Fanatyk aktorskich adaptacji mang oraz Danganronpy, który pisze głupoty o filmach na fanpage'u, Twitterze, Filmwebie, a także tutaj. Do tego mam bloga, na którym pojawiają się moje recenzje, więc na Mediakrytyku jestem zarówno jako użytkownik jak i krytyk. Poza tym posiadam jeszcze kanał na YouTube.

  • Ostatnia aktywność: Wczoraj
  • Dołączył(a): 25 września 2018

Ostatnio obejrzane

  • 2

    Zobacz Anioła

    2022 Premiera 7 dni temu

    Ekwiwalent tego momentu kiedy montuję film i nie wiem co dać w tle, więc powtarzam materiał lub daję jeden obrazek na paręnaście sekund. Jednak co mnie najbardziej śmieszy to pomysł Sonovision, żeby wziąć zeszłoroczny dokument od Kondrat Media, niepotrzebnie przedłużyć go o 30 minut, a następnie bezwstydnie wypuścić do kin. Wow.

  • 5

    Po 10 latach od mojego ostatniego obejrzenia, dalej tak samo przeciętny. Ciągnie się w nieskończoność, a scenariusz nie jest w stanie się wybronić.

  • 1

    Seks, mutanty i brak wielorybów. To był mój pierwszy film Uwe Bolla i zdecydowanie nie zapomnę tego doświadczenia.

  • 9

    Wspaniała gatunkowa mieszanka, która wciąga od początku do końca i zbiera w sobie jedne z moich ulubionych tropów w kulturze. Po tych emocjonujących 25 odcinkach, ciężko jest nie związać się z wszystkimi postaciami.

  • 6

    Bywa skrótowo, łopatologicznie i czasem też ckliwie, ale w gruncie rzeczy to niezła historia napędzana świetnym duetem Ogrodnik-Trojan.

Najwyżej ocenione

Najniżej ocenione

Odrębnie ocenione

Najlepsze recenzje

  • 8

    Wstrząsający, aktualny i wiarygodny. Jedynka nie ma nawet startu do tego filmu i widać jak bardzo Komasa rozwinął się jako reżyser. Zaś Pacewicz pokazał, że Boże Ciało nie było pojedynczym przypadkiem i rzeczywiście ma ogromny talent jako scenarzysta. Natomiast Musiałowski może wyrosnąć na jednego z lepszych polskich aktorów młodego pokolenia.

  • 3

    Kiedyś myślałem, że będę narzekał na ten film za bycie kopią 1:1 i wyjdzie z tego coś równie niejakiego co chociażby Aladyn. Tymczasem dostałem coś, gdzie są znacznie większe problemy niż odtwórczość. Dawno nie widziałem produktu tak pozbawionego duszy i życia, który oglądałbym z taką obojętnością. Nie dlatego, bo nie przepadałem nigdy za oryginałem. Po prostu remake jest jego znacznie gorszą wersją. I to pomimo tego, że niejako jest taki sam jak on.

  • 2

    Jeden wielki cringefest, którego scenariusz nie ma żadnego sensu, a żarty i wszędzie pojawiająca się krew sprawiają, że mam ochotę zacząć wymiotować krwią. Nie ma w tym żadnego wyczucia, a do tego Harbour nie jest w stanie nic sprawić, abym choć trochę mógł polubić Hellboya. Jedyne co się broni to warstwa techniczna, bo efekty praktyczne, scenografia oraz kostiumy są całkiem w porządku. Resztę najlepiej pogrzebać.

  • 3

    Przez twe filmy,
    Twe filmy słabe,
    Oszalaaałem!

  • 6

    Jasne, to przyjemny i solidnie zrealizowany film, ale generalnie nie ma co się oszukiwać i trzeba przyznać, że to ma być produkt studia, który będzie czerpał pieniądze dzięki nostalgii widzów. Gdybym nie wiedział, to nigdy bym nie pomyślał, że to film Ritchiego. Jest tak bardzo wykalkulowany.

Średnio ocenia o 0.3 niżej niż inni użytkownicy