Aktualizacja serwisu! M.in. import z IMDb. Sprawdź

Ptaki Nocy (i fantastyczna emancypacja pewnej Harley Quinn)

2020 Film
5.8 10.0 0.0 46
Negatywnie oceniony przez krytyków
5.8
Negatywnie oceniony przez użytkowników

Harley Quinn, Czarny Kanarek, Łowczyni oraz Renee Montoya łączą siły w walce z Romanem Sionisem i Victorem Zsaszem.

  • 9

    To nad wyraz szalona jazda bez trzymanki, w której nie brakuje dynamicznych sekwencji akcji. Aż ciarki przechodzą po plecach. Od strony audiowizualnej nowa produkcja ze stajni DC jest bez zarzutu. Jaskrawe barwy kontrastują z odcieniami szarości oraz czerni. Widowisko jest równie brutalne i mroczne, co radosne i barwne, szczególnie gdy na ekranie pojawia się zwariowana Harley. Jeśli chodzi o samą akcję, to akrobatyczne popisy eksdziewczyny Klauna Księcia Zbrodni są zwyczajnie nieziemskie!

  • 8

    Ptaki Nocy są kolejnym dobrym krokiem w uniwersum DC. Udało się zrehabilitować Harley Quinn po nieszczęsnym Legionie Samobójców i pokazać nieznaną dotąd stronę kinowego uniwersum DC - jest też miejsce na filmy mniejsze, odważniejsze, skierowane wyłącznie do starszych widzów.

  • 8

    To film bardzo autorski, bardzo stylowy i bardzo efektowny, a przy tym skupiony na tym co najważniejsze - na bohaterach i ich relacjach. To znakomity tytuł w uniwersum DC, który polecamy zobaczyć w kinie, by uratować go przed finansową klapą.

  • 8

    Festiwal barw, choreografia z kosmosu i muzyka nadająca tempo akcji. Jednym słowem - kawał świetnej rozrywki, której ciężko się oprzeć.

  • 7.9

    Cierpki, ale ostatecznie bardzo smaczny koktajl antybohaterskiego, luźnego kina akcji.

  • 7.3

    Harley Quinn może nie jest tak szalona i nieobliczalna, jak Deadpool, a pozostałe Ptaki Nocy nie mają wystarczająco interesujących osobowości, by przebić się przez jej charyzmę, ale w DCEU tylko "Shazam!" i ewentualnie "Wonder Woman" są równie rozrywkowymi filmami. Cathy Yan nakręciła prostą historię przypominającą kino sensacyjne sprzed trzech dekad, ale włożyła w to tyle serca, że blisko dwie godziny mijają błyskawicznie i chciałoby się zobaczyć więcej.

  • Jednak pomimo tych problemów, które wynikają z stylu filmu muszę przyznać, że świadczą one tylko o tym iż za "Ptakami Nocy" stał jakiś pomysł.

  • Próbuje być momentami tak szalony jak sama Harley Quinn, przez co zapomina o fundamentalnych zasadach budowania dobrej narracji, ale jednocześnie daje sporo frajdy. No i jest lekkim powiewem świeżości w gatunku superhero, a tego obecnie mocno potrzebujemy.

  • 7

    Ptaki nocy są jak sama Harley Quinn, to bezczelny hałaśliwy i anarchicznie brutalny film, który jest odpowiedzią DC na sukces Deadpoola.

  • 7

    Nie jest to produkcja, która zostanie wam w głowach na lata, ale szczera rozrywkowa bomba witaminowa, skrywająca pod wpadającą w ucho muzyką, konkretną akcją, narkotycznym tempem i wyrazistymi bohaterkami kilka istotnych życiowo tematów. A także prawdziwe show elektryzującej Margot Robbie. Chociaż jest to też produkcja, od której bardzo łatwo się odbić, jeśli nie kupi widza z miejsca.

  • 7

    Odpowiednio brutalna i kampowa, absurdalna i malowniczo neonowa uczta dla oka. Film zyskałby jednak, gdyby nieco mniejszy nacisk położony został na niesmaczne żarciki, większy zaś - na sygnalizowany aspekt nierówności szans i wszechobecnej opresji wobec kobiet.

  • 7

    Kawał kina rozrywkowego na wysokim poziomie. DC mocno czerpie od marvelowskiej konkurencji, z "Deadpoolem" na czele, ale taki sposób narracji oraz podejścia do tej opowieści okazał się strzałem w dziesiątkę. Gdyby ktoś spróbował taki temat ugryźć na poważnie, to otrzymalibyśmy kolejny przepełniony patosem gniot, a tak mamy prawie dwie godziny świeżego, rozbuchanego kolorami oraz wyposażony w hitowy soundtrack materiału na przebój.

  • 7

    Kolejny dowód na to, że filmowe uniwersum DC zmierza we właściwym kierunku.

  • 7

    Tak charakterny obraz powinien uwierać część widzów, a główna bohaterka irytować swoim krzykliwym ubiorem, make-upem, niewyparzonym językiem. Ale spokojnie, nie zrobi Wam krzywdy, o ile nie będziecie zachowywać się jak mężczyźni z filmu.

