Filmoznawca z wykształcenia i z zamiłowania.
Oceniam filmy od momentu założenia konta...(jakbym miał ocenić wszystko co oglądałem zabrakłoby mi życia :P)
Miłego czytania!! :)

  • Ostatnia aktywność: 17 września
  • Dołączył(a): 26 listopada 2018

Ostatnio obejrzane

  • 2.5

    Ten film to taka wydmuszka.Nie wnosi nic a nic do świata superbohaterów.Ma fatalne tempo,niezwykle słaby scenariusz gdzie dialogi to momentami jest istna tragedia.Gdzieś się bronią momentami choreografie scen akcji, ale gdy wchodzą efekty specjalne to CGI bije po oczach i to wchodzenie do wnętrza bohatera-w pewnym momencie wręcz irytuje i nie wprowadza nic wartościowego do produkcji.A Vin Diesel-przykro mi ale dla mnie to jest aktor jednej miny którą tylko akceptuje w serii szybcy i wściekli.

  • 8

    Lubie jak Campos buduje napięcie-napięcie które tak naprawdę jest praktycznie non stop-bo nie ma tu żadnych przewrotek.Może gdzieś nużyć tempo-bo reżyser nigdzie się nie spieszy-każdego z kolei bohatera i jego losy pokazuje pełną precyzją.To też kolejny przykład na to,jak religia może zawrócić w głowie oraz racjonalne myślenie.I sama definicja zła-zła które tak naprawdę jest w każdym z Nas-nawet w tych co głoszą "dobre słowo".Świetne zdjęcia,gra na wysokim poziomie.Nie każdemu jednak przypadnie.

  • 6

    Ten serial to zdecydowanie dramat aniżeli sci-fi-bo o ile akcja toczy się pomiędzy Ziemią a statkiem kosmicznym więcej tu egzystencjo-emocjonalnych problemów bohaterów niż wybuchów.Nie jest to nic wybitnego.To niezła pozycja-miejmy nadzieje,z ciekawą kontynuacją.
    Sezon 1 - mocne 6 - dobrze rozpisane role,momentami łopatologiczny scenariusz ale przymykam na razie na to oko.

  • 8

    Ten film to tak naprawdę kalejdoskop,jedna wielka karuzela gatunków,odwołań do szeroko pojętej kultury.Wszystko wydaje się być kuriozalne i na tyle bezsensowne,że widz już w pierwszym akcie może popaść w pewne rozgoryczenie seansem.Całość wygląda jak wejście w głąb umysłu i ludzkiej psychiki-jak wiadomo,czasem my sami nie wiemy o co Nam tak naprawdę chodzi.Seans wielopłaszczyznowy,ze świetnymi rolami oraz zdjęciami.Pewnych rzeczy nie rozumiem,ale myślę,że tak powinno być.Ambitne kino warte uwagi

  • 1

    Zenek pomimo nawet całkiem ładnej realizacji,sili się aby być serious bio dramą.Nie wiem w sumie czy warto się rozpisywać na temat tej produkcji,powiem tyle-podczas oglądania czułem zażenowanie,rozczarowanie i pewnego rodzaju poirytowanie faktem,że artysta który wciąż żyję i tworzy zgodził się na film.Ciekaw jestem,które aspekty były podkoloryzowane do granic możliwości bo pewne sytuacje aż przypominały świetne prawdziwe historię prosto z Hollywood - tylko niestety Podlasiowood to nie to samo.

Najwyżej ocenione

  • 10

    Na Suspirię aka 2018 w wydaniu Luci Guadagnino trzeba się przygotować.Zresztą tak samo jak na wersję Daria Argenty z 1977 roku.Zapewne seans podzieli widzów tak jak zeszłoroczna "mother!" Aronofskiego. Artystyczny,arthousesowy horror osadzony w dusznych i obślizgłych czasach.2,5h seans nawet na minutę mnie nie znudził. To seans, któremu trzeba się poddać - i wizji reżysera również- i albo się zachwycicie albo zażenujecie. Horrorem tam jest dosłownie wszystko. Zdecydowanie dla koneserów art kina.

