Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
  • Jeżeli chodzi o Gagę, Coopera oraz całą otoczkę związaną z muzyką i soundtrackiem- REWELACJA, lecz biorąc pod uwagę całość historii to jest to dobrze znany schemat,który po prostu się sprawdza. Cooper jako rzemieślnik/reżyser wykonał swoje zadanie dobrze, ale niestety nie wprowadził nic co by wyróżniało film/historię na tyle, żeby kłaść jej hołd. Łatwo można się domyślić co stanie się dalej, druga część filmu to już typowy amerykański przeładowany melodramat z dość wymuszoną ckliwością.

  • W drugiej połowie mocno się wije bez celu i nie wie, kiedy ma się skończyć, ale za to, że pierwsza połowa mnie bez opamiętania oczarowała ("SHALLOOOOOOOW"!), a całość kończy się naprawdę mocnym i odważnym akcentem, należą się brawa - no bo, damn, jak na debiut reżyserski mamy dzieło prawie że znakomite. Keep going, Bradley.

  • Klasyczny melodramat opowiedziany po raz czwarty przez debiutującego w roli reżysera Bradleya Coopera. I chociaż uderza on we wszystkie kliszowe tony, w każdej sekundzie widać ogrom pracy twórców. Muzycznie - perła goni perłę! Lady Gaga odpala w tylu miejscach, że tytułowe narodziny gwiazdy mamy gdzieś w połowie seansu. Cooper stworzył za to najlepszą dramatyczną rolę w swoim CV (Oscar?) Doświadczenie koncertu, piękny wiciskacz łez... kieliszek wina i mamy udany jesienny wieczór.

  • No ładne te piosenki i zdjęcia, a Coopera i Gagi ciężko nie uwielbiać, ale ta historia jest tak przeciętna, że jedyne co czuję po seansie to rozczarowanie.

  • Duet Cooper-Gaga wypada świetnie, piosenki i zdjęcia również, ale przepraszam... co w historii jest takiego, że większość widzów się w niej po prostu zakochała? To po prostu przeciętna historia, która co prawda próbuje poruszyć wiele tematów, ale ostatecznie masę z nich wywala gdzieś w drugiej połowie do kosza (m.in. motyw z utratą słuchu). Mimo wszystko - udany debiut reżyserski Coopera.

  • Lady Gaga jest tutaj znakomita jak i cały film zresztą.

  • Halko Bradley. Dzięki Tobie poryczalem się chyba pierwszy raz w kinie.

  • Od strony dźwiękowej film zachwyca, ale też sam sceny występów są ciekawie nakręcone. Dobrze też poprowadzony jest wątek uzależnień.

  • Zarówno jako bohaterka oraz kobieta na planie, Gaga nie lśniłaby aż tak gdyby nie Cooper. Przydałoby się tu mniej melodramatu, a więcej historii muzycznej.

  • Skrojony pod hollywood w każdej scenie, w rytmie, w emocjach (których jest tu tak wiele, że nie można czegoś nie poczuć). I to wcale nie jest wada, że ogląda się go bardzo prosto i przyjemnie. Jak na debiut reżyserski to jeden z lepszych, jakie widziałam!

  • Świetny film.

  • Bardzo ładny debiut panie Cooper! Udany romans z mocnym zakończeniem. Jedyny minus to, że w pewnym momencie się dłużył. Lady Gaga zagrała lepiej niż się spodziewałem, a o Bradley'a nigdy się nie martwię jeśli o to chodzi. Brawo!

  • Dla mnie bomba

  • Ten film mógłby nie mieć żadnej fabuły, żadnych intryg, żadnych twistów. Wystarczyliby tylko Jack & Ally śpiewający "Shallow".

  • Przepiękny warty obejrzenia i to nie jeden raz

  • Debiutujący Cooper przedstawia nam wiarygodny obraz komercyjnego świata muzyki, podążania za marzeniami oraz walki z demonami przeszłości i własnymi słabościami, gdzie wspaniałe piosenki stają się nierozłącznym elementem historii dwójki równie wiarygodnych postaci. Film wybija z początkowego zaangażowania, ciągnie się jakby na siłę, chce poruszyć wiele tematow ostatecznie zrzucając ciężar na wyłącznie jeden akcent, powodując tym samym, iż pozostałe wątki zaczynają tracić na znaczeniu.

