Aktualizacja serwisu! Seriale, dziennik obejrzeń, "moja strefa", import i eksport, komentarze, konwersacje i wiele więcej. Sprawdź

Piotroby

Użytkownik
  • Mężczyzna

Filmoznawca z wykształcenia i z zamiłowania.
Oceniam filmy od momentu założenia konta...(jakbym miał ocenić wszystko co oglądałem zabrakłoby mi życia :P)
Miłego czytania!! :)

  • Ostatnia aktywność: 16 lutego
  • Dołączył(a): 26 listopada 2018

Ostatnio obejrzane

  • 5

    Chyba wyrosłem z tego cyklu.Pomimo dość ciekawego punktu zaczepienia,czyli ukłonu w stronę slasherów lat 80,potencjał został dość mocno zmarnowany.Murphy niestety ale podąża podczas tworzenia kolejnych odsłon w dość wyimaginowaną stronę-stronę,która nie zachwyca a momentami żenuję.Nie można powiedzieć,że jest to złe,ale nie jest wciągające i intrygujące jak pierwsze sezony.Wizualnie to perełka,ale to kolejna "wydmuszka" w jego wykonaniu.I te dialogi-łopatologiczne i proste.Średniak serialowy

  • 5

    Ptaki Nocy to bałagan.Bałagan,który bierze się z narracji,co w sumie ma swoje plusy-gdyż ma się wrażenie,że się siedzi w głowie Harley.Bałaganowy minus to zdecydowanie wzorowanie się na Deadpool'u,wybaczcie,ale za bardzo to nie wyszło.Sama historia nawet i byłaby ciekawa gdyby scenariusz został dopracowany.Poza niektórymi scenami,gdzie można się zaśmiać,rewelacyjna Margot Robbie,i dość dobrymi choreografiami scen akcji film ten nie wybija się poza byciem średniakiem,a szkoda.Dla fanów polecam...

  • 7

    Kino Eastwooda ostatnimi czasy jest zachowawcze,a raczej bym rzekł,że jest staroświeckie.Nie można mu zarzucić brak warsztatu bo podczas oglądania czuć wydźwięk przepracowanych lat,jednakże nie dziwie się głosom średnim czy też słabym co do tej produkcji.Ma prawo seans się nudzić,akcja jest dość powolna,małostkowa,osadzona dość mocno na jednolinearności bez zbędnych dodatków czy szarżowania postaciami.Zdecydowanie mi to podpasowało a główny aktor stworzył niesamowitą kreacje.Stary dobry Clint.

  • 7

    To wielka uczta fanów motoryzacji.Od strony technicznej film ten jest genialny-dźwięk,montaż dźwięku,efekty specjalne oraz montażowe są niezwykle trafne,wysublimowane i nadające charakteru opowieści.Aktorsko nie ma się czego czepiać-wiadomo nie od dziś,że Bale przechodzi sam siebie w kreowaniu postaci i tak też jest tym razem.Mam parę "ale" co do samego scenariusza,momentami gdzieś akcja siada.To dobrze skrojone kino,ale bez większych zachwytów.Od strony technicznej tak-reszta jest po prostu OK.

Najwyżej ocenione

  • 10

    Na Suspirię aka 2018 w wydaniu Luci Guadagnino trzeba się przygotować.Zresztą tak samo jak na wersję Daria Argenty z 1977 roku.Zapewne seans podzieli widzów tak jak zeszłoroczna "mother!" Aronofskiego. Artystyczny,arthousesowy horror osadzony w dusznych i obślizgłych czasach.2,5h seans nawet na minutę mnie nie znudził. To seans, któremu trzeba się poddać - i wizji reżysera również- i albo się zachwycicie albo zażenujecie. Horrorem tam jest dosłownie wszystko. Zdecydowanie dla koneserów art kina.

  • 10

    Zapewne ocena jest zawyżona,ale nie umiem inaczej podejść do zabawek z pokoju Andy'ego jak z ogromnym sentymentem.Jest to animacja która rosła,zmieniała się(dzięki technologii),dojrzewała razem ze mną.Każda część odzwierciedla jakiś etap mojego życia-to jest wręcz może i abstrakcyjne co pisze ale taka jest prawda.Dziś,już jako dorosły mężczyzna przeżyłem ostatnią przygodę w świecie Toy Story-to trochę jak epilog sagi,mrugnięcie okiem do tych dzieci z dawnych lat.Piękne to było i dziękuje za to!