  • 10

    Zapewne ocena jest zawyżona,ale nie umiem inaczej podejść do zabawek z pokoju Andy'ego jak z ogromnym sentymentem.Jest to animacja która rosła,zmieniała się(dzięki technologii),dojrzewała razem ze mną.Każda część odzwierciedla jakiś etap mojego życia-to jest wręcz może i abstrakcyjne co pisze ale taka jest prawda.Dziś,już jako dorosły mężczyzna przeżyłem ostatnią przygodę w świecie Toy Story-to trochę jak epilog sagi,mrugnięcie okiem do tych dzieci z dawnych lat.Piękne to było i dziękuje za to!

  • 9.5

    Zaczyna się niewinnie,intryga rodzinna wchodzi w życie i wszystko idzie zgodnie z planem.Jednak to co się dzieję po pierwszym akcie to istne szaleństwo.Niby dramat,ale z wieloma elementami innych gatunków,akcja powolna-ale jest tak rewelacyjnie rozpisana, scenariusz to mistrzostwo,zarówno jak i sama realizacja.To kino suspensu,nie wiadomo czego można się spodziewać.Film ten to bliska doskonałości metafora napięć,niepokojów i postępującej utraty złudzeń jakie wyczuwa się we współczesnym świecie.

  • 9

    35 Warszawski Festiwal Filmowy.Film trafia w punkty,które nie potrafiły opanować emocji podczas seansu-i tym aspektem najbardziej będę się posiłkować przy swojej opinii-Bo emocjonalności wtym dziele jest sporo,wpierw dość niezrozumiałe zachowanie bohaterki może irytować z czasem zaś nabiera ono pięknego znaczenia i dopełniania drogi zwanej życiem no i Mendelsohn-kreacja która pozostaje w głowie na długo,bez zbędnych sztuczności i z wielkim wyczuciem ukazuję przygotowania na moment którynadejdzie

  • 9

    Ostatnimi czasy horror przeżywa istne odrodzenie. To kolejny z przykładów tego gatunku, gdzie straszak wcale nie musi oznaczać seansu, w którym co chwila coś wyskakuje, krzyczy i skrzypi. Niezwykle inteligentnie poprowadzona historia oraz praca kamery - dawno nie widziałem tak ciekawych rozwiązań. No i ta "duszna atmosfera" która unosi się od początku filmu, widz ogląda i czuje, że coś tu jest nie tak, a odpowiedź dostaję w ostatnich minutach, i to wcale w nie tak oczywisty sposób. Brawo!

Najniżej ocenione

  • 0.5

    Zbieram się po seansie-nie ze względu na to,że był to mocny seans po którym zbieram szczękę i z zachwytu trudno jest mi okiełznać swój mózg-wręcz przeciwnie.Jestem zażenowany tym co ujrzałem.Nie chce spojlerować,ale wszystko w tym filmie jest tak żenujące,że aż mi jest wstyd poświęconego czasu.Zdecydowanie historia Sharon Tate i morderstwa na Cielo Drive zasługuję na autentyczność a nie horrorową wizję reżysera.A Hilary Duff-żenada!No WSTYD!Rodzina Tate powinna ich zaskarżyć za to zniesławienie.

  • 0.5

    Krytyka co do zwiastunów mnie nie zniechęcała-nawet powiem szczerze podobało mi się to co widziałem.Pierwsze recenzje krytyków dawały niepokój i myśl-kurczę naprawdę jest tak źle?Dziś poznałem odpowiedź i brzmi ona:TAK,JEST ŹLE!Jest tragicznie wręcz-nic nie zachwyciło,raczej wprowadziło w zażenowanie i konsternację jak można było doprowadzić do realizacji a przede wszystkim wypuszczenia tego materiału do kin?A efekty specjalne-no to istna komedia.Czysty gwałt na musicalu.Wstyd i hańba.Nie warto

  • 0.5

    Żałuje poświęcenia 1,5h cennego czasu na ten film.Żałuje,że w ogóle moje oczy spoglądały na tę historię pani Ilony Łepkowskiej.Żałuje,że nie puściłem sobie czegoś innego na niedzielny wieczór.Żałuje,że niektórzy aktorzy wystąpili w tym tworze.Jest mi wstyd za ten film.To takie GÓWNO,że nawet nie chce mi się pisać czegoś sensownego na temat tej produkcji,bo sama w sobie sensu nie posiada.Może i za jakiś czas ten film będzie"kultowy"- mam nadzieje,że nie.Oglądacie na własną odpowiedzialność.

