• Maciej Karwowski
  • Mężczyzna
  • 27 lat
  • Ostatnio obejrzany film: 29 stycznia 2019 (10 mies. temu)
  • Na Mediakrytyku od: 16 grudnia 2017 (1 rok temu)
  • 11
    obejrzanych
  • 11
    recenzji
  • 10
    ocen
  • 3
    pozytywne
  • 7
    negatywnych
  • 7
    punktów
  • 4.1
    średnia
  • 30%
    pozytywnych
  • 1.8
    odrębność

Ostatnio obejrzane

  • 2.9
    2.9
    5.1
    5.1
    2
    dostaje 2 wyłącznie dlatego, że takiego filmu jeszcze w Polsce nie mieliśmy. fabuła to jakieś nieporozumienie, sposób jej prowadzenia to maestria nieczytelności, a montaż... pewniak w swojej kategorii do nagród za największe fuszerki. bohaterów w sumie nawet polubiłem, doceniam starania Roznerskiego w zupełnie innym typie roli, a Karolina Szymczak spokojnie mogłaby dostać własny film, ale to nadal za mało. zabrakło warsztatu, dokładnego przemyślenia pomysłu i jeszcze trochę budżetu.
  • 6.4
    6.4
    7.0
    7.0
    4
    mam z nim podobny problem, co z "Wonder woman" - podoba mi się tylko fragmentami, choć doceniam co reprezentuje sobą jako całością. pod kątem fabuły zdecydowanie za często nie byłem pewien co się dzieje, ale za to podczas walk wszystko wyglądało aż podejrzanie klarownie. jakże oni efektownie się bili! jakże cudowne są te kiczowate kostiumy! no, i to tyle w zasadzie.
  • 6.5
    6.5
    6.0
    6.0
    6
    po "Emotkach" trudno było uwierzyć, że da się sensownie opowiedzieć historię, która będzie cala działa się w świecie obrendowanej technologii. a tu niespodzianka. placementy nie uwierają, wszelkie nawiązania służą albo zwykle udanym gagom, albo sukcesywnemu rozwojowi fabuły. historia jest czytelna i niegłupia, a bohaterów się po prostu lubi. choć ten Ralph mógłby się trochę ogarnąć. może w kolejnej części. wybiorę się z przyjemnością.

Najwyżej ocenione

  • 7.7
    7.7
    9
    FILM ROKU. obok "Grawitacji" jedyny film, który skutecznie straszy pustką kosmosu, a do tego wirtuozersko zestawia ją z pustką w człowieku. bardzo przejmujący obraz o przeżywaniu traumy i trudnościach w dotarciu się z drugą osobą, nawet jeśli jest nam najbliższa. genialny Gosling, piękne zdjęcia i znakomity dźwięk.
  • 8.3
    8.3
    8
    Najlepszy film superbohaterski w historii. Warto było przecierpieć te wszystkie wcześniejsze części uniwersum, bo ten nie wybrzmiałby tak dobrze - wątki łączą się ze sobą wyjątkowo zgrabnie, nagromadzenie postaci nie boli, humor jest stonowany (twórczy już prawie wcale nie boją się powagi), przeciwnik wypada zaskakująco sensownie i ciekawie, a finał nie tylko miażdży, to jeszcze pozostawia widza z wręcz błaganiem o kolejną część.
  • 6.5
    6.5
    6.0
    6.0
    6
    po "Emotkach" trudno było uwierzyć, że da się sensownie opowiedzieć historię, która będzie cala działa się w świecie obrendowanej technologii. a tu niespodzianka. placementy nie uwierają, wszelkie nawiązania służą albo zwykle udanym gagom, albo sukcesywnemu rozwojowi fabuły. historia jest czytelna i niegłupia, a bohaterów się po prostu lubi. choć ten Ralph mógłby się trochę ogarnąć. może w kolejnej części. wybiorę się z przyjemnością.

