Piotroby

Użytkownik
  • Mężczyzna
  • Ostatnio obejrzany film: 19 maja 2019 (dzisiaj)
  • Na Mediakrytyku od: 26 listopada 2018 (5 mies. temu)
  • ?
    ?
    3
    Przyjaciółki-komediantki,które razem w Saturday Night Live dawały popis swoich komediowych umiejętności-tworzą nudną komedię,która pomimo refleksji na temat życia i przemijania jest dość oklepana i z pewnością nie utkwi na karcie kinematografii światowej.Widać,że Poehler w swym debiucie chce aż nadto uwznioślić niektóre aspekty scenariuszowe,jednak brak warsztatu sprawia,że jest to tylko zarys i nic więcej-cięcie-i idziemy dalej.Aktorsko też nikt nie ma jak się obronić.Słabiutkie to.Aj Netflix
  • 7.4
    7.4
    7
    Jej film jest przepełniony alegoriami,znaczeniami,symboliką która na pierwszy rzut oka raczej dezorientuje widza niż mu pomaga.Już sam wstęp do filmu robiony przez reżyserkę daje wiele do myślenia.Ona odbiorcom w żaden sposób tego nie ułatwia...Niezwykłe ukazanie ludzkiej psychiki,tytułowy hotel jest jak czyściec,jak pewnego rodzaju przejście do czy na pewno lepszego miejsca?Seans był ciężkim przeżyciem,ale naprawdę kłaniam się i proszę o więcej.Dziwnie się człowiek uzależnia od jej twórczości.
  • 7.2
    7.2
    7.0
    7.0
    8
    Słodki koniec dnia to tak naprawdę niezwykle gorzka refleksja dotycząca ryzyka samodzielnego myślenia.A może i nie myślenia,ale samej afirmacji życia,które przemija,jest spełnione,jednak to nie wystarcza bohaterce.Jej zdrowy egoizm gdzieś zanika a pojawia się wręcz nastoletnia natura,przepełniona jakby buntem nad światem,tym co się dzieję dookoła Niej.Kino ciche,niezwykle skromne,krytykujące współczesność i społeczeństwo podążające za miałkimi autorytetami.Takie kino w Polsce to rzadkość- szkoda
  • 7.4
    7.4
    8
    Debiut reżyserski Szelc jest wielowymiarowy-jak pękniecie,rysa która może być spacerem po polu minowym,gdyż interpretacji co do aluzji,symboli może być wiele.Jagoda bardzo ciekawie poprzez konstrukcje swojego filmu manipuluje widzem i stawia go w dość niezręcznej i dusznej sytuacji.Sam tytuł po obejrzeniu nabiera większego sensu.To teraźniejsza wieża Babel(Pierwsza Komunia Święta)która przez destrukcyjnych ludzi zawala się i daje nowy początek?Montaż,zdjęcia,scenariusz-rewelacja.Wart obejrzenia.
  • 7.0
    7.0
    5.8
    5.8
    6
    Destroyer to tak naprawdę manewr oscarowy jednego aktora.Kidman wywiązuję się z tego zadania bardzo dobrze tworząc bohaterkę oszpeconą, doświadczoną przez życie, wyniszczoną przez używki.Poza tym to dość dobrze skrojony kryminał,bez zbędnej wybuchowości,bo jak wskazuje sam tytuł to co niszczy jest zwykle etapem dość długim i trudnym do ogarnięcia.Scenariusz czasem siada, przez co film też traci na wyrazie i nudzi, jednak reasumując otrzymujemy niezłe kino z dobrym występem Kidman.Warto oberzjeć.
  • 2.8
    2.8
    1.9
    1.9
    2
    Panie Vega,pomijając fakt,że sam pomysł wyjściowy był naprawdę ciekawy to to co Nam Pan przedstawił to słaba patologia. Kino klasy 0, niezwykle żenujące, jakby innych słów nie było niż same przekleństwa.Nie ukrywam,że seans nawet i w miarę szybko minął,ale mój mózg po prostu wyparował. Jeżeli to było Pana zadaniem to wywiązał się Pan z tego mistrzowsko, za to jeden punkt, drugi za jedną ze scen, śmiałem się dobre 15 min. A resztę przemilczmy,bo jest to wybitnie ciężkostrawne.
