Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
  • Tak posrany film, że nie chcę wiedzieć, co jeszcze Jordan Peele kryje w swojej główce, ale także tak fantastycznie przemyślany, zagrany i napisany horror, że chcę wiedzieć, co jeszcze Jordan Peele kryje w swojej główce. Połączenie fenomenalnie wygranego napięcia z częstym i gęstym humorem, który wynika zarówno z samej sytuacji, jak i z charakterów postaci (scena obydwóch "home invasion" - majstersztyk!!!). Groteska w stanie czystym, perfekcyjny horror i genialna zabawa formą i gatunkiem.

  • Oj Peele,co Ty z Nami robisz,jak swego czasu Hitchock-myślimy,że dostaniemy typowy horror z dobrze sprawdzoną historią a tutaj co scena to niespodzianka.Odwołań do kinematografii horroru jest tu na pęczki,odniesień do popkultury jeszcze więcej.Szalenie inteligenty scenariusz-inni stwierdzą,że to istny chaos,a jego tutaj praktycznie brak,wszystko wyważone i zabójczo przemyślane-smaczków/odwołań co nie miara.Była to dla mnie wspaniała uczta,szalona,ironiczna,pełna swojego pokręconego wdzięku.BRAWO

  • Jordan Peele to przykład reżysera, który jest zawsze o dwa kroki przed widzem i czeka za rogiem na jego reakcję. Przerażająco mądrze wykonany film. Chapeau bas!

  • Do rozkminiania przez dobre kilka dni. Zabawne, straszne, intrygujące, wielowymiarowe. Horror najlepszego sortu.

  • Reżyser #GetOut, Jordan Peele, przy tworzeniu #Us nie osiadł na laurach (jak np. M. Night Shyamalan) i dostarczył ponownie widzom bardzo dobrą pozycję. Całość trzyma w napięciu, ma naprawdę interesujące główne postacie (na których ci zależy), film zrealizowano świetnie oraz posiada posiada sprawnie poprowadzoną i ciekawą fabułę. Co prawda zakończenie raczej może popsuć nieco odbiór całości, ale to nie zmienia faktu, że to kolejna udana pozycja od Peele'a, na którą warto się wybrać do kina.

  • Peele'a tworzy dzieło jeszcze lepsze od swojego debiutanckiego "Get Out", bawiąc się konwencją gatunków, schematami i wrzucając w kadry mnóstwo ester eggów będących dla osoby obeznanej w świecie popkultury prawdziwą skarbnicą do zabawy z ich rozszyfrywania. Nie brakuje tutaj poruszenia społecznych tematów tyle, że tym razem otwartość interpretacyjna jest o wiele większa. Trzyma w napieciu, angażuje a scena "tańca-walki" - złoto! Znakomite kino, znakomita Lupita i znakomity Jordan.

  • Film jest czymś nowym. Ludzi którzy lubią wielki rozlew krwi film nie zaciekawi. Ludzie którzy lubią horrory i stawiają na fabułę na pewno się się spodoba. Film doskonale napisany jak i zrealizowany. Jest dużo zwrotów akcji i niesamowite zakończenie. Świetna obsada i równie dobry reżyser. Film jest jednym z najlepszych horrorów w 2019. Jednak film "Halloween'' z 2018 mi się o wiele bardziej podoba, lecz film wart zobaczenia.

  • Jordan Peele to naprawdę łebski gość - umiejętnie bawi się konwencją, sprawnie żongluję gatunkami, potrafi zbudować atmosferę niepokoju, a w tym wszystkim znajduje jeszcze miejsce na groteskę czy komentarz społeczny dotyczący amerykańskiego społeczeństwa. "Us" to zdecydowanie pokręcony film, choć kompletnie niezaskakujące zakończenie - pozostawiające kilka nieścisłości - sporo mu z tego uroku zabiera.

  • art

    Genialny wizualnie, przebogaty w możliwości interpretacji.

  • Równie mocno trzymający w napięciu i tak samo zabawny oraz przemyślany jak Get Out. Jedyne co sprawia, że jest nieco gorszy od tamtej produkcji to zakończenie.

  • Jeśli oczekujecie czegoś w stylu „Uciekaj” to nie macie racji. „To my” to film, który czerpie ze slasherów, aż za bardzo, a klimat w jakim się obraca jest lekko mniej tajemniczy niż „Uciekaj”, ale bardziej horrorowy. Zakończenie niezwykle skłania do myślenia, a Lupita Nyong’o to faktycznie tegoroczna Toni Colette. Jordan Peele robi to. ZNOWU.

