
  • Ostatnia aktywność: 17 czerwca
  • Dodany: 30 maja 2019
  • 9

    10 American Film Festival.Proszę Państwa ten film to jest niezwykłe przeżycie.Sposób w jaki Eggers buduję napięcie-kłaniam się nisko-takiej atmosfery niepewności,niezrozumienia,pewnego rodzaju strachu dawno już nie widziałem.Zabawa światłem oraz cała stylistyka filmu wygląda jak najlepsze lata czarnobiałych obrazów.Nawet aktorsko podchodzi pod nieme kino-i tu zaskoczenie-to co robi Dafoe to wiedzą wszyscy,ale to co robi Pattinson to ja jestem w szoku-on naprawdę tu gra.I to jak.Horror wyjątkowy.

  • 9

    Nie jest to film łatwy w odbiorze, ale kiedy już wciągnie-pochłania bez reszty. Przykład kina bezkompromisowego, totalnego, które odbiera się wszystkimi zmysłami. Mroczna, psychodeliczna atmosfera wylewa się z każdego, pięknie sfotografowanego kadru. Defoe i Pattinson-mistrzowscy. Całość utrzymana w duchu kina niemego, tracąca także Bergmanem - czapki z głów przed Eggersem, po "The Witch" i "The Lighthouse" wszystko od tego pana przyjmę w ciemno.

  • 7

    Śliczne, czarno-białe kadry, aktorski majstersztyk, stopniowe pogrążanie się bohaterów w nabrzmiewającą niczym morskie fale otchłań własnego szaleństwa, a wszystko to spowite w gęstych oparach lejącego się tu i ówdzie alkoholu. Co nie zmienia faktu, że to zdecydowanie moje najdziwniejsze filmowe doświadczenie tego roku. Nietuzinkowe kino.

  • 10

    Montaż dźwięku robi w tym szalonym filmie grozy robotę przynajmniej równie dobra jak Dafoe i Patinson i wraz z czarno-białymi zdjęciami tworzy niesamowity klimat.

  • 9

    Najlepsza adaptacja Lovecrafta, która nią nawet nie jest. Świetny duet Dafoe-Pattinson oraz niesamowita atmosfera, która oddaje obłęd w jaki popadają postacie.

  • 9.5

    Otchłań szaleństwa, przesądów i pijackich pieśni powoli wtapiających się w realną i przy tym baśniową grozę. Film o mocy młota uderzającego z całej siły w głowę widza który tego filmu nie zapomni. Wielki Dafoe, wybitny Pattinson. Muzyka! Zdjęcia! Scenografia! A ilość filmowych i literackich odwołań fascynuje. Arcydzieło współczesnego horroru.

  • 9

    Pamięta ktoś jeszcze taki film jak Joker? Ha, że niby tam było pokazane szaleństwo? Wow.. Eggers zrobił coś niezwykłego. Oryginalna opowieść o tym co odizolowanie i zbyt duża ilość alkoholu może zrobić z człowiekiem. Całość czarno-biała, nie w pełnym ekranie. Coś w stylu oldchoolowych horrorów, co jest trudnym zadaniem, ale udało się, bo gra światła jest cudowna. Tak samo jak zdjęcia i klimatyczna muzyka. Ja nie wiem co się dzieje na koniec tego roku, ale wybranie najlepszego filmu będzie trudne

  • 9

    Od czasu Persony Bergmana i Twin Peaks Lyncha nie oglądałem czegoś równie dziwnego jak i fascynującego. Defoe i Pattinson odegrali istny koncert aktorski, a każdy element został dopracowany w każdym szczególe. Na koniec zostałem z niedosytem - ale tym, który lubię.

  • 8

    Szaleńczo dobry, wizualny majstersztyk.

  • 10

    Mistrzostwo

  • 9

    Obłęd, szaleństwo i syreni śpiew. Wywierca dziurę w głowie intensywnością dźwięków i wydarzeń, a Dafoe i Pattinson nakręcają najlepszą psychozę w kinie ostatnich lat. O taki arthouse nic nie robiłam.

  • 8

    Klimatyczna spirala pijaństwa, rozpaczy i samotności, trochę tempo pod koniec siada, ale co ta dwójka się na siebie nadrze to widza.

  • 9

    Po prostu perfekcja.