  • 5.5
    5.5
    4.6
    4.6
    3
    O ile tekst wyjściowy w postaci prozy Kinga jest niezwykle wciągający i zastanawiający tak film niestety ale poległ jak dla mnie na całej linii.Może i ciężko przełożyć to na język filmu,ale zarówno sam scenariusz,momenty grozy czy też sposób realizacji jest na dość niskim poziomie.Dawno też nie oglądałem czegoś i co chwila spoglądałem na zegarek z nadzieją na koniec.Najważniejsze wątki zostały zarysowane i tyle...dalej niech się dzieje co ma się dziać.Słabiutkie bardzo.
  • 8.7
    8.7
    8
    Takiego zwieńczenia pewnej epoki w uniwersum superbohaterskim życzę każdemu twórcy.Russo stanęli na wysokości zadania-spisali się bardzo dobrze.3 godzinny seans mija błyskawicznie,film ma niezwykle dobre tempo,dobrze rozpisane główne role bohaterów którzy zostali,efekty na najwyższym poziomie.Owszem można się tu też czepiać logiki niektórych zdarzeń,rozpisania ról bohaterów,którzy zostali przywróceni oraz samej Kapitan Marvel(potraktowana bardzo pomacoszemu)czy Thanosa(jakoś jego potęga zmalała.
  • ?
    ?
    5
    Film Young'a to poprawna wizja historii z obozu oświęcimskiego. Nie wynosi historii na wyżyny kinematografii, ba ... nawet czasem reżyser jakby na siłę chce wznieść swój obraz na poziom takiego patosu, że aż staje się to nad wymiar karykaturalne. Zawodzi też operatorsko-jestem w stanie zrozumieć,że to film sprzed 30lat ale momentami wygląda jakby kręcił go amator.Sama historia też jakoś mi nie zaparła dechu w piersiach.To średniak w swoim gatunku.
  • ?
    ?
    3.8
    3.8
    2
    Nigdy nie zrozumiem skoku na kasę! O ile pierwsza część była znośna i ludzie tłumnie na seans się pchali, tak było wiadomo, że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. Miałka,mało śmieszna komedyjka - typowo amerykańska - owszem zdarzają się w tej materii pozycje ciekawe i na swój sposób inteligentnie poprowadzone - tutaj chaos goni chaos. Bardzo złe. Nie ma co na to tracić czasu.
  • 4.7
    4.7
    6.3
    6.3
    5
    Nie wprowadza niczego inwazyjnego w tym gatunku-takich filmów jest na pęczki,a sama Lopez znana jest z grywania w takich tworach.Ogólnie wyłączając myślenie dostajemy dość średniego kalibru obraz-owszem przesłanie jest piękne,ale samym przesłaniem film nie żyje.Praktycznie od pierwszych minut można wpaść co się będzie działo dalej,"antagonista" jest irytujący,a fabuła rozlatuje się jak domek z kart.Ckliwo ze słodko-gorzkim posmakiem.Kolejny średniak. Po seansie dość szybko idzie w zapomnienie.
  • ?
    ?
    5.6
    5.6
    4
    Lizzie to niestety dość przeciętna produkcja.Sevigny momentami dwoi się i troi aby przedstawić Nam bohaterkę jednak niestety scenariusz nie pozwala jej na to.Cała historia zaś miała w sobie tak ogromny potencjał,że reżyser po prostu poległ.Ratuje się ten film stroną wizualną,zdjęcia nadają ciekawej aury mroku i tajemniczości.Reszta to jakby próba skrojenia filmu pod nagrody(taki był zamiar?)niestety wychodzi z tego fiaskiem.Aktorsko nie ma tu nikt pola do popisu.Taki to seans na jeden raz.Szkoda
  • 6.4
    6.4
    6.8
    6.8
    6
    Owszem,ubiegłoroczne Halloween celebrujące 40-lecie serii ma swoje wady.Jest filmem dość nierównym,pełnym logicznych błędów-co jest normą w tej serii,scenariusz też momentami nie zachwyca.Jednak kiedy trochę wyłączy się myślenie filmoznawcze i włączy sentymentalność co do bohaterów i samej serii to dostajemy niezłą rozrywkę.Fajne nawiązania do poprzednich filmów z Lee Curtis,motyw muzyczny wpisuje się w całość bardzo zgrabnie.Widać, że reżyser z głową podszedł do tematu,wyszło całkiem zgrabnie.
