damian_baron

Użytkownik
  • Ostatnia aktywność: Dzisiaj
  • Dołączył(a): 12 marca 2019

Najwyżej ocenione

  • 9

    Duszno, burzliwie, intensywnie. Wspaniały!

  • 9

    Film piękny, boleśnie realistyczny, acz subtelnością kobiecy, ze świetnie napisanymi postaciami. Znajdziemy w nim historię trafnie obrazującą społeczną strukturę, dobrze ukazany przemijający czas i zakończenie znośnie rzewne. No i Hélène Louvart wykonała wspaniałą pracę przy zdjęciach. Dla mnie tegoroczna perła!

  • 9

    Peele, geniuszu! Oryginalne połączenie horroru i komedii, prostej fabuły z ważnym przesłaniem, powoduje, że ma się wrażenie oglądania paru filmów na raz. Może przestraszać, może wcale tego nie zrobić – to jednak nie ma znaczenia, gdy odkrywa się kolejne rewelacje, które przyszykował reżyser. Świetne aktorstwo, gra światłem i doskonale dobrana muzyka, pozwala rozkoszować się dziełem Peela, długo po seansie. "Get out!", "Us", czekamy na więcej, Jordan!

  • 9

    Bez superbohaterskiego schematu "Joker" kreuje się na kino psychologiczne. Świetna rola Phoenixa i emocjonalnie (czy do przesady?) budowana akcja przykuwają widza do ekranu. Zobaczyć na nim może dość udaną próbę komentarza społecznego, którego nie oczekujemy zazwyczaj od kina rozrywkowego. "Joker" nie tylko gromadzi w sali ludzi o różnych motywacjach zobaczenia go na wielkim ekranie, ale też skutecznie wywołuje dyskusje. Weneckiego zwycięzcę na pewno warto zobaczyć, ale czy w drugiej odsłonie?

  • 9

    Wielkie to kino, gdy reżyser potrafi bawić się gatunkami z taką łatwością i gdy w każdym czuje się tak pewnie. Wielki to humor, gdy bez sprośności i żenującej głupoty, potrafi rozbawić całą salę. Wielki to scenariusz, gdy każdy plot twist zaskakuje i jeszcze bardziej przykuwa uwagę widza. "Parasite" to film oryginalny, czerpiący z najlepszych wzorców, w których tematy społeczne stanowią tło najlepszej rozrywki. Joon-ho Bonga warto obserwować. Może po Złotej Palmie czas na Oscara?

Najniżej ocenione

Odrębnie ocenione

  • 6

    Nie pojmie się Kościoła bez wiary. Nieudana mikstura polityki, psychologizacji, autorskiej filozofii, dziwacznych skojarzeń, seksualnej frustracji i ładnych zdjęć. Doceniam ostatnie, w tym nie ma równych. Treść już mi nie imponuje. Tematów sporo, ale nie uważam, by komentarz twórcy był tu w czymkolwiek przydatny. Krytyka instytucji Kościoła oparta jest na najbanalniejszych stereotypach. Postacie albo pseudomistyczne, albo do szpiku kości złe, albo niemożliwie naiwne. Voiello&P13 <3, Malkovich :(

  • 5

    Jest niestety gorzej. Po 27 latach dorośli już bohaterowie wciąż zachowują się jak dzieci, a aktorzy odgrywający ich role wypadają gorzej niż frajerzy. Nadmiar jump scare'ów w tej części zaczyna już przeszkadzać. Akcja nie jest już tak interesująca, a finał dłuży się niemiłosiernie. Niestety Pennywise jako antagonista wypada źle. Na szczęście technicznie film jest zrobiony dobrze, ale to nie zmienia faktu, że "To" nie ma w sobie tyle ambicji artystycznej, co chęci przyciągnięcia tłumów do kina.

  • 6

    Obraz zbyt skromny, by porwał tłumy, ale za to wskazuje na człowieka. Nie mówi na tyle dużo, by zmusić do bardziej owocnej refleksji, ale i szeptem przemawia do widza. Zamknięta perspektywa dwóch dziewcząt za mocno omija jednak szereg wątpliwości, więc oczywistość decyzji nie równa głębokości dramatu.

Najlepsze recenzje

  • 9

    Wielkie to kino, gdy reżyser potrafi bawić się gatunkami z taką łatwością i gdy w każdym czuje się tak pewnie. Wielki to humor, gdy bez sprośności i żenującej głupoty, potrafi rozbawić całą salę. Wielki to scenariusz, gdy każdy plot twist zaskakuje i jeszcze bardziej przykuwa uwagę widza. "Parasite" to film oryginalny, czerpiący z najlepszych wzorców, w których tematy społeczne stanowią tło najlepszej rozrywki. Joon-ho Bonga warto obserwować. Może po Złotej Palmie czas na Oscara?

  • 7

    Wielcy są w tym roku niezwykle sentymentalni. Tarantino i Almodovar stworzyli jednak w mojej opinii coś bardziej angażującego. "Irlandczyk" to piękny pomnik złożony zarówno kinu gangsterskiemu, jak i wspaniałym aktorom z nim powiązanym. Seans dla wytrwałych, fanów gatunku, których przeciągła ekspozycja usadowi w mafijnym okresie intryg. Film niby bez wyraźnej skazy, filozoficznie doprawiony, ale do kolejnej dawki Bufalino jakoś się nie gotuję. Może gdy będę wybierał swoją trumnę. Jest jak jest.

  • 8

    Zrealizowana z epickim rozmachem i amerykańską ckliwością wciągająca historia trudnej misji dwóch zaprzyjaźnionych żołnierzy. Film imponuje zdjęciami, emocjonalną muzyką w tle i precyzją reżysera (Złoty Glob!). Emocjonalne budowanie historii odbywa się tu kosztem realizmu, który być może pokazałby wojnę w szerszym świetle niż perspektywa dwu śmiałków. Ta jednak łapie za serducho i jesteśmy z postaciami niemal jak w grze. A te nieprzemakalne mundury - bomba ;-)

  • 6

    Relacja z początków #metoo nie jest zbyt ambitna. Być może przypadkowemu widzowi dostarczy jakichś informacji o problematyce związanej z głośnym tematem, ale nie zaangażuje go emocjonalnie w złożoność całej sytuacji. Te trzy wątki nie bardzo się kleją, choć podział na złych i dobrych klaruje się prędko. Szkoda, że oś sporu ma też wymiar polityczny, a film patronat demokratów. Wiele ratują dobre kreacje aktorskie, żwawe tempo akcji, wyróżniana charakteryzacja. Taki film musiał powstać i nie razi.

  • 8

    Jeden z najważniejszych filmów tego roku. Hipnotyzujące oczy Bieleni przeniosą nas na Podkarpacie, by snuć opowieść o wierze, jej instytucjonalnym obliczu, przeżywaniu traumy, obrazie wsi i człowieku z marzeniami. Mimo pewnych logicznych niekonsekwencji i uproszczeń, emocjonalna siła rażenia jest wielka. Przyczynia się do tego wspaniały montaż i solida reżyseria Komasy. Film stawia wiele pytań, ale jego odpowiedzi zależą od wrażliwości i spojrzenia samego widza - jego wiary i doświadczeń. Brawo!

Średnio ocenia tak samo jak inni użytkownicy