Dziennik
-
Więcej
Niejeden historyk będzie tu pewnie zgrzytał zębami na nieścisłości, jeżeli jednak nie podejdzie się do tego jak do lekcji historii, to można interesująco spędzić czas. Film jest bardzo klimatyczny i ma dobre tempo, chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się być przegadanym klocem. Ja nie dostrzegłam żadnych dłużyzn, narracja płynnie przechodzi od kameralnych scen w celi więziennej do wypełnionej ludźmi sali sądowej.
-
Więcej
Summa summarum "Avatar" z grudnia roku 2025 to dość przyjemna, lecz nieoryginalna "bajka", ironicznie zwana historią o "wysokich kosmicznych smerfach". Opakowująca banały i wnioski typu źli ludzie kontra piękna natura w lśniący papier. Udowadniająca, że Cameron to leń, który od 18 lat rozumie jednak, czego pragnie przeciętny ogół.
-
Więcej
Jest to moim zdaniem rewelacyjny film, chociaż nie idealny historycznie, na wprowadzenie nowych adeptów w tę historię. Jest on na wskroś amerykański, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Jest to produkcja, która może zachwycać, może porywać grą aktorską czy scenariuszem, a potem przekazać prawdy historyczne, które z tego wszystkiego są najważniejsze.
-
Więcej
Nad cała opowieścią unosi się mgiełka paranoi, bo wiecie, paranoicy bywają bardzo przekonujący, a twórcy bardzo się starają by widzowi owa paranoja przynajmniej z lekka się udzieliła. Świetnie zagrany, dobrze przemyślany projekt.
-
Więcej
Niewybaczalnym jest, że mając na ekranie takie legendy jak: Olgierd Łukaszewicz, Dorota Stalińska, Elżbieta Starostecka, Ewa Szykulska, Teresa Lipowska, czy Marta Lipińska nie daje im się nic do zagrania, tylko stawia się ich jako tło do śpiewających Golców. Nie było na nich pomysłu, tak jak na resztę obsady.
-
Więcej
Całość opowieści stanowi dość banalny wykład o moralności i jej braku, o tym jak można walczyć z zepsuciem. Nie porwało mnie to, mówię szczerze, choć Kinga szanuję, to wolę chyba inne jego historie i inne ich adaptacje.
-
Więcej
Wierzcie mi, Ministranci, niemal jak Słowo Boże, potrafią dać trochę nadziei na lepsze jutro w tym okrutnym świecie.
-
Więcej
Klimatem przywodzi na myśl produkcje spod szyldu A24. Łączy folk horror z analizą kulturowych i rodzinnych traum, zmuszając do refleksji nad tym, jak przeszłość, religia i tradycja kształtują życie. To kino wymagające, chłodne w formie, a jednocześnie emocjonalnie poruszające.
-
Więcej
To ja już chyba naprawdę wolę te wszystkie hallmarkowe filmy, kręcone na jedno kopyto, w których bohaterka pracująca w wielkiej korporacji przyjeżdża do uroczej wioski, żeby z jakichś powodów przejąć lokalną cukiernię. Jednak zakochuje się we właścicielu, rzuca pracę i życie na Manhattanie, żeby stanąć za ladą i sprzedawać babeczki. Serio, takie produkcje mają więcej sensu i polotu niż ten film.
-
Więcej
Nowy Avatar, chociaż ma podtytuł Ogień i popiół, to niestety wypada bardziej jak Avatar: Istota wody 2 albo synteza części z 2009 roku i 2022 roku niż coś nowego w uniwersum. Trzeci film Jamesa Camerona zapadł na znaną filmową chorobę zwaną sequelozą, która charakteryzuje się przedstawianiem tego samego, ale "więcej, bardziej, mocniej". Jeśli odtwórczość i stawianie na banalny rozmach ma być nowym kierunkiem dla serii, to może lepiej, żeby jeszcze przemyślano tworzenie kolejnych części Avatarów
-
Więcej
Pennywise jest tu Czymś, co balansuje między inteligentnym, okrutnym potworem a bytem niemal abstrakcyjnym - i być może starszym niż znany nam świat. On zawsze jest o jeden krok zarówno przed bohaterami, jak i widzami. I dla niego, i dla Skarsgårda, który sprzedaje tę rolę znakomicie, obejrzałbym nawet sezony cienkie jak barszcz.
