Radagast21

Użytkownik
Fanatyk prawie wszystkich gatunków, ale przede wszystkim adaptacji mang/anime. No i ma fanpage, kanał na YT, a także można go znaleźć na Filmwebie. Filmweb https://www.filmweb.pl/user/Rafalino_1000 YouTube https://www.youtube.com/channel/UCIFJJhgcN7QSXMMTPFlHE8A Fanpage https://www.facebook.com/pg/Radagast21-227342144552917/posts...
  • Ostatnio obejrzany film: 21 sierpnia 2019 (dzisiaj)
  • Na Mediakrytyku od: 25 września 2018 (11 mies. temu)
  • 4.5
    4.5
    3.4
    3.4
    4
    Chyba żaden heist movie mnie tak nie wynudził jak ten. Brak dobrego tempa, ciekawej intrygi oraz dobrze napisanych postaci. Zamiast tego mamy tylko nudę.
  • ?
    ?
    7.7
    7.7
    7
    Wydawało mi się, że sednem humoru będzie wyłącznie to iż dzieci zachowują się źle, ale ku mojemu zaskoczeniu humor jest bardziej pomysłowy i rzeczywiście udany. Jedno z największych zaskoczeń tego roku, bo nigdy bym nie pomyślał, że ten film się uda.
  • ?
    ?
    2
    Całość to jest dosłownie reklama anime na Netflixie, a nie dokument. Nie ma jakiejkolwiek próby wytłumaczenia tego czym jest anime, a do tego podane to wszystko jest w bardzo okropnej formie (głównie chodzi mi o montaż). Nie nadaje się nawet dla osób mało zaznajomionych z tematem, bo dostaną błędny obraz anime w ten sposób, a do tego nie dowiedzą się niczego ciekawego. Omijać szerokim łukiem.
  • 7.9
    7.9
    9
    Pewnie wielu nie podejdzie to tempo oraz struktura historii, ale ja to bez problemu kupiłem i dałem się wciągnąć w klimat Hollywood tamtych lat. Wszystko dzięki wspaniałej reżyserii i scenariuszowi oraz niezwykle dopracowanej warstwie technicznej. Mi nic więcej nie potrzeba.
  • 5.8
    5.8
    5.1
    5.1
    6
    Działa lepiej niż wiele horrorów pokroju Polaroidu, ale nie wyróżnia się i oferuje przyjemną, choć mało pamiętliwą rozrywkę.
  • 8.3
    8.3
    6
    Może seans mi spłynął dość obojętnie, bo nigdy nie byłem dużym fanem trylogii, ale z drugiej strony ciężko nie dostrzec tutaj zwyczajnego mielenia motywów fabularnych, które były już wcześniej w poprzednich częściach. Choć przyznaję, że wszystko jest tutaj wykonane w porządku. Jednak nie zmienia to tego, że dla mnie to najsłabsza odsłona serii.
  • 5.7
    5.7
    4.9
    4.9
    3
    Żaden wątek nie prowadzi do jakiegoś rozwoju postaci i służy raczej tylko temu, aby film nie trwał za krótko. Poza tym, wykonany jest OK, jak przystało na Illumination. Jednak to za mało, aby nie poczuć, że seans to była strata czasu.
  • 6.7
    6.7
    7.4
    7.4
    8
    Piękny i wzruszający film o rodzinie oraz sile przyjaź- no dobra, wiadomo o co tutaj tak naprawdę chodzi. To samoświadoma i niezobowiązująca jazda bez trzymanki. I więcej mi nie trzeba, bo takie filmy też mi są potrzebne od czasu do czasu.
  • 7.1
    7.1
    6.0
    6.0
    5
    Nie odmówię mu tego, że jest porządnie wykonany, ale na dobrą sprawę nie niesie ze sobą żadnej refleksji, a do tego zdarza mu się przemilczać różne kwestie albo rozwodzić się nad innymi zbyt długo. Ot, laurka, którą można obejrzeć, ale prędko się o niej zapomni.
  • 6.2
    6.2
    5.5
    5.5
    4
    Pomijając już to, że zabawne żarty można wyliczać na palcach jednej ręki to nie ma tutaj nawet jakkolwiek ciekawego pomysłu na historię. Jest nuda i tyle.
  • 7.3
    7.3
    7
    Trochę nie spodziewałem się, że tak mnie zainteresuje film o temacie, za którym nie przepadam nawet. Porządnie zrobiony dokument.
