Aktualizacja serwisu! Seriale, dziennik obejrzeń, "moja strefa", import i eksport, komentarze, konwersacje i wiele więcej. Sprawdź

Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie

2019 Film
5.5 10.0 0.0 74
Negatywnie oceniony przez krytyków
5.4
Negatywnie oceniony przez użytkowników

Członkowie organizacji Ruchu Oporu ponownie stawiają czoła Najwyższemu Porządkowi.

  • Recenzje krytyków

  • Recenzje użytkowników

    • 4

      Obieranie ostrego zakrętu, by zaraz z niego zawracać, twisty rodem z "Mody na sukces", brak satysfakcji z zakończenia... No, poza faktem, że to już jest koniec.

    • 6

      Abrams w Abramsie, rozbuchiwanie do absurdu z niczego, chaotycznie i kontrowersyjnie, ale doceniam kończenie motywów i no tak po prostu zabiło serducho.

    • 6

      Chciał zadowolić wszystkich - większość rozczarował

    • 5

      Lepszy od prequeli i Solo, ale gorszy od reszty filmów z tej serii. To mocno nierówna produkcja, która parę rzeczy robi całkiem dobrze (relacja Rey i Kylo Rena, Lando), niektóre - przeciętnie, a inne - okropnie (Palpatine, niektóre elementy fabuły). Na dodatek braki fabularne są tuszowane mocno wymuszonym często fanserwisem. Kiepskie zakończenie zarówno Trylogii Sequeli, jak i również Sagi Skywalkerów.

    • 3

      Nadeszła wiekopomna chwila,zwieńczenie nie tylko nowej trylogii,ale również całej sagi Gwiezdnych Wojen.Nie nazwałbym tego filmu katastrofą czy też kompromitacją,jednak to ile w Nim jest chaosu, zagmatwania i przede wszystkim braku jakiejkolwiek wizji jest to po prostu rozczarowujące.Nie wzbudza w widzu żadnych emocji,trochę taki film widmo-bez życia.Akcja pędzi jak szalona i odbiorca naprawdę gubi się w tym wszystkim-to poszarpane pomysły,bez polotu.Wielki smutek nastał.Żegnaj mierna galaktyko.

    • 5

      Pusty i mdły bałagan. Jak się trochę pogrzebie to uda się znaleźć coś dobrego, ale najpierw trzeba przedrzeć się przez tonę głupot fabularnych. Właśnie pod względem historii jest najsłabiej. Na szczęście reszta jak postacie czy oprawa nie są złe. Szkoda tylko, że ostatecznie to wszystko mnie nie obchodziło, bo Abrams zrobił bardzo bezpieczną produkcję, która próbuje chować się za fanserwisem, żeby nie zbierać batów, ale słabo jej to wychodzi.

    • 5

      Bawiłem się świetnie. Ale co z tego? Spuścizna Johnsona zaprzepaszczona. Teraz w rolach głównych Romeo i Julia. I ich pocałunek śmierci pieczętujący los serii.

    • 5

      Ten film nie ma przede wszystkim jednej spójnej tożsamości. Kocham Abramsa za to co zrobił w FA, bo tamten film jest spełnieniem snu każdego fana SW. Multum emocji i kapitalne wizualia, nawet jeśli sporo odgrzań. Lubię Johnsona za LJi, że odszedł od klasycznych motywów z serii, za fantastycznego Luke'a i wybitne sekwencje na Crait. Nie lubię Abramsa za RoS, bo nie ma tu uniesień serc, ogólnej magii, a jest tylko odcinanie się od poprzedniej części. Zostaje tylko świetna walka Rey i Kylo.

    • 4

      Zamiast zrobić konkretny, dobry finał Abrams postanowił odwracać te rzeczy, które wprowadził Johnson w poprzednim filmie. Ten film jest okropnie napisany. Pojawiają się i nowe i stare postacie, które są po nic. Sceny które miały wybrzmieć "epicko" wywoływały na sali kinowej śmiech, co chyba nie było zaplanowane? Dosłownie ŻADEN plot twist nie wywołał u mnie reakcji, a finał, który miał być satysfakcjonujący wydaje się mało znaczący. Nie oglądało się tego najgorzej, ale fabularnie kuleje.

    • 8

      Idźcie hejtować gdzie indziej!

Najlepsze recenzje użytkowników

  • 3

    Nadeszła wiekopomna chwila,zwieńczenie nie tylko nowej trylogii,ale również całej sagi Gwiezdnych Wojen.Nie nazwałbym tego filmu katastrofą czy też kompromitacją,jednak to ile w Nim jest chaosu, zagmatwania i przede wszystkim braku jakiejkolwiek wizji jest to po prostu rozczarowujące.Nie wzbudza w widzu żadnych emocji,trochę taki film widmo-bez życia.Akcja pędzi jak szalona i odbiorca naprawdę gubi się w tym wszystkim-to poszarpane pomysły,bez polotu.Wielki smutek nastał.Żegnaj mierna galaktyko.

  • 5

    Prawdopodbnie najsłabsza część nowej trylogii. Abbrams po średnim "Przebudzeniu Mocy" chciał zadowolić wszystkich, wrzucić do jednego kotła wszystko, co tylko się dało a pędząc przez film szybciej niż Sokół Millennium wchodzi w nadświetlną musiało skończyć się tak, jak się skończyło. Brak serducha, brak ekspozycji oraz desperackie łapanie się nostalgii. Wątki zakończyły się całkiem przyzwoicie a w całej trylogii najciekawsi byli Rey i Ben, których wątek dość nieźle został poprowadzony.

  • 4

    Niestety, ostatnia część tylko potwierdza, że Disney nie miał kompletnie pomysłu na nową trylogię. Pomysły żywcem skopiowane ze starej trylogii. Brakuje oryginalności, a na koniec pozostawia jedynie efekt WTF. Lucas może i był ograniczony jeśli chodzi o scenariusz, ale za to tworzył piękny świat i efektowne sceny walk. Tego zabrakło.

  • 6

    Abrams w Abramsie, rozbuchiwanie do absurdu z niczego, chaotycznie i kontrowersyjnie, ale doceniam kończenie motywów i no tak po prostu zabiło serducho.