2.2 10.0 0.0 37
Bardzo negatywnie oceniony przez krytyków
2.6
Bardzo negatywnie oceniony przez użytkowników

Laura, aby ratować rozpadający się związek, wyjeżdża na Sycylię, gdzie poznaje Massimo. Niebezpieczny mężczyzna, szef rodziny mafijnej, porywa ją i daje 365 dni na pokochanie go.

Najlepsze recenzje użytkowników

  • 0.5

    365 dni to 116 minut tortur.Film,a raczej zlepek totalnie przypadkowych scen,które swoją treścią nie idą nigdzie.Trochę akcji,thrillera,czegoś na pograniczu psychodramy i erotyku,który twórcy podają w tak łopatologiczny sposób-nie zachwyca,a nuży i żenuje mało wysmakowaną treścią.Dialogi to pogrom,śmiać się a nie płakać.I jak to mówi jedna z bohaterek "No co?Udaru dostałaś?"To TAK, po tym CZYMŚ można dostać udaru.Główna rola to jedna mina i wybitnie przerażona porwaniem bohaterka-ŻAŁOSNE,i tyle.

  • 1

    Paskudny film o paskudnej treści. Romantyzacja gwałtu i przedstawianie go jako normalnego seksu to jedno, ale reżyseria to kpina (Białowąs objawia się w jednej tylko scenie, reszta to wyraźne dzieło Lipińskiej), montaż to tragedia (zapomnijcie o gładkich przejściach między ujęciami i logicznym wstawianiu muzyki), a jedynym tutaj człowiekiem jest Lamparska, a nie główna para (choć Sieklucka ma niezły potencjał). Dwugodzinna katorga o niczym i z niczym.

  • 6

    Gdy pojawił się pierwszy zwiastun myślałem że dostaniemy polskie 50 twarzy Greya. Jednak tutaj dostaliśmy coś co trzyma się kupy a hmm ,,najważniejsze" sceny są bardzo dobrze pokazane. Dowód że Polacy umią robić filmy lepsze od amerykańskich bliźniaków

  • 2

    "Nie zrobię niczego bez twojej zgody" - Massimo do Laury. Później robi z nią wszystko bez jej zgody.

    Cały film w pigułce.

    To coś jest nawet gorsze od filmów z Greyem. Bardziej wierzę w relację Greya i Any niż Massimo i Laury. I to zakończenie jest tak źle, że ja pier...
    Jak Lamparska się pojawiała, to film wskakiwał na znacznie wyższy poziom (#ParadoksLamparskiej). Szkoda tylko, że jej było mało.

  • 3

    Zlepek najróżniejszych teledysków i reklam ekskluzywnych marek z wykorzystaniem stockowej muzyki, a wszystko to opakowane w kulturę gwałtu i toksyczny maczyzm.