Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
  • Ostatnia aktywność: 29 stycznia
  • Dołączył(a): 27 sierpnia 2020

Najlepsze recenzje

  • Villeneuve po raz kolejny udowadnia że jest jednym z największych wizjonerów w swiecie kina , " Diuna" to kolejny popis jego twórczej inwencji.To uczta dla oka i zmysłów, pełen epickiego oddechu porywający spektakl, który olśniewa wizualnie i poraża mocą swego brzmienia( muzyka i dźwięki nie z tego świata)."Diuna" ogólnie pozostawia ogromne ,wręcz przytłaczające wrażenie, pomimo iż trzeci akt pozostawia poczucie niedosytu i pragnienia więcej.Ale jak sam film głosi to dopiero początek .

  • Histeryczny,krzykliwy globalistyczny manifest?.Balansuje między dramatem a satyrą ale nie trafia w wyznaczony cel i chybia.Bardziej irytuje niż zachwyca nachalnością przekazu i przesadną formą wyrazu.Z jednej strony podejmuje powagę tematu ,z drugiej zachowuje ironiczny dystans,tematycznie jednak wydaje się nieziemsko odległy od spraw i realnych zagrożeń codzienności.Paradoksalnie " kosmiczny" to krok wstecz dla Mckaya w stosunku do poprzednich dokonań ,nadal jednak ciekawy i rozrywkowy.

  • Znajomy utwór Szekspirowski w interpretacji Coena staje się doświadczeniem ekscentrycznym,ponurym i niepokojącym ale chociaż to opowieść pod względem emocjonalnym zimnokrwista, pod względem wizualnym fascynuje i zapiera dech.Klaustrofobiczny nastrój budują hipnotyzujące swoją senno- mglistą atmosferą zdjęcia Delbonnella ,teatralna scenografia i pełna napięcia mroczna partytura.To jednak zdecydowanie mistrzowski teatr aktorów ( charyzmatyczny Washington) i popis wizualnej inwencji Coena.

  • Niespiesznie prowadzona narracja z podkręcającą atmosferę muzyka J.Greenwooda i robiącymi wrażenie zdjęciami ( piękne ujęcia stepów i górskich pejzaży w tle). Całość trzyma jednak w garści niczym bohaterów w" szponach" występ B.Cumberbatcha.Kino to bardzo wyciszone z subtelnie ale wyraźnie nakreślonym kontekstem homoerotycznym.Narastajace w głębi napięcie w oczekiwaniu na konflikt postaci i dramatyczny rozwój wydarzeń,przynosi zwrot w nie do końca oczekiwany sposób.Mimo to pozostaje niedosyt.

  • Wygląda na to że sir Ridley powraca do formy kręcąc kolejny odważny i bezkompromisowy obraz.Ostrzegam że to nie porywająca przygoda na miarę " Gladiatora" , to ponury dramat z epoki bardziej niż na polu walki skupiony na konfliktach interpersonalnych.Wystawi na próbę cierpliwość widza i będzie prowokował uczucie dyskomfortu ale przez nie konwencjonalnie budowana narrację i zaskakująco dobre występy, warto wytrwać do satysfakcjonującego finału.

Średnio ocenia o 0.3 wyżej niż inni użytkownicy