Aktualizacja serwisu! M.in. import z IMDb. Sprawdź
  • Reddot Redemption
  • Mężczyzna

Częściej oceniam filmy sercem niż głową.
Moja ocena jest zależna od gatunku, dlatego np. horrory oceniane są przeze mnie inaczej niż dramaty. Łatwo mnie kupić stroną audiowizualną.

  • Ostatnia aktywność: Wczoraj
  • Dołączył(a): 24 marca 2019
  • 6

    O matko, zakochałem się w tym klimacie, te atmosfera dosłownie nie może wyjść z mojej głowy od paru dni. Do tego te przepiękne zdjęcia <3 Jednakże sam film przereklamowany do granic możliwości. Sztuczne budowanie emocji za pośrednictwem przekoloryzowanej muzyki, słaba gra aktorska, nienaturalne zachowania, wszystko wykładane na tacy i do tego ta koszmarna końcówka. Momenty były, ale, żeby w niektórych rankingach widniał jako najlepszy film wszech czasów?

  • 7

    Yyyy ja to mam jednak nudne życie xD

  • 6

    Naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Szkoda, że nie było większego budżetu.

  • 6

    6 na zachętę, jak na polski horror to naprawdę wyszło całkiem nieźle. Chyba nieco lepszym pomysłem, byłoby pójście jeszcze bardziej w czarną komedię.

  • 3

    Po 20 minutach błagałem aby się już skończył.

  • 7.5

    Szkoda, że druga część filmu nie jest tak dobra jak pierwsza, na początku napięcie budowane było niemalże perfekcyjnie - trochę siadło w szpitalu. Zupełnie nie spodziewałem się takiej wersji :) Oby jak najwięcej takich remake'ów. Moss jak zwykle daje radę.

  • 4

    Jak nie nie lubię filmów tego typu. Sielanka, strzela, strzela, nudna pogawędka o życiu i śmierci, strzela, granaty, rakiety, helikoptery, strzela. Rozumiem, że to film akcji ale genialny The Raid też jest filmem akcji.

  • 5

    Wizualnie bardzo mi się podobał, szkoda, że był w sumie o niczym.

  • 4

    Chyba sami twórcy nie mogli się zdecydować jaki film chcą zrobić i wyszła paskudna mieszanka dla nastolatków. Wymęczyły mnie te powtarzające się motywy z jedynki tym bardziej, że już sama fabuła z dwóch części testowała moje granice cierpliwości. Logiki też nie było tu za grosz a mordercą okazywał się ten, który był akurat pod ręką. W sumie czy morderca był w ogóle w tym filmie potrzebny, skoro to film o zupełnie czym innym? + Uwielbiam Rothe i scenę pod "Hard Times" Paramore, to tyle.

  • 7

    Blisko ósemki, ale czegoś mi tu zdecydowanie zabrakło. Ogólnie przyjemne kino i jeden z najlepszych filmów Netflixa a Chalamet wyrasta na przyszłą gwiazdę kina.

  • 6

    Polecę klasykiem - wszystko to bardzo ładne, ale mi się nie podoba. Niestety do mnie nie trafił. Trochę jednak przerost formy nad treścią. No cóż bywa i tak, chociaż po The Witch w ogóle się tego nie spodziewałem. W The Witch ciężko mi było złapać oddech - siedziałem jak na szpilkach. Tu niestety ta sztuka się nie udała, nie przerażał mnie klimatem, nie wciągnął historią, nie czułem się zaintrygowany. Jednakże obraz, zdjęcia - perełka, powinni częściej robić czarno-białe filmy. Eggers i tak na +

  • 8

    Świetny Al Pacino, dla mnie jest to jedna z jego najlepszych ról z racji tego, że nie jest ona oczywista, przeszarżowana. Lubie proste role bo takie są najcięższe do zagrania. Zagrał subtelnie jak na Pacino a zarazem w pełni oddał charakter postaci oraz emocje z jakimi zmagał się bohater. Bardzo solidna produkcja, w ogóle nie nudzi. Nie jest może wybitny, ale trudno się do czegokolwiek przyczepić.

  • 8

    Śmieszny, przyjemny i pomysłowy. No i ta świetna Samara Weaving bez której nie byłoby aż tak uroczo. Nie jest to może nic odkrywczego, ale idealnie sprawdza się jako film na niedzielny wieczór z popcornem. Bardzo solidna produkcja w której nie zawodzi żadne z mechanizmów. Co zasługuje na odnotowanie to końcówka, która dopełnia uczucie pełnej satysfakcji z seansu.

