Aktualizacja serwisu! Seriale, dziennik obejrzeń, "moja strefa", import i eksport, komentarze, konwersacje i wiele więcej. Sprawdź
  • Ostatnia aktywność: 28 marca
  • Dodany: 18 września 2016

Ostatnio zrecenzowane

  • 4.4

    Toporny Diesel po raz kolejny odgrywający dokładnie tę sama postać, w którą wciela się przez niemal całą swoją karierę i ograniczenia wynikające z kategorii PG-13 to dodatkowe mankamenty ściągające "Bloodshot" do poziomu przeciętności, a przecież wystarczyło sięgnąć po materiał z komiksów Lemire'a i zamiast na popcornową rozrywkę skazaną na przegraną w szrankach z produkcjami Marvel Studios czy nawet DCEU, postawić na kameralny film z postaciami z krwi i kości oraz zwięzłą, ale efektowną akcją.

  • 8.6

    Mam nadzieję, że zgodnie z tradycją, powstanie jeszcze siedem-osiem sequeli, coraz bardziej niedorzecznych, w tym jeden z akcją rozgrywają w kosmosie. I mam tez nadzieję, że "W lesie dziś nie zaśnie nikt" dotrze do szerszego grona odbiorców, bo nie dość, że jest to pierwszy polski slasher, to jest to także jeden z najlepszych slasherów ostatnich lat.

  • 6.5

    Nie zobaczycie tutaj niczego, czego już wcześniej byście nie widzieli, za to zobaczycie pasję do niskobudżetowego kina akcji przemienioną w obraz tak zły, że aż dobry.

  • 7.2

    "Niewidzialny człowiek" jest najbardziej podobny właśnie do takiego kina grozy - pozbawionego artystycznych walorów, skupionego wokół czytelnego konfliktu dobra ze złem, czasami nawet irytującego schematycznością. Umiejętne owinięcie wszystkich tych elementów wokół wiarygodnej walki o ucieczkę z toksycznej relacji nadało jednak prostej historii ciekawego kontekstu, a to znacznie więcej niż kolejne uniwersum stworzone na green screenie.

Najwyżej ocenione

Najniżej ocenione

Najbardziej odrębnie ocenione

  • 1.8

    Nie będę owijać w bawełnę, ten seans był katorgą. Subbotko wybrał doskonały tytuł dla swojego debiutu, bo z każdym kolejnym kwadransem coraz bardziej chciałem wydrapać sobie dziurę w głowie i uwolnić się od mąk oglądania tej topornej, siłowo udziwnionej wizji, która prawdopodobnie miała być sztuką dla sztuki.

  • 9.8

    To klasyczny slasher, w którym napięcie i atmosfera mają nadrzędne znaczenie i przewrotnie ta archaiczna formuła w czasach, gdy niewielu po nią sięga jest powiewem świeżości. Widzieliśmy już zaktualizowane oblicza Michaela Myers - to po prostu nie działa, a teraz król wreszcie wrócił na tron.

  • 7.8

    Trzeba wypełnić wiele warunków, żeby seans "Jay and Silent Bob Reboot" mógł okazać się satysfakcjonujący. Trzeba znać szereg wcześniejszych filmów, trzeba po tych wszystkich latach nadal je lubić, trzeba lubić wulgarne żarty o penisach i marihuanie, trzeba uwielbiać popkulturę i znać ją na wylot. Jeżeli załapujecie się do tej maleńkiej grupki osób, nie będziecie rozczarowani.

  • 2.6

    Istniało podejrzenie, że to wszystko przez brak wystarczających środków finansowych. Wielu powtarzało: "Gdybyśmy mieli odpowiedni budżet, stworzylibyśmy wielkie kino", ale już wiemy, że to nie to. Dwadzieścia siedem milionów na koncie w niczym nie pomogło, starczyło tego na zaledwie dwa duże wybuchy, trochę jak w fikcyjnym filmie "Klęska", gdzie drugim reżyserem był Adaś Miauczyński.

Średnio ocenia o 0.4 wyżej niż inni krytycy