Midsommar. W biały dzień

2019 Film

Bardzo pozytywnie oceniony przez wielu krytyków, uznany

7.8

Bardzo pozytywnie oceniony przez użytkowników

  • Anuluj
  • 0/500
Młoda para w czasie wakacji odwiedza odizolowaną od świata szwedzką wioskę. Wkrótce dowiaduje się o ekscentrycznych miejscowych tradycjach.
7.8 10.0 0.0 59
Bardzo pozytywnie oceniony przez użytkowników
  • 93%
    pozytywnych
  • 59
    obejrzało
  • 18
    recenzji
  • 59
    ocen
  • 55
    pozytywnych
  • 4
    negatywne
  • 8
    To dość trudne przeżycie,niezrozumiałe początkowo.Jednak to kino wysokich lotów,wielowymiarowe,z dużą dozą interpretacji,analizy nie tylko psychologicznej ale również socjologicznej-mówimy tu wciąż o horrorze-co jest dla mnie fenomenem.Jednak to nie dla każdego,po dwóch dniach dopiero zebrałem się w sobie żeby COŚ zrozumieć z tego co widziałem-uwielbiam filmy,które pozostawiają Cię w takiej pustce-i samemu trzeba dojść do tego jak czasem nie rozumiemy rzeczy które podaję się Nam prosto z mostu.
  • 9
    Ari Aster to chyba najlepszy reżyser "współczesnych" horrorów. Co on ma w głowie! Stopniowo rosnące napięcie przez cały film i poczucie niepokoju do takiego stopnia, że widz przyzwyczaja się do tego co się dzieje. Wszystko otoczone fenomenalnymi zdjęciami i muzyką. Nie zapominając, że to horror dziejący się w dzień. Półka wyżej od Hereditary i z pewnością zostanie w głowach na długo.
  • 8
    W pewien sposób Wicker Man XXI wieku (i nie mówię o tym remake'u z Cage'm, zapomnijmy o tamtym czymś), który ma jednak w sobie własny charakter. Horror nie polegający na straszeniu co 5 sekund jumpscare'ami, a zamiast tego posiada unikalny klimat. Mocno specyficzny film, który mi przypadł do gustu.
  • 8
    Niejednoznaczny film gatunkowo, który mocno podzieli widownię, ale mnie zachwycił. Wydawałoby się, że to dziwny, choć dość prosty w założeniu Wicker Man XXI wieku, jednak Midsommar skrywa w sobie więcej. Poza tym ciężko mi nie szanować Astera za wiele poukrywanych w tle smaczków oraz tego jak sprytnie unika rzeczy typowych dla horrorów, żeby w własny, unikalny sposób straszyć.
  • 7
    Red
    Ciężki orzech do zgryzienia. Z jednej strony mamy niesamowite audiowizualne doznania (łatwo mnie tym kupić), świetną pracę kamery, klimat, odważne łączenie gatunków (może nawet nieco zbyt odważne), perfekcyjną dbałość o detale oraz bardzo dobre elementy gore. Z drugiej, cała ta oprawa, poza paroma wyjątkami, nie angażuje w takim stopniu jak powinna - często się nudziłem. Każde zachowanie było w zbyt prosty sposób tłumaczone narkotykowym tripem - nie satysfakcjonuje mnie takie rozwiązanie.
  • 9
    Ari Aster zdecydowanie polubiłby się z Jagodą Szelc! Genialne zdjęcia, niesamowity klimat i wielka kreacja aktorska Florence Pugh! Gorąco polecam!
  • 8
    Podróż w przepięknie przerażający festiwal fascynacji i niepokoju, zakończony może nawet za bardzo schizową schizą. Przez 95% czasu płynie tak jak powinien.
  • 7
    Mroczna baśń ludowa, która potrafi zmrozić krew w żyłach. Świetne zdjęcia, klimat, muzyka i wielkie brawa dla odtwórczyni głównej roli! Ari Aster udowadnia, że "Dziedzictwo" nie było "szczęściem debiutanta". Bonusowo należy dodać, że film zawiera jedną z dziwniejszych scen seksu jakie widziało kino....
  • 6
    Obraz hipnotyzuje zarówno stroną wizualną jak i ścieżką dźwiękową, zmusza do refleksji, jest kapitalnie zagrany przez tę osobę, która błyszczeć tu powinna, a i samej wizji twórczej nie sposób odmówić oryginalności. Nie wszystko jednak poszło zgodnie z planem, lub –co gorsza– było dokładnie takie jak zaplanowano, a sam pomysł okazał się dziurawy.Jest nieźle, choć poprzeczka zawieszona została chyba zbyt wysoko. https://pisanepopijaku.pl/ten-o-wojnie-swiatow-czyli-midsommar-w-bialy-dzien-recenzja/
  • 8
    Jestem świeżo po seansie, jeszcze nie do końca wiem co widziałem, ale... Cudowna Florence Pugh, znakmoity Ari Aster i perfekcyjny Paweł Pogorzelski. Kino otwarte na interpretacje, rozciągnięte, doskonale wyważone pomiędzy tym co komiczne a tym co straszne, urokliwa i minimalistyczna scenografia oraz ogromne serducho za klimatyczną muzykę. O czym jest i co chce przekazać? Zależy tylko od widza. Sam chyba jestem jeszcze po grzybkach, czy cokolwiek oni tam brali. Chętnie zażyje raz jeszcze!
  • 10
    W trakcie seansu wstrzymuje się oddech, ponieważ wszystko jest majestatycznie ukazane, a gdy już jest koniec czuć przerażenie, niemoc i lęk. Kogel mogel wątków, od głupoty Amerykanów po dramatyczną sytuację głównej bohaterki, by połączyć wszystko obscenicznymi obrządkami. Aster to geniusz, nadaje gatunkowi zupełnie inny styl i świetnie sprawdza się to na dużym ekranie.
  • 8
    Rozkręca się powoli, po czym - cały na biało - wchodzi na pełnej. Doznanie estetyczne (cóż za światło!), całkowicie oderwane od znanej nam kultury, pozwalające patrzeć nieco z boku, jak wygląda duszenie się w toksycznych relacjach.
  • 8
    Wizualna perła filmowa. Fabuła jednak trudna do zaakceptowania. Recenzja: https://www.wodaiogien.com/single-post/2019/07/09/Midsommar-W-bia%C5%82y-dzie%C5%84-%E2%80%93-Szwedzka-sekta-ocena-810
  • 7
    Wszystko co dzieje się w ekspozycji zapowiada jednak trochę inny film. Oczywiście jest to zapewne świadomy zabieg, ale Aster zamiast zagęszczać atmosferę w 'Hardze' rozrzedza ją. I z jednej strony to ciekawy zabieg, bo tworzy bardzo specyficzny świat, który nie daje się klasycznie poznać. Historię trzeba czytać między wierszami, bo jeśli przyjmiemy fabułę bardzo dosłownie, to zapewne straci ona sens. Walka z traumą jeszcze chyba nigdy nie była tak... no właśnie, jaka? To cały kochany Aster.
  • 9
    Totalnie wkręciłam się w to, co mogła czuć postać grana przez Florence. Ogromne napięcie, zły trip i dramat, aż odczuwałam nudności. Świetnie.
  • 8
    Montaż w punkt, muzyka, gra luster w pierwszej części filmu, mocne 8
  • 7
    Wizualna uczta, niepokojąca muzyka, znakomity dźwięk i dobra gra aktorów. Jak dla mnie zbyt prosta fabuła.