• Reddot Redemption
  • Mężczyzna
Częściej oceniam filmy sercem niż głową. Moja ocena jest zależna od gatunku, dlatego np. horrory oceniane są przeze mnie inaczej niż dramaty. Łatwo mnie kupić stroną audiowizualną czy szeroko pojętym klimatem.
  • Ostatnio obejrzany film: 3 grudnia 2019 (6 dni temu)
  • Na Mediakrytyku od: 24 marca 2019 (8 mies. temu)
  • 7.9
    7.9
    7
    To co miało być największym plusem okazało się największym minusem - obsada. Z jednej strony bardzo pasuje do koncepcji przemijania, z drugiej ciężko się patrzy na zmęczonych już aktorów a w szczególności na odmłodzonego De Niro (scena pod sklepem). Człapałem się przez większość seansu i dopiero zaczął mnie interesować w momencie zmiany narracji. Wydaje mi się, że lepszym pomysłem byłoby ucięcie środkowej części filmu i skupienie się na pełniejszym ukazaniu konfrontacji z tym co nieuniknione.
  • ?
    ?
    7.9
    7.9
    7
    No cóż. Na plus olśniewająca Kelly, ciekawy klimat, który w zasadzie jest oczywisty dla dobrych, starych filmów. Cała reszta mocno przeciętna. Wydaje mi się, że jest wysoko oceniany bo to klasyka Hotchcock'a. Gdyby w dzisiejszych czasach powstał podobny film to zarzucano by mu oderwanie od rzeczywistości np. nocny obserwator w rozświetlonym oknie, którego nikt nie zauważa. Nawet pomijając takie niuanse to sama historia nie porywa. Nie jestem fanem, ale ogólnie oglądało się przyzwoicie.
  • 5.1
    5.1
    4.8
    4.8
    4
    Matko z córką, jakie to wszystko sztywne i niesamowicie durne. Cud, że wyszedł z tego film, który nawet w miarę się ogląda. Responsywny rekin - zastanawiał mnie rozmiar rekina, który z ujęcia na ujęcie był inny. Czasami był ogromny, mógłby zjeść pół łodzi a później ledwo połykał klatkę wielkości człowieka, ten z plakatu to już w ogóle jakiś odpał. P.S. Jak Jason skacze do wody to wiedz, że kogoś za chwilę uratuje.
  • ?
    ?
    6
    To bardzo artystyczne, proste i nieśpieszne kino. Klimat, obraz zniszczonej psychiki oraz kukła to coś co siedzi w głowie na długo po seansie. Ogólnie warto, ale nie więcej niż raz.
  • ?
    ?
    7
    Nie wiem co myśleć o tym filmie. Z jednej strony jest bardzo wiarygodny i realistyczny obraz pełen świetnych scen gore. Reżyser idealnie przedstawia zabójców jako chłopców z sąsiedztwa zmagających się z problemami życia codziennego a surowy, mroczny klimat tylko potęguje poczucie beznadziei. Problemem pozostaje dla mnie końcówka, która mogłaby taka pozostać, gdyby tylko reżyser spróbował wyjaśnić nieco więcej, a tak tylko zburzył to co wcześniej starannie budował przez dłuższą część filmu.
  • 6.8
    6.8
    6.2
    6.2
    8
    Rozrywka przez duże R. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak nie uśmiałem. Włączyłem tylko na pięć minut aby zerknąć co to takiego i tak już został do końca, przez co do pracy poszedłem na rzęsach. Bardzo wciągająca dynamicznie nakręcona historia pełna absurdów. Nie żenuje, nie męczy - lekkie i przyjemne kino, trochę w stylu starego Ritchiego - naprawdę idzie się pośmiać. Oby więcej takich.
  • 8.6
    8.6
    7.6
    7.6
    7
    Gdyby nie niesamowite role Hopkinsa i Thompson to uznałbym seans za wyjątkowo nudny. Anthony po prostu przeszedł samego siebie - urodzony majordomus. Historia ukazana z ciekawej perspektywy, ale przez bite dwie godziny nie dzieje się zupełnie nic co w jakiś sposób wciągnęłoby mnie w opowiadaną historię. Technicznie jest świetny, ale niestety filmy z tak skrajnie oszczędną historią mnie nie przekonują i chyba tak już pozostanie na wieki.
