Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
  • Na ten film polskie kino czekało dość długo.Od samego początku wzbudzało uczucie dość mieszane,ale okraszone ciekawością"jak bardzo złe to będzie?".Wiary w ten projekt było tyle co do tego,że epidemia koronawirusa zakończy się w kwietniu.Ku mojemu zdziwieniu to kawał niezłego kina-super mrugnięcie do gatunku jakim jest slasher.Zdecydowanie trzeba oglądać z przymrużeniem oka bo twórcy niekiedy w sposób dość ironiczny nawiązują do klasyków tego gatunku.I Wieniawa,po raz pierwszy ciekawie zagrała.

  • Nie próbuje wywrócić gatunku slashera do góry nogami, ale stanowi jako całość hołd dla tego typu rodzaju filmów, jednocześnie posiadając swój własny charakter. Cóż, jestem zadowolony z tego, że ten film powstał i gratuluję Bartoszowi M. Kowalewskiemu tego, że miał odwagę zrobić coś innego w polskim kinie. Chciałbym dostać więcej takich pozycji.

    Szkoda, że film nie trafił ostatecznie do kin, ale cieszę się, że chociaż ma drugie życie na Netflixie.

  • Slasher od ludzi, którzy lubią slashery i kumają co głupie w slasherach. Realizacyjnie wybija całość ponad nudny standardzik, cool.

  • Film którego nikt nie chciał a wszyscy potrzebowali. Kowalski pokazuje że w slasherach nie trzeba oryginalności a po prostu kapitalnego wykonania i udoskonalania podstaw wyznaczonych dekady temu. W połączeniu z zaskakująco żwawą obsadą ten film wyprodukowany w USA miałby szanse stać się wielkim hitem.

  • Film zrobiony od fanów dla fanów. Każdy miłośnik slasherów będzie zadowolony. Gubi się pod koniec, a flashbacki wybijają z rytmu, ale nie zmienia to faktu że wzięli się za to odpowiedni ludzie, którzy swoją miłość do gatunku przelewają w tą produkcję, jak krew bohaterowie filmu.

  • Ciekawe to było i dobrze się oglądało. Dobrze zrobione. Bardzo lubię thrillery i horrory w lasach i cieszę się że podjęli taki temat. Proszę o więcej. Trochę żałuję że nie zrobili tego na poważnie. Tak jakby bali się że wyjdzie śmiesznie więc wprowadzili humor i absurd z góry. Nie ma tu wiele oryginalności, ale doceniam próbę zrobienia czegoś innego w tych klimatach.

  • Bardzo solidny i samoświadomy slasher, który powinien dobrze sprawdzić się zarówno dla tych niezaznajomionych z gatunkiem jak i tych, którzy widzieli ich masę.

  • Są schematy? Są. Stereotypowe postacie? Są. Pójścia na skróty? Też się zdarzają. Ale od początku nie każe siebie traktować poważnie i jeśli podejdzie się do tego "pierwszego polskiego slashera" z przymrużeniem oka, można się nieźle bawić. Jest to zaskakująco solidne rzemiosło, które z pomysłem cytuje wiele klasyków i zużyte schematy.

  • Widać, że film zrobiony przez fana gatunku. Wiele tutaj znanych motywów z innych filmów jak np. Piątek 13 do tego piękna sceneria czy fajnie zrealizowane sceny zabójstw. No i trzeba przyznać, że aktorsko naprawdę daje radę. Gąsiewska zaprawdę przepiękna jest. Ten film to takie the best of slasher i każdy fan gatunku go doceni.

  • Jest dobrze. Typowy B klasowy slasher, ale zrobiony z miłości do gatunku przez bardzo sprawnego reżysera. Tylko to marne aktorstwo Wieniawy psuje całość

  • Dostałem wszystko, czego oczekiwałem po dobrym, oldschool'owym slasherze, a nawet więcej. Liczę na kontynuację, bo historia ma spory potencjał.

  • Mroczny klimat tajemnicy, samoświadomy humor i monolog Mecwaldowskiego. Szkoda, że pary starczyło tylko na pierwszą połowę filmu, bo zakończenie nijakie i rozczarowujące. Z chęcią zobaczyłbym bardziej rozwinięte wątki niektórych postaci, które ogólnie dosyć skrótowo są tutaj przedstawione. Pójście bardziej w kierunku tajemnicy kosztem klasycznego slashera też mogłoby wyjść temu filmowi na dobre.

