• Ostatnia aktywność: Dzisiaj
  • Dołączył(a): 27 sierpnia

Ostatnio obejrzane

  • 7

    Jeden z lepszych i oryginalniejszych filmów akcji lat 90tych , który mimo iż jest nie milosiernie przeszarzowany aktorsko i podchodzi pod fabularne "maximum absurdum", eksperymentuje ze schematami kina akcji.Ciekawa jest próba znalezienia kompromisu pomiedzy wątkami obyczajowymi a próba połączenia ze struktura thrillera , akcyjniaka z elementami science - fiction.

  • 6

    Ridley Scott wystawia do wiatru oczekiwania najbardziej wymagającego widza , szczególnie zaś zagorzalego miłośnika mitu o zakapturzonym banicie." Wersja Scotta jest bardziej mroczna w tonie ,skupiona na intrygach politycznych i spiskach w tle a'la "Elizabeth", choc nieco wywrotowa w pomysłach, nie pozbawiona w wielu miejscach spodziewanego poczucia humoru.
    Nie jest to kino zle, nawet zaskakująco nieźle zagrane, jednak tak dalekie od wielkich emocji,jak i od kina porywającej przygody.

  • 7

    Nie jest to juz tak "wielopoziomowy tort" jakim byl niewątpliwie "Wladca".Danie deserowe w postaci tego filmowego bonusu można potraktować jako rodzaj dokladki, dla tych którzy nie przejedli sie jeszcze światem Tolkiena .Choc dzieło mniejszego kalibru niż "Wladca" nawet bez jego monumentalizmu i ambicji, w całej swej prostocie nie traci ani klimatu przygody ,ani uroku opowieśći.To nadal kino o wartościach tak bezcennych jak : przyjaźń, odwaga i poświęcenie.

Najwyżej ocenione

  • 10

    Miller powraca do świata"Mad Maxa" .
    Chyba nikt nie spodziewał sie ze bez udziału Mela Gibsona będzie to przedsięwzięcie skazane na sukces."Droga gniewu" to kwintesencja tamtej starej trylogii.To chyba najbardziej dzika i szalona jazda w historii kina,z pedalem gazu wcisnietym na "Maxa".To takze uczta dla oka,porywający wizualnie spektakl,wypełniony adrenalina ze scenami wgniatajacymi w fotel.

  • 10

    Aktorskie starcie gigantów,niczym partia szachów rozgrywana przez zawodowców.
    To prawdziwa liga mistrzów , takze z pozycji gatunkowej - półka najwyższa. Choc to kino dojrzałe,świadomie niespieszne narracyjnie,
    cudownie hipnotyzujace i skupione,wymagające od widza cierpliwości.
    Mann konsekwentnie prowadzi wątki, mimo ich mnogości, prowadzi narracje w sposób wyważony i subtelny , a zarazem udaje mu sie utrzymać klimat napięcia aż do finałowej konfrontacji.Wielkie kino .

  • 10

    Z maniera wscibskiego obserwatora Scorsese
    infiltruje od wewnątrz świat przestępczy i czyni to z mistrzowska precyzją.
    Gra aktorska (zwłaszcza De Niro ,Pesci,Bracco),błyskotliwe dialogi,zreczny montaż a zwłaszcza sporo ironicznego dystansu sprawiają ze ta brutalna ,oparta o fakty opowieść ogląda sie jednym tchem.
    To Scorsese u szczytu swoich sił twórczych.

Najniżej ocenione

  • 5

    Próbuje wywołać u widza efekt strachu i zaskoczenia ,zamiast tego pozostawia raczej odczucia wstrętu i obrzydzenia.Chora wyobraźnia twórców tego pretensjonalnego obrazu zostaje posunięta aż do granic absurdu.Nie jest to kino które sprawi satysfakcję czy przyjemność komukolwiek ,z którego płynie jakakolwiek wartość czy coś pozytywnego.Wrecz przeciwnie ,jest to rodzaj bardzo złej rozrywki i niebezpiecznej (tak dla psychiki ,jak i dla duszy),holdujaca rzeczom demonicznym i antywartosciom.

  • 5

    I tak predator w kinie przestał budzić grozę
    i respekt a został sprowadzony do budzącej
    zalosc i śmiech karykatury.
    Koncepcyjnie filmowi brak konsekwencji
    Trudno pogodzić ambicje reżysera do stworzenia infantylnego kina familijnego
    którym nowy Predator usiłuje sie stać
    z nachalnym wulgaryzmem i sztuczna przemocą kina dla dorosłych.
    Film Blacka przypomina raczej połączenie
    Drużyny A z Alien vs Predator ,bardziej sprawdza sie jako pastisz ale mało zabawny
    I niesmaczny

  • 5

    Kino porywającej przygody i baśni o odwiecznej walce Dobra ze Złem z pięknymi balladami Queen,zostaje ogolocone z tych walorów w "apostazyjnym" sequelu,który porzuca gatunkową konwencję i mitologie
    na rzecz tandetnego ,futurystycznego kina science- fiction ,pozbawionego stylu i przyzwoitego poziomu.Wzamian twórcy serwują nam pełno halasliwej, zgrzytliwej muzyki ,w tym totalnym bałaganie przypominającym śmietnisko,nad którym reżyser zdaje sie całkowicie stracił kontrolę i głowę.