  • 6.9
    6.9
    6.4
    6.4
    6
    Niezwykle intrygujący film.Ten surrealistyczny thriller osadzony w westernowej otoczce opowiada o szaleństwie związanym z surowymi warunkami życia,kompletną izolacją od świata.Temat gorączki preriowej jest stosunkowo rzadko brany na warsztat,wielka szkoda,ponieważ jest to bardzo ciekawy aspekt ludzkiej psychiki.Piękne zdjęcia,niepokojący klimat,podkreślany muzyką-trochę nużył seans,ale ogólnie to niezła propozycja dla koneserów nietuzinkowych thrillerów.I ten tytułowy wiatr niosący niepokój...
  • 7.4
    7.4
    7.2
    7.2
    7
    Oceniając tylko ostatnie 15min filmu rzekłbym,że takiego zwieńczenia trylogii życzę każdej serii-idealnie podkreślające całość,zamykające wszystkie wątki,wyważone,odpowiednio ckliwe-jednak kiedy już biorąc na warsztat całość animacji,to niestety początek i środek gdzieś się rozlatuje.Scenariusz trochę pisany na kolanie,jakby brakowało pomysłu na ciąg dalszy.Owszem Szczerbatek jest uroczy lecz wydaję mi się,że twórcy jego maślanymi oczami chcieli zatuszować sporo niedociągnięć.Dobre kino rodzinne
  • 3.0
    3.0
    2.3
    2.3
    2
    Na kanwie sukcesu filmów (pod względem artystycznym i komercyjnym) Ciche miejsce,Zdarzenie,Droga,Bird Box i wręcz zahaczył bym o Igrzyska Śmierci jeszcze (ostatnie minuty filmu) Netflix prezentuje Nam takie oto gówienko,którego jedynie nie pożałowałby TV Puls puszczając to w jakiś wtorkowy wieczór w sekcji "mocne kino".Wizualnie tanie widowisko pełne bezsensownych akcji i sytuacji.Aktorsko może i ktoś tam się wychyla z towarzystwa,ale ogólnie to taki mały potworek po którym ma się zgagę.Żenada
  • 6.6
    6.6
    6.7
    6.7
    6
    Warsztatowo temu filmowi nie ma co zarzucić,Clint nie raz pokazał,że jest świetnym rzemieślnikiem.Zarówno praca kamery,jak i sama narracja są dobrze osadzone i typowe dla kina Clinta.Zżera zazdrość,że mając tyle lat ile ma tworzy tak spójne filmy.Niestety brakuje mi tutaj "duszy",być może to wina historii albo samego scenariusza-nie ma tu werwy,takiego tupnięcia nogą,jakiegoś zrywu-nie chodzi mi o jakieś twisty czy coś bo to kameralny dramat,ale chwycenie widza za emocje.Tu ich jakoś zabrakło.
  • 5.9
    5.9
    5.0
    5.0
    4
    Debiut reżyserski Larson to dzieło niezwykle infantylne,w niektórych momentach drażniące,nie posiadające odpowiedniego uroku.To dziwny,kiepsko przemyślany projekt z którego lepiej można by było stworzyć krótkometrażówkę.Miała dobre intencje,niestety brak warsztatu sprawił,że efekt końcowy jest mało zabawny i dość przaśny.Wiadomo ten projekt to jakby ukazanie trochę natury milenialsów,ale nie wiem do końca czy Larson się z Nich naśmiewa czy przytakuje.Pierwsze koty za płoty,niezbyt jej to wyszło.
  • 6.9
    6.9
    6.8
    6.8
    6
    Searching to bardzo dobry przykład wykorzystania nowej oprawy wizualnej w kinematografii.Owszem wcześniej już pojawiały się filmy kręcone z perspektywy kamer,komórek,videochatów,jednak tutaj(moim zdaniem)wznosi się to na bardzo dobry poziom-wszystko jest spójne,narracyjnie czyste,z ciekawymi twistami.Ogólnie sama historia jest dość oklepana-mógłbym rzec, że typowo amerykańska,z dość przesłodzonym happy endem.Fabularnie niczego nowego nie wprowadza-w sumie tutaj gra najbardziej użyta technologia.