-
Więcej
Lata dziewięćdziesiąte były niewątpliwym karnawałem pomysłów i wizji w polskiej kinematografii. Z jednej strony rodzimi twórcy w końcu mogli bez ogródek demaskować i rozliczać się z okresem komunizmu, z drugiej widzowie pragnęli oglądać w kinach dzieła wzorowane na hollywoodzkich produkcjach. "Nocne graffiti" w reżyserii Macieja Dutkiewicza było zdecydowanie bliższe tej drugiej opcji. Historia głównej bohaterki i postawa jej wujka wpisywały się w kanony amerykańskiego mainstreamu.
-
Więcej
Kino - nawet jak na standardy nieobyczajnej epoki przedkodeksowej - szokujące: wychodzące od niepokojącej sekwencji otwierającej, wieńczone zaś przez zbrodnię dokonaną przez siły natury.
-
Więcej
Mimo potknięć całkiem niezły reboot, świąteczny duch i czuj duch w święta zostały zachowane.
-
Więcej
Reżyser wchodzi tu w dialog z klasyką w sposób, który mógłby zawstydzić niejednego współczesnego twórcę, a najbardziej niepokojące w jego filmie są nie skrawki martwego ciała zszyte na nowo - najstraszniejszy jest człowiek i konsekwencje jego wyborów. Del Toro z precyzją chirurga obnaża mechanizmy ludzkiej pychy. Moralny ciężar książkowego pierwowzoru wykorzystuje, by zadawać pytania, które dziś wciąż brzmią aktualnie.
-
Więcej
Zabrakło mi tu konkretu i nie mówię o łopatologii, ale o jakiś punkcie zaczepienia, jakiejś ścieżce, po której można by poprowadzić tę historię. Tymczasem ona rozchodzi się w szwach. Mam wrażenie, że pada tu dużo słów, które nie mówiąc nic.
-
Więcej
Ogromną zaletą tego filmu jest jego niejednoznaczność. Ile widzów, tyle sposobów odczytania tej historii. Oczywiście reżyserka miała swoją wizję, swój klucz do symboliki, którą ukazuje na ekranie. Lubię jednak postawę, w której odbiór dzieła staje się odbiciem emocji towarzyszących nam w momencie kontaktu z nim. To film, który nie narzuca interpretacji, lecz zaprasza do rozmowy.
-
Więcej
Niepotrzebnie zmieniająca ton - z czarnej komedii na aż zanadto poważną refleksję - opowieść o zbrodni z przeszłości, która kładzie się cieniem na współczesności.
-
Więcej
"Cicha noc..." jest nierówna i w sumie słabsza od reboota z 2012 roku, ale nie zabrakło tu kilku kapitalnych momentów. Ten z eksterminacją miłośników hasła "white power" to zdecydowanie highlight filmu.
-
Więcej
Najmocniejszym atutem filmu są świetnie wyreżyserowane, slasherowe sekwencje, z których dwie wyróżniają się szczególnie: scena w motelu oraz brutalny epizod w domku gościnnym burmistrza. "Silent Night" może pochwalić się mocną realizacją techniczną i atrakcyjną kompozycją kadrów. Zdjęcia bazują na intensywnie świątecznej palecie kolorów, co dodaje filmowi wizualnej elegancji. Atutami są też przemyślana praca kamery oraz kilka fajnie bad-assowych ujęć na operującego toporem Mikołaja.
-
Więcej
"Polowanie na muchy" Andrzeja Wajdy trochę się zestarzało i dziś nie wypada już ciekawie zarówno jeśli chodzi o metodę opowiadania, jak i konserwatywny przekaz filmu. Nie zestarzała się natomiast rewelacyjna kreacja Małgorzaty Braunek, która stworzyła wprawdzie groteskową, ale jakże fascynującą kobiecą postać. W swoich wielkich okularach przeciwsłonecznych wciąż wygląda na ekranie jak żywiołowa współczesna dziewczyna, urzekająca witalnością i urodą.
