6.4 10.0 0.0 5
Pozytywnie oceniony przez krytyków
6.4
Pozytywnie oceniony przez użytkowników
  • 8

    Nie ustrzegł się kilku niedoskonałości związanych z małym doświadczeniem reżysera i niewielkim budżetem. Wszystko to jednak drobne uchybienia w porównaniu z olbrzymim zaangażowaniem twórców w projekt i płynącej z ekranu pasji reżysera i misji, której się podjął. To jeden z tych debiutów, które kipią szczerością, ufnością i sercem. Na pewno nie bezzasadne będzie stwierdzenie, że również aktorzy postanowili pokazać tu wreszcie swoje umiejętności.

  • 7.2

    Naprawdę nie mam pojęcia, co jest nie tak z naszymi rodzimymi produkcjami, ale momentami z wypowiadanych przez aktorów słów nie rozumiałem niczego. Całe szczęście, że podczas wytężonej pracy uszu, oczy mogły cieszyć się widokiem fenomenalnej gry aktorskiej Marty Król. We wszystkich pozytywach, jakie wyciągam z seansu, ma ona swój czynny udział, jest bez wątpienia siłą napędową całego filmu, a zdobyta przez nią nagroda na Trieste Film Festiwal nie powinna nikogo dziwić.

  • 7

    Uwagę zawracają piękne szaro-zimowe zdjęcia oraz aktorstwo mało opatrzonej Marty Król, tajemniczej Mariety Żukowskiej, czy też Janusza Chabiora w roli odbiegającej od dotychczasowego emploi. Przede wszystkim jednak jest to zupełnie nowy głos w polskim kinie

  • 7

    Motywy fantastycznonaukowe są jedynie tłem i zawiodą się pewnie ci, liczący na ich większe fabularne rozwinięcie. Za to widzowie poszukujący w polskim kinie czegoś innego mogą być mile zaskoczeni.

  • Niestety, Jestem REN to niezrealizowane marzenie o polskim kinie science-fiction wstającym z kolan. Zabrakło pomysłu na wypełnienie osiemdziesięciominutowego metrażu kolejnymi pomysłami, niemniej jednak, niezależnie od oceny, chwała dla reżysera za podjęcie tego wyzwania.