  • 6.3
    6.3
    5.3
    5.3
    4
    Dr. Seuss to postać nietuzinkowa.Książki jego autorstwa są przepełnione dziwnością,która na papierze niezwykle jest urokliwa.Niestety ale z wizualizacją świata jaki Dr. Seuss po sobie zostawił twórcy filmowi mają niesamowity problem.Po raz kolejny jest to poprawna ekranizacja-nie wnosi nic co jakby wcześniej było już ukazane-być może ja mam zbyt duże oczekiwania.Mali widzowie z pewnością będą zachwyceni-ja oczekuje jednak więcej tej "duszy" które posiadają w sobie książki.
  • 3.3
    3.3
    3.4
    3.4
    2
    Postać faceta w rajtuzach nigdy mnie nie fascynowała,po tym filmie nadal to zostanie utrzymane na tym samym zobojętniałym poziomie.Od durnych dialogów,które silą się aby posiadać w sobie patos,po niezbyt udane gagi.Owszem film ma tępo i jest dość poprawnie nakręcone,ale to nie wystarczy.Wiadomo miała to być kolejna rewizjonistyczna wizja bohatera ale dla mnie twórcy polegli-pełen dziur, kiepskich rozwiązań i dziwnych pomysłów.Aktorsko irytuje.Ten film to gwóźdź do trumny-potworek adaptacyjny.
  • 7.1
    7.1
    7.3
    7.3
    8
    Najmniej oczekiwany przeze mnie film z uniwersum DC staje się najlepszą i najmilszą niespodzianką.Ku zaskoczeniu to niezwykle lekki film,bardzo humorystyczny,rewelacyjny aktorsko,dobrze rozpisany scenariusz.Powaga świetnie miesza się tu z humorem.Brak w tym przerysowania-nie traci absolutnie komiksowego charakteru czy też przesłania.Odrzucenie mroku i patosu Zacka Snydera wychodzi tylko na dobre.To ciekawa zabawa konwencją-fajne puszczanie oczek do widza,nawiązania do innych bohaterów DC-perełka
  • 7.3
    7.3
    7.3
    7.3
    7
    Niezwykle intrygujący film,okraszony lekką dozą baśni/fantasy,niby poważne tony,ale czasem jakby to wszystko z lekka przerysowane,nad wyraz interpretowane-tak jak to czasem ma w zanadrzu dziecko i jego obrazowanie świata-Nic nie jest takie,jak się wydaje.Autor nie daje tezy,nie buduje linearnej narracji,nie zależy mu na wyjaśnieniu wszelkich zagadek.Brak dobroci,w ludziach,zwierzętach dotyczy czasu(okres wojny-trauma).Jest to również niesamowicie zobrazowane dzieło-piękne zdjęcia.Ciekawa pozycja
  • 8.7
    8.7
    9
    Nigdy bym nie pomyślał,że postać tą można w tak szalenie ciekawy sposób zobrazować-niesamowita technika animacji,która wciąga Nas dosłownie w świat Spider-Manów-ona wręcz intryguje swoją warstwą wizualną i chwyta za serce przynajmniej 10 razy w trakcie całego seansu-dla fanów będzie to po prostu miazga.Od pierwszych momentów wszystko tu działa na najwyższych obrotach,od historii,po dźwięk,montaż,dialogi,interakcje między postaciami.Ten pająk to uczta dla oczu i hołd dla mitologii Spider-Mana.
  • 8.0
    8.0
    9
    Oj Peele,co Ty z Nami robisz,jak swego czasu Hitchock-myślimy,że dostaniemy typowy horror z dobrze sprawdzoną historią a tutaj co scena to niespodzianka.Odwołań do kinematografii horroru jest tu na pęczki,odniesień do popkultury jeszcze więcej.Szalenie inteligenty scenariusz-inni stwierdzą,że to istny chaos,a jego tutaj praktycznie brak,wszystko wyważone i zabójczo przemyślane-smaczków/odwołań co nie miara.Była to dla mnie wspaniała uczta,szalona,ironiczna,pełna swojego pokręconego wdzięku.BRAWO
  • ?