  • 3.7
    3.7
    1.5
    1.5
    2
    Jeden wielki bałagan scenariuszowy oraz wyraźnie widoczna praca debiutanta, gdyż reżyseria pozostawia wiele do życzenia. Zamiast prostej historii dostajemy za dużo rzeczy na raz, zaś zamiast czegoś co byłoby jakkolwiek ładnie nakręcone, jest coś na co szkoda nawet spoglądać, bo ma się czym prędzej ochotę poprzeglądać internet na telefonie. A ja myślałem, że Underdog nie był najlepszy...
  • 6.2
    6.2
    5.3
    5.3
    3
    Kiedyś myślałem, że będę narzekał na ten film za bycie kopią 1:1 i wyjdzie z tego coś równie niejakiego co chociażby Aladyn. Tymczasem dostałem coś, gdzie są znacznie większe problemy niż odtwórczość. Dawno nie widziałem produktu tak pozbawionego duszy i życia, który oglądałbym z taką obojętnością. Nie dlatego, bo nie przepadałem nigdy za oryginałem. Po prostu remake jest jego znacznie gorszą wersją. I to pomimo tego, że niejako jest taki sam jak on.
  • 5.9
    5.9
    5.9
    5.9
    6
    Porządne feel-good movie, które nie jest odkrywcze, ale dostarcza na te 2 godziny przyjemną rozrywkę. Jednak nie warto oczekiwać od niego niczego więcej.
  • 5.7
    5.7
    5.2
    5.2
    5
    Dostarcza porządnej rozrywki na dość niewiele czasu sprawiając, że zapomina się o nim bardzo prędko po seansie. Można obejrzeć, ale sam nie wiem czy warto.
  • 4.8
    4.8
    3.3
    3.3
    2
    No miałem czasem ubaw z tego, ale w sumie to jakim kosztem? Szkoda czasu na tak nudne i nijakie horrory.
  • 4.2
    4.2
    4.2
    4.2
    3
    Niepotrzebnie komplikuje mało odkrywczą historię sprawiając, że seans jest znacznie bardziej męczący niż mógł być. Poza tym nie pomagają postacie i aktorzy.
  • ?
    ?
    8.7
    8.7
    8
    Traumatyczne przeżycie, ale warte doświadczenia, bo nawet jeśli jest dość pogmatwane to jednak jak już się odkryje co miało do przekazania czy też opowiedzenia to ciężko nie docenić. Poza tym dobrze, że powstało, bo inaczej zakończenie Neon Genesis Evangelion sprawiałoby wrażenie niedokończonego.
  • 5.4
    5.4
    4.3
    4.3
    3
    Film o niczym. W końcu nie uwierzę, że jest o pogoni za marzeniami, bo praktycznie wszystko idzie głównej bohaterce bez większych problemów. To może chce coś powiedzieć o show businessie? Również nie. Do tego praktycznie żadna postać nie przyciąga tutaj uwagi. Nawet Elle Fanning nie mogła pociągnąć tego filmu na swoich barkach.
  • 7.8
    7.8
    8
    Niejednoznaczny film gatunkowo, który mocno podzieli widownię, ale mnie zachwycił. Wydawałoby się, że to dziwny, choć dość prosty w założeniu Wicker Man XXI wieku, jednak Midsommar skrywa w sobie więcej. Poza tym ciężko mi nie szanować Astera za wiele poukrywanych w tle smaczków oraz tego jak sprytnie unika rzeczy typowych dla horrorów, żeby w własny, unikalny sposób straszyć.
  • 7.7
    7.7
    8
    Bardzo dobrze spełnia swoją rolę w MCU nie będąc zapychaczem wrzuconym w byle czasie, a ładnym epilogiem dla trzeciej fazy oraz świetnym filmem o Spider-Manie. Nie jest to może jakaś odkrywcza i oryginalna produkcja, ale na pewno taka, do której chętnie będę wracał. 7,5/10
  • 3.6
    3.6
    4.7
    4.7
    3
    Trochę nie wierzę, że udało się stworzyć z tak interesującym konceptem wyjściowym coś równie nudnego i nijakiego jak Ma. Jedynie Octavia Spencer próbuje jakkolwiek ratować ten projekt.
  • ?
    ?
    8.4
    8.4
    8
    Audiowizualna uczta, której nie warto nawet opisywać, bo to zwyczajnie trzeba zobaczyć. Zwłaszcza, że trwa tylko 15 minut, więc nie wiem jakie moglibyście mieć wymówki w tej sytuacji.