  • 5

    Obraz Phillipsa ma styl i ekspresję.Czuc nawiązania do dawnego kina Scorsese,jednak daleko mu do "Taksowkarza" czy "Króla komedii".Phillips obdziera komiksowego arcylotra z całej komiksowej mitologii i otoczki i wrzuca go w brutalna rzeczywistość
    naszego świata,nadając mu bardzo aktualnego wymiaru .Prowokuje do myślenia i różnych form interpretacji,pozostawia jednak
    widza z odczuciem emocjonalnego i moralnego zmieszania.Nikomu raczej nie będzie po tym seansie do śmiechu.

  • 5

    Zaskakujące ze Martin Scorsese chciał kiedyś zostac księdzem i kręci filmy które całkowicie stoją w sprzeczności z wiara chrześcijańska.
    Spod jego to właśnie ręki wyszedł zaklamany i fałszywy obraz o życiu i męce Chrystusa
    (Ostatnie kuszenie Ch...)
    A teraz daje światu poprzez medium jakim jest kino daje kolejne antyewangeliczne świadectwo.
    Milczenie bowiem tylko pozornie traktuje o wierze i meczenstwie stając sie świadectwem niewiary,zaparcia i w koncu apostazji .

Odrębnie ocenione

  • 6

    Z tego filmu zrobiono "katastrofe"chyba większą od tej prawdziwej.Nie bede na palcach ręki wyliczal wad i słabości obrazu Krauzego, w większości zrobili to juz krytycy i widzowie.Trudno nie zgodzić sie z wieloma z nich,jednak usiłuje spojrzeć na ów "dzielo" z zupełnie innej perspektywy.Trudno nie docenić odwagi i szczerych intencji reżysera w dążeniu do prawdy o tych wydarzeniach na przekór medialnemu i politycznemu festiwalowi lgarstwa, manipulacji i hipokryzji .(6)Za podjęcie ryzyka .

  • 5

    Obraz Phillipsa ma styl i ekspresję.Czuc nawiązania do dawnego kina Scorsese,jednak daleko mu do "Taksowkarza" czy "Króla komedii".Phillips obdziera komiksowego arcylotra z całej komiksowej mitologii i otoczki i wrzuca go w brutalna rzeczywistość
    naszego świata,nadając mu bardzo aktualnego wymiaru .Prowokuje do myślenia i różnych form interpretacji,pozostawia jednak
    widza z odczuciem emocjonalnego i moralnego zmieszania.Nikomu raczej nie będzie po tym seansie do śmiechu.

  • 10

    Metafizyczna,kontemplacyjna podróż w głąb ludzkiej duszy.W poszukiwaniu Boga i sensu istnienia Malick przekracza tu granice czasu i przestrzeni,w sposób wirtuozerski tworząc dzieło eksperymentalne,nadzwyczajne,pełne surrealizmu i metafor .

  • 10

    Dla mnie pozostanie w pamięci jednym z najpiękniejszych i najbardziej poruszających
    kawałków kina z motywem religijnym w tle.
    Nie bez znaczenia dla wartości obrazu pozostaja znakomite wykonania Jeremyego Ironsa i Ray 'a McAnally.Jednak to co najbardziej zapada w pamięć to kadry (ujęcia wodospadow)oraz "niebianskie" kompozycje Ennio Morricone.

Najlepsze recenzje

  • 10

    Miller powraca do świata"Mad Maxa" .
    Chyba nikt nie spodziewał sie ze bez udziału Mela Gibsona będzie to przedsięwzięcie skazane na sukces."Droga gniewu" to kwintesencja tamtej starej trylogii.To chyba najbardziej dzika i szalona jazda w historii kina,z pedalem gazu wcisnietym na "Maxa".To takze uczta dla oka,porywający wizualnie spektakl,wypełniony adrenalina ze scenami wgniatajacymi w fotel.

  • 10

    Metafizyczna,kontemplacyjna podróż w głąb ludzkiej duszy.W poszukiwaniu Boga i sensu istnienia Malick przekracza tu granice czasu i przestrzeni,w sposób wirtuozerski tworząc dzieło eksperymentalne,nadzwyczajne,pełne surrealizmu i metafor .

Średnio ocenia o 0.4 wyżej niż inni użytkownicy