Aktualizacja serwisu! Seriale, dziennik obejrzeń, "moja strefa", import i eksport, komentarze, konwersacje i wiele więcej. Sprawdź

W lesie dziś nie zaśnie nikt

2020 Film
5.9 10.0 0.0 27
Negatywnie oceniony przez krytyków
6.0
Pozytywnie oceniony przez użytkowników
  • Recenzje krytyków

    • Doceniam, że Bartosz Kowalski wziął na warsztat tak niszowy gatunek filmowy w naszej rodzimej kinematografii. Szanuję również to, że produkcja trafiła na platformę streamingową, choć miała być oglądana na wielkim ekranie. Nie będę jednak ukrywać, że czuję się trochę zawiedzona głównie brakiem humoru oraz śladową ilością ironii, która w tego typu dziele jest niezbędna.

    • Ten film to przede wszystkim laurka dla dawnych slasherów, list miłosny fana i w głównej mierze nostalgiczna podróż w przeszłość, która nie wnosi absolutnie nic do gatunku i w której zabrakło odwagi, ale w swoich ramach ten film sprawdza się bardzo dobrze, a można zaryzykować, że jest miejscami lepszy niż zagraniczne produkcje sprzed kilkudziesięciu lat.

    • 5

      Pierwszy polski slasher wstydu nie przynosi, ale satysfakcji też nie. Sprawia wrażenie odhaczającego elementy obowiązkowe i to wszystko, co jest w stanie z siebie wykrzesać.

    • Wydaje się, że sam Bartosz Kowalski z lubością przegląda się w stworzonej przez siebie postaci geeka jak w lustrze. To obraz jego własnych fascynacji filmami grozy. Szkoda zatem, że reżyser Placu zabaw nie odważył się na większe ryzyko.

    • Bez dwóch zdań Kowalskiemu wyszły sceny gore, ale trudno się temu dziwić, skoro jest on wielkim fanem amerykańskich slasherów i jego dzieło należy odbierać jako hołd złożony temu rodzajowi kina. Szkoda, że pozostałe elementy nie zostały dopracowane, bo wówczas moglibyśmy mówić o udanym polskim slasherze, a tak na chęciach i próbach się skończyło.

    • 7.5

      Doczekaliśmy się w Polsce własnego "Piątku, trzynastego" - z absurdem podniesionym do kwadratu, aktorstwem budzącym pewne wątpliwości, ale też fajnym settingiem i mnóstwem funu. Kowalski nie realizuje w swoim filmie żadnej wysokoartystycznej wizji, ale "W lesie dziś nie zaśnie nikt" to i tak dla polskiego kina projekt absolutnie bezprecedensowy.

    • 7

      Kawał dobrej roboty i dowód na to, że jeżeli za kamerą stanie twórca, który ma plan i wizję, to prawidłowe wykonanie pracy jest tylko formalnością. Fajniutkie, mięsiste, ironiczne, żartujące z samego siebie i swojego gatunku kino, które wywołuje również dreszczyk emocji. Jestem za i mam ogromną nadzieję, że kolejne małolaty zawitają znowu do tego lasu...

    • 7.5

      Wpisując się w te reguły "W lesie dziś nie zaśnie nikt" to wspaniała rozrywka. W szczególności dla fanów gatunku. Ma też szansę stać się dziełem kultowym, do którego chętnie będzie się wracać.

  • Recenzje użytkowników

    • 6.5

      Slasher od ludzi, którzy lubią slashery i kumają co głupie w slasherach. Realizacyjnie wybija całość ponad nudny standardzik, cool.

    • 7

      Ciekawe to było i dobrze się oglądało. Dobrze zrobione. Bardzo lubię thrillery i horrory w lasach i cieszę się że podjęli taki temat. Proszę o więcej. Trochę żałuję że nie zrobili tego na poważnie. Tak jakby bali się że wyjdzie śmiesznie więc wprowadzili humor i absurd z góry. Nie ma tu wiele oryginalności, ale doceniam próbę zrobienia czegoś innego w tych klimatach.

    • 7

      Nie próbuje wywrócić gatunku slashera do góry nogami, ale stanowi jako całość hołd dla tego typu rodzaju filmów, jednocześnie posiadając swój własny charakter. Cóż, jestem zadowolony z tego, że ten film powstał i gratuluję Bartoszowi M. Kowalewskiemu tego, że miał odwagę zrobić coś innego w polskim kinie. Chciałbym dostać więcej takich pozycji.