  • 0.5

    365 dni to 116 minut tortur.Film,a raczej zlepek totalnie przypadkowych scen,które swoją treścią nie idą nigdzie.Trochę akcji,thrillera,czegoś na pograniczu psychodramy i erotyku,który twórcy podają w tak łopatologiczny sposób-nie zachwyca,a nuży i żenuje mało wysmakowaną treścią.Dialogi to pogrom,śmiać się a nie płakać.I jak to mówi jedna z bohaterek "No co?Udaru dostałaś?"To TAK, po tym CZYMŚ można dostać udaru.Główna rola to jedna mina i wybitnie przerażona porwaniem bohaterka-ŻAŁOSNE,i tyle.

  • 1

    Artemis Fowl to wręcz książkowy przykład nieudolności scenariusza,reżyserii i efektów specjalnych.W tym filmie nie działa po prostu nic.Ten film chce być wielki,pompatyczny,opowiedzieć historię magiczną,która wciąga od początku do końca-historia jest tak nużąca,że ledwie 1,5h film wlecze się jak flaki z olejem.To nudna,nudna i jeszcze raz nudna opowieść,bez składu i ładu,bez dobrych postaci,historii,niczego!Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.To wielki klapa Disney'a -oby takich "cudów" mniej!

Odrębnie ocenione

  • 2

    Powrót Camerona.Bezpośrednia kontynuacja drugiej części filmu.Jakie to dawało złudne nadzieje ponieważ film ten jest ogromnie słaby.Nie zachwyca tu kompletnie nic,scenariusz to jedna wielka dziura,narracja siada na każdym kroku tak,że momentami miałem wrażenie,że ten film nie skończy się nigdy-dłużył się w nieskończoność.A efekty?Losie-CGI aż mnie biło po twarzy.No i Sarah Connor-twórcy włożyli jej do ust dwa słowa "Fuck"oraz"Motherfucker"i żongluje sobie Nimi co chwila.Okropnie się zawiodłem.

  • 1

    Zenek pomimo nawet całkiem ładnej realizacji,sili się aby być serious bio dramą.Nie wiem w sumie czy warto się rozpisywać na temat tej produkcji,powiem tyle-podczas oglądania czułem zażenowanie,rozczarowanie i pewnego rodzaju poirytowanie faktem,że artysta który wciąż żyję i tworzy zgodził się na film.Ciekaw jestem,które aspekty były podkoloryzowane do granic możliwości bo pewne sytuacje aż przypominały świetne prawdziwe historię prosto z Hollywood - tylko niestety Podlasiowood to nie to samo.

  • 3

    Pomimo wielu pozytywnych opinii na temat tej produkcji,nie podzielam tego entuzjazmu.Owszem mogę stwierdzić,że jest to niezłe animal attack,jednak na tym pozostawię pozytyw.Reszta to niestety dość miałki materiał,w sumie nie spodziewałem się niczego ambitnego,ale były momenty,że łapałem się za głowę,śmiałem czy też żenowałem całokształtem filmu.Najbardziej bałem się o los psa,Kaya irytowała mnie wybitnie i nie wiedziałem,że po tylu ugryzieniach aligatora wciąż można żyć.Odradzam tę przygodę.