  • 7.0
    7.0
    7.1
    7.1
    5
    Z całym szacunkiem ale nie mogłem znieść tej masy niedopracowanych elementów. Idą taplają się w błocie, wracają na wesele w czystych garniturach, jak gdyby nigdy nic, goście przenoszą się z miejsca na miejsce jak typowi statyści. Nielogiczne i irytujące zachowania ciągną się przez cały film, wszystko wydaje się zbyt teatralne. Scenariusz jest zbyt prosty a reżyser za bardzo czerpie z "Wesela" Smarzowskiego. Oczywiście na duży plus rola Andrzeja Grabowskiego i klimat, reszta do zapomnienia.
  • 6.1
    6.1
    5.2
    5.2
    5
    Mimo, że realizacja była dosyć sprawna, to nie sposób cieszyć się seansem, kiedy napotykasz taką masę zbiegów okoliczności i naiwnych tricków rodem z "Now You See Me". Jest lepszy od dwóch części Iluzji, ale nadal to zbyt infantylne kino. Podobała mi się scena z wybieraniem zawodnika no i ta Margot..
  • ?
    ?
    6
    Jeden z lepszych filmów 'animal attack'. Przed seansem myślałem, że to niskobudżetowe kino dlatego nie mogłem wyjść z podziwu jak dobrze wygląda zabójca, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że to film z 2007 roku. Mimo, że okazało się iż nie był wcale taki bardzo niskobudżetowy - 60 milionów złotych, to i tak jest to dużo lepsze CGI niż w innych, nowszych wysokobudżetowych produkcjach. Nie mówiąc już o takim gniotach jak np. Geostorm za 500 milionów złotych.
  • 8.7
    8.7
    8
    To jak ten film jest zrealizowany to jakaś poezja, nie można oderwać wzroku od ekranu i te wszystkie komiksowe smaczki! Pomysł na innych Spider-man'ów, również rewelacja. Ogółem historia niestety odstawała od reszty, dlatego tylko 8. Czasem wizualnie szarżował zbyt mocno, przez co nie mogłem się do końca skupić. Trochę drażnił mnie także dobór utworów muzycznych, ale wiadomo, to film dla młodszej widowni, dlatego wybaczam. Ogólnie wzruszający, śmieszny i cudowny wizualnie ale trochę za prosty.
  • 4.7
    4.7
    5.2
    5.2
    5
    Jak na topowego reżysera przystało zaczyna się od kilku "fantastycznych" jump scare'ów. Nienawidzę ich samych w sobie, a te na domiar złego, były nachalne i wykonane poniżej jakiejkolwiek krytyki. Zabrakło również klimatu, nie czułem niepokoju, częściej zupełną obojętność. Jedyny plus to środek filmu, gdzie dajemy się wciągnąć fabule, zaczynamy się przejmować losem Eli i nie wiemy co tak naprawdę się wydarzy. Kiedy karty pojawiają się na stole, pozostaje tylko się uśmiechnąć.
  • 5.8
    5.8
    6.1
    6.1
    7
    Gdyby był tylko trochę bardziej odważny to pokusiłbym się o ósemkę. Mimo wszystko praktycznie w każdym elemencie jest satysfakcjonujący - od gore, przez klimat, na charakteryzacji kończąc. Do tego solidna reżyseria i dostajemy naprawdę przyjemny seans.
  • 7.2
    7.2
    6.9
    6.9
    6
    Najciekawszym elementem była postać Garego a tak poza tym to nic specjalnego. Da się obejrzeć, znajdzie się parę ciekawych nawiązań do kultowych seriali a historia nie nuży. Jednakże nie powiem, żebym jakoś specjalnie się uśmiał.
  • 4.8
    4.8
    6.9
    6.9
    7
    Mimo, że jest przewidywalny do bólu to dalej dostarcza sporej dawki rozrywki. Gdyby tylko reżyser lepiej tuszował swoje zamiary to powstałby naprawdę bardzo interesujący film. Niestety zbyt surrealistyczny początek dał jasno do zrozumienia jaka będzie dalsza część historii i co wydarzy się w finalne. Gdybym został zaskoczony jakimś twistem, to ocena na pewno byłaby lepsza. Ogromna szkoda, że nie został lepiej dopracowany ale i tak jest dobrze. P.S Za polski tytuł ktoś powinien zostać zwolniony.