  • 8

    Pełnoprawny arthouse. Film który łączy dramat psychologiczny z elementami horroru ze stylistyką rodem z ekspresjonizmu filmowego i aktorstwem rodem z Żuławskiego. Wszystko to się łączy w szaloną i unikającą zaszufladkowania historię. Wszystko w tym filmie jest rewelacyjne, ale najlepsi są tutaj Dafoe i Pattinson. To film który stał się klasykiem już w momencie premiery

  • 8

    Pattinson wielkim aktorem jest!!! To było jak pojedynek dwóch bokserów wagi ciężkiej w Madison Square Garden. Klimat jak u Hitchcocka. Niepokój i lęk towarzyszą przez cały film. Czy tylko mnie co chwila wydawało się, że obaj grają tę samą postać? Zwiódł mnie ten Eggers.

  • 10

    Cieszę się, że miałem na sobie kurtkę, jak mi było zimno na sali od tego deszczu i ziąbu na zewnątrz, to wy nawet nie wiecie. A film okej, książka lepsza.

  • 7

    Jeśli myślicie, że Eggers to łatwy twórca, bo nakręcił sobie dwa horrorki, to grubo się mylicie. The VVitch lubię, jest powiewem pewnej świeżości w gatunku, zakładam że jak to często bywa ze świetnymi filmami, zyska w mych oczach po powtórce. Nie inaczej jest z The Lighthouse. Podobnie też jak w przypadku Midsommar, ten film trzeba rozebrać, dopiero wtedy odsłoni swoje oblicze, a co za tym idzie i piękno, bo ono tam niewątpliwie jest. Wtedy wam powiem co i jak. Póki co, to po prostu dobry film.

  • 6

    no - ciekawy eksperyment, ale niełatwy w odbiorze

  • 9

    Kurde, mieszane uczucia bo mega mi się podobało, zdjęcia fenomenalne, montaż w punkt, obsada robi robotę na 200‰, jednak nie pochłonął mnie, nie zleciał mi jak 5 minut, za to bez dyszki, jednak i tak wybitne dzieło

  • 9

    10.AFF #10: Top 3 filmów 2019. Wszystko perfekcyjnie zagrało dając szalone (nie tylko w treści) kino. :-)

  • 8

    Oczekiwanie miałem ogromne i raczej im podołał, choć nie zachwycił. Świetnie nakręcony artystyczny horror z aktorskim starciem Dafoe-Patin i szczyptą szaleństwa

  • 8

    Schizowy, niepokojący i zapadający w pamięć

  • 9

    What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What? What?

  • 10

    Jeżeli jest jeden, jedyny film, któremu najbardziej należy się Best Picture, to jest nim Lighthouse. Bije na głowę każdy inny nominowany film, nawet Parasite.

  • 9

    Obłęd. Ekspresjonizm spotyka się z surrealizmem, stwarzając wizualne i nastrojowe cudo. Dafoe przyćmiewa sobą dosłownie wszystko, rola godna Oscara.

  • 8

    Persona, Bergman, 2019

  • ?

    hm, trochę mi nie wszedł

  • 7

    Klimatyczny. Czuć było zimny wiatr i beznadzieję.

  • 10

    Motyw falliczny, proszę państwa.

  • 7

    Bardzo dobrze, ale przeintelektualizowane i pozbawione pewnego rodzaju napięcia.

  • 6

    Nie kupuję tego za bardzo, ale pewnie znowu przemawia zmęczenie festiwalowe, bo na początku można przysnąć. Świetni Dafoe i Pattinson, jak to jest nakręcone.

  • 9

    Mroczna, bardzo sensualna i metaforyczna baśń grozy, która od pierwszych scen nadaje sobie prawo do nazywania jej współczesnym klasykiem kina. Aktorski popis, wizualna uczta i nostalgiczna historia, której pełne zrozumienie przyjdzie do widza po pewnym czasie lub nawet po wielu kolejnych seansach. Jest to film pełen ciekawych spostrzeżeń na temat ego, poczucia męskości i utraconej dumy. Bardzo spójny. Defoe przechodzi tu samego siebie i rzuca w widza takim monologiem, że nie sposób go zapomnieć.

  • 5

    Ok. Jakoś dla mnie sama odmienna forma nie stanowi jeszcze o ponadczasowej wartości filmu. Symbolika w filmie to zazwyczaj plus, ale jej nadmiar to kiczowatość.

