Aktualizacja serwisu! Seriale, dziennik obejrzeń, "moja strefa", import i eksport, komentarze, konwersacje i wiele więcej. Sprawdź
2.4 10.0 0.0 29
Bardzo negatywnie oceniony przez krytyków
2.9
Bardzo negatywnie oceniony przez użytkowników

Laura, aby ratować rozpadający się związek, wyjeżdża na Sycylię, gdzie poznaje Massimo. Niebezpieczny mężczyzna, szef rodziny mafijnej, porywa ją i daje 365 dni na pokochanie go.

  • 1

    Paskudny film o paskudnej treści. Romantyzacja gwałtu i przedstawianie go jako normalnego seksu to jedno, ale reżyseria to kpina (Białowąs objawia się w jednej tylko scenie, reszta to wyraźne dzieło Lipińskiej), montaż to tragedia (zapomnijcie o gładkich przejściach między ujęciami i logicznym wstawianiu muzyki), a jedynym tutaj człowiekiem jest Lamparska, a nie główna para (choć Sieklucka ma niezły potencjał). Dwugodzinna katorga o niczym i z niczym.

  • 6

    Gdy pojawił się pierwszy zwiastun myślałem że dostaniemy polskie 50 twarzy Greya. Jednak tutaj dostaliśmy coś co trzyma się kupy a hmm ,,najważniejsze" sceny są bardzo dobrze pokazane. Dowód że Polacy umią robić filmy lepsze od amerykańskich bliźniaków

  • 3

    Zlepek najróżniejszych teledysków i reklam ekskluzywnych marek z wykorzystaniem stockowej muzyki, a wszystko to opakowane w kulturę gwałtu i toksyczny maczyzm.

  • 2

    "Nie zrobię niczego bez twojej zgody" - Massimo do Laury. Później robi z nią wszystko bez jej zgody.

    Cały film w pigułce.

    To coś jest nawet gorsze od filmów z Greyem. Bardziej wierzę w relację Greya i Any niż Massimo i Laury. I to zakończenie jest tak źle, że ja pier...
    Jak Lamparska się pojawiała, to film wskakiwał na znacznie wyższy poziom (#ParadoksLamparskiej). Szkoda tylko, że jej było mało.

  • 1

    Niby można coś napisać o autorce grafomance, reżyserce, która nie ma pojęcia o robieniu filmów, o braku fabuły i fatalnym montażu ale chyba wystarczy krótkie XD

  • 2

    Nie wierzę, że jakimś cudem z tak tragicznej książki zrobiono jeszcze gorszy film. Masa głupich zmian oraz brak prób poprawienia oryginału pogrzebały go.

  • 1

    Głupi, jarmarczny, stereotypowy obraźliwy film.

  • 1

    Okropny szkodliwy pornos. Albo jak ktoś woli bardzo wulgarny erotyk. Nawet mi nie żal kobiet którym to się podoba.

  • 0

    Ten film jest gorszy niż The Room

  • 2

    Oto,co się zdarza,kiedy za kręcenie filmów bierze się autorka,która nie umie niestety ani pisać,ani kręcić filmów....można by pastwić się nad tym tworem godzinami,tylko po co? Lepiej zastosować zasadę 3xZ-zobaczyć, zniesmaczyć się (wszystkim-od "scenariusza" po ukazanie kobiet itd.,itd)i zapomnieć-to trzecie oby jak najszybciej...

  • 2

    Szczerze muszę oddać temu filmowi to, że okazał się całkiem przyjemną komedią. Jeśli oceniałbym czystą, nieskrępowaną rozrywkę na sali kinowej, to prawdopodobnie byłaby to mocna szóstka. Pochwaliłbym też bardzo dobre oświetlenie - spece od światła do spółki z operatorem spisali się. Na tym jednak kończą się wszystkie dobre słowa. Film Białowąs i Mendesa jest w rzeczywistości tylko czasem nieźle wystylizowanym złym i szkodliwym kontentem, któremu nie pomagają żadne właściwości filmowe.

  • 1

    Fatalny, seksistowski, przemocowy film z fabułą nawiązującą do współczesnych hitów porno. Bez porno.

  • 1

    Najważniejsza premiera miesiąca już za mną, teraz z górki...

  • 2

    Zobaczycie tu więcej sklejek scen z zakupów(Wraz z tym okropnym product placement'em moliera 2) niż seksu, które i tak są słabe. Poza Lamparską to starszne nudy. PS.: Koszmarny montaż

  • 1

    Ten film jest po prostu nudny i okropnie zmontowany. Jeśli ktoś liczy na film tak zły, że aż śmieszny, to jak dla mnie były moze ze dwie takie sceny. Wiadomo, od filmów XXX nikt nie wymaga niewiadomo jakiej fabuły, ciekawych bohaterów i wiarygodnych relacji, ale serio chyba nawet na odpowiednich ku temu stronach mozna znaleźć lepsze produkcje,a to przecież teoretycznie był film kinowy. Jak tak porównać to okazuje się, że Grey to całkiem niezły był.

  • 1

    365 dni to 116 minut tortur.Film,a raczej zlepek totalnie przypadkowych scen,które swoją treścią nie idą nigdzie.Trochę akcji,thrillera,czegoś na pograniczu psychodramy i erotyku,który twórcy podają w tak łopatologiczny sposób-nie zachwyca,a nuży i żenuje mało wysmakowaną treścią.Dialogi to pogrom,śmiać się a nie płakać.I jak to mówi jedna z bohaterek "No co?Udaru dostałaś?"To TAK, po tym CZYMŚ można dostać udaru.Główna rola to jedna mina i wybitnie przerażona porwaniem bohaterka-ŻAŁOSNE,i tyle.

  • 1

    Polskie pierogi i włoskie lody :|

  • 1

    Maczetami ten film. Chemi między głównymi bohaterami tutaj nie uświadczymy, w ogóle ich relacja to jedno wielkie nieporozumienie. Już ta między Olgą i Domenico przez minutę wypada znacznie lepiej. Ogólnie brak w tym filmie jakiegoś sensu. Na przykład ta pierwsza scena. Skąd niby ten strzał padł? Z nieba? Dalej jest tylko gorzej.

  • 10

    Najlepszy polski film na jakim byłam. Co do porównania, 50 twarzy Greya było fatalne.

  • 1

    Nie film, a jakaś teledyskowa sklejka nieprzystających do siebie ujęć w przypadkowej kolejności, nastawiona jedynie na epatowanie seksem. Pogwałcenie widza, jego uczuć i dobrego smaku.

  • 7

    byłem w kinie calkiem dobry

  • 5

    piękna kobieta to raj dla oczu, piekło dla duszy i czyściec dla kieszeni, recenzja: https://www.wodaiogien.com/single-post/2020/02/26/365-dni-–-dużo-seksu-ocena-510

  • 10

    Film zrobiony rewelacyjnie. Czuje się niedosyt przy napisach końcowych.

  • 5

    Nie oglądając ten film, lecz oglądając zwiastun sądzę, że ten film, jest mało fajny. Ale moja Mama uważa inaczej. Moja Mama czyta o tym książkę i mówi, że książka jest fajna, zwiastun filmowy jest fajny, a muzyka też jest fajna. Ja się tam nie zgodzę z tym.