Aktualizacja serwisu! Seriale, dziennik obejrzeń, "moja strefa", import i eksport, komentarze, konwersacje i wiele więcej. Sprawdź

janwojciech

Użytkownik
  • Wojciech Wie
  • Ostatnia aktywność: 5 listopada 2019
  • Dołączył(a): 23 września 2018

Ostatnio obejrzane

Najwyżej ocenione

  • 9

    Ari Aster zdecydowanie polubiłby się z Jagodą Szelc! Genialne zdjęcia, niesamowity klimat i wielka kreacja aktorska Florence Pugh! Gorąco polecam!

  • 9

    Największe szaleństwo roku ale całkowicie satysfakcjonujące! Kino prowokujące, niepokorne, odważne i pulsujące energią.

  • 9

    Jeśli komuś, tak jak mnie, podobały się takie produkcje jak „Dziewczyna z szafy” czy „Ostatnia Miłość na Ziemi” lub też ma dość cukierkowych, banalnych i przewidywalnych opowieści o miłości to istnieje spora szansa, że „Samotność liczb pierwszych” przypadnie mu do gustu. Mamy tu bowiem bohaterów, z którymi można się identyfikować świetne kreacje aktorskie oraz naprawdę ciekawą, subtelnie opowiedzianą historię, która pozostaje w głowie po seansie.

  • 9

    Połączenie "Króla Komedii" z "Taksówkarzem" doprawione nutką bieżącego komentarza społecznego dało mocne i porażające studium obłędu oraz prawdopodobnie najlepszy film komiksowy w historii! Phoenix daje popis kosmicznego aktorstwa. Jego Joker może śmiało konkurować z tym, jakiego wykreował nieodżałowanej pamięci Heath Ledger. Wybaczcie jednak, ale nie będę ich bezpośrednio porównywał, bo to kompletnie różne wizje.

Najniżej ocenione

  • 2

    Nie wiem co za geniusz wpadł na pomysł zekranizowania creepypasty modnej z pięć lat temu. "Slenderman" to bez wątpienia najgorszy film roku. Nieciekawi bohaterowie i zero napięcia. Zamiast straszyć, skutecznie usypia.

  • 4

    Całkiem niezły klimat i charyzmatyczna Florence Pugh nie robią niestety dobrego filmu. Choć i tak jest lepiej niż można się było spodziewać.

  • 4

    Nic tak nie boli jak zmarnowany potencjał. Literacki pierwowzór był rewelacyjny, trzymał w napięciu, wciągał a przede wszystkim stanowił praktycznie gotowy scenariusz. Dodatkowo udało się zebrać naprawdę świetną obsadę (Michael Fassbender, J.K. Simmons czy śliczna Rebecca Ferguson) a za kamerą stanął utalentowany Tomas Alfredson (m.in. kapitalny „Szpieg”). Można więc było śmiało oczekiwać, że „Pierwszy Śnieg” będzie dziełem co najmniej udanym. A jednak tak się nie stało.

  • 5

    Muzyka Queen jak zawsze brzmi genialnie, ale fakt, jak Mercury został przedstawiony jest ogromnym świnstwem.

Najbardziej odrębnie ocenione

  • 9

    Rozkoszny pastisz kina grozy klasy Z z jego idiotycznymi antagonistami, kulawymi dialogami czy nielogicznym zachowaniem bohaterów, a przede wszystkim jako wielka postmodernistyczna zgrywa z widzów. Należy zatem pogodzić się z tym, że wydarzenia na ekranie niczym tytułowa opona toczą się swoim rytmem i pozwolić dać się uwieść tej pozycji jak najpiękniejszej dziewczynie. Ja osobiście jestem absolutnie zakochany w tym filmie i chętnie do niego wracam, kiedy tylko mam taką możliwość.

  • 9

    Największe szaleństwo roku ale całkowicie satysfakcjonujące! Kino prowokujące, niepokorne, odważne i pulsujące energią.

  • 9

    Jeśli komuś, tak jak mnie, podobały się takie produkcje jak „Dziewczyna z szafy” czy „Ostatnia Miłość na Ziemi” lub też ma dość cukierkowych, banalnych i przewidywalnych opowieści o miłości to istnieje spora szansa, że „Samotność liczb pierwszych” przypadnie mu do gustu. Mamy tu bowiem bohaterów, z którymi można się identyfikować świetne kreacje aktorskie oraz naprawdę ciekawą, subtelnie opowiedzianą historię, która pozostaje w głowie po seansie.

Najlepsze recenzje

  • 9

    Ari Aster zdecydowanie polubiłby się z Jagodą Szelc! Genialne zdjęcia, niesamowity klimat i wielka kreacja aktorska Florence Pugh! Gorąco polecam!

  • 8

    Bardzo podobał mi się sposób w jaki Smarzowski podszedł do zagadnienia. Bo choć z jednej strony zabrakło mi tu większego zniuansowania i podkreślenia, że nie wszyscy księża błądzą, jednak z drugiej strony stworzył obraz na tyle mocny i sugestywny, iż udało mu się sprawić, że jestem głęboko poruszony tym, co zobaczyłem.

  • 9

    Połączenie "Króla Komedii" z "Taksówkarzem" doprawione nutką bieżącego komentarza społecznego dało mocne i porażające studium obłędu oraz prawdopodobnie najlepszy film komiksowy w historii! Phoenix daje popis kosmicznego aktorstwa. Jego Joker może śmiało konkurować z tym, jakiego wykreował nieodżałowanej pamięci Heath Ledger. Wybaczcie jednak, ale nie będę ich bezpośrednio porównywał, bo to kompletnie różne wizje.

  • 9

    Obraz, który nie każdemu przypadnie do gustu. Ja jednak gorąco polecam ponieważ doskonale stopień do jakiego współczesne społeczeństwo zanurzone jest w popkulturowej pustce, której usilnie staramy się nadać sens i znaczenie. Warto podkreślić kapitalną kreację Andrew Garfielda oraz klimat przypominający dokonania Davida Lyncha. Chętnie obejrzę drugi raz i zdecydowanie będę śledzić dalsze poczynania Davida Roberta Mitchella.

Średnio ocenia o 0.9 wyżej niż inni użytkownicy