  • 5.3
    5.3
    4.5
    4.5
    4
    Brakuje tego typu produkcji w naszym kinie, ale i tak faktem jest, że Krew Boga nie jest zbytnio dobrym filmem. Potrzebuje za dużo czasu, aby rozwinąć się, a do tego nie niesie ze sobą żadnego ciekawego przekazu. Choć zdjęcia są naprawdę ładne, muszę przyznać.
  • 6.0
    6.0
    3.5
    3.5
    2
    Film, którego jedynym pomysłem na siebie jest reklamowanie zabawek. Reszta to leniwy scenariusz pełen żenującego humoru, sztampowa historia oraz irytujące postacie.
  • 5.5
    5.5
    5.4
    5.4
    4
    Kraina cudów? Kurde, nie pamiętam o jaki film chodzi... Zaraz, to ja byłem na tym w kinie? Przepraszam, kompletnie już o tym zapomniałem. Jakiś strasznie mdły i nijaki był ten film.
  • 3.8
    3.8
    2
    A ja myślałem, że Hitman z 2007 był słabym filmem... Przy Agencie 47 wydaje się dobrą adaptacją serii od Eidos. W końcu to coś nadawałoby się co najwyżej do kosza z filmami akcji klasy C za 5 zł.
  • 4.7
    4.7
    3
    Nie działa ani jako adaptacja gier, bo ma niewiele wspólnego z nimi, a kino akcji jest z tego słabe, więc inni też nie znajdą dla siebie niczego ciekawego.
  • 7.0
    7.0
    6.8
    6.8
    5
    Niby o wielu rzeczach, a przy tym o niczym. Snuje się bez celu i zostawia z poczuciem pustki, bo żadnych refleksji nie miałem po seansie. A szkoda, bo przez to marnują się całkiem ciekawe postacie oraz udane role obsady.
  • 6.4
    6.4
    6.6
    6.6
    8
    Slasher na miarę klasycznych produkcji z tego gatunku oraz czarna komedia z humorem, który można dobrze kojarzyć z poprzednich odsłon tej serii. Nie powiem, zaskoczył mnie ten reboot, bo czegoś tak udanego nie spodziewałem się.
  • 7.2
    7.2
    7.4
    7.4
    8
    W pełni autorska biografia, która pokazuje jak robi się filmy z tego gatunku. Świetna realizacja oraz Taron, który nie jest po prostu Eltonem Johnem ponieważ tworzy wyśmienitą postać oraz kreację. Bohemian Rhapsody może się chować przy tym.
  • 5.6
    5.6
    5.8
    5.8
    5
    Z tą Godzillą to jest spory problem tak szczerze. Strasznie chciałbym darzyć ten film bezwarunkową miłością, bo ja wiem, że Dougherty naprawdę kocha tego pięknego jaszczura, ale jak patrzę na tą historię i postacie to nie mogę wybaczyć temu filmowi. Niestety rozczarowanie.
  • 4.3
    4.3
    3.1
    3.1
    3
    Film zmarnowanej szansy. Miał zadatki na coś lepszego, ale czuję jakby gubił się samemu w tym o czym dokładnie chce być. Poza tym nie korzysta z tej swojej niezłej realizacji oraz utalentowanej obsady, która czeka, aby zrobić z nią coś choć trochę ciekawszego.
  • 6.8
    6.8
    7.0
    7.0
    8
    Zarazem piękny hołd dla Godzilli z 1954 jak i stojąca na własnych nogach produkcja z świetnym projektem Godzilli oraz scenariuszem z nieśmiertelnym przesłaniem.
  • 4.9
    4.9
    4.1
    4.1
    2
    Żadna marka nie zasługuje na tak okropne zakończenie. Tak się nie kończy cyklu, który trwał tyle lat i zdobył taką miłość (nawet jeżeli miał wiele gorszych momentów w swoim życiu). Shame on you Fox.
  • 6.3
    6.3
    6.1
    6.1
    7
    Może nie wybija się tak mocno na tle tego typu produkcji, ale ma jednak w sobie to coś co sprawia, że ogląda się go znacznie lepiej od chociażby takich Gwiazd naszych wina. Może to postacie i chemia między nimi, a może przedstawienie choroby. Jednak przyznaję, jest to dość pozytywne zaskoczenie.
  • 6.2
    6.2
    6.3
    6.3
    6
    Świetny pomysł zostaje zamieniony w przyjemny, choć nie wykorzystujący swojego potencjału krwawy horror. Wierzę, że gdyby James Gunn miał większy wkład przy Brightburn to efekt byłby zdecydowanie lepszy. A tak to wyszedł porządny, ale lekko rozczarowujący film.
