Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
  • Mimo rozlicznych zachwytów jakie wzbudza owa produkcja ja nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że powstała trochę z poczucia obowiązku.

    Więcej
  • Ogląda się dosyć dobrze, dostarcza trochę emocji, Emily Blunt nadal jest świetna.

    Więcej
  • Pomimo tych samych twórców na pokładzie, jest to produkcja, która robi dużo rzeczy zaskakująco gorzej od poprzedniej części.

    Więcej
  • To po prostu kolejna kontynuacja, która - choć niewątpliwie dobra - nie dorasta do poziomu oryginału.

    Więcej
  • Paradoksalnie, choć sequel z każdej strony wygląda na gorszy, jest według mnie o klasę lepszy.

    Więcej
  • Wciąż dostarcza sporo rozrywki, jednak tym razem brakuje mu tego poczucia nowości. Zaczyna powoli wkradać się chaos, a niektóre rozwiązania fabularne wywołują pewien grymas na twarzy widza. Jest to wciąż fajny horror, ale w porównaniu z pierwszą częścią wygląda słabiej. Jest jakby mniej dopracowany, gorzej przemyślany. Co nie znaczy, że jakoś mocno rozczarowuje. Po prostu widz ma apetyt na więcej, zwłaszcza po znakomitym pierwszym daniu.

    Więcej
  • Produkcja zachwyca efektami i wbija w fotel do tego stopnia, że oglądanie jej na ekranie laptopa wydaje się zbrodnią. Daje też realną nadzieję na to, że kina pomimo trudnego roku nie odejdą w zapomnienie. I oby - bo po tym seansie na pewno będziecie chcieli zaplanować wizytę na "Cichym miejscu 3".

    Więcej
  • Krasinski dostarczył moim zdaniem najlepszy sequel "Cichego miejsca", jaki mógł powstać. I dodatkowo jedną z moich ulubionych kontynuacji horrorów, jakie kiedykolwiek powstały. Bo stworzenie czegoś równie intrygującego i pochłaniającego, bazując na podobnych schematach, wcale nie jest proste. A tu zdecydowanie to wyszło.

    Więcej
  • Krasinski poszerza uniwersum, ale nie przesadza. "Ciche miejsce 2" to nadal jest kameralny horror, który nie idzie na siłę w jeszcze większe i absurdalne science-fiction.

    Więcej
  • Gdy weźmie się pod uwagę tempo, dostarczone emocje, szerszą perspektywę na kształtujące się wciąż tło i to, że w każdym z wymienionych elementów wypada lepiej, nie można ot tak postawić tej samej oceny. Wszystko tu jest logiczne.

    Więcej
  • Nie przeraża tak jak pierwsza część, ale to nadal trzymające w napięciu, emocjonujące kino grozy ze sporą dawką akcji.

    Więcej
  • To przede wszystkim przejaw kina bardzo różnorodnego - pokazującego nie tylko, jak wiele emocji można odnaleźć na przecięciu kina akcji i horroru, ale że Krasinski to wciąż zaskakująca, wschodząca gwiazda współczesnej grozy.

    Więcej
  • Udana kontynuacja udanego horroru. Trudno jest mi jednak wyobrazić sobie kolejną część cyklu - już przez studio zapowiedzianą.

    Więcej
  • Druga część historii rodziny Abbott jest jeszcze bardziej emocjonująca i intensywna, odrobinę powiększa świat przedstawiony, ale nie traci kameralnego charakteru.

    Więcej
  • Przykład sequela, który wszystko robi lepiej od poprzednika: jest więcej napięcia, aury tajemnicy i wiele zasygnalizowanych momentów, które mogą zaprocentować w finale.

    Więcej
  • Zaraz przed seansem przeczytałem niusa, że w marcu 2023 swoją premierę będzie miała część trzecia Cichego Miejsca. Uaktywnił mi się momentalnie zespół stresu pourazowego. Wiecie - kolejne części kolejnych części, wspaniałe i oryginalne marki, wyciśnięte do cna przez pazernych producentów, spektakularne wtopy, upadki i tak dalej. Po seansie - dawać mi, kurde, marzec 2023 roku! W tym świecie jest jeszcze trochę do opowiedzenia i wierzę, że trzecia część może być jeszcze lepsza.

    Więcej
  • Sequel, który miał nie powstać, jest równie dobry co pierwszy film!

    Więcej
  • Nadal potrafi bronić się porządną, płynną realizacją, która nad wyraz udowadnia, że Krasinski to lepszy reżyser niż scenarzysta. W scenografię i zastosowane CGI ewidentnie włożono tym razem większy budżet, a Emily Blunt i Cillian Murphy nawet kiedy nie mają materiału na prawdziwie pamiętne występy i tak nie schodzą poniżej pewnego wysokiego poziomu. Tyle, że to niekoniecznie wystarcza by uciec od wrażenia, że "Ciche miejsce 2" poniekąd stało się ofiarą sukcesu własnego pierwowzoru.

    Więcej