Filmożercy

Źródło
  • Ostatnio dodana recenzja: 14 listopada 2018 (5 dni temu)
  • Na Mediakrytyku od: 1 grudnia 2017
  • 68
    recenzji
    40 z oceną
  • 26
    pozytywnych
    recenzji
  • 14
    negatywnych
    recenzji
  • 28
    recenzji
    bez oceny
  • 6.4
    średnia
    ocena
  • 65%
    pozytywnych
    recenzji
  • 1.0
    stopień
    odrębności

Ostatnio ocenione

  • ?
    ?
    Wykonuje bardzo dobrą robotę w kontekście zreinterpretowania utrwalonego w komiksowej kulturze antybohatatera. Choć stanowi dość luźną, hollywoodzką adaptację kontrowersyjnej serii, film Lawrence'a zachowuje najważniejsze elementy osobowości uwielbianej postaci, a Keanu Reeves buduje wizerunek, który z powodzeniem funkcjonuje poza dziedzictwem materiału źródłowego.
  • 6.4
    5.0
    Będąc boleśnie zwyczajnym rockowym crowd pleaserem, "Bohemian Rhapsody" ani nie dorasta do swojego tytułu, ani nie celebruje nieśmiertelnego dziedzictwa Queen i złożonej opowieści o Freddiem Mercurym. Film Singera to przede wszystkim wizualnie olśniewający i dobrze zagrany, luźny montaż przerysowanych scen, operujący tanimi metodami podekscytowania widowni i genialną muzyką, na którą w najmniejszym stopniu nie zasługuje.
  • ?
    ?
    Reżyser i scenarzysta bez gloryfikacji, remediów i jednoznacznego piętnowania pyta, która z postaw mieszkańców Brooklynu jest tą "właściwą" i zasiewa wątpliwość nad istnieniem jej samej.

Najwyżej ocenione

Najniżej ocenione

Najbardziej odrębnie ocenione

  • 6.5
    3.3
    Wielka szkoda, że Haneke po ogromnej dawce emocjonalnej dostarczonej dzięki Miłości nie potrafił tym razem wzbudzić u mnie żadnych emocji. Mając na uwadze nagromadzenie w filmie autotematycznych elementów odwołujących się do wcześniejszej twórczości autora, a także przyszłe plany, czyli zwrot ku telewizji, twierdzenie iż obecny film mógłby być jego ostatnim nie staje się bezpodstawnym założeniem. Prawdziwą porażką byłoby zatem, jeśli tak w rzeczywistości miał wyglądać Happy End.
  • 6.0
    3.3
    Naturalnie, należy docenić aktorów odgrywających swe role po kaszubsku, lecz nawet pod względem zarysu kultury regionalnej produkcja pozostawia duży niedosyt. Te elementy, które z kolei wypadły dobrze, widzieliśmy już zrobione znacznie lepiej, np. dwa lata temu w Wołyniu.
  • 5.5
    3.3
    Prawdziwa historia to film, w którym 84-letni Polański zerka z tęsknotą przez obiektyw kamery na tego trzydziestoparoletniego wówczas Polańskiego, który zapisał się na kartach historii, jako wizjoner kina. Twórca Chinatown być może i cofnął się w czasie, lecz nie z takim skutkiem, jakiego byśmy oczekiwali.