  • Niestraszny i średnio śmieszny traktat o kondycji dzisiejszej Ameryki, zdominowanej przez złe strony ludzkich charakterów. Zachwyty krytyków mocno przesadzone.

  • Horror który potrafi porządnie przestraszyć ale i nie sztucznie rozluźnić atmosferę. Bohaterowie dobrze i wyraźnie napisani, ich poczynania są wyjaśnione ich charakterem i osobowością. Myślą logicznie a czasami lepiej od widza. Muzyka daje ci ten dreszcz na karku podczas budowania napięcia który jest cholernie dobry. Sama gra aktorska wypadła świetnie (szczególnie młodych aktorów). Sama historia jest groteskowa i intrygująca, lecz pod koniec daje nam zbyt jasne odpowiedzi na niektóre pytania.

  • Red

    Absurdalne oraz nadęte dzieło, zupełnie pozbawione klimatu przez nieustanne wtrącanie czerstwych żartów. Wydaje mi się, że reżyser na fali sukcesu, świetnego oraz innowacyjnego swoją drogą horroru "Uciekaj", mocno przekombinował w swoim najnowszym dziele. Podczas seansu nie czułem praktycznie żadnych emocji, nie śmieszył, nie trzymał w napięciu i nie zmuszał do refleksji. Gra aktorska również pozostawiała wiele do życzenia, oczywiście pomijając świetną Lupitę oraz Moss.

  • Takie horrory chce się oglądać i pamięta się o nich przez lata.

  • po ogladnieciu trailera to wyglada na ciekawy i oryginalny , pretendent do najlepszego horroru w 2019

  • Jeszcze bardziej szalony i pokręcony niż "Uciekaj". W pierwszej połowie umiejętnie budował napięcie, ale z czasem za bardzo skręcał w stronę "Wysypu żywych trupów", przez co tracił na grozie. Za to końcowe sceny - kozak!

  • Nie wiem co bierze Jordan Peele, ale to działa. Film jest nieźle zakręcony, ale w tym pozytywnym znaczeniu. Świetna realizacja, dobra muzyka, a aktorstwo to mistrzostwo.

  • Peele, geniuszu! Oryginalne połączenie horroru i komedii, prostej fabuły z ważnym przesłaniem, powoduje, że ma się wrażenie oglądania paru filmów na raz. Może przestraszać, może wcale tego nie zrobić – to jednak nie ma znaczenia, gdy odkrywa się kolejne rewelacje, które przyszykował reżyser. Świetne aktorstwo, gra światłem i doskonale dobrana muzyka, pozwala rozkoszować się dziełem Peela, długo po seansie. "Get out!", "Us", czekamy na więcej, Jordan!

  • Zostawia z mnóstwem niewygodnych pytań. Podejrzewam, że uzyskane odpowiedzi nie okażą się zbawienne...

  • Drugie dzieło Peele, jeszcze mocniejsze niż poprzednie. Ponownie pokazał, że nie potrzeba jumpscare'ów żeby budzić grozę. Niepokojący film "home invasion", przechodzący w psychodeliczny horror z otwartym zakończeniem i wieloma możliwościami interpretacyjnymi. Czekam na więcej od tego pana.

  • Peele to ma nasrane w głowie. Ale to dobra sraka. Nieprzewidywalny, jumpscare'y tutaj faktycznie działają jak powinny. Aktorstwo jest cudne, Lupita jest świetna w roli matki badassa, reszta też jest fenomenalna. A muzyka...o ja cie uj. Muzyka odwala perfekcyjną robotę, jebane Fuck the Police w trakcie pełnej napięcia scenie i remix I got 5 on it z trailera podczas finału. Ten film długo mi zostanie w pamięci. Jeszcze po żadnym horrorze nogi mi się nie trzęsły. Panie Peele, pan geniusz jesteś.

  • Nie lubię horrorów i tylko czasami zdarzają się wyjątki które dla mnie są godne uwagi. A najnowszy film Peelea jest na pewno jednym z nich. Trzyma w napięciu do końca, postacie bardzo sympatyczne i świetnie zagrane oraz świetna muzyka i zdjęcia. Polecam bardzo!