  • 5

    Pewnych rzeczy się nie miesza. Nie kupuje tego w żadnym wypadku. No może poza niektórymi świetnymi żartami.

  • 7

    Po 4 odcinkach, niestety nie jest dobrze. Sceny walk, wiedźmin, kostiumy, muzyka na plus ale serial jest miałki i pusty jak jasna cholera.

  • 3

    Oby jak najmniej takich filmów. Zupełnie do mnie nie trafił, nie odnalazłem w nim choćby jednej dobrej rzeczy. Nie był dla mnie ani kontrowersyjny, ani śmieszny, ani oryginalny. Zupełnie pozbawione klimatu kino klasy D, w którym nie dzieje się zupełnie nic prócz zabawy w berka. Trochę łapię się za głowę jak czytam pozytywne recenzje - "bo komentarz społeczny, każdy rodzic czasem ma ochotę", bo świetnie zły Nicolas Cage, świetnie nakręcony. Litości! Gdzie?!

  • 9

    Najlepszy film roku! :) Dobry Wujek Tarantino, dał mi Pitta i DiCaprio w jednym filmie z rolami, których w głębi duszy pragnąłem. Bardzo ciepła i sentymentalna podróż do Hollywood w którym zawsze może być inaczej, choćby tylko w naszych głowach, choćby tylko na krótką chwilę. Niesamowity jest ten obraz choćby dlatego, że wszystko dzieje się tak jak byśmy tego chcieli i nie jest przy tym za grosz przewidywalny. Końcówka to jedna z najlepszych scen jakie widziałem. DiCaprio i Pitt genialni!

  • 7

    Monogamia nie jest dla nas naturalna i zapewne stąd biorą się takie cierpienia ;) A tak serio, nie widzę tu niczego odkrywczego. Portret psychologiczny obojga bohaterów był dla mnie irytujący i niespójny. Historia nie otworzyła mnie na nowe horyzonty, nie wzruszyła ani nie sprawiła, że poczułem się jakiś sposób dotknięty. Oczywiście doceniam realizm, grę aktorską i to, że nie gra w sposób sztuczny na emocjach. Ja chyba jednak wolę marzyć czy cierpieć, niż tylko obserwować.

  • 7

    To co miało być największym plusem okazało się największym minusem - obsada. Z jednej strony bardzo pasuje do koncepcji przemijania, z drugiej ciężko się patrzy na zmęczonych już aktorów a w szczególności na odmłodzonego De Niro (scena pod sklepem). Człapałem się przez większość seansu i dopiero zaczął mnie interesować w momencie zmiany narracji. Wydaje mi się, że lepszym pomysłem byłoby ucięcie środkowej części filmu i skupienie się na pełniejszym ukazaniu konfrontacji z tym co nieuniknione.

  • 7

    No cóż. Na plus olśniewająca Kelly, ciekawy klimat, który w zasadzie jest oczywisty dla dobrych, starych filmów. Cała reszta mocno przeciętna. Wydaje mi się, że jest wysoko oceniany bo to klasyka Hotchcock'a. Gdyby w dzisiejszych czasach powstał podobny film to zarzucano by mu oderwanie od rzeczywistości np. nocny obserwator w rozświetlonym oknie, którego nikt nie zauważa. Nawet pomijając takie niuanse to sama historia nie porywa. Nie jestem fanem, ale ogólnie oglądało się przyzwoicie.

  • 8

    Lubie takie indie. Coś dla fanów Life is Strange. Jest tu bardzo dużo uproszczeń i irracjonalnych sytacji, ale postać Alaski i zdjęcia robią robotę!

  • 4

    Matko z córką, jakie to wszystko sztywne i niesamowicie durne. Cud, że wyszedł z tego film, który nawet w miarę się ogląda. Responsywny rekin - zastanawiał mnie rozmiar rekina, który z ujęcia na ujęcie był inny. Czasami był ogromny, mógłby zjeść pół łodzi a później ledwo połykał klatkę wielkości człowieka, ten z plakatu to już w ogóle jakiś odpał. P.S. Jak Jason skacze do wody to wiedz, że kogoś za chwilę uratuje.

  • 6

    To bardzo artystyczne, proste i nieśpieszne kino. Klimat, obraz zniszczonej psychiki oraz kukła to coś co siedzi w głowie na długo po seansie. Ogólnie warto, ale nie więcej niż raz.

