Filmoznawca z wykształcenia i z zamiłowania.
Oceniam filmy od momentu założenia konta...(jakbym miał ocenić wszystko co oglądałem zabrakłoby mi życia :P)
Miłego czytania!! :)

  • Ostatnia aktywność: Dzisiaj
  • Dołączył(a): 26 listopada 2018

Ostatnio obejrzane

  • 8

    Żeby nie było śladów

    2021 Premiera 3 dni temu

    Matuszyński umie pięknie odwzorowywać autentyczność i duszność przedstawianych czasów.Makrokosmos,który Nam przedstawia to zakłamanie polskiego prawa i polskiej władzy.Nie wynosi tego na wyżyny-przedstawia widzom ten świat bardzo chłodno,bez emocji i skrupułów.Tam jednak gdzie ma bodnąć to to robi,tam zaś gdzie chce zachować ducha dokumentu zachowuje go.To ogromna zaleta świetnego scenariusza,dobrze poprowadzonej reżyserii.I zadaje widzom ten pewnego rodzaju ból,ale tak...żeby nie było śladów.

  • 4

    Miniserial na podstawie powieści Moriarty to nic innego jak wydmuszka.Pod względem technicznym jest naprawdę dobrze,ale scenariusz to istny bełkot psychologiczno-filozoficzny.Bełkot który zaciekawia,ale pozostawia ogromny niesmak.Narracyjnie również siada,są momenty przedłużone do granic możliwości albo tak wywyższone,że trudno jest widzowi wejść i uwierzyć w to wszystko.Aktorsko nikt nie ma za bardzo pola do popisu,bo scenariusz na to nie pozwala.Moje oczekiwania okazały się zbyt wygórowane.

  • 4

    Tegorocznego Kopciuszka można odbierać na dwa sposoby.Pierwszym jako luźną adaptację tej historii,bardzo ckliwą,sztuczną i mającą w sobie mało polotu.Drugi zaś jako fajny odnośnik do popkultury-uważam,że nowe kompozycje starych utworów to strzał w dziesiątkę.Niestety film ten poza autorską wizją Cordena ma same problemy-poczynając od mozolnej narracji po scenariusz jak dla 5 latka.To twór ciekawy jednakże po seansie szybko się o Nim zapomina i ma się wrażenie,iż było to zbyteczne.Nie dla każdego

  • 6.5

    Mam problem z odbiorem filmu.Z jednej strony rzemieślniczo to perła-montaż,reżyseria,świetne zdjęcia i niezwykle hipnotyzująca muzyka.DaCosta podchodzi do pierwotnego materiału z należytym ukłonem-nawiązań jest tu sporo.Ciekawie też tu z psychologią postaci-to jak cienka granica jest między artyzmem a obłędem.Niestety mam wrażenie,że scenarzyści za mocno skupili się na polityczno-rasowym przekazie.Dużo odwołań jest do sytuacji ostatnich lat.Mocno akcentowane są różnice koloru skóry.Na razie 6.5

  • 1

    Pamiętam dekadę tematu jak spotkałem się z twórczością Murphy'ego.Byłem zachwycony jego stylem i kupowałem wizję jaką przedstawiał w swoich antologiach. Perspektywa niestety widzenia tego mocno się zmieniła.
    Sezon 1 - 1 - Gwałt na widzu.Wszystko oscyluje na mocnej granicy kiczu,wrzuca wręcz do głów widza swoje przekonania co do seksualności,gry słów i ukazuję to w najgorszy nachalny sposób beż żadnego smaku.
    Sezon 2 - nie wiem po co ma powstać.

Najwyżej ocenione

  • 10

    Na Suspirię aka 2018 w wydaniu Luci Guadagnino trzeba się przygotować.Zresztą tak samo jak na wersję Daria Argenty z 1977 roku.Zapewne seans podzieli widzów tak jak zeszłoroczna "mother!" Aronofskiego. Artystyczny,arthousesowy horror osadzony w dusznych i obślizgłych czasach.2,5h seans nawet na minutę mnie nie znudził. To seans, któremu trzeba się poddać - i wizji reżysera również- i albo się zachwycicie albo zażenujecie. Horrorem tam jest dosłownie wszystko. Zdecydowanie dla koneserów art kina.

