ginger1950

Użytkownik
  • Andrzej Łucjan
  • Mężczyzna
  • 46 lat
pełne recenzje wszystkich filmów dystrybuowanych w Polsce na: https://www.wodaiogien.com/film
  • Ostatnio obejrzany film: 26 maja 2019 (wczoraj)
  • Na Mediakrytyku od: 17 grudnia 2017 (1 rok temu)
  • 618
    obejrzanych
  • 608
    recenzji
  • 618
    ocen
  • 287
    pozytywnych
  • 331
    negatywnych
  • 98
    punktów
  • 5.4
    średnia
  • 46%
    pozytywnych
  • 1.5
    odrębność

Ostatnio obejrzane

Najwyżej ocenione

  • 7.6
    7.6
    10
    Gibson już w pierwszej sekwencji puszcza do widza oko. Dziesięcioletnie reżyserskie milczenie, ostracyzm środowiska, skandale i problemy. Jakim geniuszem filmowym musi być jeżeli mimo to wszystko tworzy takie filmy. Scena wojenna (blisko godzinna z przerwami na nocne rozważania) należy do najlepszych w historii kina, dystansuje nawet słynna scenę z Szeregowca Ryana. Oczywiście Mel Gibson nie oszczędza widza i serwuje krwawą masakrę. Z ekranu wylewa się też patos i absolutny brak logiki. Celowo
  • 7.3
    7.3
    7.1
    7.1
    10
    Lanthimos znalazł kompromis pomiędzy swoimi abstrakcyjnymi pomysłami scenariuszowymi, a wymaganiami publiczności, która chce oglądać produkcje żywe, ciekawe i wciągające. Nie da się wobec tej fabuły przejść obojętnie, a ogląda się to z wypiekami na twarzy. Nie tylko scenariusz jednak świadczy o wybitności tego filmu. Jest on bardzo dobrze zrealizowany. Głównie poprzez zdjęcia i muzykę. Te dwa elementy wskazują na rosnące napięcie i puentują kluczowe sceny. Recenzja: https://goo.gl/SbNyAt
  • ?
    ?
    8.3
    8.3
    10
    Twórcy Gwiezdnych Wojen obawiali się, że ich film może skończyć jako produkcja telewizyjna. Oglądając "Nową Nadzieję" w oderwaniu od późniejszej popularności można wysnuć wniosek jak blisko jest od wielkości do kiczu. Gwiezdne Wojny bowiem jedynie niuansami różnią się od wielu podobnych produkcji science-fiction tamtego okresu. Ale te niuanse zmieniły całość w arcydzieło - film ponadczasowy. I tylko oglądając "Nową Nadzieję" można te elementy zidentyfikować.

Najniżej ocenione

  • ?
    ?
    1
    Kobieta w koszulce ze swastyką zamyka kota w lodówce - ostrzeżeniem przed debiutem niemieckiego twórcy z inklinacjami azjatyckimi. Jak się okazuje rok 2557 może wyglądać nie tak jak w wielu predykcjach filmów science-fiction. Ogląda się ten film z narastającą irytacją, próbując zrozumieć o co reżyserowi chodziło. Bo nie miał ani pomysłu, ani własnej wizji, ani odpowiednich środków wyrazu. Może praca operatora odrobinę ratuje całość, ale nie na tyle żeby przełknąć wszechobecny bełkot.
  • 8.0
    8.0
    1
    Dzieje się niewiele, żeby nie napisać że nic się nie dzieje. Dlaczego filmy Weerasethakula są niestrawne dla przeciętnego widza? Otóż emanują one scenami maksymalnie statycznymi, nic nie wnoszącymi do historii (której też zresztą nie ma), zwyczajnie nudnymi, a co gorsza momentami obrzydliwymi (typu - kilkunastominutowe zbliżenie na pojemnik z moczem). Dwie godziny wyrwane z życiorysu, żeby gapić się na leżących pacjentów szpitala.
  • 2.7
    2.7
    2.1
    2.1
    1
    Wizualnie nawet ładne. Ale treść, to koszmar. Żadnej filmowej postaci tak bardzo nie życzyłem śmierci, jak Christianowi podczas helikopterowego powrotu z Portland.

Najbardziej odrębnie ocenione

  • 2.8
    2.8
    1.9
    1.9
    8
    Pomijając tematykę i jej wydźwięk (fakt, że skrajnie jednostronny i przerysowany), "Botoks" jest zwyczajnie filmem dobrze wyreżyserowanym. W porównaniu do poprzednich filmów Vegi scenariusz jest spójny - można tutaj nawet dostrzec wykorzystanie fabuły mozaikowej, aktorzy - szczególnie role żeńskie, są dopracowane w każdym detalu, a niewybredne żarty w zasadzie wyczerpane w zwiastunach. Jedynie dźwięk pozostawia wiele do życzenia. No i może warto było skrócić o 30 minut wyrzucając niektóre sceny.
  • 7.4
    7.4
    2
    Nastrojowa opowieść, która stara się budować pewien klimat, chociaż nie do końca się to udaje. Szkodzi filmowi, to co pewnie miało być atutem, czyli wyraźny podział na trzy etapy życia głównego bohatera. recenzja: https://www.wodaiogien.com/single-post/2017/02/21/Moonlight---ocena-10
  • 2.4
    2.4
    1.9
    1.9
    7
    recenzja z punktu widzenia widza Anno Domini 2050: https://www.wodaiogien.com/single-post/2016/09/09/Smoleńsk---rok-2050-ocena-10

Najwięcej polubień

  • 7.7
    7.7
    8
    Rewelacyjna realizacja klaustrofobicznych scen lotniczo-kosmicznych. Ukazująca niedoskonałości sprzętu i liczne niedoróbki organizacyjnie. Woda na młyn zwolenników spiskowej teorii o mistyfikacji. Dużo słabiej wypadają sceny z życia rodzinnego bohatera, które musi ratować znakomita aktorsko Claire Foy. Ryan Gosling gra na jednej minie - nie wszystkich ta rola przekona. Wszystko jednak rekompensuje, świetna przede wszystkim pod względem realizacji dźwięku (cisza w kinie!) - sekwencja finałowa.
  • 6.6
    6.6
    6.9
    6.9
    6
    Scenariusz słaby. Film ratuje klimat lat 90-tych, kot, Samuel L. Jackson i częściowo Brie Larson. Fajny eksperyment z salą ScreenX w Galerii Mokotów. Recenzja: https://www.wodaiogien.com/single-post/2019/03/09/Kapitan-Marvel-%E2%80%93-rudy-sier%C5%9Bciuch-Oceny-Woda-410-Ogie%C5%84-610
  • 6.8
    6.8
    6.7
    6.7
    6
    Specyficzny sposób ukazania problemu narkomanii. Głównie z punktu widzenia ojca, w którego głowie dzieje się większość filmu. To wymusza retrospekcje i osobiste spojrzenie. Film męczy, dłuży się, kończy sześć razy. Ale finalnie staje się to koniecznością. Fantastyczne aktorstwo, życiowa rola Carella, nie gorsza Chalameta. Ciężkie ale wartościowe kino.