Niedawny nabytek Popkulturowców. Zdążył napisać kilka recenzji od 15 września, każda na bardzo wysokim poziomie i na pewno nie zamierza zwalniać. Wykazuje się dużą wiedzą o popkulturze, szerokim gustem filmowym i nie tylko, ale i dużą elokwencją i wiedzą ogólną.

  • Ostatnia aktywność: 4 kwietnia
  • Dodany: 3 grudnia 2021

Ostatnio zrecenzowane

  • 8

    Na pierwszy rzut oka, jak powiedzą wielcy znawcy kina, to zwykła chińska bajeczka. Jednak dalej, głębiej, dostajemy pięknie przedstawiony świat. Świat, który pod tą charakterystyczną kreską, pod feerią barw, pod wspaniałymi, dźwięczącymi w głowie przez następne godziny piosenkami, nie jest zwykłą bajeczką. To dojrzałe społeczne kino, poruszające ważne życiowe problemy, z pozoru zwyczajne, a przez to często bagatelizowane.

  • 7.5

    Świat przedstawiony również jest dobrze ogarnięty, a to dlatego, że było widać na to pomysł. I choć w filmie jest pełno przekleństw, nagości, używek, wulgarności, agresji, rasizmu i ksenofobii, to bohaterowie nie są surrealistycznymi, wyimaginowanymi i odpychającymi tworami. Są nam w jakiś osobliwy sposób bliscy. Ich codzienne problemy - trudne sprawy - są jakby naszymi sprawami, naszą codziennością, niczym odrealnionym.

  • 7.5

    Na nowy Zaułek koszmarów na pewno warto się wybrać. Guillermo del Toro nie przeszarżował w złą stronę. Choć kilka razy odpiął wrotki i zdołał wpleść do swojej interpretacji klasycznego filmu brutalność i współczesność. Jednak takie zmiany warto popierać, kiedy nie są to robione pod publiczkę nikomu nie potrzebne korekty ideologiczne.

  • 9

    Świetny film, w moim odczuciu jeden z najlepszych w dorobku Paula Thomasa Andersona, a konkurencja jest tu spora. Anderson kolejny raz udowadnia, że to nie wielkie wydarzenia są sercem jego historii, tylko życie i przedstawienie bohaterów. Nie mamy tutaj widowiskowych scen, z którymi będziemy ten film kojarzyć. Za to na pewno wspomnimy Alanę i Gary'ego, czy Kalifornię z lat '70.

  • 7

    O ile The Office przedstawiało życie firmy w sposób groteskowy, przesadzony i wyśmiewający wszelkie te dziwne praktyki, to Szef roku zostawia nas z nieco innymi odczuciami. Bardziej negatywnymi, bardziej uświadamiającymi nas, że to jednak nie jest komediowa fikcja oglądana do obiadu dla poprawienia nastroju. Że The Office pokazywało to samo, ale w krzywym zwierciadle. Tu zwierciadło jest prawdziwe i niewybaczalne, niczym wskazania idealnie wykalibrowanej wagi.

Najwyżej ocenione

Najniżej ocenione

Odrębnie ocenione

Średnio ocenia o 0.1 wyżej niż inni krytycy