  • 2

    Jason Statham wyrasta tu troche na kolejnego Chucka Norrisa, Stevena Seagala i innych aktorów którzy pomimo kataklizmów, największych gangów na świecie , dają sobie radę i uchodzą z akcji bez większych zadrapań.
    Zdecydowanie pozycja "guilty pleasure" - dla koneserów takowego kina.
    Jak dla mnie przerost formy nad treścia, może i pomysł wyjściowy jest ciekawy, ale został okraszony zbytnią ideologią i dramaturgią.
    Ledwo to przegryzłem, troche przechorowałem. :)

  • 3

    44 Festiwal Polskich Filmów Fabularnych.Nie lubie Żuławskiego,może i jest to artyzm,po który ja nigdy nie sięgnę,ale no po prostu NIE!Nie nazwałbym tego nawet filmem,a raczej zlepkiem jakiś tam scen,które czasem się jakoś łączą,ale czy coś z Nich wynika?NOPE!NIC A NIC!To taki rzyg twórczy dla mnie.Film z cyklu,zrobię to co mi siedzi w głowie i elo!Wymęczył mnie seans,czekałem z każdą następną minutą na koniec tego horroru...1 za fabułę 10 za aktorstwo,oni robią całą robotę, wychodzi takie 3.5!

Najlepsze recenzje

  • 9.5

    Zaczyna się niewinnie,intryga rodzinna wchodzi w życie i wszystko idzie zgodnie z planem.Jednak to co się dzieję po pierwszym akcie to istne szaleństwo.Niby dramat,ale z wieloma elementami innych gatunków,akcja powolna-ale jest tak rewelacyjnie rozpisana, scenariusz to mistrzostwo,zarówno jak i sama realizacja.To kino suspensu,nie wiadomo czego można się spodziewać.Film ten to bliska doskonałości metafora napięć,niepokojów i postępującej utraty złudzeń jakie wyczuwa się we współczesnym świecie.

  • 9

    Ja chyba na taki filmem czekałem.Na film o antybohaterze,który nie jest oprawiony w komiksowy anturaż.Nie sili się nawet żeby być blockbusterowym dziełem,a raczej skupia się na dramacie wewnętrznych człowieka zniszczonego przez społeczeństwo,rodzinę,niespełnionego fizycznie i psychicznie.Tu gra wszystko,od kadrów zaczerpanych z kina lat 80 po genialną muzykę,świetny montaż.Film jest dość rozległy,nie ma w Nim wielkich wybuchów,ale ta duszna atmosfera.I Joaquin Phoenix-Joker zmienia historie kina

  • 9

    Oj Peele,co Ty z Nami robisz,jak swego czasu Hitchock-myślimy,że dostaniemy typowy horror z dobrze sprawdzoną historią a tutaj co scena to niespodzianka.Odwołań do kinematografii horroru jest tu na pęczki,odniesień do popkultury jeszcze więcej.Szalenie inteligenty scenariusz-inni stwierdzą,że to istny chaos,a jego tutaj praktycznie brak,wszystko wyważone i zabójczo przemyślane-smaczków/odwołań co nie miara.Była to dla mnie wspaniała uczta,szalona,ironiczna,pełna swojego pokręconego wdzięku.BRAWO

  • 8

    Takiego zwieńczenia pewnej epoki w uniwersum superbohaterskim życzę każdemu twórcy.Russo stanęli na wysokości zadania-spisali się bardzo dobrze.3 godzinny seans mija błyskawicznie,film ma niezwykle dobre tempo,dobrze rozpisane główne role bohaterów którzy zostali,efekty na najwyższym poziomie.Owszem można się tu też czepiać logiki niektórych zdarzeń,rozpisania ról bohaterów,którzy zostali przywróceni oraz samej Kapitan Marvel(potraktowana bardzo pomacoszemu)czy Thanosa(jakoś jego potęga zmalała.

  • 10

    Zapewne ocena jest zawyżona,ale nie umiem inaczej podejść do zabawek z pokoju Andy'ego jak z ogromnym sentymentem.Jest to animacja która rosła,zmieniała się(dzięki technologii),dojrzewała razem ze mną.Każda część odzwierciedla jakiś etap mojego życia-to jest wręcz może i abstrakcyjne co pisze ale taka jest prawda.Dziś,już jako dorosły mężczyzna przeżyłem ostatnią przygodę w świecie Toy Story-to trochę jak epilog sagi,mrugnięcie okiem do tych dzieci z dawnych lat.Piękne to było i dziękuje za to!

Średnio ocenia o 0.4 niżej niż inni użytkownicy