  • 7

    Nie wiem co myśleć o tym filmie. Z jednej strony jest bardzo wiarygodny i realistyczny obraz pełen świetnych scen gore. Reżyser idealnie przedstawia zabójców jako chłopców z sąsiedztwa zmagających się z problemami życia codziennego a surowy, mroczny klimat tylko potęguje poczucie beznadziei. Problemem pozostaje dla mnie końcówka, która mogłaby taka pozostać, gdyby tylko reżyser spróbował wyjaśnić nieco więcej, a tak tylko zburzył to co wcześniej starannie budował przez dłuższą część filmu.

  • 8

    Rozrywka przez duże R. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak nie uśmiałem. Włączyłem tylko na pięć minut aby zerknąć co to takiego i tak już został do końca, przez co do pracy poszedłem na rzęsach. Bardzo wciągająca dynamicznie nakręcona historia pełna absurdów. Nie żenuje, nie męczy - lekkie i przyjemne kino, trochę w stylu starego Ritchiego - naprawdę idzie się pośmiać. Oby więcej takich.

  • 7

    Gdyby nie niesamowite role Hopkinsa i Thompson to uznałbym seans za wyjątkowo nudny. Anthony po prostu przeszedł samego siebie - urodzony majordomus. Historia ukazana z ciekawej perspektywy, ale przez bite dwie godziny nie dzieje się zupełnie nic co w jakiś sposób wciągnęłoby mnie w opowiadaną historię. Technicznie jest świetny, ale niestety filmy z tak skrajnie oszczędną historią mnie nie przekonują i chyba tak już pozostanie na wieki.

  • 5

    Z całym szacunkiem ale nie mogłem znieść tej masy niedopracowanych elementów. Idą taplają się w błocie, wracają na wesele w czystych garniturach, jak gdyby nigdy nic, goście przenoszą się z miejsca na miejsce jak typowi statyści. Nielogiczne i irytujące zachowania ciągną się przez cały film, wszystko wydaje się zbyt teatralne. Scenariusz jest zbyt prosty a reżyser za bardzo czerpie z "Wesela" Smarzowskiego. Oczywiście na duży plus rola Andrzeja Grabowskiego i klimat, reszta do zapomnienia.

  • 6

    6/7 Do połowy bardzo mi się podobał, później było gorzej, ale miał jeszcze niezłe momenty. 10 odcinek to już zwyczajnie parodia.

  • 5

    Mimo, że realizacja była dosyć sprawna, to nie sposób cieszyć się seansem, kiedy napotykasz taką masę zbiegów okoliczności i naiwnych tricków rodem z "Now You See Me". Jest lepszy od dwóch części Iluzji, ale nadal to zbyt infantylne kino. Podobała mi się scena z wybieraniem zawodnika no i ta Margot..

  • 6

    Jeden z lepszych filmów 'animal attack'. Przed seansem myślałem, że to niskobudżetowe kino dlatego nie mogłem wyjść z podziwu jak dobrze wygląda zabójca, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że to film z 2007 roku. Mimo, że okazało się iż nie był wcale taki bardzo niskobudżetowy - 60 milionów złotych, to i tak jest to dużo lepsze CGI niż w innych, nowszych wysokobudżetowych produkcjach. Nie mówiąc już o takim gniotach jak np. Geostorm za 500 milionów złotych.

  • 8

    To jak ten film jest zrealizowany to jakaś poezja, nie można oderwać wzroku od ekranu i te wszystkie komiksowe smaczki! Pomysł na innych Spider-man'ów, również rewelacja. Ogółem historia niestety odstawała od reszty, dlatego tylko 8. Czasem wizualnie szarżował zbyt mocno, przez co nie mogłem się do końca skupić. Trochę drażnił mnie także dobór utworów muzycznych, ale wiadomo, to film dla młodszej widowni, dlatego wybaczam. Ogólnie wzruszający, śmieszny i cudowny wizualnie ale trochę za prosty.

  • 5

    Jak na topowego reżysera przystało zaczyna się od kilku "fantastycznych" jump scare'ów. Nienawidzę ich samych w sobie, a te na domiar złego, były nachalne i wykonane poniżej jakiejkolwiek krytyki. Zabrakło również klimatu, nie czułem niepokoju, częściej zupełną obojętność. Jedyny plus to środek filmu, gdzie dajemy się wciągnąć fabule, zaczynamy się przejmować losem Eli i nie wiemy co tak naprawdę się wydarzy. Kiedy karty pojawiają się na stole, pozostaje tylko się uśmiechnąć.

  • 7

    Gdyby był tylko trochę bardziej odważny to pokusiłbym się o ósemkę. Mimo wszystko praktycznie w każdym elemencie jest satysfakcjonujący - od gore, przez klimat, na charakteryzacji kończąc. Do tego solidna reżyseria i dostajemy naprawdę przyjemny seans.