  • Świetny Film!!! Uważam, że powinien otrzymać Oscara we wszystkich kategoriach!!! Świetna obsada, a muzyka jeszcze lepsza! Koniecznie zabierzście ze sobą chusteczki do otarcia łez.....

  • Laurka, ale nie dla konkretnej osoby. Dla bycia człowiekiem.

  • Rewelacyjny Bradley Cooper - trzyma film reżysersko i aktorsko. Nadspodziewanie dobra Lady Gaga. Muzycznie jest zachwycająco, fabularnie trochę gorzej, ale zapewne celowy pomysł z mylącym tytułem - bardzo ciekawy.

  • In the shallow!

  • To jest tak okropnie pretensjonalne, wynudziłem się, ale sceny koncertów to już poezja.

  • Lady gaga i Bradley Cooper zagrali świetnie ten film. Zaczynając oglądać film nie byłam do niego przekonana, gdy już obezjalam to twierdzę, że film jest świetny i warto obejrzeć. 9/10

  • Genialna Rola Lady Gagi i Bradley Coopera . Naturalność i Świeżość postaci granej przez Lady Gagé

  • "Narodziny gwiazdy" to film, który nie każdemu podejdzie. Myślę, że to jest kwestia wrażliwości i tego, co jesteśmy w stanie w filmach kupić. Czasami pewne zmiany w relacjach między bohaterami zdają się zachodzić zbyt szybko, a całość jest w gruncie rzeczy remake'iem dobrze znanej w Hollywood historii. Mimo to jest to wciągająca historia ze wzruszającym zakończeniem, świetnymi piosenkami (które nie są nigdy od czapy i pełnią istotną rolę w historii) i znakomitym aktorstwem. Gorąco polecam.

  • Mimo, że naiwny to sprawia, że w sercu robi się cieplej... Finałowa piosenka wyciska łzy. Lady Gaga dała radę - nie zdziwię się jeśli to do Niej trafi Oscar.

  • Moja ulubiona wersja A star is born, jednak nie pozbawiona wad swoich poprzedniczek, nadal ciężko uwierzyć mi w wątek romantyczny, ale dobra gra Coopera i naprawdę świetna Gagi oraz chemia między nimi trochę w tym pomagają. Soundtrack cudowny i gdzieś tam przemykający Sam Elliott też.

  • Film piękny z przesłaniem...daje w serducho mocno...łzy płyną

  • Dawno tak dobrej produkcji nie widziałem. Zachwyca mnie muzyka, światło, sznur emocji . Zachwycony jestem

  • Do połowy jest świetnie. Potem, kiedy Ally rozkręca solową karierę, tempo i punkt ciężkości siadają a film skręca w rejony melodramatu, który widzieliśmy już miliony razy.

  • Cooper : świetna rola, Lady Gaga : bardzo miłe zaskoczenie. Genialne sceny koncertów i wpadające w ucho piosenki. O to chodziło. Bawiłem się świetnie. Brawo.

  • Bardzo udany film z wątkiem romantycznym, w który naprawdę uwierzyłem, oraz bardzo dobrym zakończeniem

  • Fabularnie sztampa, ale dzięki wspaniałemu aktorstwu pięknie oddziałuje na emocje!

  • Mocno mnie zaskoczył ten film. Świetnie zrealizowany, bardzo dobra gra aktorska, muzyka czego więcej chcieć ? Chyba tylko Oskara.

  • Bardzo prosta historia opowiedziana w urzekający sposób ❤ wrażliwcom potrzebne chusteczki

  • Najlepszy film, który ostatnio obejrzałem.

  • Za piosenki, które będą mnie teraz prześladować podwyższam o 1 gwiazdkę. A no i za scenę układania ścieżki butem. Cooper i Gaga wypadają cudownie. Cudowny film.