Jeden z ocalałych po epidemii groźnego wirusa opuszcza małą wyspę i udaje się na stały ląd. Wkrótce odkrywa, że zmutowali nie tylko zarażeni, ale także ci, którzy przetrwali.
- Aktorzy: Jodie Comer, Aaron Taylor-Johnson, Ralph Fiennes, Jack O'Connell, Erin Kellyman i 15 więcej
- Reżyserzy: Danny Boyle, Alex Garland
- Scenarzysta: Alex Garland
- Premiera kinowa: 20 czerwca 2025
- Premiera światowa: 18 czerwca 2025
- Ostatnia aktywność: 12 maja
- Dodany: 1 lutego 2025
-
7,5/10. Filmie, co ty ze mną zrobiłeś?! Ty szalony, dziwny, dramatyczny, zabawny, mądry, głupi, przerażający filmie!
-
7.522 czerwca 2025
- 1
- Skomentuj
-
-
WięcejScenariusz prosty, trochę serialowy, na plus ograniczona liczba postaci, realizacja - sztos, główna rola chłopięca - sztos, kreacja dystopijnego świata - sztos
-
Czekałem na ten film. Poprzednimi częściami byłem mile zaskoczony-tym jak to wszystko zostało zrealizowane i na jakie aspekty społeczne twórcy stawiali nacisk.Mija 20 lat od ostatniej części i film jest średnio poprawny.Pierwsze co się rzuca w oczy to sposób kręcenia, rozumiem, że tryb filmowy w iPhonach jest świetny,ale to jak bardzo ten film nie był spójny w kadrach, raz ziarnistość,raz wręcz 4K, a sama historia w porządku, bez większego wow, i koniec- nie rozumiem go, był dziwny i niesmaczny.
-
Udane zamknięcie trylogii, a jednocześnie wprowadzenie do nowej historii. Wciąż jest dynamicznie i dramatycznie, akcja pędzi w zawrotnym tempie i czuć charakterystyczny styl Boyle'a. Jednak można w pewnym momencie poczuć przesyt przemocą i brutalnością, a końcówka już całkowicie rozkłada widza na łopatki i czuć zmęczenie materiałem. Zobaczymy, co pokaże "Świątynia kości".
-
Boyle i Garland to doskonałe połączenie. Z jednej strony to szalone, miejscami strasznie kiczowate kino, z drugiej mamy mocarne sceny jak ta z ucieczką po grobli, czy tą w pociągu.
Pod koniec zresztą ta wędrówka w kierunku śmierci, znajdzie swoje nieoczywiste zakończenie w pięknej i magicznej wręcz sekwencji w świątyni kości i czaszek (przedziwny monument pamięci zdziczałego świata).
Boyle z Garlandem tworzą horrory jedyne w swoim rodzaju.
Memento mori. -
Boyle nakręcił film pełen paradoksów, brzydki i piękny zarazem, kiczowaty ale i na swój sposób refleksyjny oraz poruszający, na przemian straszny i śmieszny, momentami dostarczający prawdziwej kinofilskiej frajdy a niekiedy frustrujący nieprzemyślanymi rozwiązaniami ale pomimo większych czy mniejszych potknięć na długo pozostający w pamięci po seansie a kreacje aktorskie są zaś na tyle dobre że mogłyby śmiało powalczyć o jakieś nagrody (Comer & Fiennes szczególnie).