Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
  • Disney może się zachwiać gdyż ten film jest co najmniej rozczarowujący

  • Cóż można powiedzieć o kontynuacji Krainy lodu...hmm...wizualnie jest perełką,każdy detal animacji robi oszałamiające wrażenie,wszystko jest spójne,przemyślane,nic dodać nic ująć,ale nie omieszkam stwierdzić,że kontynuacja ta to jedynie skok na kasę.Pomysłu na fabułę jakby brak,scenariusz to chaotyczny zlepek pomysłów które absolutnie nie łączą się w efektowną całość.Sympatia do bohaterów może sprawić,że nie zauważymy tego jednak nie oszukujmy się historia miała potencja,a wyszło bardzo słabo.

  • W pewnych aspektach (scenografia, montaż) jest lepszy niż poprzednik, za to ma momenty bardzo chwiejne, które wieją nudą. I to jest wina scenariusza, bo przez prawie połowę filmu nie wiedziałem o co właściwie w nim chodzi (?!). Ostatnie pół godziny świetne, na uznanie zasługuje scena pośród morskich fal.

  • Kontynuacja nie wprowadzająca nic nowego, utrzymuje się na fundamentach zbudowanych w poprzedniczce, które nie wystarczają. Pomimo, że wizualnie prezentuje się znakomicie to wyraźnie czuć, iż twórcy zaserwowali nam odgrzewane danie. Chociaz "let it go" przeszło już do kanononu utworów kultowych, to "Into the unknow", moim zdaniem, lepiej oddaje klimat świata przedstawionego i wraz z przewodnim motywem muzycznym są najmocniejszym aspektem filmu.

  • Brakuje tej szeroko pojętej magii jedynki - być może przez to, że to jednak bardziej jesienna część. Fabularnie nie ma tutaj nic odkrywczego, a powielanie schematów staje się przykrym faktem. Ani w formie, a tym bardziej w treści twórcy nie potrafią niestety niczym zaskoczyć. Nie zrażajcie się jednak, bo są fajne piosenki, humor, uroczy Olaf i jeszcze więcej uroczych postaci i całkiem przyjemnych momentów. Po prostu ta poprzeczka leżała zbyt wysoko, a Frozen II niestety nie jest tą samą ligą.

  • Gdyby zmniejszyli natężenie Olafa, to dałbym ósemkę. Piosenki pojawiają się trochę zbyt często, ale są tak perfekcyjnie dopracowane i wykonane, że o cie uj. Miałem przeczucie, że bał się pójść w ryzyko i przez to nie ma żadnego napięcia. Także nawet mi się podobało, ale nie jest jakoś fantastycznie

  • Zrobiony nie dlatego, bo ktoś przysiedział i miał pomysł na film, tylko w celu zarobienia, bo przecież byłoby stratą nie robić sequela. Jedna wielka nuda.

  • Część pierwsza zarobiła sporo, więc Disney zdecydował się na zrobienie sequela, by móc zarobić więcej pieniędzy na filmie i zabawkach. Szkoda tylko, że film sprawia wrażenie nieprzemyślanego. Jasne, całość wygląda ładnie oraz dostaliśmy w końcu trochę relacji między Anną i Elsą, ale tym razem większość bohaterów jest kompletnie zbędna, wątek związany z Kristoffem i Elsą jest niepotrzebny i rozciągnięty na maksa, piosenki nie wpadają w ucho (poza może dwoma) i w wielu momentach przynudza.

  • Scenariuszowe i dramaturgiczne nic, wciskanie Olafa do gardła, rozczarowujące ograniczenie skali. Coś tam drgnęło w relacjach i jedna sekwencja majstersztyk. https://www.youtube.com/watch?v=ZdX1khSn1zU

  • Film odstaje, animacją, dialogami, prostotą piosenek i sensem. Na jedynce mogą się bawić i dzieci i dorośli, tutaj raczej tylko dzieci

  • "tylko" niezły. To taka typowa kontynuacja - wszystkiego jest więcej, mocniej, bardziej. Można obejrzeć, ale nie trzeba. Dzieciaczki będą za to wniebowzięte.

  • Animacyjne rozczarowanie. Tylko bałwan daje radę.

  • Ech fabuła jest tak nijaka, że klękajcie narody. Nawet nie widziałam w tym potencjału. Próby oświadczyn Kristoffa były żenujące, a nie śmieszne i na Olafa chyba już nie było pomysłu. Wizualna bomba w drugiej połowie filmu :3

  • Ma więcej sensu niż jedynka i da się to oglądać bez zgrzytania zębami, ale wciąż: Anna i Olaf są najgorsi, Elsa nadal bez charakteru, a Kristoff - Bożeeeeeeeeee

  • (M) Zagmatwana (ciut niepotrzebnie) fabuła. I po macoszemu potraktowany Kristoff. Ale to wizualne cudo z mądrym przesłaniem dotyczącym podejścia do przeszłości.

  • Tylko mnie tak irytuje postać Olafa? Opinia jak opina, ale piosenki mocno spadły względem poprzednika, a bajka kończy się jeszcze zanim zdąży rozkręcić.

  • Niestety daleko do pierwszej części. Wizualnie przepiękna bajka, jednak fabuła już bardzo przewidywalna i nijaka. Mało humoru więcej powagi.

  • Zdecydowanie bardziej dla starszych widzów- klimatyczne puszczanie oczka i zabawa nostalgią dla trochę już wyrośniętych fanów 'jedynki. Jednak fabularny twist, który dojrzały widz dostrzeże w pierwszych 5 minutach filmu oraz traktowanie po macoszemu postaci drugoplanowych, sprawia, że film na pewno traci świeżością do części pierwszej. I wg mnie Elsa wyrasta na jedną z bardziej irytujących bohaterek Disneya. #teamanna

  • Pocisk Kristoffa w kierunku Olafa zrobił mi film

  • Bardzo przyjemny sequel dający dużo radości z powrotu do Arendell. Boli brak hitu na miarę "Mam tę moc". Gdyby nie nachalna homeopatyczna propaganda dałbym 8.

  • Technicznie bardzo ładna animacja ale fabuła średnio czarująca i z recyklingiem piosenek.

  • "Sens w tym znajdę jak już będę starszy" tfu, młodszy :))) A nie, młodszy już nie będę :( ;) Animacja świetna, fabuła średnia (Panic! At The Disco ... zmroził)