Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
  • Beztroskie robienie sobie jaj i bezczeszczenie postaci Predatora w imię lekkiej i naprawdę zabawnej rozrywki okupione masą kretynizmów logicznych, brakiem jakiegokolwiek napięcia, żałosną akcją oraz zbyt dużą ilością żartów z cyklu "Twoja stara jest tak stara, że gra w Koło Fortuny w pralce".

  • Zastanawiam się zawsze, jak dochodzi do tzw. odświeżania serii, co twórcy mieli na myśli. Rozumiem,że tu chodzi o całą machinę zarabiania pieniędzy. Ale jak to nie wychodziło już kiedyś z tym bohaterem, to dlaczego to ciągnąć? Nie mam pojecia...
    Ogólnie film na jeden raz, nie wnosi nic nowego, nie ukazuje predatora w jakiś super nowy sposób. Miało być poważniej ale lżej a wyszło jako tako. Czy to ma sens? No właśnie...
    Do obejrzenia dla zwolenników Predatora, reszta może sobie te pozycje darować

  • Ten film to Predator dla całkiem nowej publiki. Odchodzimy od zabijania po cichu i od polowania w ukryciu. Film sam śmieje się ze swojego pierwowzoru, a widzowie dostaja dużo zabawnych onelinerów z rozbryzgami krwi i flaków. Produkcja nie powala ale jak na popcornowe kino - borni się bardzo dobrze.

  • Miał to być powrót do klasyki, film o kosmicznym łowcy pełen akcji i trzymający w napięciu. Niestety gdzieś w trakcie fazy planowania, ktoś wpadł na kiepski pomysł zrobienia parodii Predatora. The Predator to ociekająca głupotą głupawa komedyjka,przykład gwałtu na uznanej marce-wielka szkoda.

  • 30 lat temu na Predatora ustawiały się tasiemcowe kolejki po bilety. Naturalną rzeczą były kontynuacje, ale żadna z nich nawet do pięt nie dorosła pierwowzorowi. Nie inaczej jest z tą najnowszą. Wygląda ta produkcja na film odpowiedni do obejrzenia w domu, z możliwością zatrzymywania, albo i nawet przewijania. Bo obejrzeć może i warto - swój oryginalny styl ma, tyle że jest to pomysł na komedię.
    Więcej: https://www.wodaiogien.com/single-post/2018/09/17/Predator-–-kolejki-na-Złotej-ocena-510

  • Shane Black w piękny sposób prześmiewa konwencję filmów z lat 80, nawet pierwszego Predatora, gdzie Black był jednym z twórców. Relacja między naszą zwairowaną ekipą jest fantastyczna, a sam Predator i historia to tylko dodatek.

  • Shane Black równie bardzo kocha oryginalnego Predatora, co umie pisać skrzące się dialogi, ale ten film to niestety bałagan. Nieskładna mieszanka czarnej komedii, ledwo poprawnego akcyjniaka, kina klasy B, a całość została oblana niedorzeczną wręcz ilością bzdur i absurdów. Efekt końcowy nie ma szans usatysfakcjonować praktycznie nikogo.

  • Scenariusz to jedna wielka bzdura. Namiastka guilty pleasure jest, ale tylko dlatego, że lubię te bromanse Blacka. Jeśli masz słabość do b-klasowego kina VHS z lat 80-90 być może znajdziesz coś dla siebie. Kategoria R wykorzystana na suche, wulgarne żarty i tanie gore w CGI.

  • Spodziewałam się czegoś znacznie gorszego, ale byłam mile zaskoczona. Chemia między aktorami była niesamowita i to chyba była jedyna rzecz która dobrze działała w całym filmie

  • Naiwnie wierzyłem w bończuczne zapowiedzi pana Black'a, że jego film będzie prawdziwym widowiskiem. Ten obraz jest raczej zemstą reżysera za przedwczesną śmierć jego bohatera z 1987r. Fabuła nie istnieje, predatoropsy i predoatorobroń są żałosne, zaś dialogi głównych postaci są mocno komediowe i to w niezdrowych proporcjach.
    Po seansie, jako fan najlepszego łowcy w dziejach kina czuję się tak, jakby mnie opluto.
    Żałuję tylko, że Pan Shit Black nie wisi dalej w dżungli.

  • Podobnie jak Terminator 3 - nie ma opcji, żebyśmy dorównali oryginałowi to zróbmy z tego komedyjkę. Niestety słabą. Chcieli odzwierciedlić jakiś klimat ale wyszła niesmaczna, źle zmontowana papka pełna sucharów. Taki Obcy 4, którego szczerze nienawidzę.

  • W tym filmie tylko efekty specjane "działają". Poziom kina sensacyjnego na ogół nie jest wysoki, ale tym produktem można przebijać jego dno.

  • Nie był taki zły, trzeba do niego trochę dystansu a okaże się całkiem przyjemną rozrywką :)

  • Film o wiele lepszy niż go opisują krytycy. Komedia akcji czego sie nie spodziewałem, krwawa komedia akcji trzeba dodać i bardzo dobrze, bo gore to jedna z rzeczy które w takim filmie musza być. Przyjemny akcyjniak, niby nic, a cieszy.

  • Jest głupi jak but, a Predatora niepotrzebnie zastąpiono jego ulepszoną wersją. Jednak humor wypada świetnie, sceny akcji - porządnie, a całość dostarcza rozgrywki. Shane Black dostarczył coś nowego do serii i się cieszę z tego powodu, że nie zdecydował się zrobić niemalże filmu niemal identycznego do "jedynki".

  • Co z tego, że scenariusz głupi, jeżeli film pomimo krwawej jatki i czerstwych żartów jest lekki i przyjemny. Na takiego Predatora czekałem. Rec: tiny.cc/3yoqyy

  • kurde, tak spierniczyć fajną franczyzę... scenarzyści chyba od Vegi...

  • Idiotyzm scenariusza na poziomie AVPR, ale jest ogromny dystans i Key, co automatycznie podnosi prestiż filmu. Przekombinowany, krwawy, po co ten dzieciak?

  • Oglądając ten film miałem nadzieję że chociaż zasłuży na ocenę 1 przy dobrym zakończeniu filmu niestety nie wiem jak to wyglądało w wersji z napisami ale przy dubbingu posikalem się ze śmiechu

  • I tak predator w kinie przestał budzić grozę
    i respekt a został sprowadzony do budzącej
    zalosc i śmiech karykatury.
    Koncepcyjnie filmowi brak konsekwencji
    Trudno pogodzić ambicje reżysera do stworzenia infantylnego kina familijnego
    którym nowy Predator usiłuje sie stać
    z nachalnym wulgaryzmem i sztuczna przemocą kina dla dorosłych.
    Film Blacka przypomina raczej połączenie
    Drużyny A z Alien vs Predator ,bardziej sprawdza sie jako pastisz ale mało zabawny
    I niesmaczny

  • Dużo (dobrego) humoru (scena z "ręką" niszczy system), sporo krwi, flaków i akcji. CGI "dużego" mierne, wątek z psem głupi, ale bawiłem się świetnie

  • Fanom nie spodoba się inny, niepoważny klimat i głupie żarty, z których słynie Black. Przez reshoot 3 aktu to pewien bałagan, ale jest akcja i dobrze się ogląda

  • Przy drugim obejrzeniu nieco zyskuje, ale nadal jest to średniak