      Szkoda, że film nie trafił ostatecznie do kin, ale cieszę się, że chociaż ma drugie życie na Netflixie.

    • 6

      Na ten film polskie kino czekało dość długo.Od samego początku wzbudzało uczucie dość mieszane,ale okraszone ciekawością"jak bardzo złe to będzie?".Wiary w ten projekt było tyle co do tego,że epidemia koronawirusa zakończy się w kwietniu.Ku mojemu zdziwieniu to kawał niezłego kina-super mrugnięcie do gatunku jakim jest slasher.Zdecydowanie trzeba oglądać z przymrużeniem oka bo twórcy niekiedy w sposób dość ironiczny nawiązują do klasyków tego gatunku.I Wieniawa,po raz pierwszy ciekawie zagrała.

    • 7

      Bardzo solidny i samoświadomy slasher, który powinien dobrze sprawdzić się zarówno dla tych niezaznajomionych z gatunkiem jak i tych, którzy widzieli ich masę.

    • 3

      Absurdalne podejście do slashera. Po tylu dobrych opiniach spodziewałem się czegoś, co przełamuje pewne schematy, przebija balonik strachu i potrafi zabłysnąć przemyconym humorem (np. jak w "Krzyku"), a zawiodłem się. Mógłby być traktowany jako laurka dla kina gatunkowego, jednak reżyser nie prezentuje niczego nowego, czego widz wcześniej by nie widział. A wiele scen to istna zrzynka z "Drogi bez powrotu", "Wzgórza mają oczy", czy "Toporu".

    • 6

      Na zachętę trochę naciągam tę ocenę. Widać samoświadomość filmu i świadomość reżysera. Bardzo mnie cieszy, że rodzima kinematografia nie zapomniała jeszcze czym jest slasher, a nawet i horror. Nie obyło się bez wpadek, bo lepsze dialogi, mrok i napięcie byłyby zbawienne. Sceny gore, lekki wydźwięk społeczny i ogólna zabawa podczas oglądania dają zdecydowanie radę, ale niektóre rozwiązania fabularne zdają się być pretensjonalne nawet w slasherze. Niemniej kibicuję takim filmom w PL.

    • 8

      Film którego nikt nie chciał a wszyscy potrzebowali. Kowalski pokazuje że w slasherach nie trzeba oryginalności a po prostu kapitalnego wykonania i udoskonalania podstaw wyznaczonych dekady temu. W połączeniu z zaskakująco żwawą obsadą ten film wyprodukowany w USA miałby szanse stać się wielkim hitem.

    • 6

      Są schematy? Są. Stereotypowe postacie? Są. Pójścia na skróty? Też się zdarzają. Ale od początku nie każe siebie traktować poważnie i jeśli podejdzie się do tego "pierwszego polskiego slashera" z przymrużeniem oka, można się nieźle bawić. Jest to zaskakująco solidne rzemiosło, które z pomysłem cytuje wiele klasyków i zużyte schematy.

Najlepsze recenzje użytkowników

  • 7

    Nie próbuje wywrócić gatunku slashera do góry nogami, ale stanowi jako całość hołd dla tego typu rodzaju filmów, jednocześnie posiadając swój własny charakter. Cóż, jestem zadowolony z tego, że ten film powstał i gratuluję Bartoszowi M. Kowalewskiemu tego, że miał odwagę zrobić coś innego w polskim kinie. Chciałbym dostać więcej takich pozycji.

    Szkoda, że film nie trafił ostatecznie do kin, ale cieszę się, że chociaż ma drugie życie na Netflixie.

  • 6.5

    Slasher od ludzi, którzy lubią slashery i kumają co głupie w slasherach. Realizacyjnie wybija całość ponad nudny standardzik, cool.

  • 7

    Ciekawe to było i dobrze się oglądało. Dobrze zrobione. Bardzo lubię thrillery i horrory w lasach i cieszę się że podjęli taki temat. Proszę o więcej. Trochę żałuję że nie zrobili tego na poważnie. Tak jakby bali się że wyjdzie śmiesznie więc wprowadzili humor i absurd z góry. Nie ma tu wiele oryginalności, ale doceniam próbę zrobienia czegoś innego w tych klimatach.

  • 7

    Bardzo solidny i samoświadomy slasher, który powinien dobrze sprawdzić się zarówno dla tych niezaznajomionych z gatunkiem jak i tych, którzy widzieli ich masę.