Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.

Kolejne 365 dni

2022 Film
2.0 10.0 0.0 12
Bardzo negatywnie oceniony przez krytyków
1.1
Bardzo negatywnie oceniony przez użytkowników

Związek Laury i Massimo wisi na włosku. Para stara się przezwyciężyć problemy z zaufaniem i nieustępliwym Nacho, który próbuje ich rozdzielić.

  • Recenzje popularnych krytyków

    • Myślałem, że już niżej nie da się upaść niż w poprzedniej części, ale się myliłem. Twórcy "Kolejnymi 365" dniami udowodnili mi, że można jeszcze gorzej poprowadzić film. Wypatroszyć go z jakiejkolwiek fabuły i sensu. Jeśliby się uprzeć, to cały ten film można by było skondensować w 8 minut i dorzucić do poprzedniego jako zakończenie. Niestety, twórcy tak nisko cenią widzów, że myślą, że wystarczą im tylko ładni ludzie i muzyka, by przykuć ich do telewizora na prawie dwie godziny.

      Więcej
    • Umęczyłam się strasznie - zarówno podczas oglądania, jak i podczas pisania.

      Więcej
    • Ten film, co jest prawdziwą sztuką, jest jeszcze bardziej żaden niż Ten dzień i to w absolutnie każdym elemencie. Tam przecież, choć przez cały dość długi metraż nie działo się absolutnie nic, to można było chociaż sprowadzić do mema fenomenalną scenę z golfem czy to cudownie absurdalne zakończenie. Jeśli liczyliście na powtórkę albo kilka nowych tego typu momentów, muszę Was rozczarować. Tym razem Massimo i spółka tylko przelecą przed oczami. Przez godzinę i 53 minuty.

      Więcej
  • Recenzje popularnych użytkowników

    • Uwielbiam ten moment, kiedy Massimo szykuje się do uprawiania seksu z Laurą i mówi wtedy: "It's MASSIMO time!". Wtedy poczułem, że to jest prawdziwe KINO.

    • Po raz 3 popełniłem tę zbrodnię i liczę,że ostatni.Twórczość wybitnego trio Lipińska-Białowąs-Mandes powinna być zakazana a nie promowana.Toksyczna produkcja która od pierwszej minuty irytuje,sprawia,że widz pęka ze śmiechu że coś tak żenującego widzi a jednocześnie ma to wewnętrzne poczucie wstydu i (mówiąc wprost) zeszmacenia,że w ogóle to ogląda mimo,iż nikt mu nie kazał.Ale jedno co mogę stwierdzić-że Lipińska konsekwencje dąży do swoich celów i za to gdzieś "szapoba".Ale film ... PORAŻKA.

    • powoli fabuła zmusza przeobrażenie się z erotycznego melodramatu w dramat obyczajowy, z czym twórcy sobie radzą słabo, ale i tak lepiej niż we wcześniejszych częściach, ze scen seksu najlepszy ten zbiorowy w stylu sado-maso, recenzja: https://www.wodaiogien.com/single-post/kolejne-365-dni-sado-maso-ocena-5-10

    • No co, powtórka z rozrywki. 2-godzinna, teledyskowa męczarnia z nieistniejącą historią oraz kuriozalną konkluzją.

    • Straciłem wiarę w tę serię, bo mając niezły komediowy kontent w rękach, a przejść na te papierowe smutki i wytartą z choćby krzty oryginalności fabułę, to jednak trzeba nie mieć wyczucia obrazu filmowego pani Białowąs i panie Mandes. Nie pozdrawiam.

  • Najlepsze recenzje użytkowników

    • Po raz 3 popełniłem tę zbrodnię i liczę,że ostatni.Twórczość wybitnego trio Lipińska-Białowąs-Mandes powinna być zakazana a nie promowana.Toksyczna produkcja która od pierwszej minuty irytuje,sprawia,że widz pęka ze śmiechu że coś tak żenującego widzi a jednocześnie ma to wewnętrzne poczucie wstydu i (mówiąc wprost) zeszmacenia,że w ogóle to ogląda mimo,iż nikt mu nie kazał.Ale jedno co mogę stwierdzić-że Lipińska konsekwencje dąży do swoich celów i za to gdzieś "szapoba".Ale film ... PORAŻKA.

    • No co, powtórka z rozrywki. 2-godzinna, teledyskowa męczarnia z nieistniejącą historią oraz kuriozalną konkluzją.

    • Uwielbiam ten moment, kiedy Massimo szykuje się do uprawiania seksu z Laurą i mówi wtedy: "It's MASSIMO time!". Wtedy poczułem, że to jest prawdziwe KINO.

    • (0) Tu już nawet nie ma seksu, ni ma nic, proszę Państwa. Dobrnęliśmy do oceny 0, co dalej? Nakręcili to tylko po to żeby sobie pojechać do Nowego Jorku.

    • Po obejrzeniu zwiastunu, twierdzę że 3 część jest lepsza od 2 części.