Ostatniej nocy w Soho

2021 Film
7.7 10.0 0.0 16
Bardzo pozytywnie oceniony przez krytyków
7.0
Pozytywnie oceniony przez użytkowników

Zafascynowana modą młoda dziewczyna przenosi się do lat 60. i spotyka swoją idolkę - oszałamiającą początkującą piosenkarkę. Ale Londyn lat 60. nie jest tym, czym się wydaje.

  • 8

    Trudno sklasyfikować ten film.Widzę tu motyw ambientu,kina niemego(Eloise),giallo,konwencji lustrzanego odbicia.Kładzie się ogromny nacisk na psychologie postaci-rozszerza się ten aspekt do granic obłędu.Warto pochwalić sam koncept jaki obrał Wright-widać tu niezwykły kunszt scenariuszowy-szalenie inteligenty,balansujący między realizmem a oniryzmem.A wszystko okraszone jest rzemieślniczo porządną reżyserią,świetnym intuicyjnym montażem i niesamowitą scenografią.Intrygująca pozycja tego roku.

  • 7.5

    To kolejny już film Wrighta, w którym widać jego miłość do swojego dzieła. Znów ciężko się nie zakochać we wszystkim, co prezentuje na ekranie. W tym, jak szanuje, uwielbia i sponiewiera swoich bohaterów. W tym, jak kapitalnie łączy ich psychologię z fabułą, a tę nierozłącznie zespala z obrazem. Soho zachwyca montażem, zdjęciami, a przede wszystkim reżyserią. Pojawia się kilka wątpliwości co do scenariusza, bo Wright wpada w jakieś gatunkowe pułapki. Powtórka pewnie rozwieje wątpliwości.

  • 8

    Edgarowi Wrightowi udało się poradzić sobie naprawdę dobrze w tym mixie gatunkowym horroru oraz kryminału. Thomasin McKenzie i Ana Taylor-Joy są świetne tutaj.

  • 8.5

    Przemyślany, intrygujący, hipnotyzujący, obłędny scenograficznie thriller psychologiczny o dojrzewaniu i demonach przeszłości, sprawnie balansujący między jawą a snem, ładnie oddający ducha Londynu lat 60. oraz opakowany w estetyczną laurkę dla giallo. Wszystkich zaniepokojonych uspokajam - Pan Reżyser Edgar Wright dostarcza, i to w nadmiarze.

  • 8

    Świetny mix gatunkowy, który pomimo lekkiej łopatologii w przedstawianiu przekazu, angażuje od początku do końca. Zarówno Thomasin jak i Anya są zjawiskowe.

  • 4

    Ładny, ale to jedyna zaleta. Poza tym: bałagan, brak logiki i spójności wewnętrznej, no i przepraszam, ale warstwa metaforyczna budzi mój głęboki sprzeciw.

  • 7

    Bardzo przyjemny Mix gatunkowy, który nie unika kilku problemów, szczególnie w końcowej jego fazie, ale na którym można się zdecydowanie dobrze bawić. Wizualnie robi wrażenie, choć nie stara się być spektakularny ponad miarę. Eksploatuje kilka thrillerowych tropów, zwrotów akcji można się na pewnym etapie domyślić, ale mimo to przysparza masę rozrywki.

  • 8

    Przewspaniały mix gatunków, stylów i motywów filmowych-seans niesamowicie energetyczny i wysmakowany, choć z pewnością nie dla każdego. Specyficzny styl Wrighta jest wyczuwalny w każdej minucie- w dobie pandemii, która ogranicza wiele premier, to z pewnością jeden z najciekawszych obrazów ubiegłego roku. To także kontynuacja udanej passy aktorskiej Anny Taylor - Joy-przykuwa uwagę do ekranu w niemal każdej scenie. Warto!

  • 6.5

    Lekki zawód, liczyłem na coś więcej. Zwiastun obiecywał lepszy film. Pierwsza połowa ładnie budowała nastrój i kiedy spodziewałem się większego skręcenia w stronę horroru, nagle zrobił się z tego zwykły kryminał z elementami horroru. Pod koniec miałem wrażenie, jakbym oglądał kolejny odcinek Sherlocka. Drugi seans bez wygórowanych oczekiwań powinien zadziałać na korzyść filmu, ale na ten moment widzę tylko niezły film.

  • 7

    Na początku wciągnął, zafascynował, a na końcu pozostawił z mieszanymi odczuciami. Cudnie nakręcony, stylizacja lat 60. wysmakowana, pomysłowo zmontowany i fantastycznie zagrany (to Thomasin McKenzie kradnie show) i mniej więcej do połowy dobrze buduje napięcie. Później zamienia się w dość schematyczny horrorek, który bym nawet zaakceptował, bo potrafił "ryć banię", gdyby nie to przejście w kompletnie niepasujące do reszty efekciarstwo. Ale końcowy twist nawet niezły.

  • 4

    Straszna lipa, nie wiem skąd ten cały zachwyt, nudny i miałki, końcowy suspens jeszcze ujdzie, ale i tak kupy się to nie trzyma - dziewczyna niby otruta nie mogła się ruszać ...a tu nagle wstała i pobiegła na górę po schodach. I tak jest z wszystkimi scenami - strugane z banana. Słabe 4 / 10 .

  • 5

    fabuła zbyt rozwleczona, mało angażująca, ale pojedyncze sceny ciekawe realizacyjnie

  • 5.5

    Kontynuacja mojej love-hate relationship z Wrightem. Wspaniały zmysł artystyczny, ale sztuczne to i nieświeże, a już od połowy zaczyna się robić kuriozalne i głupie, włącznie z przewidywalnym plot twistem. McKenzie hipnotyzująca, przynajmniej na początku. No i mistrz texas switch.