Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
Bardzo pozytywnie oceniony i uznany przez krytyków
Bardzo pozytywnie oceniony i uznany przez użytkowników

Dwudziestoletni Daniel zostaje warunkowo zwolniony z poprawczaka. Wyjeżdża na drugi koniec Polski, żeby pracować w stolarni, ale zamiast tego zaczyna udawać księdza.

  • Recenzje popularnych krytyków

  • Recenzje popularnych użytkowników

    • Kino religijne o szukaniu człowieczeństwa w innych i Boga w sobie. Piękne studium psychiki i tego, jak niedoskonała jest nasza dusza - nawet przy wierze w Boga.

    • Działa zarówno na płaszczyźnie typowo rozrywkowej, jak i pod względem poruszanej tematyki. Dawno już żaden polski film mainstreamowy nie miał tak precyzyjnego i mięsistego scenariusza. Bielenia! Konieczna! Ziętek! Rycembel! Simlat! Aktorsko to jest po prostu złoto.

    • Dawno żaden polski film z kategorii tych ambitniejszych tak mi się nie podobał. Wszystko na wysokim poziomie. Wyraźne dialogi, świetne zdjęcia, montaż itp. Wciągająca fabuła. Aktorstwo Bartka Bieleni to mistrzostwo. Spodobał mi się też Tomasz Ziętek. Jego "Pinczer" był bardzo autentyczny. Może bym nawet dał oczko wyżej gdyby nie jak zwykle przesadna wulgarność filmu. Rozumiem jeszcze poprawczak, ale scena na statku już nierealna i przesadzona, co drugie słowo to przekleństwo. Reszta świetna.

    • Co się stanie, gdy Jan Komasa zajmie się reżyserią, a za scenariusz będzie odpowiadał nie on, tylko ktoś kompetentny? Powstanie naprawdę dobry film. Wciągająca historia, ładne zdjęcia i świetny Bielenia w głównej roli.

    • Świetna dramaturgia scen chociaż fabuła mało realistyczna. Charyzmatyczna rola Bielenia.

  • Najlepsze recenzje krytyków

  • Najlepsze recenzje użytkowników

    • 44 Festiwal Polskich Filmów Fabularnych.To jest kino niezwykle zaskakujące i pobudzające,pobudzające w ten sposób,że podczas seansu wielokrotnie nachodziły mnie przemyślenia,co do duszpasterstwa,odnajdywania i poszukiwania w sobie wiary czy też kryzysu(tak uważam)jaki Kościół przeżywa.Komasa zaskakuję również skromnością realizacji,ale wydźwięk filmu jest brutalny.I ta ostatnia scena-urwane,niedopowiedziane,z wieloma pytaniami bez odpowiedzi.No i Bartosz Bielenia-to jest odkrycie-ciarki na ciele

    • Działa zarówno na płaszczyźnie typowo rozrywkowej, jak i pod względem poruszanej tematyki. Dawno już żaden polski film mainstreamowy nie miał tak precyzyjnego i mięsistego scenariusza. Bielenia! Konieczna! Ziętek! Rycembel! Simlat! Aktorsko to jest po prostu złoto.

    • Dojrzały film o człowieczeństwie, sprawiedliwości i religii, a także o poszukiwaniu wiary. Dla wszystkich, nie tylko dla wierzących. Bawi, wzrusza i daje do myślenia.

    • Najbardziej dojrzały i najlepszy jak dotąd film Komasy. Świetna rola Bieleni oraz historia, która wciąga od samego początku.

    • Co się stanie, gdy Jan Komasa zajmie się reżyserią, a za scenariusz będzie odpowiadał nie on, tylko ktoś kompetentny? Powstanie naprawdę dobry film. Wciągająca historia, ładne zdjęcia i świetny Bielenia w głównej roli.

  • Nowe recenzje krytyków

  • Nowe recenzje użytkowników

    • Pierwsze o czym muszę napisać to rola Bartka Bieleni, na ekranie widzialem go po raz pierwszy i jestem pod ogromnym wrażeniem. Charyzmatyczny, posiadający to "coś". Film poza wyjściem z małomiasteczkowej mentalności do ogónej problematyki, przede wszystkim jest intrygujący, trzymający w napięciu i wciągający w opowiadaną historię.

    • Film poprawny, fajna historia, nawet dobrze zagrana, ale niestety po polsku, ale Hollywoodu nie ma. Szkoda tylko, że wykorzystali prawdziwą historię bez wiedzy pierwowzoru. Słabe.

    • Polska prowincja, uliczne kapliczki i święte obrazki. Formułki codzienności. Ale nie dla Daniela, który ma je gdzieś. Misterium o wybaczaniu i spirali przemocy.

    • Niezwykle dojrzały i świadomy film o wierze i granicach. Nikogo nie obraża i obnaża prawdę o zwykłych katolikach, którzy nie potrafią wybaczyć. W czasie oglądania miałam dużo skojarzeń z dramatem Antygony.