  • Cathy Yan udowadnia, że sednem takiej czy innej adaptacji komiksów superbohaterskich wciąż jest dystans, rodzaj przymrużenia oka, dobra zabawa i ucieczka od tonu serio. W filmowym uniwersum DC to prawdziwa rzadkość.

  • 7

    Ptaki nocy doskonale bawią, a Margot Robbie idealnie sprawdza się w histerycznym szaleństwie, rozpaczy i dziewczęcej, wręcz dziecięcej radości.

  • 6.7

    Prawdziwy film komiksowy, tak to właśnie powinno wyglądać.

  • 6

    Dość krzykliwy, ale uroczy, film o kobiecie, która z pomocą koleżanek wychodzi na prostą. Nawet jeśli ta prosta jest nieco krzywa.

  • 6

    Zaskakująco strawny film. Jasne, wszyscy oczekujący jakiegoś twórczego rozwinięcia losów panny Quinn oraz jej kobiecej ekipy obejdą się smakiem, lecz widzowie szukający prostego, lekkiego i deczko postrzelonego filmu na odstresowanie po ciężkim dniu poczują się jak w domu.

  • 6

    Przyjemna przejażdżka, w której nikt nie miał odwagi docisnąć pedał gazu.

  • 6

    Nie oznacza to, że reżyserka Cathy Yan nie podołała powierzonemu zadaniu. Wyciągnęła z tej historii tyle, ile tekst Hodson jej pozwalał. Sprawnie przedstawiła wszystkie pojawiające się na ekranie postaci, a jest ich mnóstwo oraz znakomicie poukrywała w filmie tonę easter eggów, których odkrywanie sprawi fanom wiele frajdy.

  • 5.6

    W powycinanych z kolorowego papieru postaciach drugoplanowych może i nie ma tyle życia co na pierwszym planie, ale film, jak i jego niezmiennie uroczą główną bohaterkę autentycznie da się lubić.

  • 5.5

    Chciałbym bardziej pokochać Ptaki nocy, podobnie zresztą jak pozostałe dzieła nowego, wyzbytego z dziedzictwa Snydera DC: Wanowskiego Aquamana i Sandbergowskiego Shazama!. Niestety, niedociągnięcia narracyjno-formalne, brak stylistycznej konsekwencji i zatracenie się w chaosie powodują, że opowieść o Harley Quinn ulatuje parę minut po seansie.

  • 5.3

    Kiedy jednak opada pierwszy kurz i przyjmujemy szaleństwo głównej bohaterki za standard, film traci na szaleństwie i trochę zatraca się w mieleniu tego samego schematu typowej adaptacji komiksu. Na dodatek przesadnie sfeminizowanego, bo absolutnie każdy przedstawiciel płci męskiej w tym filmie to albo czarny charakter, albo życiowa pierdoła.

  • 5

    Mimo narracyjnej galopady zdarzają się w filmie Cathy Yan przestoje, a wtedy dostrzegamy słabości fabuły, pustkę umiejętnie schowaną za neonami, błyskiem cekina i uśmiechem Robbie. Z drugiej strony bawiłem się nie najgorzej, a o to chyba chodzi, prawda?

  • 5

    Nie jest filmem całkowicie złym, jednak przez cały czas czegoś w nim brakuje. Parę żartów bawi, a reszta jest nietrafiona. Sceny akcji są ok, jednak czasami przeciwnicy zbyt szybko padają. Wątki feministyczne są wciśnięte zbyt nachalnie. Motywacje postaci nie istnieją. Pozostaje nam więc prawie dwie godziny kopania się po twarzach, co szybko się staje nudne.

  • 5

    Być może całość wypadła by lepiej, gdyby skupiła się bardziej na przeżyciach Harley Quinn niż na budowaniu na siłę pełnego akcji filmu wypełnionego komiksowa przemocą. Bo niewątpliwe Ptaki Nocy to potężna, pędząca z zawrotność prędkością rozrywkowa maszyna, która nie została jednak zbyt dobrze naoliwiona.

  • 5

    Jak na standardy hollywoodzkich produkcji "Ptaki nocy" nie trwają zbyt długo, a zdają się ciągnąć w nieskończoność. Na szczęście na napisach końcowych nie trzeba siedzieć.

  • Takie są właśnie Ptaki nocy - miejscami zabawne, miejscami męczące, subtelnie nawiązujące do ruchu #MeToo, kolorowe, pstrokate, ale zbyt chaotyczne i narracyjnie poszarpane aby zaangażować samą historią na dłuższą metę.

  • 5

    Feminizm jest tu więc naskórkowy, szaleństwo ujarzmione, pomysłowość skopiowana, oryginalność splagiatowana. Do tego należy dodać całkowicie przeźroczystą, wręcz nieatrakcyjną reżyserię scen, w których nikt się nie bije, a akacja wyhamowuje. Wygląda na to, że Cathy Yan znacznie lepiej sprawdza się jako twórczyni kina sensacyjnego, niż komiksowego, w którym liczy się wizualna wyrazistość.

