We'll Always Have the Movies

Źródło
  • Ostatnio dodana recenzja: 6 lipca 2019 (12 dni temu)
  • Na Mediakrytyku od: 22 maja 2018 (1 rok temu)
  • 41
    recenzji
  • 41
    ocen
  • 29
    pozytywnych
  • 12
    negatywnych
  • 6.5
    średnia
  • 71%
    pozytywnych
  • 1.4
    odrębność

Ostatnio zrecenzowane

Najwyżej ocenione

Najniżej ocenione

  • 2.8
    2.8
    3.8
    3.8
    1
    To przykre, że "Miłość i miłosierdzie" trafia do szerokiej dystrybucji, podczas gdy tak drapieżne i wymagające myślenia kino, jak "Assassination Nation" w całej Warszawie grane było jedynie przez Kinotekę. Wątpię jednak, by przeciętny widz kinowy był nowym dziełem Kondrata zachwycony. Przytomni kinomani są w stanie odróżnić prawdę od obłudy, a "Miłość..." − nawet jeśli pozuje na objawienie polskiej sztuki filmowej − pozostaje mielizną, która nie powinna wychylać się poza archiwa Telewizji Trwam.
  • 3.4
    3.4
    2.1
    2.1
    1
    Ostatnie minuty "Samsona" dadzą niektórym w kość − za sprawą zbędnego nihilizmu i dojmujących kreacji aktorskich też. Obrazowi nadano ton rzewny, chwilami zawodzący, ale nie dajcie się zwieść: oglądacie adaptację literatury fantastycznej, a talentów nadprzyrodzonych pozazdrościłby tytułowemu herosowi sam Wolverine.
  • 3.6
    3.6
    3
    Nieokrzesany i fallocentryczny: męskim orężem są w nim, poza gotowymi do walki pięściami, jedynie wielkie spluwy w stanie ołowiowej erekcji. Wbrew założeniom twórców aktorzy przodujący wydają się mało urokliwi. Jessiemu T. Usherowi brakuje naturalnej charyzmy, a grającemu jego ojca Samuelowi Jacksonowi - swagu, który był głównym atutem oryginalnego Shafta. W nowej wersji bohater tytułowy to antypatyczny dupek, z którym trudno jest wysiedzieć prawie dwie godziny.

Najbardziej odrębnie ocenione