    ?
    3.6
    3.6
    3
    Twórcy filmu silą się aby film był dramato-thrillerem z elementami jakiegoś mystery na wysokim poziomie. Niestety wychodzi to bardzo mizernie.Historia sama w sobie ma jakiś potencjał to niestety realizacja pozostawia wiele do życzenia-w niektórych momentach praca kamery wygląda jakby żywcem wyjęta z komiksowego filmu,scenariuszowo jest tak nierówno-dialogi jakby pisał je jakiś 10latek bardziej śmieszyły niż dawały zaciekawienie.Intrygę można odgadnąć po paru minutach fabuły.Bardzo się zawiodłem.
  • 6.0
    6.0
    5.7
    5.7
    5
    O ile pierwsza część pozytywnie zaskoczyła,o tyle drugą część mnie niestety z lekka rozczarowała.Nie sposób ująć temu filmu kunsztu pod względem realizacyjnym,naprawdę świetnie skonstruowane sceny z dobrym tempem-można rzec,że jest to zrobione na dość światowym poziomie.Niestety reszta trochę zawodzi,niektóre dialogi i rozwinięcia bohaterów jakby robione na siłę i pod publikę,inne zaś w żaden sposób mnie nie śmieszyły.Owszem duet Więdłocha-Stuhr nadal ma urok,jednak ogółem wyszło to średnio.
  • 5.5
    5.5
    6.0
    6.0
    6
    Film zdecydowanie porusza,jednak nie w tej kwestii która jest jakby"clou"całej historii.Bardziej w tym filmie poraził mnie sam aspekt wiary aniżeli homoseksualne rozterki bohatera.W trakcie trwania nie mogłem pojąć jak człowiek może być"głupi"i wierzyć siłą rzeczy w takie coś.Ukazuje zaściankowość i małą inteligencje ludzką-przekonuje odbiorcę-osobę myślącą,że nie można zatracać się w 100%,w wierze,ona może bardziej wyrządzić krzywdy.Poza tym dobre aktorstwo.Narracyjnie gdzieś w połowie siada.
  • 6.6
    6.6
    6.9
    6.9
    7
    Bardzo ciekawe origin story-bohaterkę poznajemy już ze swoimi mocami a wraz z fabułą odkrywane są nowe fakty oraz intryga dlaczego jest tak ważna i pożądana.Bardzo podobało mi się wewnętrzne balansowanie/walka bohaterki z tym co ludzkie i obce w Niej.Larson robi świetną robotę.Ten film to również ukazanie genezy samej organizacji S.H.I.E.L.D. oraz projektu"Avengers",fajnie uzupełnia to co już wiadomo, nic tylko czekać na 4 część Avengersów. Marvel trzyma poziom, dobre tempo,strona wizualna.Brawo
  • ?
    ?
    7
    Kolejna moja przygoda z kinem Sirka, kolejna "przygoda",a raczej przypomnienie sobie filmów z lat 50 tworzonych w technikolorze. Niezwykle był to uroczy seans, wiadomo klasyczny melodramat z happy endem, jednakże realizacyjnie, aktorstko a przede wszystkim operatorsko naprawdę dobrze zrobiony. Czasem warto sięgnąć po filmy z dawnych epok, ukazują one niezwykły spryt oraz oko co do niektórych ujęć. Historia dość oklepana, ale może przez aurę niedzielnego poranka film bardzo mi podpasował.
  • 8.2
    8.2
    8
    Dziecko służy reżyserce do zdemaskowania destrukcyjnej siły tradycji i całego systemu opierającego się na deptaniu ludzkiej godności,utrwalającego nierówności i czerpiącego korzyści z wyzysku i łamania podstawowych wartości.To film niezwykle ważny i ukazujący jakże mówiąc wprost zacofanie kulturowe niektórych części świata,dzieci się "robi" bo tak trzeba i tak wychodzi,a nie ponosi się potem konsekwencji swoich czynów i tego,jak ciężkie jest ich życie. Piękny, wartościowy obraz. Gorąco polecam.
  • ?
    ?