  • 6.8
    6.8
    6.2
    6.2
    5
    Kompletnie nie rozumiem skąd tak wiele pozytywnych ocen. Masa absurdów, które momentami zdecydowanie wykraczały poza konwencje. Bark jakichkolwiek emocji. Jedynym napięciem, które poczułem podczas seansu był moment w którym zdałem sobie sprawę, że nie mam już kawy, która pomogłaby mi dotrwać do końca. Rozmowy motywacyjne w stylu kołcza majka niemalże doprowadziły mnie do łez.
  • 5.3
    5.3
    3.6
    3.6
    5
    Nie ma tragedii, ale wszystko jest zbyt sztywne, pozbawione jakiegokolwiek szaleństwa o które można by się tu pokusić. Kino na tyle poszło do przodu, że kręcenie horrorów w stylu niskobudżetowych produkcji z lat 90 nie ma zupełnie sensu. Wszystko wygląda trochę jak horror dla nastolatków. Netflixowa "Gra Geralda" po stokroć lepsza.
  • 5.1
    5.1
    5.1
    5.1
    5
    Vikander to zdecydowanie największy plus tego filmu. Trzeba ją docenić zwłaszcza, jeżeli wziąć pod uwagę fakt, w jak marnej produkcji przyszło jej grać. Była charyzma, było dobre aktorstwo, szkoda, że nie wykorzystano jej potencjału bo dziewczyna naprawdę czuje rolę. Początek nawet niezły, ale niestety z każdą minutą tracił na jakość i starał się na siłę oraz bardzo prostymi środkami nawiązywać do nowych gier. Podobny scenariusz napisałby 13-latek, który chociaż raz przeszedł grę - serio.
  • 6.6
    6.6
    5.3
    5.3
    7
    Ulala no i to jest kino! :D Zacznę od minusów. Dobór muzyki dosyć średni, nie porwał mnie. Brakowało wyczucia i często zupełnie bez sensu przekraczał kolejne granice dobrego smaku. Parę razy - ok, ale żeby opierać na tym cały film to już przegięcie. Trochę za dużo erotyki, czuć było, że na siłę próbuje być kontrowersyjny. Mam wrażenie, że niewiele zabrakło a stałby się filmem kultowym w pewnych kręgach. Świetna zabawa konwencją, odważna, mroczna baśń, musical, horror - jako całość świetny!
  • 7.6
    7.6
    7.3
    7.3
    8
    Jeden z najlepszych filmów o superbohaterach. Odważny, mroczny i dojrzały. Realizacja na najwyższym możliwym poziomie no i ten świetny Rorschach, który kradnie całe show. Na minus motyw przewodni, zbytnio skupia się na ukazywaniu strachu, zapominając przy tym o budowaniu historii, która jest bardzo prosta i wyjaśnia się w zasadzie w ciągu 15 minut. Reszta to rozmowy, rozmyślanie nad sensem istnienia i ciąg różnych historii, które w żaden sposób nie pchają akcji do przodu.
  • 5.7
    5.7
    5.6
    5.6
    8
    Bardzo dobre animal attack. Rajskie, nasycone do granic możliwości kolory, piękna sceneria, nieustanne ujęcia walorów natury, zaczynając od Blake Lively, na piaszczystych plażach kończąc - jakby to nie zabrzmiało. Bardzo solidne kino, Lively gra bardzo dobrze, są emocje, jest groza i dobra realizacja i uroki natury – czego chcieć więcej od kina rozrywkowego. Przygotuj colę, popcorn i ciesz się seansem - dla mnie to najlepszy film o ataku rekina od czasów Szczęk.
  • ?
    ?
    8
    Głuchoniema kobieta staje w boju na śmierć i życie z młodym mężczyzną uzbrojonym w kuszę (sic!). Pierwsze co przyszło mi do głowy to - Jak oni sobie poradzili z takim tematem - ale po chwili zorientowałem się mi, że przecież powstały całkiem dobre filmy o tym, jak facet przez cały film, próbuje wydostać się z trumny czy budki telefonicznej :) Trzeba docenić fakt, że obraz jest spójny i nie razi absurdem, szczególnie, że zawiera tylko kilkanaście minut dialogów.
  • 8.9
    8.9
    8
    Bardzo intrygujący pomysł. Film podzielony jest na różne etapy, gdzie tak naprawdę każdy z nich to zupełnie inny gatunek filmowy. Proporcje wymierzone są nadzwyczaj umiejętnie, dzięki czemu nie irytowałem się aż tak bardzo, podczas gdy akcja stawała się coraz bardziej chaotyczna i absurdalna. Jest to naprawdę dobry film, jednakże daleko mi do tych wszystkich zachwytów, chociażby ze względu na drugą połowę filmu, gdzie najwyraźniej trochę zaczęło brakować pomysłu.