  • 10

    Zapewne ocena jest zawyżona,ale nie umiem inaczej podejść do zabawek z pokoju Andy'ego jak z ogromnym sentymentem.Jest to animacja która rosła,zmieniała się(dzięki technologii),dojrzewała razem ze mną.Każda część odzwierciedla jakiś etap mojego życia-to jest wręcz może i abstrakcyjne co pisze ale taka jest prawda.Dziś,już jako dorosły mężczyzna przeżyłem ostatnią przygodę w świecie Toy Story-to trochę jak epilog sagi,mrugnięcie okiem do tych dzieci z dawnych lat.Piękne to było i dziękuje za to!

  • 10

    O ile "W głowie się nie mieści" (bo dość sporo słychać porównań z poprzednim dziełem Pixara)ukazywało kształtowanie się osobowości od maleńkiego tak "Co w duszy gra" rozwija element natury poznawczej.Nie jest to absolutnie sequel a raczej dopełnienie pewnych aspektów dotyczących życia i jego przeżywania.Jest bardziej okrojony w środkach,nie tak wizualny jak poprzednik,ale czuć w Nim właśnie tę duszę.Jest piękny,kreatywny,angażujący,z przesłaniem,że aby "przeżywać" życie wystarczą małe iskierki!!

  • 9.5

    Musiałem po seansie ochłonąć.Nie potrafiłem zebrać swoich myśli,tego co przeżyłem po pojawieniu się napisów końcowych.Film ten to dzieło bardzo skondensowane,intymne,urzekająco inne.Oglądając trzeba mocno zaangażować się w seans,bo tak samo jak główny bohater,łatwo można popaść w zakłopotanie i niezrozumienie sytuacji w jakiej się znajdujemy.Hopkins używa siebie jak instrumentu,niezwykle rozstrojonego,zagubionego w swoich myślach,uczuciach,dźwiękach,wizji wspomnień i teraźniejszości.Zatyka widza

  • 9.5

    Zaczyna się niewinnie,intryga rodzinna wchodzi w życie i wszystko idzie zgodnie z planem.Jednak to co się dzieję po pierwszym akcie to istne szaleństwo.Niby dramat,ale z wieloma elementami innych gatunków,akcja powolna-ale jest tak rewelacyjnie rozpisana, scenariusz to mistrzostwo,zarówno jak i sama realizacja.To kino suspensu,nie wiadomo czego można się spodziewać.Film ten to bliska doskonałości metafora napięć,niepokojów i postępującej utraty złudzeń jakie wyczuwa się we współczesnym świecie.

Najniżej ocenione

  • 0.5

    Zbieram się po seansie-nie ze względu na to,że był to mocny seans po którym zbieram szczękę i z zachwytu trudno jest mi okiełznać swój mózg-wręcz przeciwnie.Jestem zażenowany tym co ujrzałem.Nie chce spojlerować,ale wszystko w tym filmie jest tak żenujące,że aż mi jest wstyd poświęconego czasu.Zdecydowanie historia Sharon Tate i morderstwa na Cielo Drive zasługuję na autentyczność a nie horrorową wizję reżysera.A Hilary Duff-żenada!No WSTYD!Rodzina Tate powinna ich zaskarżyć za to zniesławienie.

  • 0.5

    Krytyka co do zwiastunów mnie nie zniechęcała-nawet powiem szczerze podobało mi się to co widziałem.Pierwsze recenzje krytyków dawały niepokój i myśl-kurczę naprawdę jest tak źle?Dziś poznałem odpowiedź i brzmi ona:TAK,JEST ŹLE!Jest tragicznie wręcz-nic nie zachwyciło,raczej wprowadziło w zażenowanie i konsternację jak można było doprowadzić do realizacji a przede wszystkim wypuszczenia tego materiału do kin?A efekty specjalne-no to istna komedia.Czysty gwałt na musicalu.Wstyd i hańba.Nie warto

  • 0.5

    Żałuje poświęcenia 1,5h cennego czasu na ten film.Żałuje,że w ogóle moje oczy spoglądały na tę historię pani Ilony Łepkowskiej.Żałuje,że nie puściłem sobie czegoś innego na niedzielny wieczór.Żałuje,że niektórzy aktorzy wystąpili w tym tworze.Jest mi wstyd za ten film.To takie GÓWNO,że nawet nie chce mi się pisać czegoś sensownego na temat tej produkcji,bo sama w sobie sensu nie posiada.Może i za jakiś czas ten film będzie"kultowy"- mam nadzieje,że nie.Oglądacie na własną odpowiedzialność.