  • Bardzo dziwny film. Wydaje się, że jedną nogą pozostaje w dotychczas budowanym kinowym uniwersum DC, ale prawie na każdym kroku z nim zrywa. W efekcie otrzymujemy produkcję, której istnienie trudno mi zrozumieć. Ja naprawdę nie wiem, po co powstał ten film.

  • 5

    Za dużo w filmie Cathy Yan kontrastów, reprezentowanych przez samą główną postać, które starają się zadowolić wszystkich, przez co godząc się na kompromisy, pozbawiają się wykreowania własnego charakteru i autorskiego sznytu.

  • 5

    Najgorszy jest jednak brak napięcia. Ptaki Nocy nie budzą żadnych emocji.

  • 4

    Trudno pozbyć się wrażenia, że Harley Quinn powinna mieć swój film razem z Jokerem, a drużyna Birds of Prey oddzielną produkcję, nieco bardziej poważną i lepiej rozwijającą bohaterki. "Ptaki Nocy..." stają się więźniem własnej prześmiewczej, autoironicznej konwencji trochę jak spaghetti westerny w latach 70.

  • Dwie wiadomości: dobra i zła. Dobra to taka, że Ptaki nocy są lepsze od Legionu samobójców. Zła, że tylko trochę.

  • 4

    Co rusz wymieniani są starzy przeciwnicy na nowych w pędzącej do wiadomego końca fabule, ale pomiędzy poza iskrzącymi dialogami a scenami jak z "The Florida Project" pochylić się można jedynie nad charyzmatyczną Margot Robbie z toną makijażu na sobie próbującą za wszelką cenę pobudzić tego żywego trupa.

  • 4

    Ptaki Nocy" są jak fast food, na który ma się ogromną ochotę, ale po konsumpcji pojawiają się problemy żołądkowe i niestrawność. Produkcja w efekcie końcowym zamiast bawić, męczy widza zbyt dużą ilością składników.

  • 4

    Żeby nie było: "Ptaki Nocy" mają ambicję powiedzenia czegoś o agresji wobec kobiet, wpisania się w nurt #MeToo. Jest tu kilka momentów niczym z filmów Tarantino, gdy śmiech ma nam ugrząźć w gardle od konfrontacji z aktem przemocy - w tym wypadku patriarchalnej. Wypada to jednak ciut obłudnie i ciut niesmacznie, bo przemoc jest tu zbyt często celebrowana jako ekranowa wartość-sama-w-sobie.

  • 4

    Ptaki Nocy są o niebo lepszym filmem od Legionu Samobójców, bo można je w ogóle nazwać mianem filmu, który ma fabułę składającą się z ekspozycji, rozwinięcia i zakończenia. Nie oznacza to jednak, że są filmem dobrym. Nie są nawet filmem przyzwoitym.

  • 4

    Warto jednak na pewno docenić odwagę i swobodę, jakimi popisała się reżyserka - te dwie cechy górują wysoko nad jej filmowym warsztatem. Jednak by w pełni cieszyć się wylewającą z ekranu głupotą, trzeba na dzień dobry mocno oberwać w głowę metalowym kijem dzierżonym przez Harley Quinn.

  • 3

    Strasznie nieudany film. Dostał wysoką kategorię wiekową, więc można to było odpowiednio wykorzystać. Pomimo tego, że Harley często łamie kości przeciwnikom, to jest to całkiem nieźle ukryte. Jest mało krwawo, scen erotycznych nie uświadczycie, a jednym wyznacznikiem "R" są chyba tylko przekleństwa.

  • ?

    Dobrze zrobiona i przemyślana fabuła, idealnie oddana postać szalonej protagonistki" zabawne ujęcia i dopracowane easter eggi czynią "Ptaki nocy" świetnym rozwinięciem historii, która zaczęła się w 1992 roku, bo pokazuje w zwykłym świetle dnia codziennego wartą bliższego poznania, często niedocenianą Harley.

  • ?

    Fabuła tego filmu to jeden wielki chaos, tyle tylko, że w tym przypadku można go jeszcze wyjaśnić narracją Harley. Ale prawda jest taka, że nikt tam w Warnerze nie ma sensownych pomysłów na fabuły, na budowanie napięcia, na kreowanie pełnokrwistych postaci. Ptaki Nocy to raczej półtoragodzinny teledysk - kolorowy, zabawny i widowiskowy. Ale zapomina się o nim zaraz po seansie. Niemniej sam seans dostarcza sporo radochy. I to czasem wystarcza.

  • ?

    Niemal wszystko jest w tym filmie inne od tego, co do tej pory widzieliśmy w DC Extended Universe, pozbawione pewnego nadęcia i powagi, jakie znamy z "Człowieka ze stali", "Batmana v Supermana: Świtu sprawiedliwości", "Wonder Woman" czy "Aquamana", ale z zachowaniem przynależnej im widowiskowości.