• Ostatnia aktywność: 1 czerwca
  • Dołączył(a): 24 marca 2019
  • 8.5

    Jak pierwsza połowa mnie nie porwała, tak w drugiej to był totalny odlot! Dawno mnie tak nie zachwyciły żadne sceny akcji. Bardzo pomysłowe a do tego wykonane wręcz perfekcyjnie. Lepiej, to jedne z najlepiej zmontowanych scen akcji jakie dane mi było oglądać, wizualne arcydzieło.

  • 4

    Jakie to było nudne. Nie będę się rozpisywał, bo to tylko kolejny "hit" od Netflixa.

  • 5

    Dosyć prosta i prymitywna satyra, na to co się obecnie dzieje. Brakowało mi jakiegoś bardziej złożonego, świeższego spojrzenia na temat, bo jest tego warty. Humor oraz przesłanie było na tyle nachalne, że często wręcz żenujące i przynosiło odwrotny skutek do zamierzonego. Jako komedia nie działał, jako film, który wnosi coś więcej - tym bardziej. Pomysł naprawdę ok, zabrakło po prostu umiaru. Leo jak zwykle daje radę w każdej roli, no i na plus ostatnia wieczerza. Sceny po napisach lepiej ominąć

  • 5

    Chyba bardziej by mi się podobało, gdyby mocniej poszedł w strone home invasion. Nigdy nie byłem fanem tej serii, tak jest i tym razem.

  • 6

    Pojechali po bandzie i to ostro, ale nie ma tragedii. Wystarczy przymknąć oko na większość głupot a seans będzie naprawdę przyjemny. Scena na wodzie, mimo, że głupia (Kong nie powinien tego przeżyć, nikt nie powinien), to jednak cieszyła oko. Zapewne w kinie podobałoby mi się jeszcze bardziej.

  • 8.5

    Jako były już gracz - zawsze doceniałem to co robi Riot, tym razem również nie zawiedli. Świetna kreska, wyraziste postacie, interesująco wykreowany świat no i oczywiście to wszystko spójne z grą. Dodatkowo, nie jest konieczna znajomość gry aby dobrze bawić się podczas seansu. Czekam na drugi sezon.

  • 3

    Nie mogłem znieść tego filmu od samego początku. Oglądałem na 3 razy i modliłem się aby się już skończył. Nie jest to humor najwyższych lotów, oj nie.

  • 8

    Najładniejszy film jaki w życiu widziałem. Oczy wychodzą z orbit a oddech jest tak chwiejny, że można by nim oszukać samego czerwa. Jako prolog 10/10. Jako osobny film, można poczuć lekki niedosyt. Diuna Denisa, to po prostu kino przez wielkie K, dlatego nie oglądajcie tego w domu, dobrze wam radzę. Liczę, że po ostatniej części będzie 10/10 - jest na to spora szansa.

  • 5

    Niesamowicie utarte schematy. Nie znając historii zespołu, można z dużym wyprzedzeniem przewidzieć co wydarzy się później. To wszystko dzięki zagrywkom, które z subtelnością młotka, próbują grać na emocjach widza, patos jak ta lala.

  • 7

    Alice in Borderland, chyba mi bardziej siadło. Nie jest to zbyt oryginalny pomysł, ale jednak wciąga i nie sposób się na nim nudzić. Początek znacznie lepszy niż druga połowa, często też się nie trzyma kupy (równe szanse), ale wizualnie i pod względem realizacji zdecydowanie nadrabia. Na wielki minus gra aktorska i dialogi "Vipów".

  • 7

    Scena otwierająca naprawdę kozak! :) Szkoda tylko, że nie angażował tak jak powinien, nie trafiał też w moje poczucie humoru, ale podoba mi się ta szalona wizja. Jeden z tych filmów, gdzie ponowny seans może być nawet jeszcze przyjemniejszy - mam ochotę wracać do niektórych scen. Jako całość zdecydowanie na plus.

  • 7

    Liczyłem na więcej, ale nie było tak źle. Jako całość wypada zdecydowanie na plus.

  • 8

    Uwielbiam tę serię. Nie uważam żeby ta część jakoś znacząco odbiegała od jedynki, na pewno brakowało jej tego efektu "wow" jak przy pierwszej części, co jest naturalne. Może i byłoby 7, ale "Take Me Home, Country Roads" skradło moje serce i nie może być innej oceny niż 8.

  • 6

    Oceniłem tylko na 6, jednak mimo wszystko Perkins urósł w moich oczach. Jak ten gość potrafi stworzyć klimat to jest coś pięknego. Finalnie czegoś mi zabrakło, ale seans zaliczam do udanych. No i ta wisienka na torcie w postaci Alice Krige <3

  • 4

    Szkoda, że to się nie udało, bo pomysł na film był niezły. Pierwsze 30 minut nawet spoko, potem walczyłem, żeby dotrwać do końca.