  • 0.5

    365 dni to 116 minut tortur.Film,a raczej zlepek totalnie przypadkowych scen,które swoją treścią nie idą nigdzie.Trochę akcji,thrillera,czegoś na pograniczu psychodramy i erotyku,który twórcy podają w tak łopatologiczny sposób-nie zachwyca,a nuży i żenuje mało wysmakowaną treścią.Dialogi to pogrom,śmiać się a nie płakać.I jak to mówi jedna z bohaterek "No co?Udaru dostałaś?"To TAK, po tym CZYMŚ można dostać udaru.Główna rola to jedna mina i wybitnie przerażona porwaniem bohaterka-ŻAŁOSNE,i tyle.

  • 1

    Artemis Fowl to wręcz książkowy przykład nieudolności scenariusza,reżyserii i efektów specjalnych.W tym filmie nie działa po prostu nic.Ten film chce być wielki,pompatyczny,opowiedzieć historię magiczną,która wciąga od początku do końca-historia jest tak nużąca,że ledwie 1,5h film wlecze się jak flaki z olejem.To nudna,nudna i jeszcze raz nudna opowieść,bez składu i ładu,bez dobrych postaci,historii,niczego!Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.To wielki klapa Disney'a -oby takich "cudów" mniej!

Odrębnie ocenione

  • 2

    Trudno mi jest ocenić kolejną odsłonę.Owszem może jako satyra jest świetny,przekracza granice na wszelkie sposoby wywołując u widza śmiech a potem zażenowanie.Nie wiem też co tu więcej pisać.Rola Bakalovej jest ceniona wśród krytyków i znajduję się na czele listy do nagród w sezonie.Rolę komediowo-satyryczne zwykle nie ujmują tak jak dramatyczne,nie czuć tego kalibru,ale jakby odłożyć na bok ten aspekt to Bakalova wychodzi z tej roli zwycięsko i gdzieś mogę przymknąć oko,na jej faworyzowanie.

  • 2

    Powrót Camerona.Bezpośrednia kontynuacja drugiej części filmu.Jakie to dawało złudne nadzieje ponieważ film ten jest ogromnie słaby.Nie zachwyca tu kompletnie nic,scenariusz to jedna wielka dziura,narracja siada na każdym kroku tak,że momentami miałem wrażenie,że ten film nie skończy się nigdy-dłużył się w nieskończoność.A efekty?Losie-CGI aż mnie biło po twarzy.No i Sarah Connor-twórcy włożyli jej do ust dwa słowa "Fuck"oraz"Motherfucker"i żongluje sobie Nimi co chwila.Okropnie się zawiodłem.

  • 2

    Jason Statham wyrasta tu troche na kolejnego Chucka Norrisa, Stevena Seagala i innych aktorów którzy pomimo kataklizmów, największych gangów na świecie , dają sobie radę i uchodzą z akcji bez większych zadrapań.
    Zdecydowanie pozycja "guilty pleasure" - dla koneserów takowego kina.
    Jak dla mnie przerost formy nad treścia, może i pomysł wyjściowy jest ciekawy, ale został okraszony zbytnią ideologią i dramaturgią.
    Ledwo to przegryzłem, troche przechorowałem. :)

  • 3

    Pomimo wielu pozytywnych opinii na temat tej produkcji,nie podzielam tego entuzjazmu.Owszem mogę stwierdzić,że jest to niezłe animal attack,jednak na tym pozostawię pozytyw.Reszta to niestety dość miałki materiał,w sumie nie spodziewałem się niczego ambitnego,ale były momenty,że łapałem się za głowę,śmiałem czy też żenowałem całokształtem filmu.Najbardziej bałem się o los psa,Kaya irytowała mnie wybitnie i nie wiedziałem,że po tylu ugryzieniach aligatora wciąż można żyć.Odradzam tę przygodę.