  • 6

    Najciekawszym elementem była postać Garego a tak poza tym to nic specjalnego. Da się obejrzeć, znajdzie się parę ciekawych nawiązań do kultowych seriali a historia nie nuży. Jednakże nie powiem, żebym jakoś specjalnie się uśmiał.

  • 7

    Mimo, że jest przewidywalny do bólu to dalej dostarcza sporej dawki rozrywki. Gdyby tylko reżyser lepiej tuszował swoje zamiary to powstałby naprawdę bardzo interesujący film. Niestety zbyt surrealistyczny początek dał jasno do zrozumienia jaka będzie dalsza część historii i co wydarzy się w finalne. Gdybym został zaskoczony jakimś twistem, to ocena na pewno byłaby lepsza. Ogromna szkoda, że nie został lepiej dopracowany ale i tak jest dobrze. P.S Za polski tytuł ktoś powinien zostać zwolniony.

  • 5

    Kompletnie nie rozumiem skąd tak wiele pozytywnych ocen. Masa absurdów, które momentami zdecydowanie wykraczały poza konwencje. Bark jakichkolwiek emocji. Jedynym napięciem, które poczułem podczas seansu był moment w którym zdałem sobie sprawę, że nie mam już kawy, która pomogłaby mi dotrwać do końca. Rozmowy motywacyjne w stylu kołcza majka niemalże doprowadziły mnie do łez.

  • 5

    Nie ma tragedii, ale wszystko jest zbyt sztywne, pozbawione jakiegokolwiek szaleństwa o które można by się tu pokusić. Kino na tyle poszło do przodu, że kręcenie horrorów w stylu niskobudżetowych produkcji z lat 90 nie ma zupełnie sensu. Wszystko wygląda trochę jak horror dla nastolatków. Netflixowa "Gra Geralda" po stokroć lepsza.

  • 5

    Vikander to zdecydowanie największy plus tego filmu. Trzeba ją docenić zwłaszcza, jeżeli wziąć pod uwagę fakt, w jak marnej produkcji przyszło jej grać. Była charyzma, było dobre aktorstwo, szkoda, że nie wykorzystano jej potencjału bo dziewczyna naprawdę czuje rolę. Początek nawet niezły, ale niestety z każdą minutą tracił na jakość i starał się na siłę oraz bardzo prostymi środkami nawiązywać do nowych gier. Podobny scenariusz napisałby 13-latek, który chociaż raz przeszedł grę - serio.

  • 7

    Ulala no i to jest kino! :D Zacznę od minusów. Dobór muzyki dosyć średni, nie porwał mnie. Brakowało wyczucia i często zupełnie bez sensu przekraczał kolejne granice dobrego smaku. Parę razy - ok, ale żeby opierać na tym cały film to już przegięcie. Trochę za dużo erotyki, czuć było, że na siłę próbuje być kontrowersyjny. Mam wrażenie, że niewiele zabrakło a stałby się filmem kultowym w pewnych kręgach. Świetna zabawa konwencją, odważna, mroczna baśń, musical, horror - jako całość świetny!

  • 8

    Jeden z najlepszych filmów o superbohaterach. Odważny, mroczny i dojrzały. Realizacja na najwyższym możliwym poziomie no i ten świetny Rorschach, który kradnie całe show. Na minus motyw przewodni, zbytnio skupia się na ukazywaniu strachu, zapominając przy tym o budowaniu historii, która jest bardzo prosta i wyjaśnia się w zasadzie w ciągu 15 minut. Reszta to rozmowy, rozmyślanie nad sensem istnienia i ciąg różnych historii, które w żaden sposób nie pchają akcji do przodu.

  • 8

    Bardzo dobre animal attack. Rajskie, nasycone do granic możliwości kolory, piękna sceneria, nieustanne ujęcia walorów natury, zaczynając od Blake Lively, na piaszczystych plażach kończąc - jakby to nie zabrzmiało.
    Bardzo solidne kino, Lively gra bardzo dobrze, są emocje, jest groza i dobra realizacja i uroki natury – czego chcieć więcej od kina rozrywkowego. Przygotuj colę, popcorn i ciesz się seansem - dla mnie to najlepszy film o ataku rekina od czasów Szczęk.

  • 8

    Głuchoniema kobieta staje w boju na śmierć i życie z młodym mężczyzną uzbrojonym w kuszę (sic!). Pierwsze co przyszło mi do głowy to - Jak oni sobie poradzili z takim tematem - ale po chwili zorientowałem się mi, że przecież powstały całkiem dobre filmy o tym, jak facet przez cały film, próbuje wydostać się z trumny czy budki telefonicznej :) Trzeba docenić fakt, że obraz jest spójny i nie razi absurdem, szczególnie, że zawiera tylko kilkanaście minut dialogów.

