Recenzje

Najlepsze nowe użytkowników

  • 9.5

    Musiałem po seansie ochłonąć.Nie potrafiłem zebrać swoich myśli,tego co przeżyłem po pojawieniu się napisów końcowych.Film ten to dzieło bardzo skondensowane,intymne,urzekająco inne.Oglądając trzeba mocno zaangażować się w seans,bo tak samo jak główny bohater,łatwo można popaść w zakłopotanie i niezrozumienie sytuacji w jakiej się znajdujemy.Hopkins używa siebie jak instrumentu,niezwykle rozstrojonego,zagubionego w swoich myślach,uczuciach,dźwiękach,wizji wspomnień i teraźniejszości.Zatyka widza

  • 3

    Przeniesienia animacji na tzw. live action jest w skutkach wręcz tragiczne.To idealny przykład zmarnowanego potencjału.Film niezwykle sztuczny,nie zachwycają nawet piękne krajobrazy przyrody,efekty specjalnie są okropne.Dobitnie drętwy-postaci są kwadratowe,że aż to boli.Narracja siada i sprawia,że prawie 2 godzinny seans niezwykle nudzi i irytuje.Miało być poważnie i tak wyszło,ale za tym całość straciła swój urok.Disney widzę,że poszedł za ciosem sukcesu i się na tym bardzo przejechał.

  • 4

    Największą bolączką tego filmu jest scenariusz-po stokroć nudny,nie angażujący.Daniels próbuję wykrzesać z tej opowieści co tylko się da i wychodzi z tego obronną ręką.Jednakże nie ratuje tego projektu.O ile ciekawie oddane są lata 50 Ameryki,ciekawe są heroiniczne zapędy Holiday jak i sama próba linczu na Nią to i tak nie wynosi tego projektu na wyżyny.A Day pomimo iż jest dobra w swojej roli to nie wprawia w widzu żadnych większych emocji.To film ważny,ale narracyjnie bardzo słaby.

  • 6

    Pomijając linie fabularną,która jest prosta jak konstrukcja cepa,to bawiłem się na tym filmie rewelacyjnie.Był śmieszny,lekki i swobodny,piosenki nawet mi się podobały.A i obejrzałem go zapewne w najgorszej z możliwych postaci,czyli naszym wspaniałym polskim dubbingiem.Ale mam nie ukrywam gorszy okres,i film o zdobywaniu nie tyle co marzeń a akceptacji wpisał się idealnie.Nie wiem czy to wstyd,czy też nie,i czy można się do tego przyznawać. :D Z pewnością film zaliczam do tzw. "guilty pleasure".

  • 5

    Zwieńczenie MonsterVerse,starcie tytanów uważam za średnią rozrywkę.Owszem akcja leci jak szalona,potwory się biją na wszystkie możliwe sposoby,tempo ma zabójcze ten film i nie ma prawa się nawet nudzić,a jednak...trochę się wynudziłem,znowu mam zarzut ten sam co by przy "Królu potworów",momentami było tak efekciarskie,że biło po oczach,scenariusza to tam za bardzo nie ma.Podsumowując całość franczyzy to uważam ją za rozrywkę średniego kalibru,może pierwsza Godzilla była intrygująca.Było minęło.

Nowe krytyków

Nowe użytkowników

Najlepsze użytkowników

  • 9.5

    Zaczyna się niewinnie,intryga rodzinna wchodzi w życie i wszystko idzie zgodnie z planem.Jednak to co się dzieję po pierwszym akcie to istne szaleństwo.Niby dramat,ale z wieloma elementami innych gatunków,akcja powolna-ale jest tak rewelacyjnie rozpisana, scenariusz to mistrzostwo,zarówno jak i sama realizacja.To kino suspensu,nie wiadomo czego można się spodziewać.Film ten to bliska doskonałości metafora napięć,niepokojów i postępującej utraty złudzeń jakie wyczuwa się we współczesnym świecie.

  • 4

    Zważywszy że Bohemian Rhapsody mi nie podszedł to tutaj nie miałem żadnych oczekiwań. No i cóż dostałem niezwykle charyzmatycznych aktorów, fatalny scenariusz i raz śmieszne a raz żenujące żarty. Z naciskiem na żenujące

  • 9

    Tak posrany film, że nie chcę wiedzieć, co jeszcze Jordan Peele kryje w swojej główce, ale także tak fantastycznie przemyślany, zagrany i napisany horror, że chcę wiedzieć, co jeszcze Jordan Peele kryje w swojej główce. Połączenie fenomenalnie wygranego napięcia z częstym i gęstym humorem, który wynika zarówno z samej sytuacji, jak i z charakterów postaci (scena obydwóch "home invasion" - majstersztyk!!!). Groteska w stanie czystym, perfekcyjny horror i genialna zabawa formą i gatunkiem.

  • 4

    Disney może się zachwiać gdyż ten film jest co najmniej rozczarowujący

  • 9

    Ja chyba na taki filmem czekałem.Na film o antybohaterze,który nie jest oprawiony w komiksowy anturaż.Nie sili się nawet żeby być blockbusterowym dziełem,a raczej skupia się na dramacie wewnętrznych człowieka zniszczonego przez społeczeństwo,rodzinę,niespełnionego fizycznie i psychicznie.Tu gra wszystko,od kadrów zaczerpanych z kina lat 80 po genialną muzykę,świetny montaż.Film jest dość rozległy,nie ma w Nim wielkich wybuchów,ale ta duszna atmosfera.I Joaquin Phoenix-Joker zmienia historie kina