Portret kobiety w ogniu

2019 Film
Bardzo pozytywnie oceniony i uznany przez krytyków
7.7
Bardzo pozytywnie oceniony przez użytkowników

Francja, 1760. Marianne, malująca na zlecenie, musi wykonać portret młodej damy bez jej wiedzy.

  • 9

    Głuchy krzyk wyzwolenia, kontemplacja piękna obrazów w atmosferze tajemnicy, czasem nawet grozy. Kino zmysłowe i intrygujące jednocześnie. Piękne dialogi.

  • 9

    Hipnotyzujący, sensualny i wyjątkowo subtelny. Już na początku ustala precyzyjne reguły gry, do której zaprasza bohaterki oraz widza - zwracaj uwagę na detale, niuanse, mikroekspresje, daj wyobraźni wskoczyć na pełne obroty. Emocjonalna bomba, która aż prosi się o seans w zaciszu domowym, z towarzystwie kocyka i gorącej herbatki. Jeśli opowiadać o miłości i pasji, to właśnie tak.

  • 9

    Subtelny i elegancki portret kobiecości, którego emocje rozpalają ekran w każdym ujęciu

  • 9

    Przepięknie sfotografowany, znakomicie zagrany, wysublimowany, hipnotyzujący i niesamowicie zmysłowy obraz o rodzącym się uczuciu oraz próbie uchwycenia tego, co nieuchwytne. Jestem absolutnie zachwycony wykreowaną przez Céline Sciammę atmosferą dlatego "Portret kobiety w ogniu" to zdecydowanie jeden z moich ulubionych filmów tego roku!

  • 8

    Piękne kadry i odpowiednio dobrana muzyka doskonale budują klimat intymnego obrazu, pięknie malowanego aktorskimi kreacjami. Fabuła niezbyt skomplikowana i oryginalna, ale film broni się artyzmem i subtelną elegancją, głęboką psychologią, gęstwiną emocji i rewelacyjnymi nawiązaniami malarskimi.

  • 9

    Wspaniałe kreacje, cudowne zakończenie. Urzekające, kino pełne głębokich emocji.

  • 9

    Francuski dramat budzi skojarzenia z niezwykłym „Phantom Thread”. Ten film jest jak motyl, potrzebuje czasu na przeobrażenie, lecz kiedy już rozwija skrzydła, staje się piękny. O taką perełkę nic nie robiłem.

  • 10

    Wyzwoleńczy płomień miłości w świadomości o nadchodzącym rozstaniu. Niczym najpiękniejsze obrazy wpływające na każdy zmysł w nastroju tajemnicy. Wielkie kino.

  • 8

    Francuzi strzelili sobie w kolano nie wystawiając tego dzieła do Oscarów

  • 2

    Historia przewidywalna, nudna, płytka, trywialna i kiczowata. Zero symbolizmu czy tematów naklaniajacych widza do refleksji. W efekcie dostajemy akcję w całości podaną na skromnej tacy. Po obejrzeniu miałam wrażenie, że scenariusz napisała 15-latka na nudnej lekcji. Jedynym plusem są dobrze skomponowane kadry i oświetlenie przy pomocy świecy/kominka

  • 9

    Filmweb Offline '19. Budzące się uczucie. Burza, Orfeusz i strona 28. O kobietach, ich roli i wyborze. Mocno symboliczny i płynący. Ostatnie pożegnanie wyborem.

  • 7

    Lubię ten film za to jak wygląda. Fantastyczna warstwa wizualna, kolory, scenografia, kostiumy i aktorki od których nie można odciągnąć wzroku. Nie lubię natomiast głównie za to, że Sciammie zabrakło tutaj konsekwencji, którą miał Wook Park w "Służącej". Reżyserka ma zaciągnięty hamulec ręczny i to widać, bo postaci, chemia i zresztą wszystko co dotyczy głównego wątku aż prosi się, żeby jeszcze bardziej wybrzmiało. Nie jestem też fanem epilogu, ale emocje raczej prawdziwe i kilka scen klasa.

