Aktualizacja serwisu! M.in. import z IMDb. Sprawdź
7.4 10.0 0.0 105
Pozytywnie oceniony przez krytyków
7.1
Pozytywnie oceniony przez użytkowników

Życie trzech księży ulega zmianie, kiedy ich drogi krzyżują się ponownie.

  • Recenzje krytyków

  • Recenzje użytkowników

    • 7

      Film, w którym każdy znajdzie coś dla siebie - negatywnie nastawieni do Kościoła znajdą tu swoją znienawidzoną "mafię katolicką", pozytywnie nastawieni będą tu mieli dowód, że księża to też ludzie, a neutralnie nastawieni do tej całej medialnej i społecznej szopki otrzymają porządnie wykonany film - zgrabna intryga, fenomenalne aktorstwo i częste walenie widza obuchem siekiery po łbie. Typowy Smarzowski. Nie najlepiej, ale i nie najgorzej.

    • 7

      Smarzowski jest reżyserem innego kalibru niż Vega i choć bierze na warsztat problem określonej grupy społecznej, daje swoim bohaterom miejsce na zderzenie ze ścianą i rachunek sumienia. Bywa brutalny i ofensywny ale też zbyt dosadny i lubi się powtarzać. Wolałbym żeby historie obroniły się same, a w finale filmu dać im trochę powietrza i pozwolić uderzyć ze zdwojoną mocą, tymczasem sporo pary poszło w podkręcanie manifestu "między wierszami", co zwyczajnie odejmuje filmowi klasy.

    • 7

      Przypomniał mi czemu nienawidzę ludzi.

    • 8

      "Kler" to manifest społeczny nie dotykający w żaden sposób sacrum. Smarzowski nie osądza, nie poucza, nie karze. Pokazuje jednak zaklęty krąg, który rodzi kolejne patologie.
      Jakubik w udany sposób spina historię i oddaje jej wielowymiarowość. Braciak genialnie spisuje się jako Underwood w sutannie. Do tego mistrzowski Gajos w roli arcybiskupa/ojca chrzestnego.
      Tak, ten film jest chropowaty i przerysowany. Wolno odsłania kolejne karty, po to by na koniec celnie walnąć widza w splot słoneczny.

    • 7

      Mam wrażenie, że niektóre wątki są niedokończone albo wręcz niepotrzebne (ten z Więtkiewiczem), ale główna historia daje sobie radę, w szczególności Jakubik

    • 6

      Są problemy z tempem, wątek Więckiewicza można byłoby w sumie wyciąć z filmu, a montaż wypada momentami naprawdę źle. Na dodatek produkcja nie wydaje się być ważna, nie porusza zbytnio dobrze tematyki Kościoła, tylko traktuje ludzi tam jako najgorszych ludzi na świecie. Jednak film broni się dzięki aktorom, którzy poradzili sobie naprawdę świetnie, całkiem niezłymi historiami postaci granych przez Jakubika i Braciaka oraz paroma scenami-perełkami.

    • 5

      Żeby osiągnąć swój cel: patologiczny obraz Kościoła, Smarzowski wprowadza zbyt wiele wątków i postaci. Przez to jego film jest niespójny, a już z zakończeniem ma potężny problem rozciągając film do granicy bólu. Problem jest również z gatunkiem: komediowy zwiastun ma zachęcić publikę, ale nijak nie pasuje do fabuły. Świetny montaż powoduje że wiele scen zapada w pamięć. Znakomite aktorstwo (Jakubik jednak najlepszy), także drugo (Kulig) i trzecioplanowe (Konopka). To był materiał na cztery filmy

    • 8

      Bardzo pozytywne zaskoczenie. Smarzowski uważam spisał się świetnie odpowiednio balansując niektóre problemy i ich wydźwięk jest naprawdę mocny. Choć niektóre elementy scenariusza nie są za dobre (wątki nie są dobrze zbalansowane) oraz momentami film się wlecze, to i tak naprawdę bardzo dobry film, z jeszcze lepszym aktorstwem na czele z Jakubikiem.

    • 9

      Kino Smarzowskiego nie owija w bawełnę. Jest jak chłop na roli, prosto i na temat. I za to chyba szanuję go jako twórcę. Kler to przeprawa, po której widz pozostaje w pewnym zanurzeniu, jakby brakowało powietrza i możności wyrażenia się na temat samego dzieła. To jak dostanie po twarzy, ocknięcie się z letargu. Kino bezkompromisowe, nie dające złudzeń, niezwykle szczere. Cenie Smarzowskiego za to, że pomimo sprzeciwów wielu nacji, on dalej broni swojego i tworzy takie niezwykłe filmy.

    • 5

      Ciężko go nazwać ważnym, bo co prawda może niektórym coś tam uświadomi, ale często mówi oczywiste rzeczy, a do tego w paru momentach jest zbyt nierealny. I najgorsze, Smarzowski nie rozliczył Kościoła z jego grzechów tylko je wyliczył. Cenię raczej za fenomenalnych aktorów i bardzo dobry momentami scenariusz niż za tematykę.

Najlepsze recenzje użytkowników

  • 7

    Film, w którym każdy znajdzie coś dla siebie - negatywnie nastawieni do Kościoła znajdą tu swoją znienawidzoną "mafię katolicką", pozytywnie nastawieni będą tu mieli dowód, że księża to też ludzie, a neutralnie nastawieni do tej całej medialnej i społecznej szopki otrzymają porządnie wykonany film - zgrabna intryga, fenomenalne aktorstwo i częste walenie widza obuchem siekiery po łbie. Typowy Smarzowski. Nie najlepiej, ale i nie najgorzej.

  • 9

    Kino Smarzowskiego nie owija w bawełnę. Jest jak chłop na roli, prosto i na temat. I za to chyba szanuję go jako twórcę. Kler to przeprawa, po której widz pozostaje w pewnym zanurzeniu, jakby brakowało powietrza i możności wyrażenia się na temat samego dzieła. To jak dostanie po twarzy, ocknięcie się z letargu. Kino bezkompromisowe, nie dające złudzeń, niezwykle szczere. Cenie Smarzowskiego za to, że pomimo sprzeciwów wielu nacji, on dalej broni swojego i tworzy takie niezwykłe filmy.

  • 7

    Smarzowski jest reżyserem innego kalibru niż Vega i choć bierze na warsztat problem określonej grupy społecznej, daje swoim bohaterom miejsce na zderzenie ze ścianą i rachunek sumienia. Bywa brutalny i ofensywny ale też zbyt dosadny i lubi się powtarzać. Wolałbym żeby historie obroniły się same, a w finale filmu dać im trochę powietrza i pozwolić uderzyć ze zdwojoną mocą, tymczasem sporo pary poszło w podkręcanie manifestu "między wierszami", co zwyczajnie odejmuje filmowi klasy.

  • 8

    Bardzo mocny film na waży temat. Aktorstwo 4 panów widniejących na plakacie pierwsza klasa. Każdy kto traktuje księży jako kogoś więcej niż po prostu ludzi powinien zobaczyć ten film.