  • 9

    35 Warszawski Festiwal Filmowy.Film trafia w punkty,które nie potrafiły opanować emocji podczas seansu-i tym aspektem najbardziej będę się posiłkować przy swojej opinii-Bo emocjonalności wtym dziele jest sporo,wpierw dość niezrozumiałe zachowanie bohaterki może irytować z czasem zaś nabiera ono pięknego znaczenia i dopełniania drogi zwanej życiem no i Mendelsohn-kreacja która pozostaje w głowie na długo,bez zbędnych sztuczności i z wielkim wyczuciem ukazuję przygotowania na moment którynadejdzie

  • 9

    Ostatnimi czasy horror przeżywa istne odrodzenie. To kolejny z przykładów tego gatunku, gdzie straszak wcale nie musi oznaczać seansu, w którym co chwila coś wyskakuje, krzyczy i skrzypi. Niezwykle inteligentnie poprowadzona historia oraz praca kamery - dawno nie widziałem tak ciekawych rozwiązań. No i ta "duszna atmosfera" która unosi się od początku filmu, widz ogląda i czuje, że coś tu jest nie tak, a odpowiedź dostaję w ostatnich minutach, i to wcale w nie tak oczywisty sposób. Brawo!

Najniżej ocenione

  • 1

    Zbieram się po seansie-nie ze względu na to,że był to mocny seans po którym zbieram szczękę i z zachwytu trudno jest mi okiełznać swój mózg-wręcz przeciwnie.Jestem zażenowany tym co ujrzałem.Nie chce spojlerować,ale wszystko w tym filmie jest tak żenujące,że aż mi jest wstyd poświęconego czasu.Zdecydowanie historia Sharon Tate i morderstwa na Cielo Drive zasługuję na autentyczność a nie horrorową wizję reżysera.A Hilary Duff-żenada!No WSTYD!Rodzina Tate powinna ich zaskarżyć za to zniesławienie.

  • 1

    Krytyka co do zwiastunów mnie nie zniechęcała-nawet powiem szczerze podobało mi się to co widziałem.Pierwsze recenzje krytyków dawały niepokój i myśl-kurczę naprawdę jest tak źle?Dziś poznałem odpowiedź i brzmi ona:TAK,JEST ŹLE!Jest tragicznie wręcz-nic nie zachwyciło,raczej wprowadziło w zażenowanie i konsternację jak można było doprowadzić do realizacji a przede wszystkim wypuszczenia tego materiału do kin?A efekty specjalne-no to istna komedia.Czysty gwałt na musicalu.Wstyd i hańba.Nie warto

  • 1

    Fabuły "The Room" praktycznie nie ma,a jej logiczne,przyczynowo-skutkowe streszczenie odbiera filmowi jego najważniejszy „walor”-zero logiki,chaos.Z jednej strony trudno to obejrzeć "na trzeźwo",z drugiej zaś jest to najlepszy film w swojej materii.Nie wiem czym się kierował tworząc swoje "dzieło",ale zapisał się na kartach kinematografii na zawsze.Cel chyba został osiągniętym,o tym filmie mówiono i ciągle mówi się,może taki był jego zamysł,albo to wciąż nieodkryty i nieoszlifowany diament? :D

  • 1

    Żałuje poświęcenia 1,5h cennego czasu na ten film.Żałuje,że w ogóle moje oczy spoglądały na tę historię pani Ilony Łepkowskiej.Żałuje,że nie puściłem sobie czegoś innego na niedzielny wieczór.Żałuje,że niektórzy aktorzy wystąpili w tym tworze.Jest mi wstyd za ten film.To takie GÓWNO,że nawet nie chce mi się pisać czegoś sensownego na temat tej produkcji,bo sama w sobie sensu nie posiada.Może i za jakiś czas ten film będzie"kultowy"- mam nadzieje,że nie.Oglądacie na własną odpowiedzialność.

Najbardziej odrębnie ocenione

  • 2

    Jason Statham wyrasta tu troche na kolejnego Chucka Norrisa, Stevena Seagala i innych aktorów którzy pomimo kataklizmów, największych gangów na świecie , dają sobie radę i uchodzą z akcji bez większych zadrapań.
    Zdecydowanie pozycja "guilty pleasure" - dla koneserów takowego kina.
    Jak dla mnie przerost formy nad treścia, może i pomysł wyjściowy jest ciekawy, ale został okraszony zbytnią ideologią i dramaturgią.
    Ledwo to przegryzłem, troche przechorowałem. :)