  • 2

    Naprawdę ciężko mi zrozumieć jakiekolwiek pozytywne oceny ukazujące się pod tym filmem. Szukałem dosyć wnikliwie i nie zauważyłem zupełnie niczego co mógłbym zapisać na plus. Jeżeli ktoś pozytywnie ocenia ten film, ze względu na radosną stylistykę, to ja wysiadam. Niektórzy zachwycają się też scenami gore - naprawdę? To są dobre sceny gore? Snyder sięgnął dna - żenujące żarty, żenujący bohaterowie, tandeta jakich mało.

  • 3

    Mój Boże. Festiwal żenady i wymuszonych żartów. Wszystko doklejone na siłę, okropny Reynolds, Elba i Hart. Uwaga na gówniany spoiler Gry o Tron na końcu. 90 % pozytywnych ocen, naprawdę ciężko mi to zrozumieć, przecież antagonista w tym filmie nie istnieje. Dodam, że identycznie oceniony jest np. "Kryptonim U.N.C.L.E".

  • 4

    Oj nie, nie i jeszcze raz nie. Zastanawiam się jakim cudem dotrwałem do końca trzeciego sezonu. Wszystko jest zupełnie nijakie, od fabuły przez dialogi po portrety psychologiczne postaci. Nic nie trzyma się kupy, nie czuć zagrożenia, brakuje emocji, najlepsze sceny walk to te w których bierze udział Sypha, a i tak jest ich tyle co kot napłakał. Raz pokazują, że ktoś jest mocny, a później okazuje się na strzała. Potwory to już w ogóle totalna katastrofa, plus ta wymuszona brutalność - NOPE!

  • 7

    Ma jakąś taką aurę, która sprawia, że seans wcale się nie nudzi - pomimo że fabuła pozostawia wiele do życzenia. Z gatunku tych, które mam ochotę obejrzeć ponownie, ale nie wiem dlaczego.

  • 8

    Niektóre walki urywają głowę (Cosmo). Nie jestem wielkim fanem anime, ale bawiłem się świetnie i już nie mogę się doczekać trzeciego sezonu.

  • 7.5

    Metalu nie ma, ale też jest zajebiście. Liczyłem na coś mocnego a dostałem bardzo minimalistyczne i subtelne kino, gdzie dźwięk gra pierwsze skrzypce.

  • 6

    + za tekst z gumą do żucia :) Nie wytrzymał próby czasu, ale to było w sumie do przewidzenia.

  • 7

    Psychodeliczny klimat i Zndaya robią robotę, ale jednak sporo scen na siłę. Nie czułem się też zszokowany czy mocno poruszony losem bohaterów. Fabularnie również pozostawiał wiele do życzenia. Ogólnie duży plus za reżyserię oraz soundtrack, warto obejrzeć.

  • 6

    Wersja rozszerzona. Ta część dłużyła się chyba najbardziej, ale momenty też były. Legolas się nie pierdzieli w tańcu xD

  • 6

    Nawet spoko, ale irytował mnie fakt, że gdy tylko działo się coś złego zawsze wpadał Gandalf, robił porządek, a następnie znikał i wracał w podobnej sytuacji.

  • 7

    Ciekawa forma, ale trochę nie rozumiem zachwytów.

  • 7

    Zero chemii między bohaterami, pretensjonalna końcówka, motywacje nieco absurdalne, przez które nie wczułem się w ich los. Cała reszta fenomenalna.

  • 7

    Pięknie wyreżyserowana, gustowna oraz subtelna opowieść o zagubionych bratnich duszach, które odnajdują się gdzieś na drugim końcu świata.

  • 9

    Absolutnie zdobył moje serce. Plejadę świetnie napisanych postaci dopełnia genialne aktorstwo. Można się zaśmiać oraz wzruszyć dokładnie w tym samym momencie. Mimo, że tematyka bardzo ciężka, to jednak jest coś w tym filmie takiego po czym robi się jakoś tak cieplej na sercu.

  • 4

    Zero logiki, zero pomysłu, film o wszystkim i o niczym.

  • 5

    Liczyłem na coś nico bardziej szalonego, irracjonalnego.

  • 6

    Niezły plot twist, fajny klimat, ale jednak czegoś zabrakło do pełni szczęścia. Trochę za bardzo popadł w przeciętność w wielu momentach.

  • 4

    Matko, co za bzdura. Potencjał był, z początku zapowiadał się ciekawie, ale z czasem poziom absurdu kilkukrotnie przekroczył dopuszczalny poziom. Dialog z adwokatem był naprawdę spoko i to tyle.

  • 5

    Ogólnie oglądało się znośnie, ale podobny scenariusz wymyśliłbym w pięć minut na kolanie.
    Festiwal utartych klisz.

  • 6

    Banalny film, który nie wnosi niczego nowego. Drażnił mnie też nadęty ton całej tej kłótni. Parę dialogów ok, do tego oglądało się znośnie. Wątpię czy oglądanie kłótni dla samej kłótni, jest tym czego oczekuję w tego typu produkcjach.

  • 8

    1 Sezon. Wow! zupełnie się tego nie spodziewałem! :D Serial, który włączyłem od niechcenia, do spania a okazał się tym czego pozornie nie potrzebowałem, a czego mi brakowało. Naprawdę potrafi rozbawić, świetnie wykorzystany motyw z odwróceniem stylu prowadzenia Dojo - w końcu punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Naprawdę warto, nie tylko dla fanów Karate Kid.