  • 3

    44 Festiwal Polskich Filmów Fabularnych.Nie lubie Żuławskiego,może i jest to artyzm,po który ja nigdy nie sięgnę,ale no po prostu NIE!Nie nazwałbym tego nawet filmem,a raczej zlepkiem jakiś tam scen,które czasem się jakoś łączą,ale czy coś z Nich wynika?NOPE!NIC A NIC!To taki rzyg twórczy dla mnie.Film z cyklu,zrobię to co mi siedzi w głowie i elo!Wymęczył mnie seans,czekałem z każdą następną minutą na koniec tego horroru...1 za fabułę 10 za aktorstwo,oni robią całą robotę, wychodzi takie 3.5!

Najlepsze recenzje

  • 9.5

    Zaczyna się niewinnie,intryga rodzinna wchodzi w życie i wszystko idzie zgodnie z planem.Jednak to co się dzieję po pierwszym akcie to istne szaleństwo.Niby dramat,ale z wieloma elementami innych gatunków,akcja powolna-ale jest tak rewelacyjnie rozpisana, scenariusz to mistrzostwo,zarówno jak i sama realizacja.To kino suspensu,nie wiadomo czego można się spodziewać.Film ten to bliska doskonałości metafora napięć,niepokojów i postępującej utraty złudzeń jakie wyczuwa się we współczesnym świecie.

  • 9

    Ja chyba na taki filmem czekałem.Na film o antybohaterze,który nie jest oprawiony w komiksowy anturaż.Nie sili się nawet żeby być blockbusterowym dziełem,a raczej skupia się na dramacie wewnętrznych człowieka zniszczonego przez społeczeństwo,rodzinę,niespełnionego fizycznie i psychicznie.Tu gra wszystko,od kadrów zaczerpanych z kina lat 80 po genialną muzykę,świetny montaż.Film jest dość rozległy,nie ma w Nim wielkich wybuchów,ale ta duszna atmosfera.I Joaquin Phoenix-Joker zmienia historie kina

  • 10

    Zapewne ocena jest zawyżona,ale nie umiem inaczej podejść do zabawek z pokoju Andy'ego jak z ogromnym sentymentem.Jest to animacja która rosła,zmieniała się(dzięki technologii),dojrzewała razem ze mną.Każda część odzwierciedla jakiś etap mojego życia-to jest wręcz może i abstrakcyjne co pisze ale taka jest prawda.Dziś,już jako dorosły mężczyzna przeżyłem ostatnią przygodę w świecie Toy Story-to trochę jak epilog sagi,mrugnięcie okiem do tych dzieci z dawnych lat.Piękne to było i dziękuje za to!

  • 9

    Oj Peele,co Ty z Nami robisz,jak swego czasu Hitchock-myślimy,że dostaniemy typowy horror z dobrze sprawdzoną historią a tutaj co scena to niespodzianka.Odwołań do kinematografii horroru jest tu na pęczki,odniesień do popkultury jeszcze więcej.Szalenie inteligenty scenariusz-inni stwierdzą,że to istny chaos,a jego tutaj praktycznie brak,wszystko wyważone i zabójczo przemyślane-smaczków/odwołań co nie miara.Była to dla mnie wspaniała uczta,szalona,ironiczna,pełna swojego pokręconego wdzięku.BRAWO

  • 8

    Takiego zwieńczenia pewnej epoki w uniwersum superbohaterskim życzę każdemu twórcy.Russo stanęli na wysokości zadania-spisali się bardzo dobrze.3 godzinny seans mija błyskawicznie,film ma niezwykle dobre tempo,dobrze rozpisane główne role bohaterów którzy zostali,efekty na najwyższym poziomie.Owszem można się tu też czepiać logiki niektórych zdarzeń,rozpisania ról bohaterów,którzy zostali przywróceni oraz samej Kapitan Marvel(potraktowana bardzo pomacoszemu)czy Thanosa(jakoś jego potęga zmalała.

Średnio ocenia o 0.3 niżej niż inni użytkownicy