-
Więcej
Trudno odmówić Lanthimosowi, że tworząc obecnie swoją wersję tej historii, szczególnie wstrzelił się w ducha czasów - jednym z jego elementów jest dziś przecież właśnie wybuchowa mieszanka lęków przed apokalipsą z podatnością na wszelkie spiskowe teorie. Lanthimos wykracza jednak poza doraźną publicystykę, uniwersalizuje swoją ponurą diagnozę współczesności przez nawiązanie do metafory obrzędu, będącego kluczem dla odrodzenia życia - za cenę jego okrutnej metamorfozy, przetasowania gatunków.
-
Więcej
Hamnet to nie tylko historia o stracie i miłości, ale też poetycki hołd dla sztuki, która - jak natura - pozwala przetrwać to, co niewyobrażalne. Film Zhao to medytacja nad pamięcią i twórczością, a także przypomnienie, że każde słowo, jeśli zrodzi się z bólu i miłości, może stać się nieśmiertelne.
-
Więcej
Trash dla samego trashu to nie jest zły kierunek, ale niech dany film będzie śmieciem chociaż trochę ciekawym, a nie "Morderczymi zabawkami".
-
Więcej
Realizacja pozostawia sporo do życzenia, a film wygląda jak taniocha z półki direct-to-video.
-
Więcej
Scenariusz tu i ówdzie nieco kuleje, zwłaszcza gdy przychodzi do momentu rozwiązania niektórych wątków, które są moim zdaniem nieco uproszczone i przyspieszone. Historia jednak wciąga, a uroczy bohaterowie chwytają za serce i nie puszczają przez cały seans. A i po wyjściu z kina pojawia się parę kwestii do przemyślenia.
-
Więcej
Na poziomie czysto gatunkowym - tam, gdzie thriller spotyka się z kryminałem - kino dość przeciętne, ale za to rekompensowane przez ujmujący portret więzi łączącej ojca z córką.
-
Więcej
W najlepszym wypadku zmarnowany potencjał, a w najgorszym - zupełna strata czasu.
-
Więcej
Są filmy złe, są filmy bardzo złe, a potem jest "Cicha noc, śmierci noc II". Ten nieśmiertelny "horror" z 1987 roku to podręcznikowy przykład kina typu "so bad it's good" - dzieło nieskładne, na wskroś amatorskie, chwilami żenujące, a jednak uwielbiane. Osobiście stawiam ten tytuł na równi z takimi klasykami, jak "Przygody Herkulesa", "Zoltan, pies Draculi" czy "Skowyt 2: Twoja siostra jest wilkołakiem" - to idealna propozycja na bad movie night.
-
Więcej
"Wioska przeklętych" znanego reżysera Johna Carpentera to remake filmu z 1960 roku, na podstawie powieści Johna Wyndhama. W małym miasteczku wszyscy zapadają nagle w kilkugodzinną śpiączkę. Wskutek tego dochodzi do tragicznych zgonów, gdyż niektórzy śnią, prowadząc auto czy zasypiają przy włączonym grillu. Wkrótce po tym, okazuje się, że w tym samym czasie, kiedy wszyscy stracili przytomność, grupa kobiet zaszła w ciążę.
-
Więcej
Technicznie bez większego zarzutu - i bez zachwytu, aktorsko okej. Taki średniaczek.
-
Więcej
W latach osiemdziesiątych filmowcy wielokrotnie podejmowali tematykę trudnej młodzieży. Niewiele produkcji miało w sobie jednak tyle surowości, co obraz w reżyserii Penelope Spheeris. "Chłopcy z sąsiedztwa" ilustrują skutki braku kontroli i wsparcia rodziców oraz nadmierną ekspansję przemocy w mediach. Zanim świat usłyszał o "Urodzonych mordercach", kilka lat wcześniej temat nastoletnich zabójców został podjęty przez Spheeris w mocno autentycznym i realistycznym filmie.