    6.9
    6.9
    6
    Uroczy,niezwykle ciepły film z bardzo potrzebnym przesłaniem-nieważne jak Twoja rodzina wygląda,najważniejsze liczy się aby poczuć wzajemną miłość i szacunek do siebie nawzajem.Historia jest-jak wiadomo-dość dobrze Nam znana.To film niezwykle schematyczny,idący wyznaczonym przez wiele poprzednich filmów o tej tematyce dobrze wydeptaną ścieżką.Nie wyróżnia się niczym konkretnym, jest ckliwy tam gdzie musi, romatyczny tam gdzie chce,chwyta za serce tam gdzie konieczne.Takie idealne family movie.
  • 4.2
    4.2
    3.2
    3.2
    4
    Kolejny film z cyklu filmów dla młodzieży okraszony dystopijnością. Obraz ten jest mocno nierówny. Niestety powieści nie znam,ale słyszałem wiele zarzutów w stronę filmu,że jest niezwykle okrojony z najlepszych momentów-być może.Dla mnie to raczej taki długi wstęp do czegoś,chociaż powiem,że wstęp nie uraczył mnie niczym wybitnym czy też pomysłowym-płascy bohaterowie,mało przekonywujący świat przedstawiony,scenariusz przypomina dziurawy ser. Raczej nie zachęca do poznawania dalszych losów...
  • 5.1
    5.1
    4.8
    4.8
    5
    Velvet Buzzsaw mógłby naprawdę stać się filmem kultowym, sztuka która zabija? Czyż nie brzmi intrygująco? Owszem, sam pomysł jest wyśmienitym podłożem do stworzenia nietuzinkowego dzieła, niestety w rękach Dana Gilroya stało się to średniej klasy widowiskiem. Oprócz porządnego aktorstwa zawodzi tutaj praktycznie wszystko, narracja siada, filozoficzno-egzystencjalny bełkot momentami aż nuży niż intryguje. Brakowało mi tutaj wyczucia smaku i poezji artyzmu. Pozostaje tylko przełknąć ślinę...
  • 5.9
    5.9
    5.6
    5.6
    4
    Niestety mam problem z Rebel Wilson i z tym jak jej "kariera" się rozwija. Rozumiem, że ma się dryg do komedii ale dla mnie to jest ciągle klepany ten sam schemat. Może i sam film w sobie jest jakimś interesującym pomysłem na fabułę, jednak całość jest jak dla mnie zbyt sztuczna, mało ciekawie zagrana i mocno naciągana, zwłaszcza niektóre sceny, gdzie wręcz ociera się o kicz - być może taki był zamysł twórców - mi osobiście to nie przypadło do gustu. Do obejrzenia na jeden raz.
  • 7.0
    7.0
    6.6
    6.6
    6
    Lubie lekkość z jaką Paul Feig śmiga po gatunku komediowym, jego filmy są z natury lekkie, ciekawe i naprawdę szybką mijają. Tak samo jest z jego najnowszym dziełem. Zwyczajna przysługa zaskakuję tempem oraz samą intrygą. Niezłą rozrywka na sobotni wieczór. Wiadomo, nie jest to żadne guilty plesure ani film wybitny, jednak przyjmując taktykę, tak myślę, samego reżysera, czyli na wszystko patrzeć z wyważonym przymrużeniem oka, dostajemy świetny kombinacje kryminału i komedii.
  • 6.8
    6.8
    6.2
    6.2
    5
    Dla większości mniejszych i większych widzów będzie to piękny ukłon i powrót do stumilowego lasu. Niestety dla mnie to była owszem może i sentymentalna podróż, ale wyjątkowo nierówna - pod względem wizualnym piękny, jednak od strony scenariusza jak i samej narracji film ten ma wiele sobie do zarzucenie. Mnie Marc Forster tym filmem nie kupił, może to wina polskiego dubbingu? Któż to wie, polecam dla rodzin z dziećmi oraz fanów historii ze Stumilowego Lasu!
  • ?
    ?
