Nowa wersja serwisu! Listy, wideorecenzje, recenzje użytkowników, powiadomienia i wiele więcej. Sprawdź
  • Ostatnio dodana recenzja: 15 września 2018 (7 dni temu)
  • Na Mediakrytyku od: 22 lipca 2016
  • 130
    recenzji
    130 z oceną
  • 93
    pozytywne
    recenzje
  • 37
    negatywnych
    recenzji
  • 0
    recenzji
    bez oceny
  • 6.8
    średnia
    ocena
  • 72%
    pozytywnych
    recenzji
  • 1.2
    stopień
    odrębności

Ostatnio ocenione

Najwyżej ocenione

  • 10.0
    Andres Muschietti w sobie wiadomy sposób żeni ze sobą groteskę i czarny humor, horror i opowiastkę inicjacyjną o przyspieszonym dojrzewaniu. To to bezpretensjonalne kino gatunkowe utrzymane w komediowo-dramatycznej konwencji, podane z czuciem i szacunkiem dla prozy Kinga.
  • 10.0
    Film, który wychodzi z ekranu, łapie i wciąga widza do środka, jest rozkosznie zabawny i na dodatek inteligentnie poprowadzony - wnikliwy, zamaszysty, ale nie rozwlekły. Maren Ade szafuje emocjami, wzbudzając naprzemiennie śmiech, wzruszenie i dyskomfort, jednocześnie uderza w nostalgiczne tony, które co rusz przeobrażają się w autorefleksję na temat naszych własnych - minionych i obecnych - dysfunkcjonalizmów rodzinnych. Mistrzostwo.
  • 10.0
    Doborowe aktorstwo, zapierające dech w piersiach zdjęcia i wbijająca w fotel akcja.

Najniżej ocenione

  • 3.0
    1.0
    Zupełne nieporozumienie i zarazem bolesny przykład głupoty i kreatywnego bagna, w jakim tkwi większość decydentów i twórców Hollywood, którym nie zależy na tym, aby coś pokazać, ale by sprzedać.
  • 3.1
    1.0
    W filmie Levasseura nie dzieje się nic, to piramida komunałów budowana na zgranych do żywego kliszach gatunkowych. W poczynaniach bohaterów, brak racjonalnego myślenia i logiki poczynań. Nie wiadomo czy obserwujemy zmagania grupy egiptologów-intelektualistów czy rozhisteryzowanej bandy nastolatków żywcem wyjętej z serii "Piątek trzynastego". Nuda, nuda i jeszcze raz głupota.
  • 2.8
    2.0
    Sztandarowy przykład kina, w którym myśl niesie bardziej niż realizacja. Brak koncepcji, żenujące aktorstwo, zerojedynkowi bohaterowie i pusty finał, a do tego suspens, gdyby tak pozbawić go uciekania się do rzadkich, ale jednak, wybiegów typu "jump scare", dawałby pretekst do ucięcia sobie serii krótkich drzemek. Ogółem bieda, bieda i jeszcze raz rozczarowanie.

Najbardziej odrębnie ocenione