Najniżej ocenione

  • 2.8
    2.8
    2.4
    2.4
    1
    dopóki postaci nie trafiły do escape roomu, nawet je lubiłem. ale potem nagle wszyscy zamienili się w przedszkolaki, zagadki w zasadzie w ogóle nie istniały, napięcie zdążyło zwiać, a czym dalej, tym już było tylko gorzej. zakończenie to też kuriozum, o którym w zasadzie nie wiadomo co powiedzieć, poza tym, że zostawia sobie furtkę na sequel. koszmarek.
  • 4.5
    4.5
    3.4
    3.4
    1
    Nawet przy skrajnie nieudanej "Annabelle" wypada blado. Zupełnie nie potrafi zaangażować, nie straszy, fabuły ma ledwie na krótki metraż, a do tego do złudzenia przypomina niedawny "Krucyfiks". Tamten, choć posiadał znacznie więcej przesadzonych egzorcyzmów, przynajmniej potrafił choć na chwilę zaangażować i nie miał tego niezręcznego, wciśniętego od czapy humoru.
  • 2.9
    2.9
    5.1
    5.1
    2
    dostaje 2 wyłącznie dlatego, że takiego filmu jeszcze w Polsce nie mieliśmy. fabuła to jakieś nieporozumienie, sposób jej prowadzenia to maestria nieczytelności, a montaż... pewniak w swojej kategorii do nagród za największe fuszerki. bohaterów w sumie nawet polubiłem, doceniam starania Roznerskiego w zupełnie innym typie roli, a Karolina Szymczak spokojnie mogłaby dostać własny film, ale to nadal za mało. zabrakło warsztatu, dokładnego przemyślenia pomysłu i jeszcze trochę budżetu.

Najbardziej odrębnie ocenione

  • 2.9
    2.9
    5.1
    5.1
    2
    dostaje 2 wyłącznie dlatego, że takiego filmu jeszcze w Polsce nie mieliśmy. fabuła to jakieś nieporozumienie, sposób jej prowadzenia to maestria nieczytelności, a montaż... pewniak w swojej kategorii do nagród za największe fuszerki. bohaterów w sumie nawet polubiłem, doceniam starania Roznerskiego w zupełnie innym typie roli, a Karolina Szymczak spokojnie mogłaby dostać własny film, ale to nadal za mało. zabrakło warsztatu, dokładnego przemyślenia pomysłu i jeszcze trochę budżetu.
  • 6.4
    6.4
    7.0
    7.0
    4
    mam z nim podobny problem, co z "Wonder woman" - podoba mi się tylko fragmentami, choć doceniam co reprezentuje sobą jako całością. pod kątem fabuły zdecydowanie za często nie byłem pewien co się dzieje, ale za to podczas walk wszystko wyglądało aż podejrzanie klarownie. jakże oni efektownie się bili! jakże cudowne są te kiczowate kostiumy! no, i to tyle w zasadzie.
  • 3.0
    3.0
    4.7
    4.7
    2
    Pod względem scenariusza to jest prawdziwy majstersztyk spierdolenia - relacje między bohaterami są koślawo nakreślone, mnóstwo tu pozaczynanych i urwanych po dwóch scenach wątków (jakby były tylko po to, by powpychać do obsady jak najwięcej znanych nazwisk), a końcowy twist nie dość, że jest skrajnie łatwy do przewidzenia, to stanowi paskudny emocjonalny szantaż. Lepiej powtórzyć sobie "Po prostu przyjaźń".

Najwięcej polubień

  • 6.5
    6.5
    6.0
    6.0
    6
    po "Emotkach" trudno było uwierzyć, że da się sensownie opowiedzieć historię, która będzie cala działa się w świecie obrendowanej technologii. a tu niespodzianka. placementy nie uwierają, wszelkie nawiązania służą albo zwykle udanym gagom, albo sukcesywnemu rozwojowi fabuły. historia jest czytelna i niegłupia, a bohaterów się po prostu lubi. choć ten Ralph mógłby się trochę ogarnąć. może w kolejnej części. wybiorę się z przyjemnością.
  • 7.7
    7.7
    9
    FILM ROKU. obok "Grawitacji" jedyny film, który skutecznie straszy pustką kosmosu, a do tego wirtuozersko zestawia ją z pustką w człowieku. bardzo przejmujący obraz o przeżywaniu traumy i trudnościach w dotarciu się z drugą osobą, nawet jeśli jest nam najbliższa. genialny Gosling, piękne zdjęcia i znakomity dźwięk.
  • 2.8
    2.8
    2.4
    2.4
    1
    dopóki postaci nie trafiły do escape roomu, nawet je lubiłem. ale potem nagle wszyscy zamienili się w przedszkolaki, zagadki w zasadzie w ogóle nie istniały, napięcie zdążyło zwiać, a czym dalej, tym już było tylko gorzej. zakończenie to też kuriozum, o którym w zasadzie nie wiadomo co powiedzieć, poza tym, że zostawia sobie furtkę na sequel. koszmarek.

Aktywne