Aktualizacja serwisu! M.in. audiorecenzje (podcasty). Sprawdź

Ukryte życie

2019 Film
7.3 10.0 0.0 14
Pozytywnie oceniony przez krytyków
7.3
Pozytywnie oceniony przez użytkowników

Podczas II wojny światowej Austriak Franz Jägerstätter odmawia walki w szeregach niemieckiej armii.

  • Premiera światowa: 19 maja 2019
  • Ostatnia aktywność: 5 czerwca
  • Dodany: 16 maja 2019
  • Recenzje krytyków

    • 7

      Jeśli jeszcze się nie domyśliliście, poniższa ocena jest wyrazem bezradności wobec tak imponujacej narracyjnie i tak wątpliwej fabularnie materii. Cieszę się, że Malick przestał chodzić z lustrem po gościńcu i na powrót zanurzył się w historii.

    • Terrence Malick powrócił, aby jeszcze raz pokazać nam, że Boga należy szukać w człowieku. Tym razem ku szerzeniu swoich rozmyślań filozoficznych posłużyła mu prawdziwa historia prosto z jądra ciemności. Reżyser powrócił, żeby pokazać, ile nadziei kryje się w jednej ludzkiej istocie. Nadziei, którą każdy z nas chciałby mieć, kiedy nadejdzie czas próby.

    • ?

      Nie wiem, czy to kwestia wspomnianego festiwalowego zmęczenia, czy też zbyt prostolinijnego scenariusza, ale niestety zupełnie nie chwyciło mnie to na poziomie emocjonalnym.

    • 8

      W końcu Malickowi się udało. "Ukryte życie" ma podobne ambicje, jak jego niedawne projekty - mówi o kwestiach ostatecznych i najważniejszych: banale zła, niepojętym dobru, tajemnicy wolności i człowieczeństwa, dotyka absolutu i przenika boską świętość. Ale tym razem Amerykanin oczyszcza przekaz, operuje surowym i jednocześnie pięknym obrazem, minimalizuje formę, nie manipuluje klasyczną narracją.

    • 9.5

      Niezmiernie się cieszę z powrotu do formy amerykańskiego reżysera. 173min mijają momentalnie, a mimo cierpliwego tempa wzrok nie odkleja się od ekranu. Po wyjściu z sali kinowej ma się ochotę wrócić do fotela i zapiąć ponownie pasy. To jest mój rollercoaster, Panie Scorsese. Myślę, że i Panu się spodoba.

    • 5

      Można się kłócić, że takie uroki kina Malicka, ale gdy od opowieści ważniejsze staje się ego reżysera, scenariusze są dwa: albo pójdziemy za tym ego na koniec świata, albo wysiądziemy na najbliższej stacji. Dla tych, którzy preferują drugą opcję, seans "Ukrytego życia" będzie katorgą. Ani piękne zdjęcia, ani poruszająca muzyka, ani nawet wielkie aktorstwo nie są w stanie wciągnąć nas do prezentowanego świata, jeśli twórca robi wszystko, by nas z wiary w tę iluzję wyrwać.

    • ?

      Jest więc dziełem, które naprawdę warto zobaczyć - dość oczywistą, ale prowadzoną w piękny, charakterystyczny sposób historią, która ze względu na swoją formę stanowi jeden z najciekawszych obrazów tego roku, a który może być również świetnym początkiem przygody z twórczością reżysera "Drzewa życia".

    • Jest wielopoziomową i operującą nową optyką refleksją nad społeczeństwem wojny.

    • 5

      Terrence Malick - naczelny kaznodzieja współczesnego kina - powraca z filmem, który być może odcina się od przeintelektualizowanej pustki paru poprzednich jego dzieł, ale ciągle to kino, które męczy duszę i ciało swoją nabożnością i patosem.

    • 5

      Rzadko zdarzają się filmy, które budziłyby u mnie tak ambiwalentne odczucia co do jakości, jak Ukryte życie. Nowe dzieło Terrence'a Malicka to dwa filmy w jednym. Pierwszy to możliwe, że największe osiągnięcie w karierze "poety ekranu", a drugi to kolejny praktycznie identyczny film, jak wszystkie inne, które nakręcił w mijającej dekadzie.

  • Recenzje użytkowników

    • 9

      dziękuję Ci za piękny scenariusz, piękne kadry i historie, która przecięła moją duszę na pół, a potem na ćwiartki

    • 7

      Pewnie będę w mniejszości, ale ja lubię to medytacyjne kino Malicka, które można kontemplować, a kadry chłonąć całym ciałem i wszystkimi zmysłami. I tu zaczynają się problemy, bo jak ujęcia przyrody są po prostu piękne i wręcz namacalne, tak te ciągłe zbliżenia na twarze w panoramie potrafią irytować. Problem mam również z historią, której zamysł i morał jest bardzo ciekawy, tak przy całości po prostu czuć ten przedługi, 3-godzinny metraż. Sporo wad, ale to wciąż kino jedyne w swoim rodzaju.

    • 9

      AFF| Jesus is king, ale dobre

    • 7

      Wole jak Malick wjeżdża na pełnej, tu tak niestety nie jest.

    • 8.5

      Malick pięknie medytuje nad istotą człowieczeństwa. Również o tym, że Boga można znaleźć w prostych chwilach szczęścia. Muzyka jest tu pięknym narratorem.

    • 9

      Piękny, wyciszony monolit o relacji wiary z moralnością, prostocie szczęścia. Poezja ekranu opowiadana muzyką i naturą, zanurzająca zmysły w duchowej katedrze.

    • 6

      (AFF'19) "Trzeba ufać w triumf dobra" Malick w swoim stylu, oprawa (zdjęcia, muzyka) przepiękna ale historia pełna górnolotnych sloganów i dość przewidywalna.

    • 6

      Miał być przystępny Malick dzięki istnieniu w miarę spójnej fabuły - i ta jest, ale przy tym film trwa 3 godziny i męczy bardziej niż inne. Piękny jak zwykle.

    • 7

      Poruszający, ciekawy film, choć raczej z tych męczących. Montaż to momentami dramat.

    • 6

      Miał być przystępny Malick dzięki istnieniu w miarę spójnej fabuły - i ta jest, ale przy tym film trwa 3 godziny i męczy bardziej niż inne. Piękny jak zwykle.

Najlepsze recenzje użytkowników

  • 8.5

    Malick pięknie medytuje nad istotą człowieczeństwa. Również o tym, że Boga można znaleźć w prostych chwilach szczęścia. Muzyka jest tu pięknym narratorem.

  • 9

    Piękny, wyciszony monolit o relacji wiary z moralnością, prostocie szczęścia. Poezja ekranu opowiadana muzyką i naturą, zanurzająca zmysły w duchowej katedrze.