Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
  • Ma w sobie to wszystko, co jako fan oryginału chciałem w tym odnaleźć. Klimat, kultowe elementy, dobrą muzykę i dojrzałą historię poruszającą kwestie moralne, etyczne i emocjonalne. Nie chciałem, aby było to odtworzenie tego, co znamy, w nowej formie, bo to nie miałoby sensu, dlatego doceniam odważne i zaskakujące decyzje Kevina Smitha, bo one dodają tej wersji charakteru i rozrywkowej jakości.

    Więcej
  • Wyjątkowo mieszane odczucia, ale to nie jest to samo co pamiętamy z dzieciństwa. Władcy Wszechświata: Objawienie to kolejna marka, za którą Netflix zabrał się źle.

    Więcej
  • Chciałbym, żeby moje ukochane serie z dzieciństwa otrzymały taką aktualizację jak "Władcy Wszechświata". Najwięcej frajdy, jak zawsze w tego typu produkcjach, będą mieć żarliwi fani, ale śmiem założyć, że czasu na serial nie pożałują też miłośnicy fantastyki, syntetycznych brzmień czy po prostu osoby pamiętające "coś" z dawnej kreskówki i ciekawe tego, co zmajstrowano po ponad trzydziestu latach od emisji oryginału.

    Więcej
  • W drugiej części trup nadal ściele się gęsto, jak na mój gust stanowczo za gęsto - w końcu jest to film dla dzieci. Nadal też mamy za dużo poprawności politycznej. Coś jednak ulega subtelnej zmianie.

    Więcej