  • Jak się odlepi łatkę jak-na-polskie-warunków, to pozostaje nieszczególnie wyróżniający się na tle innych slasherów horrorek. Zbyt odważny dla nowicjuszy, zbyt bezpieczny, żeby się bronić poza Polską. Jest okej i tylko okej.

  • Fajny, choć bardzo schematyczny, slasher. Brawo dla twórców.

  • Nie cierpię takich filmów. Jednak jak nasi nakręcili slasher, to bawiłem się znakomicie

  • Samoświadomy slasher, z całym dobrodziejstwem inwentarza. Dialogi to momentami złoto a i Wieniawa daje radę.

    Julek <3

  • Bezbłędnie i sprawnie eksploatuje gatunek/konwencję, z założenia nic poza tym. Dobra rozrywka!

  • Absurdalne podejście do slashera. Po tylu dobrych opiniach spodziewałem się czegoś, co przełamuje pewne schematy, przebija balonik strachu i potrafi zabłysnąć przemyconym humorem (np. jak w "Krzyku"), a zawiodłem się. Mógłby być traktowany jako laurka dla kina gatunkowego, jednak reżyser nie prezentuje niczego nowego, czego widz wcześniej by nie widział. A wiele scen to istna zrzynka z "Drogi bez powrotu", "Wzgórza mają oczy", czy "Toporu".

  • Nigdy nie sądziłam,że dożyję dnia, w którym napiszę,że właśnie obejrzałam dobry polski slasher,a jednak! Wszystko na swoim miejscu:klimat,historia,las, grupka młodzieży....wykonanie także na plus-dobre efekty gore... widać,że reżyser lubi i czuje gatunek. P.S-w końcu dowiedziałam się, kim jest Julia Wieniawa.....

  • Na zachętę trochę naciągam tę ocenę. Widać samoświadomość filmu i świadomość reżysera. Bardzo mnie cieszy, że rodzima kinematografia nie zapomniała jeszcze czym jest slasher, a nawet i horror. Nie obyło się bez wpadek, bo lepsze dialogi, mrok i napięcie byłyby zbawienne. Sceny gore, lekki wydźwięk społeczny i ogólna zabawa podczas oglądania dają zdecydowanie radę, ale niektóre rozwiązania fabularne zdają się być pretensjonalne nawet w slasherze. Niemniej kibicuję takim filmom w PL.

  • Masa w tym serca, masa potencjału, masa niewykorzystanych okazji. Mógł Kowalski zrobić z tego pełnoprawny pastisz, zamiast tego powstało coś, co wygląda jak kompilacja the best of najlepszych amerykańskich slasherów. No cóż, może wzorem "Piątków 13-go" i innych kolegów po fachu "W lesie dziś..." po bandzie poleci dopiero w piątym, szóstym sequelu? Liczę, że bliźniacy w końcu polecą w kosmos. Jak już zapożyczamy z klasyków gatunku, to kosmosu nie można pominąć.

  • Momentami jest i całkiem śmieszno, ale nie kupuję samoświadomości polegającej na zrzynce ze wszystkich możliwych tropów, motywów i stereotypów obecnych w horrorach. Fajnie, że twórcy spróbowali, teraz nich zrobią coś oryginalnego. Trust me, widzieliście ten film, jeśli widzieliście jakikolwiek slasher.

  • no chodź tu kurwa pryszczaty dzbanie

  • Red

    6 na zachętę, jak na polski horror to naprawdę wyszło całkiem nieźle. Chyba nieco lepszym pomysłem, byłoby pójście jeszcze bardziej w czarną komedię.

  • Nie widzę sensu tworzenia tak wtórnego filmu, może i samoświadomego, ale ze znikomym poczuciem zagrożenia i zerową dramaturgią, na którą twórcy się tutaj silą.

  • Plus za starania, dość przewidywalny, ale mimo wszystko ma swoje ciekawe momenty i niezłą muzykę. Może przetrze szlaki następnym polskim twórcom.

  • Kino gatunkowe w Polsce budzi się, budzi...

  • Dobry polski horror. Nie ma co doszukiwać się logiki, głębokiej puenty czy zaskakujących dialogów - taki gatunek. Ogląda się z zainteresowaniem, nie ciągnie się, aktorsko: młodzież mogła bardziej się postarać, ale jest dobrze.