Filmoznawca z wykształcenia (jakoś tak wyszło), ale przede wszystkim z zamiłowania - filmy oglądam od dziecka... I od pierwszych wspólnych seansów, urządzanych ze starszym bratem, aż do dziś....po prostu kocham kino.

  • Ostatnia aktywność: 19 września
  • Dołączył(a): 10 czerwca 2019

Chcę obejrzeć

Ostatnio obejrzane

Najwyżej ocenione

Najniżej ocenione

Odrębnie ocenione

  • 5

    Mimo wszystkich peanów pochwalnych kompletnie mnie zawiódł. Technicznie świetny -zdjęcia,muzyka....ale od strony fabularnej historia kuleje..nie uwierzyłam w to wielkie uczucie między Kulig i Kotem więc zawód i to jeden z największych w ubiegłym roku. Cieszy jednak fakt, że polski film zdobył tak duże uznanie za granicą.

  • 3

    Murowany kandydat na jeden z "największych gniotów roku 2020"- z pewnością ścisła trójka....bez ładu i składu, bez emocji, bez napięcia....nie ma w tym filmie po prostu nic wartego uwagi....

  • 3

    Film totalnie niepotrzebny, rozwleczony i niestety kompletnie pozbawiony uroku pierwszej części pomimo częściowo tej samej obsady. Piosenki też już nie brzmią tak samo dobrze-wszystko miałkie i wręcz męczące, a szkoda.

  • 10

    Dla wielu jednak najlepszy film Manna. Wzorcowy przykład kina przygodowego na najwyższym poziomie - z wybitnym soundtrackiem i świetnie zagranymi rolami pierwszo i drugoplanowymi. Porywający od pierwszej do ostatniej minuty.

  • 4

    Nic nie poradzę, ale filmy DC (poza "Jokerem") totalnie nie potrafią mnie do siebie przekonać i ten także tego nie zrobił...widowiskowy, ale kiczowaty, słabo zagrany i bardzo źle napisany....te dialogi....ludzie, litości..... to uniwersum to niestety niewypał.

Najlepsze recenzje

  • 7

    Mroczna baśń ludowa, która potrafi zmrozić krew w żyłach. Świetne zdjęcia, klimat, muzyka i wielkie brawa dla odtwórczyni głównej roli! Ari Aster udowadnia, że "Dziedzictwo" nie było "szczęściem debiutanta". Bonusowo należy dodać, że film zawiera jedną z dziwniejszych scen seksu jakie widziało kino....

  • 9

    Film Todda Philipsa okazał się być dokładnie tym, co obiecywały zapowiedzi. To mroczna i bolesna wiwisekcja umysłu szaleńca oraz społeczeństwa, które pomogło go stworzyć.... Kino totalne, czerpiące pełną garścią z kinematografii lat 70-tych ("You talkin to me?"), ze świetnymi zdjęciami, muzyką i brawurową kreacją Joaquina Phoenixa, który już wcześniej nie musiał nikogo przekonywać o swym aktorskim geniuszu. Oby usłyszał w przyszłym roku- "and the Oscar goes to......"

  • 9

    Nie jest to film łatwy w odbiorze, ale kiedy już wciągnie-pochłania bez reszty. Przykład kina bezkompromisowego, totalnego, które odbiera się wszystkimi zmysłami. Mroczna, psychodeliczna atmosfera wylewa się z każdego, pięknie sfotografowanego, kadru. Defoe i Pattinson-mistrzowscy. Całość utrzymana w duchu kina niemego, tracąca także Bergmanem - czapki z głów przed Eggersem, po "The Witch" i "The Lighthouse" wszystko od tego pana przyjmę w ciemno.

  • 4

    Niestety niewypał-pourywane sceny, bohaterowie bez wyrazu i historia podana na zimno, nie wzbudzająca żadnych emocji. Na plus strona wizualna i feria barw na ekranie, ale to niestety nie wystarczy. W skrócie-przez pierwszą połowę filmu włosy są związane, w drugiej rozpuszczone i to by było na tyle. Lepiej wrócić do animowanego oryginału.

  • 2

    Oto,co się zdarza,kiedy za kręcenie filmów bierze się autorka,która nie umie niestety ani pisać,ani kręcić filmów....można by pastwić się nad tym tworem godzinami,tylko po co? Lepiej zastosować zasadę 3xZ-zobaczyć, zniesmaczyć się (wszystkim-od "scenariusza" po ukazanie kobiet itd.,itd)i zapomnieć-to trzecie oby jak najszybciej...

Średnio ocenia o 0.4 niżej niż inni użytkownicy