  • Niemal dwie godziny nieustannego i podskórnego budowania napięcia, które współgra z muzyką i humorem dając też możliwość licznym interpretacjom. Esencja kina 8+

  • Peele dojrzewa jako reżyser i scenarzysta. Mam zarzuty do łopatologii zakończenia oraz pewnego rozwiązania fabularnego, ale to kawał świetnego kina grozy.

  • Treść ciekawsza, niż w Get Out. Trochę za długo w środku filmu nie dowiadujemy się niczego nowego i oglądamy średniej jakości akcyjniak. Zakończenie na +.

  • Aktorsko jest cudowny, jeśli chodzi o moje odczucia, było za dużo na siłę wpychanych symboli czyt. Króliki, które aż kuły w oczy i mózg, ale co się wybałem to moje.
    Lupita Nyongo cudowna w roli głównej bohaterki, a plotwist, którego z czasem trwania filmu się domyśliłem, był naprawdę ciekawym zabiegiem Sza Po Ba Jordan Peele

  • Drugi oryginalny film Jordana Peele’a, który wnosi dużo świeżości w gatunek horroru. Doskonale zagrany i zrealizowany, wizyta w kinie obowiązkowa.

  • nie mam słów, które mogłyby opisać zachwyt, bo tych słów będzie więcej niż 160 znaków, zakochałem się.

  • Szanuję Peele'a za inteligentnych horrorowych bohaterów i umiejętne wplatanie humoru. Scena tańca przy dźwiękach zremiksowanego "I Got 5 On It" to jedna z najlepszych, jakie widziałam ostatnio w kinie. Rewelacyjny koncept, który niestety rozjeżdża się w szczegółach i za dużo podaje wprost. Lubię, ale "Get Out" lepsze.

  • Nawet jesli nie odniesie sukcesu podobnego
    co Uciekaj ,nie znaczy ze jest od niego słabszy.
    To My to inny film ,zaskakujący swoją oryginalnością i pomysłowością a zarazem
    mroczna i niepokojąca wizja współczesnej
    zniewolonej Ameryki i zmanipulowanego
    społeczeństwa.
    Popisowy godny wyróżnień wyczyn aktorski
    Lupity N Ongo i znakomita podkrecajaca
    atmosferę oprawa muzyczna

  • "There was a girl and the girl had a shadow".

  • Świetny thriller, potrafi zbudować napięcie i rozładować je w najlepszym momencie, działa tak na poziomie dosłownym jak i symbolicznym. A 'I got 5 on it' już zawsze będzie mi się kojarzyło z tajemniczą rodziną na podjeździe.

  • Najkrótsze dwie godziny mojego życia. Jordan mistrzu czekam na więcej.

  • Peele'a tworzy dzieło jeszcze lepsze od swojego debiutanckiego "Get Out", bawiąc się konwencją gatunków, schematami i wrzucając w kadry mnóstwo ester eggów będących dla osoby obeznanej w świecie popkultury prawdziwą skarbnicą do zabawy z ich rozszyfrywania. Nie brakuje tutaj poruszenia społecznych tematów tyle, że tym razem otwartość interpretacyjna jest o wiele większa. Trzyma w napieciu, angażuje a scena "tańca-walki" - złoto! Znakomite kino, znakomita Lupita i znakomity Jordan.

  • Porąbany koncept czyli coś co uwielbiam. Szkoda tylko, że ostatecznie dostajemy wszystko wyłożone wprost. Można było subtelniej panie Peele. Ale i tak jest moc!

  • 8,5. Ten film ma szansę stać się kultowym. Mówię Wam. Ma swoje drobne problemy, ale bałem się wracać do domu, bo uwierzylem, że tam będzie na mnie czekał On.

  • Jordan Peele to jeden z najciekawszych reżyserów i scenarzystów. Bardzo dobre zakończenie.

  • Strach się bać. Tylko co się stało z nieodłącznym atrybutem Amerykanów - bronią palną.

  • Przez absolutnie cały film pociły mi się ręce. To w jaki sposób Peele buduje napięcie i strach u widza to czyste mistrzostwo. Do tego postacie sympatyczne jak nie wiem co,nastrojowa muzyka i cudne aktorstwo.

  • Oglądałem zjarany także ogólna percepcja chyba była zaburzona. Mimo wszystko podobał mi się ten zwariowany filmowy miszmasz.

  • Świetna metafora, to o wiele więcej niż zwykły film.