Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.

Nie patrz w górę

2021 Film
7.0 10.0 0.0 18
Pozytywnie oceniony przez krytyków
6.4
Pozytywnie oceniony przez użytkowników

Dwójka astronomów wyrusza w tournée po mediach, aby ostrzec ludzkość przed zmierzającą w stronę Ziemi zabójczą kometą.

  • Najlepsze recenzje użytkowników

    • Mam z twórczością McKaya ogromny problem,ponieważ nie można zarzucić mu powtarzalności.Jest reżyserem i scenarzystą szalenie ciekawym,gdzie dobrze prowadzi dialogi w dość nieoczywistej narracji.Niestety ale dla mnie te filmy są szalenie przeciągnięte i nudne.O ile z góry było wiadomo,że ta pozycja to będzie satyra oprawiona czarnym humorem,ale niestety nic i siłą rzeczy nikt nie urzekł mnie w tym przedsięwzięciu.Trochę miałem wrażenie podbijania do stylu Gunna,ale mocno nieudolnie.Wielki zawód.

    • Radzi sobie znacznie lepiej, gdy skupia się na dramacie i konsekwencjach niż na bawieniu się w parodie osobistości/polityków rodem ze skeczy SNL.

    • Przeciągnięta satyra szyta grubymi nićmi. McKay'owi zdecydowanie lepiej idzie w dramacie niż komedii oraz w opowiadaniu prawdziwych historii.

    • Histeryczny,krzykliwy globalistyczny manifest?.Balansuje między dramatem a satyrą ale nie trafia w wyznaczony cel i chybia.Bardziej irytuje niż zachwyca nachalnością przekazu i przesadną formą wyrazu.Z jednej strony podejmuje powagę tematu ,z drugiej zachowuje ironiczny dystans,tematycznie jednak wydaje się nieziemsko odległy od spraw i realnych zagrożeń codzienności.Paradoksalnie " kosmiczny" to krok wstecz dla Mckaya w stosunku do poprzednich dokonań ,nadal jednak ciekawy i rozrywkowy.

    • Spory zawód. Humor nie załapał tam gdzie miało być zabawnie. Przeszarżowany scenariuszowo.

  • Nowe recenzje krytyków

    • Po obejrzeniu tego filmu jeszcze bardziej traci się wiarę w ludzi, choć z drugiej strony chce się wierzyć, że taki scenariusz nigdy się nie wydarzy. Bardzo gorzka pigułka.

      Więcej
    • Przy pokaźnym arsenale absurdu i przesadzonych do granic możliwości rozwiązaniach fabularnych, "Nie patrz w górę" pozostaje dziełem zaskakująco trzeźwym, przemyślanym i nie tyle aktualnym, ile proroczym.

      Więcej
    • Wpisane w "Nie patrz w górę" oskarżenie decydentów o bezczynność w obliczu katastrof mogłoby być zbyt nachalne, gdyby nie towarzyszyła mu słuszna dawka komizmu. Na szczęście satyra McKaya naszpikowana jest kąśliwym humorem i pozwala śmiać się z obu stron naukowo-politycznego konfliktu.

      Więcej
    • Reżyser pokazuje to wszystko w lekko przerysowany sposób, ale może dzięki tej niejako absurdalnej sytuacji i czarnej komedii mocniej uda mu się trafić do odbiorców.

      Więcej
    • Możliwe, że cel filmu był szczytny - poruszenie i krytyka naszego stylu życia. Ale to nie ma większego znaczenia, gdy film jest zwykłym pozorem. I można wypatrywać owej katastrofy, można patrzeć w górę czy w dół. Ale to nie ma sensu. Katastrofa już tu jest. To się dzieje teraz.

      Więcej
  • Nowe recenzje użytkowników

    • Dobry film katastroficzny, rewelacyjny DiCaprio, sknocona zbyt komediowa końcówka (i te fatalne sceny po napisach).Trafnie wypunktowane cechy współczesnego świata.

    • Skecze, połączone w bardzo okej dramat. Ciekawe zabiegi, które ładnie spinają całość. Gdyby nie komedia nia siłe, dostali byśmy genialny i bardzo adekwatny jak na te czasy film.

    • Też nie rozumiem co ten generał..?!

    • Dobrze się oglądało. Trochę przerysowany w niektórych rzeczach, tak, ze aż żenował, ale ogólnie na plus

    • Rozbawiła mnie scena po napisach. Reszta to chaotyczna mieszanka efektownej formy, kabaretu i łopaty. W porównaniu do "Vice" przynajmniej dobrze się ogląda. A McKay z tym swoim szyderczym i tendencyjnym podejściem do tematu apokalipsy, może się postawić obok bohaterów, których krytykuje. Finał ma trochę vibe "Melancholii" von Triera ale w tańszym wydaniu.