  • 6.2
    6.2
    6.0
    6.0
    8
    7,5 Mimo dosyć prostego scenariusza wykonany jest bardzo solidnie, reżyser cechuje się znajomością gatunku i rzemieślniczą ręką. Oczywiście znalazło się też miejsce na ciekawe pomysły. Nie ma tu JumpS. jest za to straszenie klimatem, surowością a oblicze zła wygląda naprawdę ciekawie. Reakcje bohaterów ukazane są w sposób bardzo wiarygodny co dla mnie jest nadzwyczaj ważne - nie ma tu miejsca na półśrodki jest pierwotny strach i przerażenie adekwatne do zaistniałej sytuacji.
  • 8.4
    8.4
    6
    Zdecydowanie najgorsza część. 3/4 filmu to były jakieś ckliwe pożegnania, które zupełnie nie budowały napięcia i nie sprawiały, że drżałem o przyszłość Avengersów tak jak w poprzedniej części - domyślam się, że taki miał być ich zamiar. W zasadzie nie działo się tu zupełni nic ciekawego, stąd zupełnie nie jestem w stanie zrozumieć tak wysokich ocen, które najwyraźniej zostały przyznane w spadku po Infinity War. Masa bardzo słabych pomysłów o których nie będę wspominał, żeby nie spoilerować.
  • ?
    ?
    7.6
    7.6
    9
    Tak się robi filmy sci-fi za 5 milionów dolarów! Coś niesamowitego! Od filmów tego typu wymagam aby zmuszały do refleksji, wychodziły poza ramy i w odkrywały przed nami to co niezbadane. Dobry sci-fi to nie tylko podróż w nieznane, to także a może przede wszystkim podróż w głąb ludzkiej psychiki, sprawdzanie gdzie leżą nasze granice, zadawanie pytań bez odpowiedzi i to właśnie odnalazłem w tym filmie. Trzeba liczyć się również z tym, że czasem trzeba przymknąć oko, ale ja nie mam z tym problemu.
  • 6.8
    6.8
    5.9
    5.9
    9
    Co za oceny? Tego się w ogóle nie spodziewałem. Cudowny film, chyba mam słabość do filmów w których główna bohaterka zmaga się z zaburzeniem osobowości bordeline (chyba miała?), ponieważ również bardzo spodobał mi się "500 dni miłości". Smutna historia z przepięknym klimatem lat dwudziestych, cudowną muzyką i niesamowitymi kreacjami. Jak już wspomniałem w moim opisie, łatwo mnie kupić wartościami audiowizualnymi a jeszcze tak opowiedziana historia o smutnej miłości, tylko dopełnia mój zachwyt.
  • 9.3
    9.3
    7.6
    7.6
    8
    Pierwsze minuty od razu przywodzą na myśl kino neo-noir w wydaniu jakiego jeszcze nie widziałem. Ma w sobie coś magicznego, w końcu to film kręcony w Los Angeles, tam chyba jest jakieś inne powietrze :) Mega pozytywny, śmieszny i uroczy film o życiu, śmierci, pogoni za pieniądzem i takich tam rzeczach mało ważnych. Klasa.
  • 4.7
    4.7
    5.3
    5.3
    7
    6,5 Niby to wszystko już było a jednak jest tu kilka naprawdę świetnych pomysłów. Solidnie zrealizowany, raczej przewidywalny ale niekiedy również potrafi nieco zaskoczyć. Do tego jest tu pewien rewelacyjnie napisany dialog. Naprawdę nie ma co narzekać, nie będzie to stracony czas, jeśli macie zamiar zrelaksować się przy popcornie. Jeżeli chcecie coś obejrzeć z młodszym rodzeństwem (no, nie za młodym :P) to również będzie to dobry wybór. Oceny wskazują, że to szmira a na pewno tak nie jest.
  • 6.9
    6.9
    6.9
    6.9
    6
    Ciekawy i niekonwencjonalny. Na pewno się na nim nie nudziłem. Z drugiej strony nie jest to film który zapadł mi szczególnie w pamięć. Nawet pomimo, że jest to dosyć kontrowersyjny obraz, dlatego tylko 6 - czegoś zabrakło.
  • ?
    ?