  • 7

    Film w stylu "Pushera", czy też filmów Ritchiego, gdzie każdy problem zastępuje inny nowy problem a biednemu to zawsze wiatr w oczy. Nic odkrywczego, ale dobrze się oglądało. Pattinson znowu udowadnia, że jest bardzo dobrym aktorem.

  • 5

    Nie mogłem skupić się na filmie z racji tego, że niesamowicie irytowała mnie praca kamery i muzyka. Oczywiście zdaję sobie sprawę, iż było to celowe zagranie, ale jak dla mnie nie do zniesienia. No nie trafił, co poradzić.

  • 7

    Hugh Grant <3 Jakoś te dialogi mnie do końca nie przekonały, były trochę zbyt wymuszone. Ogólnie świetnie się bawiłem i czekam na następny film od Ritchiego.

  • 7

    Końcowe 30 minut zdecydowanie wybija się ponad resztę filmu. Bardzo solidny, świetnie nakręcony z rewelacyjnym jak zawsze Phoenixem, ale zabrakło mi tu czegoś więcej, ot taka dobra odskocznia od innych "komiksowych" produkcji, których nie jestem jakimś szczególnym fanem. To co zdecydowało, że dałem 7 to zbyt trywialne i łopatologiczne, często wręcz irracjonalne przedstawienie powodów przez, które Joker stał się szalony. Mimo wszystko Ledger > Phoenix.

  • 8

    1 sezon 8, 2 sezon - 7. Potencjał był znacznie większy, ale nie jest źle. Scenariusz trochę zawodzi, natomiast niektóre sceny w połączeniu ze świetnym soundtrackiem robią mega wrażenie! No i Pan Paweł - Karl Urban naprawdę świetny w tej roli!

  • 6

    Zabrakło mi tej formy, klimatu, surrealizmu, szalonych ujęć z fantastycznej jedynki. Rodzinka nie jest już tak szalona jak w poprzedniej części, jednakże na pewno nie jest to zły film i warto go obejrzeć, chociażby dla sceny końcowej.

  • 8

    Nie był dla mnie paskudny, mroczny czy jakoś szczególnie psychodeliczny. Może to wynika z racji tego, że obejrzałem go dopiero po 17 latach. Ale na litość, jaka to jest forma! Coś niesamowitego! Dawno nie widziałem tak klimatycznego horroru. Po 17 latach dalej wygląda bardzo świeżo, co w horrorach jest mało spotykane. Rob chapeau bas!

  • 6

    Jak nie przepadam za "Lśnieniem" tak i z tym dziełem jest mi niezbyt po drodze. Zbyt szybko przeskakuje pomiędzy różnymi wątkami. Mimo, że jest zdecydowanie za długi to i tak przez to, że jest podzielony na trzy części, akcja nie angażuje w takim stopniu jak powinna. Myślę, że zbyt szybko "wyparowali", przez co nie czuć było żadnego zagrożenia. Głównym bohaterom wszystko przychodziło zbyt łatwo. Podsumowując i tak bardzo cenię Flanagana.

  • 8.5

    Bardzo przyjemne i lekkie kino! Intryga nie jest może zbyt wyszukana, ale wszystkie mechanizmy działają naprawdę perfekcyjnie. Świetne aktorstwo, wyśmienity Craig, wszystko podane z jajem i w odpowiednim tempie. Film do którego na pewno jeszcze nie raz wrócę.

  • 9

    Niesamowity dokument sportowy! Aż chciałoby się wrócić do tych czasów i obejrzeć ponownie w akcji jedną z najbardziej kultowych drużyn w historii sportu. Cudowne lata 90. Wielkie dzięki dla ekipy, która postanowiła ich nagrywać.

  • 6

    Podkreślę, pierwszy seans w 2020. Kolejny film do kolekcji, który nie wytrzymuje próby czasu. Scena "gdzie boli" i to jak naturalnie usnął, trochę mnie zażenowała :P Zresztą sporo tu takich scen.

  • 5

    Nieco prostacki. Często zwyczajnie brakowało smaku, chociaż czuć, że został nakręcony z pasją.
    Przypominał mi takiego typowego freak fight'a na gali KSW - z ciekawości można obejrzeć, ale uczucie żenady pozostanie. Do tego ta muzyka, która sprawiała, że film wygląda jak sztucznie napompowany teledysk. Włosok to świetny aktor, natomiast Kowalczyk zupełnie nietrafiony.

  • 5

    Pierwszy seans 2020. Nie wytrzymuje próby czasu. Być może jest to spowodowane tym, że nieco zbyt dużo wiedziałem na jego temat przez co zwroty akcji wydawały mi się bardzo trywialne. Nie wywarł na mnie zupełnie żadnych emocji. Po stokroć wolę "Okno na podwórze" oraz "Vertigo", które też mnie nie wgniotły w fotel. Wiem, że miał ogromny wkład w historię kina, ale nie mogę przez to zawyżać oceny.