  • 8

    Piękne zdjęcia, przenikliwa fabuła, pełna niuansów. Operowanie ponurym buczeniem latarni morskiej wzmacnia efekt osaczenia, osamotnienia i szaleństwa... Film to trochę współczesny mit, pewna tragedia wobec Siły Wyższej osadzona w XIX w. Momentami groteskowa równie co upiorna. Polecam

  • 4

    (AFF'19) Wśród tych wszystkich ochów, achów i zachwytów po seansie poczułem się jak dziecko, dziecko z baśni Andersena próbujące powiedzieć ... "król jest nagi"

  • 8

    Tradycyjna opowieść opowiedziana na nowo w teatralny sposób.

  • 10

    Czuć w tym filmie mocno Lovecrafta, aż trudno uwierzyć, że nie jest to produkcja zrobiona na podstawie jednego z jego opowiadań. No i cóż to już samo przemawia mocno na korzyść tego tytułu, bo oznacza, że charakteryzuje się on genialnie wykreowanym klimatem. Trzeba tutaj przyznać, że samo to, iż film ten jest czarno biały tylko potęguje cały ten cudowny klimat. Pochwalić również muszę obsadę, a dokładniej dwójkę aktorów, którzy starli się w tym filmie i to dosłownie.

  • 9

    wbija się pod skórę, epatuje wspaniałym humorem aktorski majstersztyk, który im dalej idzie, tym pokazuje geniusz Eggersa, hype nie jest przesadzony, jest LITTT

  • 7

    co tu dużo mówić

  • 10

    Wieża zakazanego owocu, macki szaleństwa, męska walka ojca z synem, bóstwo i człowiek? Do interpretacji. Fenomenalna czarno biała wizja i gra aktorska.

  • 9

    The Lighthouse to opowieść kompletna, zamknięta w ramach jednej lokacji jak w Starożytnym Teatrze. Opowiada o toksycznej męskości i o próbie dominacji jednego mężczyzn nad drugi i nawzajem. Film jest w palecie czarno-białej, co dodaje klimatu grozy, a William Defou i Robert Pattinson idealnie obrazują jak pokręcony jest dzisiejszy świat, szczególnue np. w środowisku pracy. Dochodzą do tej wizji jeszcze elementy nadnaturalne, których reżyser nie żałuje sobie, oraz różnego rodzaju symbole.

  • 9

    Historia podatna na najróżniejsze interpretacje i każda z nich jest równie ciekawa. Majstersztyk pod względem technicznym. Aktorska ekstraliga.

  • 6

    Nie kupuję tego za bardzo, ale pewnie znowu przemawia zmęczenie festiwalowe, bo na początku można przysnąć. Świetni Dafoe i Pattinson, jak to jest nakręcone.

  • 8

    Lovecraft odwiedza psychiatrę, a później seksuologa. Grzebanie w mózgach bohaterów, które przy okazji dobrze się ogląda, bo ciągle coś się dzieje.

  • 6
    Red

    Polecę klasykiem - wszystko to bardzo ładne, ale mi się nie podoba. Niestety do mnie nie trafił. Trochę jednak przerost formy nad treścią. No cóż bywa i tak, chociaż po The Witch w ogóle się tego nie spodziewałem. W The Witch ciężko mi było złapać oddech - siedziałem jak na szpilkach. Tu niestety ta sztuka się nie udała, nie przerażał mnie klimatem, nie wciągnął historią, nie czułem się zaintrygowany. Jednakże obraz, zdjęcia - perełka, powinni częściej robić czarno-białe filmy. Eggers i tak na +

  • 8

    "Niech śmierć wnet, co potrójnie trwoży. Sprawi, że ocean nas do snu położy..." Hipnotyczne! Woda w płucach, szaleństwo w oczach. Willem i Robert mistrzowie!

  • 8

    Bergmanowsko zrealizowany Lighthouse ma wprawdzie swoje interesujące rysy i broni się jako kino psychologiczne (czy może psychiatryczne) z pięknymi zdjęciami i bogatą symboliką. Horrorem jest specyficznym, wyłamującym się ze współczesnych schematów, ale to, co ostatecznie proponuje, jednych zachwyci, drugim wyda się przeciągłe i bełkotliwe.

  • 6

    Apokryf niemieckiego ekspresjonizmu kina grozy. Stylowa, męska mikro-apokalipsa na kawałku skały. Ten sam problem, co przy Czarownicy - zachowawczy i za długi.