  • 6.8
    6.8
    6.8
    6.8
    7
    Nieźle balansuje między konwencją dokumentu, a filmu fabularnego i co lepsze, przyjmuje ciekawą konwencję, aby opowiedzieć o Bundym. To solidnie zrealizowany film, w którym przeszkadza mi tylko skrótowość w pierwszej połowie (szybkie tempo i nie najlepszy montaż).
  • 6.1
    6.1
    6.1
    6.1
    6
    Fabularnie nie oferuje niczego ciekawego, bo historia jest pretekstowa, ale przede wszystkim ogląda się to ze względu na dobry humor oraz ciekawy świat. Poza tym ciężko nie docenić szacunku jaki twórcy oddają Pokemonom. Kolejna udana adaptacja gry.
  • 6.3
    6.3
    6.7
    6.7
    6
    Jasne, to przyjemny i solidnie zrealizowany film, ale generalnie nie ma co się oszukiwać i trzeba przyznać, że to ma być produkt studia, który będzie czerpał pieniądze dzięki nostalgii widzów. Gdybym nie wiedział, to nigdy bym nie pomyślał, że to film Ritchiego. Jest tak bardzo wykalkulowany.
  • 6.9
    6.9
    6.7
    6.7
    3
    Artystyczny bełkot o niczym, który próbuje jedynie udawać głęboki, a tak naprawdę nie ma w sobie żadnej treści. Broni się jedynie aktorsko i technicznie.
  • 6.8
    6.8
    7
    Angażujące, zabawne i inteligentne. Rogen i Theron tworzą znakomity duet i od razu sprawiają, że ciężko nie polubić pary głównych bohaterów. Jedno z większych zaskoczeń roku.
  • 7.3
    7.3
    8
    Kolejna dawka rozwinięcia świata przedstawionego oraz rewelacyjnych scen akcji, które już nigdy chyba nie będą lepsze w tej serii. A to wszystko zmiksowane tak, że od razu seans wciąga widza i nie puszcza na ani chwilę. Najlepsza część trylogii.
  • 8.1
    8.1
    8
    Pozostawia odpowiednio dużo miejsca dla własnej oceny, a do tego solidnie pokazuje rzeczywistość w jakiej żyjemy. Poza tym to po prostu mocny film, który pokazuje jakie piekło musiały przeżyć niektóre z ofiar.
  • ?
    ?
    4
    No trochę słabo wyszła ta próba zaadaptowania streszczenia z Wikipedii. Całość okropnie pędzi do przodu, bo postanowiono wziąć 22 odcinkową serię i przerobić ją na dwugodzinny film. Ta, to nie był dobry pomysł... Ma swoje momenty, bo ogólnie to jest całkiem wierna adaptacja, ale co z tego jeśli nie wywołuje to nawet w 1% tych samych emocji co anime czy manga. Pewnie prędko zapomnę o tej produkcji.
  • 4.1
    4.1
    3.4
    3.4
    2
    Nie różni się niczym od innych niskobudżetowych horrorów, dla których jedynym sposobem straszenia jest wstawienie tysiąca jumpscare'ów. Do tego scenariusz jest momentami tak głupi, że ciężko jest powstrzymać się od śmiechu. Uniwersum Obecności powinno przestać istnieć, bo nie chcę widzieć kolejnej setki produkcji na poziomie Zakonnicy czy właśnie Klątwy La Llorony.
  • 6.3
    6.3
    6.1
    6.1
    6
    Film, którego przerosły nieco jego ambicje. Jasne, ogląda się go dość przyjemnie, bo w ogóle nie nuży pomimo prawie 2 godzin czasu trwania, ale problem jest nieco w scenariuszu. Było dla mnie momentami nieco za dużo niedomówień, a kiedy indziej przybliżano się kwestiom, które były porzucane po chwili. Ale nie powiem, ma on coś ciekawego do powiedzenia i zdecydowanie warto wyrobić sobie samemu opinię o nim.
  • 5.5
    5.5
    5.7
    5.7
    6
    To nadal absolutnie głupi film klasy B z masą źle napisanych postaci, ale Bayona nadaje mu pewien charakterystyczny styl i sprawia, że ogląda się to przyjemnie.
  • 5.9
    5.9
    5.1
    5.1
    3
    Nudne, okropnie napisane, a do tego zagrane tak, że widać po aktorach zmęczenie serią (szczególnie po Lawrence). Może i X-Meni nie mają wyłącznie dobrych filmów, ale w całej serii tylko X-Men Origins: Wolverine sprawiło równie mocno, że miałem ochotę nie kończyć filmu.