    6
    Film Douglasa Sirka to idealny przykład klasycznego filmu w technikolorze z lat 50. Zdecydowanie to pozycja dla miłośników starej klasyki kinematografii amerykańskiej. Niestety ja jestem trochę tą pozycją rozczarowany, być może wina to scenariusza opartego na noweli o tym samym tytule. Nie można zarzucić mu dobrego aktorstwa,ładnych zdjęć-ujęć czy też muzyki, ale momentami historia sama w sobie bardziej nudziła niż zaciekawiała. Tak czy siak, dla czystej ciekawości polecam, niezła uczta kinomana
  • 6.8
    6.8
    6.8
    6.8
    6
    Ten film to dwójka aktorów-dziękuje reżyserce,która dała szansę McCarthy.Jej role błaznów rzucających z rękawa wulgarnymi żartami co chwila przestały już być od pewnego czasu zabawne.Tutaj pokazuje,że swym warsztatem potrafi ukazać wyciszoną i zmarnowaną życiem autorkę książek-ogromna szansa pokazania umiejętności którą wykorzystuje w 100%.Cały film jest po prostu historią/próbą wybicia się z artystycznego wypalenia i zapomnienia-nie urzekł mnie niczym wyjątkowym.Jest to po prostu niezłe..
  • 8.1
    8.1
    5.9
    5.9
    5
    Historia ta na pewien sposób niezwykle porusza. Osobiście nie byłem świadom tego jak bardzo Van Gogh był sam w sobie zagubiony,niepewny. Ile w Nim było sprzeczności,jakim trudnym był człowiekiem do wspólnej egzystencji-ostatnia scena bardzo przygnębiająca.Ukojeniem była przyroda,którą pięknie odwzorowywał na płótnie.Ogólnie nie ma się do czego tu przyczepić,Dafoe w swojej roli jest bezbłędny,jednak niestety forma w jakiej przedstawiono tę historie nie przemawia do mnie,zmęczył mnie seans.
  • ?
    ?
    0.8
    0.8
    1
    Fabuły "The Room" praktycznie nie ma,a jej logiczne,przyczynowo-skutkowe streszczenie odbiera filmowi jego najważniejszy „walor”-zero logiki,chaos.Z jednej strony trudno to obejrzeć "na trzeźwo",z drugiej zaś jest to najlepszy film w swojej materii.Nie wiem czym się kierował tworząc swoje "dzieło",ale zapisał się na kartach kinematografii na zawsze.Cel chyba został osiągniętym,o tym filmie mówiono i ciągle mówi się,może taki był jego zamysł,albo to wciąż nieodkryty i nieoszlifowany diament? :D
  • ?
    ?
    6.8
    6.8
    7
    Niezniszczalny to ciekawe spojrzenie na materię jaką są superbohaterowie.Geneza trylogii jaką stworzył Shyamalan bardziej wyjaśnia rzeczy które dzieją się w dwóch następnych filmach.Czuć powiązania nie tylko w narracji ale i fabule.Mitologizacja opowieści ma sens,jest to dobrze przemyślane i zrealizowane,ciekawie poprowadzone postaci. To obraz filmowy, który sztukę kadrowania zaczerpnął z najbardziej ikonicznych przedstawień komiksowych. Poznacie dzieło powolne, acz przesycone treścią. Ciekawe..
  • 5.8
    5.8
    5.6
    5.6
    7
    Shyamalana kino jest dziwne i bardzo nierówne.Byłem pełen obaw co do filmu zwieńczającego jego trylogie o superbohaterach(tak to mogę określić).Dostałem chyba to na co liczyłem.Owszem można przyczepić się,że temat podnosi do rangi boskiej,okrasza to pełną bełkotu,niepotrzebną filozofią.Jest też dużo tematów zaczętych i niedokończonych.Ale myślę,że też był w tym taki zamiar twórcy,pokazania jak ludzie mają trudności z tym co obce,nowe i nieznane.Coś zwyczajnego urasta do zbytecznej ideologii.
