Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.

Horyzont. Rozdział 1

2024 Film
Kino 21 dni temu
Świat 2 mies. temu
6.7 10.0 0.0 3
Pozytywnie oceniony przez krytyków
6.7
Pozytywnie oceniony przez użytkowników

Tysiące marzycieli, poszukiwaczy lepszego jutra, przemierzają bezkresne terytoria Stanów Zjednoczonych z nadzieją na znalezienie swojego miejsca na Ziemi. Narażeni na ataki rdzennych mieszkańców, broniących swojej ziemi i napaści bandytów szukających łatwego łupu, mierzą się z własnymi słabościami i gniewem natury w drodze ku wymarzonemu celowi. W kraju rozdartym krwawą wojną secesyjną krzyżują się losy szlachetnych i podłych, silnych i słabych, odważnych i tchórzy.

  • Od zera do Costnera. Western, ale taki nieśpieszny. Gdyby wyrzucić połowę scen, druga połowę skrócić o połowę, dodać drugą część - wyszedłby zgrabny film. A tak to dzieło dla koneserów.

  • Chodzi po sieci stwierdzenie,że tylko Clint Eastwood oraz Kevin Costner potrafią tak pięknie ukazać dziki zachód i oblicza ameryki XIX wieku.I owszem, coś w tym stwierdzeniu jest prawdą! Horyzont. Rozdział I jest cholernie rozlazłym prologiem do epopei. 3 godzinny seans dłuży się okrutnie, a rozpisanie bohaterów naprawdę pozostawia wiele do życzenia - ale czuć, że jest to jakiś ważny wstęp do czegoś większego i nadal wierzę, że tak jest. Na razie pozostaje niesmak ale czekam na dalsze rozdziały.

  • Zbiór przeplatających się, dość standardowych historii z Dzikiego Zachodu. Ogląda się nie najgorzej, choć ma swoje problemy - wątki idą każdy sobie (na ich splecenie trzeba poczekać pewnie do następnej części), a napięcie największe jest na początku, po czym na resztę filmu trochę siada. Za to muzyka, zdjęcia i plenery - cudne!

  • Film tak bardzo śmierdzący starym dziadem, że te chaotyczne 3 godziny w kinie są tylko i wyłącznie tym bardziej męczące. Choć przesadą jest nazwanie Horyzontu filmem. To po prostu trzy pierwsze odcinki serialu, który z jakiegoś powodu trafił do kina, a nie na streaming. Rozdział 1 nie jest spójną całością. Skacze bez finezji od wątku do wątku, wprowadza multum postaci i nigdy ich nie rozwija, a do tego wielokrotnie marnuje czas widza serwując kompletnie zbędne sceny.