• Ostatnia aktywność: 17 kwietnia
  • Dodane: 9 września 2019

Ostatnio zrecenzowane

  • 7

    Jest wspaniałym przykładem jakościowego kina Trzeciej Rzeszy, obalającym mity o niskiej wartości artystycznej fabularnych produkcji propagandowych. Estetyka z pogranicza horroru i fantasy, uniwersalność problemów zarazy i konfliktu między dobrem ogółu a interesem jednostki oraz wątek romantyczny sprawiają, że jest to film nadal szalenie atrakcyjny dla współczesnego widza i powinien być stawiany za jedno z większych osiągnięć Pabsta.

  • 7.5

    Wszystkie wymienione chwyty wizualne i te, których nie chcę zdradzać, by nie psuć zabawy czytelnikom, których seans dopiero czeka, są kompletnym wachlarzem narzędzi potrzebnym do wykreowania uczucia strachu, napięcia i niepokoju, a Whannell w pełni wywiązuje się z zadania posługiwania się nimi. Do tego stopnia, że kiedy spuszcza nogę z gazu, a robi to dosłownie na ułamek sekundy, przynajmniej ja dałem się przez niego zaskoczyć, za co mu serdecznie dziękuję.

  • 5

    Guadagnino bawi się w intertekstualne puzzle. Puzzle bardzo ciekawe - coś, co szanuję w kinie i krytyce filmowej, ale w tym wypadku chyba puzzle przeszarżowane o tyle, że wcale nie składają się na jasny, klarowny obraz i są klasycznym przykładem przerostu formy nad treścią.

  • 6

    Niestety, jeśli chodzi o bogactwo filmowych środków stylistycznych, różnorodność lub oryginalność wizualną to widz nic z tego tu nie uświadczy. Bliżej ekranizacji Ly do zerowego stylu niż jakiejkolwiek innej formy.

  • 6

    Pozostawiając w tyle rozważania językoznawcze i strukturalistyczne, Tel Awiw w ogniu to zabawna komedia, która dostarczając kontekstu i komentarza społecznego, jednocześnie w pewnym stopniu marnuje okazję do zaistnienia, jako coś więcej niż wspomniana próba oswojenia z konfliktem.

Najwyżej ocenione

Najniżej ocenione

Najbardziej odrębnie ocenione

Średnio ocenia o 0.7 niżej niż inne źródła