    2
    Naprawdę ciężko o jakiekolwiek argumenty które przemawiają za tym filmem, który dosyć pozytywnie oceniany jest przez krytyków. Kwestia tego, że się zestarzał? Szczerze wątpię, on już musiał wyglądać staro nawet w 2002 roku. To po prostu kino klasy C - słabe, nudne i nadzwyczaj absurdalne.
  • ?
    ?
    5.8
    5.8
    5
    "Wszystko co ma początek ma też koniec" Dzięki Ci Boże za tak dobry początek, oraz dzięki Bogu, że to już koniec. W sumie gdyby to było oddzielne dzieło to byłby nawet nawet, ale jako kontynuacja to już jakiś sabotaż. Mimo wszystko to sporo lepsza część od dwójki
  • ?
    ?
    6.2
    6.2
    4
    Matko z córką co tu się stanęło. Z klimatu nie pozostało zupełnie nic, programy zachowują się jak ludzie przez co wszystko traci sens, nic nie jest spójne, czerstwe żarty, stereotypowe wizerunki - ludzie ubrani w stylu plemion afrykańskich, denne wątki romantyczne, niespełnione marzenia erotyczne scenarzystów w scenach z "francuzem". Dosłownie miliony durnych pomysłów, które co niewiarygodne są okraszone dużo gorszymi efektami niż w 4 lata młodszej pierwszej części. Błagałem aby się już skończył
  • ?
    ?
    8.7
    8.7
    10
    Zdecydowałem się ponownie obejrzeć Matrixa po wielu latach i moja ocena uległa zmianie z 8 na 10. To jak ten film po 20 latach dalej się trzyma to coś niesamowitego. Wiadomo znajdzie się trochę irracjonalnych momentów, ale jeżeli tworzy się tak wizjonerski film jak Matrix, to trzeba liczyć się z tym, że niekiedy nie wszystko będzie "po naszemu", inaczej straciłby swój cały urok. Pomysł i scenariusz to istny brylant, ale jeszcze zrealizować to w TAKI sposób - czapki z głów!
  • 2.9
    2.9
    5.1
    5.1
    1
    Nie oglądałem ale moja jedynka jest za te wszystkie fejkowe konta które dały dychę. W imię zasad skur.....
  • ?
    ?
    8
    Śmieszą mnie opinie w komentarzach, że to bzdura - no shit Sherlock. To jest Sci-Fi, taką wizję miał Cahill i nie musi w nią wierzyć, ja też nie. Z góry zaznaczę, że jestem osobą niewierzącą a mimo to film bardzo mi się spodobał. Uwielbiam sposób w jaki film został nakręcony - powolny, nasycony światłem, nieco melancholijny, oniryczny - idealne mnie nastroił do podejmowanej tematyki. Ton ten podsycała irytująca ale i tajemnicza postać Sofi. Naprawdę jest to solidne dzieło które warto zobaczyć.
  • ?
    ?
    5
    Festiwal irytujących oraz nielogicznych zachowań. Oczywiście nie zabrakło również antagonisty, który niczym Bóg - widzi i wie dosłownie wszystko. Naprawdę jestem w stanie przymknąć oko na wiele rzeczy w tego typu filmach, ale to już było przegięcie. Tym bardziej, że film stara się być utrzymany w poważnym tonie. Oczywiście jak na low-budget to nie ma tragedii tym bardziej, że klimat jest świetny (Noc - las - mgła - błoto - wilgoć) a budowanie napięcia stoi również na wysokim poziomie.
  • 6.6
    6.6
    7.0
    7.0
    7
    Niesamowita scena walki na klatce schodowej, śmiem twierdzić, że nawet w Wicku nie było tak dobrej sceny. Szkoda, że nie poszli tym tropem w całym filmie - chodzi mi o umiejętne połączenie realizmu z fikcją, bo np. bijatyka w kuchni była już zbyt absurdalna. Ogólnie naprawdę niezły i zdecydowanie warto włączyć dla kilku scen, w tym dla tej fenomenalnej na klatce. Podsumowując - świetna muzyka, bardzo ciekawy wizualnie (nie tylko dzięki Charlize), dobre sceny akcji i bardzo słaby scenariusz.
  • ?
    ?