-
Więcej
Udany horror i solidny start w reżyserskiej karierze Chrisa Stuckmanna, którego warto docenić za odwagę w mieszaniu konwencji i podgatunków. Mimo statusu debiutanta pokazuje on, że rozumie mechanikę strachu i potrafi przełożyć ją na język kina. Chyba każdy znajdzie tu coś dla siebie - mnie osobiście film przekonał jako mieszanka paradokumentu z true-crime'owym horrorem.
-
Więcej
W cieniu irlandzkich wzgórz, pośród beczenia owiec i stukotu deszczu o blaszany dach, dwóch sąsiadów wplątuje się w konflikt, który z niewinnej sprzeczki przeradza się w bezwzględną wojnę o godność, władzę i prawo do bólu. "Bez przebaczenia" - debiut Christophera Andrewsa z hipnotycznym duetem Christopher Abbott - Barry Keoghan, pokazuje, jak tłumiona latami trauma i męska duma potrafią zmienić sielską prowincję w pole bitwy, na którym przegrywają wszyscy.
-
Więcej
Zamiast klasycznego biopiku Grzegorz Krychowiak z reżyserem Janem Dybusem serwują nam dokumentalny road movie: pełną humoru, anegdot i rodzinnych rozmów opowieść o zamykaniu pewnego rozdziału i szukaniu nowych wyzwań.
-
Więcej
Ujmujące - głównie za sprawą kreacji June Squibb - kino, które balansuje na granicy pomiędzy tym, co poważne czy nawet moralnie dwuznaczne, a tym, co zabawne.
-
Więcej
Bardzo kiepsko wyszło i położyło się to cieniem na całkiem dobrym początku. Tak więc tym razem wyjątkowo podzielę swoją ocenę na dwie partie. Za pierwszą część filmu mogę dać 6 może nawet 7/10 za drugą 2/10.
-
Więcej
Pierwsza połowa filmu nawet wciąga. Tricki są ciekawe, wiarygodne i sprawnie nam objaśnione. Podobała mi się też bardzo Rosamund Pike jako główny szwarccharakter. Dobrego aktora można poznać po tym, że nawet w takiej niewymagającej produkcji daje z siebie sto procent i to doskonale widać na jej przykładzie.
-
Więcej
Już przed premierą pojawiły się głosy oburzonych widzów, chcących zbojkotować film jako "bezczelne satanizmy" i "atak na katolicką wiarę". Sam "Syn przeznaczenia" nie jest tak ciekawy, jak pieniactwo, które wywoła, ale warto pójść na niego do kina. Choćby po to, by symbolicznie stanąć po stronie wolności artystycznej i przypomnieć, że to widz - nie wściekły tłum - powinien decydować, co chce zobaczyć na dużym ekranie.
-
Więcej
Dobre dziecko bierze na warsztat obowiązek wynikający z opieki nad rodzicami i... ubiera go w cekiny, perukę i wysokie obcasy. Reżyser Ong Kuo Sin serwuje nam słodko-gorzki koktajl, który choć momentami niebezpiecznie balansuje na granicy melodramatu, ostatecznie skutecznie uderza w odpowiednie tony.
-
Więcej
Właściwie to kolejna opowieść, która staje się eksploatacją znanej marki, jednak jest to eksploatacja z klasą, po dekadzie i nie dotyczy serii, która wyciskana jest jak cytryna. To i wszystkie trafione wybory podjęte podczas realizacji tego sequela sprawiają, że mamy do czynienia z najlepszą kontynuacją, jaką wydał Disney od naprawdę kilku lat.
-
Więcej
Niektóre filmy funkcjonują w historii kina jak miłosny pomnik sławnej aktorskiej pary. Oprócz słynnego "Basenu" z Romy Schneider i Alainem Delonem można tu wymienić również "Ucieczka gangstera" z 1972 roku. To na planie tego obrazu poznali się bowiem Ali MacGraw i Steve MacQueen, by w kolejnych latach stworzyć jedno z najpopularniejszych hollywoodzkich małżeństw. W filmie Sama Peckinpaha oboje wyglądają zjawiskowo, stanowiąc prawdziwe ikony stylu lat 70.