  • 4

    Kolejny solowy film o bohaterze z uniwersum DC! Niestety coś poszło nie tak.Poza nielicznymi fajnymi rozwiązaniami fabularnymi i złożonością niektórych scen to film słaby.Efekty specjalne w żaden sposób nie zaskoczyły, kolorystyka jak na dyskotece-pstrokato,podjeżdżające wręcz kiczowatością.Scenariusz pisany na kolanie,miało być podniośle,poważnie i patetycznie, lecz dialogi i słowa wypowiadane bardziej żenowały-tak samo jak śmieszne scenki. Nie kupuje tego. Lekkie rozczarowanie. 3.5/4 Oj DC! :|

  • 3

    44 Festiwal Polskich Filmów Fabularnych.Nie lubie Żuławskiego,może i jest to artyzm,po który ja nigdy nie sięgnę,ale no po prostu NIE!Nie nazwałbym tego nawet filmem,a raczej zlepkiem jakiś tam scen,które czasem się jakoś łączą,ale czy coś z Nich wynika?NOPE!NIC A NIC!To taki rzyg twórczy dla mnie.Film z cyklu,zrobię to co mi siedzi w głowie i elo!Wymęczył mnie seans,czekałem z każdą następną minutą na koniec tego horroru...1 za fabułę 10 za aktorstwo,oni robią całą robotę, wychodzi takie 3.5!

  • 2

    Nawiązania do kultowych horrorów z lat 90 puszczanych na kasetach VHS oraz Lovecrafta są fajnym elementem fabuły,jednak całości niestety ale nie kupuje.Drewniane aktorstwo,film jest dość schematyczny i bardzo źle nakręcony.Co to nadawać miało mroku,bardziej żenowało.Może i taki aspekt pewnego przerysowania i karykatury miał być koncepcją tego przedsięwzięcia.Dla mnie to bardzo źle skrojona historia.Momentami chaos,który(chyba)powinien być elementem filmu rozlatuje się jak domek z kart.

Najlepsze recenzje

  • 9

    Zaczyna się niewinnie,intryga rodzinna wchodzi w życie i wszystko idzie zgodnie z planem.Jednak to co się dzieję po pierwszym akcie to istne szaleństwo.Niby dramat,ale z wieloma elementami innych gatunków,akcja powolna-ale jest tak rewelacyjnie rozpisana, scenariusz to mistrzostwo,zarówno jak i sama realizacja.To kino suspensu,nie wiadomo czego można się spodziewać.Film ten to bliska doskonałości metafora napięć,niepokojów i postępującej utraty złudzeń jakie wyczuwa się we współczesnym świecie.

  • 9

    Ja chyba na taki filmem czekałem.Na film o antybohaterze,który nie jest oprawiony w komiksowy anturaż.Nie sili się nawet żeby być blockbusterowym dziełem,a raczej skupia się na dramacie wewnętrznych człowieka zniszczonego przez społeczeństwo,rodzinę,niespełnionego fizycznie i psychicznie.Tu gra wszystko,od kadrów zaczerpanych z kina lat 80 po genialną muzykę,świetny montaż.Film jest dość rozległy,nie ma w Nim wielkich wybuchów,ale ta duszna atmosfera.I Joaquin Phoenix-Joker zmienia historie kina

  • 8

    Takiego zwieńczenia pewnej epoki w uniwersum superbohaterskim życzę każdemu twórcy.Russo stanęli na wysokości zadania-spisali się bardzo dobrze.3 godzinny seans mija błyskawicznie,film ma niezwykle dobre tempo,dobrze rozpisane główne role bohaterów którzy zostali,efekty na najwyższym poziomie.Owszem można się tu też czepiać logiki niektórych zdarzeń,rozpisania ról bohaterów,którzy zostali przywróceni oraz samej Kapitan Marvel(potraktowana bardzo pomacoszemu)czy Thanosa(jakoś jego potęga zmalała.

  • 10

    Zapewne ocena jest zawyżona,ale nie umiem inaczej podejść do zabawek z pokoju Andy'ego jak z ogromnym sentymentem.Jest to animacja która rosła,zmieniała się(dzięki technologii),dojrzewała razem ze mną.Każda część odzwierciedla jakiś etap mojego życia-to jest wręcz może i abstrakcyjne co pisze ale taka jest prawda.Dziś,już jako dorosły mężczyzna przeżyłem ostatnią przygodę w świecie Toy Story-to trochę jak epilog sagi,mrugnięcie okiem do tych dzieci z dawnych lat.Piękne to było i dziękuje za to!

Średnio ocenia o 0.4 niżej niż inni użytkownicy