  • 6.8
    6.8
    7.1
    7.1
    7
    Gdyby ulica Beale umiała mówić z pewnością wykrzyczałaby wszystkie bolączki i cierpienia na które musi patrzeć-i oto tutaj chodzi(tytuł jako metafora?),gdyż film Jenkins'a jest oparty na domysłach,nie ma tutaj mocnych momentów,wielkich scen czy też chwytających za serce ujęć-to film niezwykle skromny,polegający na delikatnych jak muśnięcia cielesne tonach,pokazujące jak społeczeństwo czarnych w latach 70 musiało trzymać się w odpowiednich widełkach aby przetrwać wszystko.Porządne kino
  • 6.4
    6.4
    6.0
    6.0
    5
    Jeżeli chodzi o warstwę wizualną, ciężko jest się do czegoś przyczepić, cały świat tzw. "Internetów" bardzo pomysłowo przedstawiony, ale niestety niezwykle mnie seans znudził. Nie poczułem tej magii dzieciństwa jaką miałem podczas oglądania pierwszej części, nie wiem, być może to kwestia zmiany charakterologicznej u mojej własnej osoby :), albo po prostu coś jest na rzeczy. Dzieciaczki z pewnością się w tej produkcji zakochają - mi pozostaje niedosyt. Jest to solidna animacja, ale nie dla mnie.
  • 7.2
    7.2
    6
    Propagandowy film nakręcony pod określoną widownię.Pod względem realizacji-świetna ironiczność w formie przekazu,narracji,aktorstwo bomba. To trochę jak recenzja własnego narodu,który jakże w sposób bezmyślny wybiera kolejne kroki postępowań.Ukazuję również jak można łatwo zmanipulować ludzi,i jak ciężko jest wybrać odpowiednią osobę na odpowiednie miejsce-Bush naprawdę jest takim debilem,i Amerykanie wybrali go na 2 kadencje?Ogólnie niezły seans,nie jest to jakiś najlepszy film czy coś.Jest OK!
  • 8.1
    8.1
    9
    Yorgos jak zwykle dorzuca swoje "3 grosze" do świata filmu.To popis jego poczucia humoru,ironii,greckiej tragedii-bo kto inny by mógł opowiedzieć historię osadzoną w XVIII-wiecznej Anglii w sposób tak infantylny jak nie on?Analogii do współcześnie rządzących nie trudno się doszukać.Ale to nie metafory i symbolika unosi obraz greka tak wysoko,a przede wszystkim historia,aktorzy, warstwa wizualna. Jak to powiedziała odbierając Złoty Glob Olivia Colman:"ona i jej bitches" są absolutnie miażdżące.
  • 5.8
    5.8
    5.3
    5.3
    5
    Historia Marii i Elżbiety miał ogromny potencjał,jednak niestety został on tylko w połowie wykorzystany,do głównych ról kobiecych trudno jest się przyczepić,o tyle całe poprowadzenie historii,akcji,wraz z jej realizacją daje wiele do życzenia.Czasem brakowało mi logiki-czarnoskórzy XVII-wiecznej Anglii? Scenariusz to jedna wielka feministyczna gadka pomiędzy bohaterkami,mężczyźni źli i podli, czyhający na władze. Może i tak było ale sposób w jaki to pokazano ,w żaden sposób mnie nie przekonał.
  • ?
    ?
    7.4
    7.4
    8
    Film Dona Siegela to jakby próba rekonstrukcji wydarzeń dotyczących bodajże najsłynniejszej ucieczki więziennej. Trochę teraz z perspektywy czasu widzę, że King pisząc Skazanych na Shawshank mógł się trochę wzorować na tej historii, jak i samym filmie. Prosty, wręcz ascetyczny w formie film robi ogromne wrażenie i jest popisem grającego główną rolę Clinta Eastwooda. Warto sięgać po kino z tamtych okresów, wiadomo realizacyjnie robi różnicę, ale te emocje są nadal autentyczne.
  • 7.2
    7.2
    6.9
    6.9
    5
    Strasznie mnie znużył seans.Czarne bractwo lepiej traktować jako satyrę-dowcipy trafiają w sedno,aktorsko każdy jest świetny jednak całościowo to jałowa fabuła pod płaszczem ważnych tematów.Nieprawdopodobna,absurdalna wręcz historia czarnego policjanta infiltrującego szeregi Ku Klux Klanu wydaje się być wyśmienitym materiałem na film.Przekaz jest mocny i prosty,temat aktualny.Rzemiosło Lee niestety jak dla mnie odchodzi gdzieś na bok,trochę jakby sam "przestarzał się" w swej formie.A szkoda.