  • 9

    Filmowa filiżanka herbaty. Takiej z imbirem, miodem, miętą, cytryną, intymnością, wrażliwością, desperacją i kruchością ludzkiej psychiki. Pod kocykiem.

  • 8

    NH'19. będzie wkrótce wymieniany jednym tchem wśród najpiękniejszych ekranowych historii miłosnych oraz kultowych pozycji w kinie LGBT.

  • 7

    Troszkę zawód bo miał być jeden z lepszych filmów roku, a jest tylko ok. Historia taka sobie, zdjęcia, muzyka, kostiumy, klimat - faktycznie pierwsza klasa.

  • 7

    Melodramat gatunkiem potężnym, bo zawsze zakochiwanie się jest inne. Wątki poboczne pomagają historii wiodącej.

  • 9

    Portret kobiety w ogniu to wyborna paleta malowniczych kadrów, precyzyjnych dialogów i prawdziwie palących emocji. Choć w zupełnie innej tonacji, tematycznie podobny do zeszłorocznej "Faworyty" Lanthimosa. Dojrzałe kino wysokiej klasy, nagrodzone w Cannes Złotą Palmą za najlepszy scenariusz. To jeden z najlepszych filmów mijającego roku. Zdecydowanie jestem na TAK!

  • 8

    Zmysłowy, intymny, a do tego najpiękniej namalowany film o kobiecości i pożądaniu.

  • 8

    Przepiękna opowieść o miłości, oparta na subtelności i spojrzeniach. Oto dowód, że feministyczne filmy mogą być lepsze i nie tak banalne jak "Faworyta".

  • 7

    Świetne aktorstwo, film dobrze się ogląda, ostatnia scena zapiera (dosłownie) dech w piersiach ale to nic więcej jak tylko melodramat o miłości "niemożliwej".

  • 8

    Film mnie totalnie zaskoczył, pięknie przekazuje przyzwoite wartości i opowiada historie. Straszny mętlik zostaje po tym w głowie, ale przynajmniej twórcy są na tyle wyrafinowani, że potrafią pisać postacie, czego nie mogę powiedzieć o Call me by your name... taka dygresja. Warstwa wizualna i audio, strasznie robi klimat i sceny milczenia, które strasznie budują taka oto narrację. Jestem całkowicie na tak i poproszę o więcej.

  • 8

    Sztuka w sztuce. Piękne kadry, chemia miedzy bohaterkami drży, dobrana muzyka (chyba tylko słyszana w dwóch scenach) potęguje efekt. Film skromny, ale z jakże bogatym wnętrzem.

  • 7

    Oszczędny w słowach, ładny, subtelny ze wspaniałą chemią między bohaterkami. Ale nie wszystko zagrało, nie chwycił mnie za gardło jakbym chciał.

  • 9

    Świetnie przedstawiony film, dobrze wykreowane postacie, wzruszający, trafiający tam gdzie ma, subtelnie ale dobrze pokazujący problemy. Plus, była by to najlepsza reklama preparatów do skóry.

  • 8

    Sciamma maluje obrazem niczym jej bohaterka na płótnie, a przy tym nie zapomina o poetyckości całej historii. Emocjonalnie pozostawałem jednak na uboczu.

  • 8

    W cichy sposób zanurza w sobie zmysły, ale to fragmenty decydują o tym, że całość zaczyna płonąć. Czasem jednak czuć swąd spalenizny.

  • 8

    Kino (NH). Aura tajemnicy, wspaniale nakreślone postaci kobiece, cudowna estetyka i prezentacja malarskiego warsztatu.

  • 9

    19.NH #4: Zachwycający obraz :-) Co drugi kadr dzieło sztuki, wątki, zaangażowanie, emocje! Piękne kino :-)

  • 5

    5.5/10. Szanuję. Nie czuję.

  • 10

    Reżyserskie, aktorskie arcydzieło. Zdjęcia zapierające dech. Opowieść złożona, wnikliwa, pełna wrażliwości Piękna historia o miłości, walce o wewnętrzną wolność

  • 9

    Delikatny, piękny, spokojny na zewnątrz, burza (nie tylko Vivaldiego) w bohaterkach, cudo