    1
    Uuu, wkroczyłem na nieznane lądy. Widzę, że jest to pierwsza opinia na temat tego arcydzieła. No cóż, tak moi drodzy, oglądałem ten film i miałem.... masę frajdy! :) Zachowania są na tyle absurdalne, że po prostu zaczynasz się śmiać, naprawdę ciężko mi było wyłączyć ten film z uwagi na uzależniające dawki cringe'u. Oglądałem dalsze losy z nadzieją, że napotkam coś jeszcze bardziej, żenującego, jeszcze bardziej absurdalnego - zupełnie niczym narkoman.
  • 2.8
    2.8
    4.5
    4.5
    2
    No brawo! W końcu portal który prawidłowo ocenił to "dzieło". Byłem ogromnie zaskoczony gdy od czasu do czasu natykałem się na pozytywne recenzje. Szkoda słów, to po prostu bardzo zły film.
  • ?
    ?
    5
    Absurdalny, nudny i przegadany. Nie jestem fanem tego typu filmów, ponieważ w większości są one nieudolną próbą połączenia skrajnej fikcji z realizmem. Irracjonalne zachowania to chyba nieodłączny element tego typu filmów, a to dla mnie zdecydowanie za dużo. Jedyne co mogę pochwalić to to, że akcja w interesujący sposób przenosiła się do miast, które w znaczny sposób różniły się od siebie, dodawało to nieco klimatu i przynajmniej można było nacieszyć oko.
  • 8.7
    8.7
    7.6
    7.6
    7
    Zakochałem się w klimacie i tych cudownych zdjęciach. Szkoda tylko, że film jest na tyle przeładowany metaforami, że chyba nawet autorka książki nie wiedziała co ma na myśli. Moim zdaniem film powinien pozwolić widzowi odkrywać karty, krok po kroku. W tym przypadku miałem wrażenie, że zostałem zmuszony do wymyślenia własnej teorii na temat tego co się tam finalnie stało. Niektórym takie rozwiązanie może się spodobać, dla mnie za dużo niedopowiedzeń. Mimo to naprawdę warto zobaczyć, coś innego.
  • ?
    ?
    4
    Szkoda, czasu - film zupełnie o niczym.
  • ?
    ?
    8.6
    8.6
    6
    Chyba po prostu nie moje klimaty. Kiedyś zapewne był megahitem, dziś niestety wydaje mi się dosyć głupawy. Dodatkowo nie spodobały mi się te banalne zwroty akcji. Może czegoś nie zrozumiałem, może nie mój klimat, mimo wszystko oglądało się dosyć przyjemnie.
  • 8.4
    8.4
    7.2
    7.2
    7
    Główny bohater przypomina mi brutalnego Kratosa który niepowstrzymanie przemierza kolejne cele, które prowadzą go ze świata realizmu w otchłań kiczu rodem od Rodrigueza. Trzeba zobaczyć!
  • ?
    ?
    8
    Dokument jest tak dobrze zrealizowany, że miałem wrażenie jakby akcja toczyła się cały czas na żywo. W kulminacyjnych momentach zaczynałem się stresować i wstydzić zupełnie jakbym to ja był odpowiedzialny za organizację tej największej klapy organizacyjnej jaką można sobie tylko wyobrazić. Szok i niedowierzanie.
  • ?
    ?
    8
    Wielkim plusem jest to, że ekipa podeszła do sprawy bardzo obiektywnie. Jest to dokument nie tylko o zagmatwanej sprawie morderstwa a przede wszystkim o ciemnej stronie ludzkiej natury, w której to osądzamy wszystkich poprzez pryzmat emocji czy swoich powierzchownych odczuć nie próbując przy tym zrozumieć sedna sprawy. Ma to odzwierciedlenie w każdej dziedzinie życia, smutne.
  • ?
    ?
    8.2
    8.2
    9
    Muzyka to istne arcydzieło, znajduje się tu jedna z moich ulubionych scen ever - to ta końcowa, w rytm muzyki Trevora Jonesa - Promontory, ciarryyyy. No i ta cudowna sceneria <3 Idealne proporcje romantyzmu i patosu przez co nie jest tak irytujący, czy wręcz komiczny jak chociażby Patriota z Gibsonem. Dla mnie jako nastolatka był to cudowny film, nie wiem jak teraz - nie wykluczam, że mógł się mocno zestarzeć ale sentyment już pozostanie na zawsze.
  • 6.5
    6.5
    6.7
    6.7
    3
    Nigdy nie zrozumiem zachwytów nad tym filmem. Najbardziej z filmu zapamiętałem, że dostał on odznakę - "Filmweb Poleca" ;)