Irlandczyk

2019 Film

Bardzo pozytywnie oceniony przez wielu krytyków, uznany

7.7

Bardzo pozytywnie oceniony przez użytkowników

  • Anuluj
  • 0/500
Płatny zabójca Frank Sheeran powraca do sekretów, których strzegł jako lojalny członek rodziny przestępczej Bufalino.
7.7 10.0 0.0 51
Bardzo pozytywnie oceniony przez użytkowników
  • 96%
    pozytywnych
  • 51
    obejrzało
  • 13
    recenzji
  • 50
    ocen
  • 48
    pozytywnych
  • 2
    negatywne
  • 8
    10 American Film Festival.Powrót do korzeni kina gangsterskiego-wychodzi to rewelacyjnie.Film nie tylko jest ukłonem do kultowych dzieł,ale również wprowadza do gatunku świeżość.Scenariusz to mistrzostwo,narracyjnie rewelacja,montażowo świetny-przewrotki!-wszystko tu działa.I trzej gangsterzy kina wracają w wielkim stylu.Pacino,De Niro i Pesci grają najlepsze role od lat.Jedyne do czego się można przyczepić,odmładzanie-momentami wygląda jak wyjęte z gry.Tak czy siak chylę czoła Panie Scorsese.
  • 7
    Wielcy są w tym roku niezwykle sentymentalni. Tarantino i Almodovar stworzyli jednak w mojej opinii coś bardziej angażującego. "Irlandczyk" to piękny pomnik złożony zarówno kinu gangsterskiemu, jak i wspaniałym aktorom z nim powiązanym. Seans dla wytrwałych, fanów gatunku, których przeciągła ekspozycja usadowi w mafijnym okresie intryg. Film niby bez wyraźnej skazy, filozoficznie doprawiony, ale do kolejnej dawki Bufalino jakoś się nie gotuję. Może gdy będę wybierał swoją trumnę. Jest jak jest.
  • 7
    Moim głównym problemem nie jest metraż, którego się obawiałem, a bardzo długa aklimatyzacja. Ciężko wejść w seans, jednak kiedy po trzech godzinach następuje koniec, odnosi się wrażenie, jakby czegoś brakowało. Scorsese stworzył kino złożone z wielu elementów, nieustannie przeplatając przeszłość z przyszłością, nie tracąc przy tym rytmu i dynamiki filmu. Miło również zobaczyć starą gwardię ale serce kradnie mi Joe Pesci.
  • 9
    Panie Scorsese, jakby film był o jakąś godzinkę krótszy nic by się nie stało! Ależ to była wielka podróż. Gangsterska epopeja na najwyższym poziomie. Doczekaliśmy się spotkania tej słynnej trójcy pod dowództwem króla gatunku. Aktorski popis, w którym najbardziej urzekł mnie szarżujący Pacino, ciekawa i spokojniejsza niż w Goodfellas rola Pesciego oraz prowadzący historię DeNiro, który walnął chyba najlepszy występ od kilku lat. Wciągnąłem się, dostałem to czego chciałem i dziękuje Martin.
  • 7
    Jest... w porządku. Nie wiem, ja jakoś się nie odnalazłem w tym wszystkim. Wszystko jest na miejscu, ale najwyraźniej nie jest to dla mnie.
  • 8
    Co tu dużo pisać, Scorsese nakręcił znakomite kino gangsterskie, film, który jako kolejny dołączy do swoich wielkich poprzedników i zostanie zapamiętany w historii kina. Stara gwardia Hollywood pod dowództwem mistrza to najlepszy od lat prezent dla każdego prawdziwego fana kina-kończy się pewna era i takich filmów prawdopodobnie już nie będzie.....
  • 8
    Nie powiem, można było trochę poobcinać. Nie ma jednak wątpliwości, to stary dobry gangsterski Scorsese. Oczywiście dopasowany do czasów, w których żyjemy. Najbardziej nostalgiczny i skupiony na dialogach i monologach. Tego chyba jednak wymagał ten film. Nie mógł być odtwórczy i nie był. W prawdopodobnie najlepszy możliwy sposób wieńczy filmografię wybitnego reżysera, wspaniałych aktorów (KAŻDY tutaj to potwierdza - w szczególności Pacino) i całego gatunku.
  • 9
    Mieliśmy już kino o bogach mafii, teledyskowych historiach i ulicznych porachunkach. Tym razem Martin serwuje nam coś świeżego w tym temacie: historie prostego człowieka z zasadami i robi to fenomenalnie. Złożoność świata, postaci, kontekst historyczny to sprawia, że jest to jeden z najlepiej napisanych filmów gangsterskich
  • 9
    Fantastyczne kino w którym chłopcy z ferajny przestali być uroczymi draniami, a stali się bezbronni wobec upływającego czasu, który na końcu pozostawia tylko pustkę. Całość bardzo spokojna, wyciszona i na swój sposób przejmująca. Panowie grają fantastycznie, szczególnie genialny jest Pesci. Realizacja na wysokim poziomie a CGI, które może nie zachwyca to jednak zbyt mocno nie przeszkadza. Po "Chlopcach" i "Kasynie" Martin domyka nieoficjalną trylogię i stawia gatunkowi kropkę.
  • 10
    Wielkie kino, przez wielkie "W". Ekipa Scorsese żegna się nie tylko ze sobą, ale z kinematografią, taką, jaką znają. Stara gwardia odchodzi w najlepszym stylu z możliwych.
  • 7
    To co miało być największym plusem okazało się największym minusem - obsada. Z jednej strony bardzo pasuje do koncepcji przemijania, z drugiej ciężko się patrzy na zmęczonych już aktorów a w szczególności na odmłodzonego De Niro (scena pod sklepem). Człapałem się przez większość seansu i dopiero zaczął mnie interesować w momencie zmiany narracji. Wydaje mi się, że lepszym pomysłem byłoby ucięcie środkowej części filmu i skupienie się na pełniejszym ukazaniu konfrontacji z tym co nieuniknione.
  • 5
    Mam ogromny problem z tym filmem- począwszy od realizacji, poprzez aktorstwo, skończywszy na historii. Sam metraż nie był jakąś bolączką, choć sądzę, że lepiej sprawdziłby się w postaci miniserialu. Wtedy grad Nagród Emmy byłby gwarantowany. Ogólnie miałem wrażenie, że wszyscy się trochę w tym męczą- od reżysera, który próbuje wystawić widzom nostalgiczną laurkę jego twórczości, po aktorów, którym absolutnie nie pomogło (gdzieniegdzie chwalone) odmładzanie... Raczej nie wrócę do filmu.
  • 10
    Film jest fantastyczny. Uwielbiam Alla Pacino i jego grę we typu włoskie klimaty mafii. Bardzo mnie smuci ze Pacino zawsze przegrywa w tych filmach:( 3,5 godziny to duzo? Ja moge tego aktora oglądać bez końca!!!