  • 8

    Bardzo intrygujący pomysł. Film podzielony jest na różne etapy, gdzie tak naprawdę każdy z nich to zupełnie inny gatunek filmowy. Proporcje wymierzone są nadzwyczaj umiejętnie, dzięki czemu nie irytowałem się aż tak bardzo, podczas gdy akcja stawała się coraz bardziej chaotyczna i absurdalna. Jest to naprawdę dobry film, jednakże daleko mi do tych wszystkich zachwytów, chociażby ze względu na drugą połowę filmu, gdzie najwyraźniej trochę zaczęło brakować pomysłu.

  • 8

    7,5 Mimo dosyć prostego scenariusza wykonany jest bardzo solidnie, reżyser cechuje się znajomością gatunku i rzemieślniczą ręką. Oczywiście znalazło się też miejsce na ciekawe pomysły.
    Nie ma tu JumpS. jest za to straszenie klimatem, surowością a oblicze zła wygląda naprawdę ciekawie. Reakcje bohaterów ukazane są w sposób bardzo wiarygodny co dla mnie jest nadzwyczaj ważne - nie ma tu miejsca na półśrodki jest pierwotny strach i przerażenie adekwatne do zaistniałej sytuacji.

  • 6

    Zdecydowanie najgorsza część. 3/4 filmu to były jakieś ckliwe pożegnania, które zupełnie nie budowały napięcia i nie sprawiały, że drżałem o przyszłość Avengersów tak jak w poprzedniej części - domyślam się, że taki miał być ich zamiar. W zasadzie nie działo się tu zupełni nic ciekawego, stąd zupełnie nie jestem w stanie zrozumieć tak wysokich ocen, które najwyraźniej zostały przyznane w spadku po Infinity War. Masa bardzo słabych pomysłów o których nie będę wspominał, żeby nie spoilerować.

  • 9

    Tak się robi filmy sci-fi za 5 milionów dolarów! Coś niesamowitego! Od filmów tego typu wymagam aby zmuszały do refleksji, wychodziły poza ramy i w odkrywały przed nami to co niezbadane. Dobry sci-fi to nie tylko podróż w nieznane, to także a może przede wszystkim podróż w głąb ludzkiej psychiki, sprawdzanie gdzie leżą nasze granice, zadawanie pytań bez odpowiedzi i to właśnie odnalazłem w tym filmie. Trzeba liczyć się również z tym, że czasem trzeba przymknąć oko, ale ja nie mam z tym problemu.

  • 9

    Cudowny film, chyba mam słabość do filmów w których główna bohaterka zmaga się z zaburzeniem osobowości "500 dni miłości", "Wielkie Nadzieje". Smutna historia z przepięknym klimatem lat dwudziestych, cudowną muzyką i niesamowitymi kreacjami. Łatwo mnie kupić wartościami audiowizualnymi a jeszcze tak opowiedziana historia o smutnej miłości, tylko dopełnia mój zachwyt.

  • 8

    Pierwsze minuty od razu przywodzą na myśl kino neo-noir w wydaniu jakiego jeszcze nie widziałem. Ma w sobie coś magicznego, w końcu to film kręcony w Los Angeles, tam chyba jest jakieś inne powietrze :) Mega pozytywny, śmieszny i uroczy film o życiu, śmierci, pogoni za pieniądzem i takich tam rzeczach mało ważnych. Klasa.

  • 7

    6,5 Niby to wszystko już było a jednak jest tu kilka naprawdę świetnych pomysłów. Solidnie zrealizowany, raczej przewidywalny ale niekiedy również potrafi nieco zaskoczyć. Do tego jest tu pewien rewelacyjnie napisany dialog. Naprawdę nie ma co narzekać, nie będzie to stracony czas, jeśli macie zamiar zrelaksować się przy popcornie. Jeżeli chcecie coś obejrzeć z młodszym rodzeństwem (no, nie za młodym :P) to również będzie to dobry wybór. Oceny wskazują, że to szmira a na pewno tak nie jest.

  • 6

    Ciekawy i niekonwencjonalny. Na pewno się na nim nie nudziłem. Z drugiej strony nie jest to film który zapadł mi szczególnie w pamięć. Nawet pomimo, że jest to dosyć kontrowersyjny obraz, dlatego tylko 6 - czegoś zabrakło.