Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
Bardzo pozytywnie oceniony i uznany przez krytyków
Bardzo pozytywnie oceniony i uznany przez użytkowników

Drobny cwaniaczek z Bronksu zostaje szoferem ekstrawaganckiego muzyka z wyższych sfer i razem wyruszają na wielotygodniowe tournée.

  • Recenzje popularnych krytyków

  • Recenzje popularnych użytkowników

    • Crowdpleaser jak od linijki, ale za to z jakim wyczuciem. Śmiałem się głośno i często, ale i te poważniejsze sceny potrafią złapać za serducho. Lekcja historii o rasizmie, jak i o sympatycznej przyjaźni. Łatwe, lekkie i przyjemne.

    • Solidny film z wyśmienitą grą aktorską, dobrym scenariuszem oraz niezłym odwzorowaniem epoki, w której dzieje się akcja tej produkcji.

    • Można rzec, że historia ta już mocno w świecie kina jest oklepana,jednak w „Green Book” otrzymujemy nie tylko lekki powiew świeżości,ale i po prostu bardzo dobrze nakreśloną i wyreżyserowaną historię. Jest prosty w swojej wymowie i filmowej konstrukcji. Bohaterowie odbywają podróż nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim mentalnie,poznając siebie nawzajem.Ich relacja jest niezwykle intensywna,głównie ze względu na różnice w poglądach,wychowaniu i zapleczu kulturowym.Aktorsko rewelacja! Polecam

    • Uroczo optymistyczny film o skomplikowanym problemie koegzystencji ludzi o różnych kolorach skóry. To film jednego aktora. Viggo Mortensen zagrał rewelacyjnie. Wielka rola. W zasadzie trudno uwierzyć, że to współczesny aktor, a nie typowy przedstawiciel włoskiej emigracji sprzed prawie 60 lat. Idealnie partneruje mu Mahershala Ali stanowiąc kontrast pod każdym względem. Jedna z najlepszych par w historii kina.

    • Nie wgłębia się tak mocno w problemy rasowe tamtych czasów, ale ma bardzo dobrze napisanych i sympatycznych bohaterów świetnie zagranych przez Mortensena i Aliego, a do tego oddanie epoki wyszło ładnie twórcom i film jest zabawny. Przyjemne kino drogi.

  • Najlepsze recenzje użytkowników

    • Można rzec, że historia ta już mocno w świecie kina jest oklepana,jednak w „Green Book” otrzymujemy nie tylko lekki powiew świeżości,ale i po prostu bardzo dobrze nakreśloną i wyreżyserowaną historię. Jest prosty w swojej wymowie i filmowej konstrukcji. Bohaterowie odbywają podróż nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim mentalnie,poznając siebie nawzajem.Ich relacja jest niezwykle intensywna,głównie ze względu na różnice w poglądach,wychowaniu i zapleczu kulturowym.Aktorsko rewelacja! Polecam

    • Solidny film z wyśmienitą grą aktorską, dobrym scenariuszem oraz niezłym odwzorowaniem epoki, w której dzieje się akcja tej produkcji.

    • Nie wgłębia się tak mocno w problemy rasowe tamtych czasów, ale ma bardzo dobrze napisanych i sympatycznych bohaterów świetnie zagranych przez Mortensena i Aliego, a do tego oddanie epoki wyszło ładnie twórcom i film jest zabawny. Przyjemne kino drogi.

    • Przepiękna opowieść o dojrzałej przyjaźni i akceptowaniu każdego.

    • "Green Book" najbardziej zachwyca lekkością, z jaką Farrelly portretuje zderzenie dwóch skrajnych osobowości, które wzajemnie wpływają na zmianę ich własnego postrzegania świata. A wszystko to podane z dużą dawką humoru, co tutaj zdecydowanie zdaje egzamin. To także mądra produkcja, traktująca o uprzedzeniach, tolerancji czy wartości samej przyjaźni. P.S. Drogie Hollywood, tak na przyszłość - poproszę o więcej takich duetów aktorskich.

  • Nowe recenzje krytyków

    • Całość jest zarówno chwytliwa, jak i ckliwa. Ta czarno-biała historia jest - z braku bardziej odpowiednich słów - przyjemna i prosta, by nie powiedzieć: uproszczona.

      Więcej
    • Przyjdzie nam się pośmiać, wzruszyć, przejąć się niedolą czarnoskórego muzyka, by nawet przy finale poczuć się dobrze, gdy reżyser dowala kinem świątecznym. I z całego serca kibicuje Mortensenowi, aby w końcu odebrał statuetkę Oscara, bo w pełni na to zasługuje.

      Więcej
    • Mimo wszystko, jak na amerykańskie warunki, samo podjęcie tematu rasizmu w kasowym filmie, który zbija kapitał nagród, to już bardzo dużo. Przyznaję, Green Book jest niezłą rozrywką, spełniającą podstawowe, edukacyjne założenie, które być może wystarczy na zrobienie malutkiego kroku w dobrym kierunku.

      Więcej
    • Bardzo optymistyczna i budująca historia, którą oglądało się z wielką przyjemnością. Życzyłbym sobie więcej takich filmów!

      Więcej
    • Schematyczność tego filmu jest rozbrajająca, potraktowanie w nim jego głównego społecznego motywu prościutkie, dramaturgiczna repetycyjność scen niezmordowana... a jednak "Green Book" nie jest filmem ani banalnym, ani płytkim, ani tym bardziej nużącym.

      Więcej
  • Nowe recenzje użytkowników

    • Wiem czemu dostał Oscara za najlepszy film ;) Poprawny komediodramat, choć nie uniknął klisz ze względu na poruszaną historię. Dobry, ale nic poza tym.

    • Jest to wielkie kino; pełne emocji i refleksji, wyśmienicie zagrane, ze znakomitym scenariuszem, bawiące i wzruszające, wciągające od samego początku. Widz zaślepiony obserwacją doskonale zarysowanej przyjaźni, wyłącza logiczne myślenie i dobrowolnie wyjeżdża na wielotygodniową trasę koncertową.

    • Dzięki bohaterom i ich relacji to niesamowicie urokliwy film. Nie zmienia to faktu, że jest bardzo wygładzony i baitowy, ale przy tym cholernie przyjemny. W swojej klasycznej formie i treści jest na pewno udany, choć myślę, że sporo przeceniony.

    • Przy wielokrotnym użytku moze sie znudzić
      gdyż formuła tego obrazu wydaje sie dziwnie znajoma ale to kino niemal idealne zarówno
      na podróż jak i na niedzielne obiadki.
      Zadziwiające ze bracia Farrelly potrafia nakręcić kino na poziomie z przyzwoitym poczuciem humoru o wartościach takich jak
      przyjaźń i tolerancja, kino mądrzejsze niż
      Głupi i glupszy

    • Szablonowy ale działa. No i duet Mortensen Ali jest świetny. Ważne też że humor nie zabija dramatu co często się dzieje. Tu wszystko odpowiednio wyważone.