Serwis w nowej odsłonie. Największa aktualizacja w historii serwisu. Sprawdź
Szanujemy Twoją prywatność i przetwarzamy dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Razem z naszymi partnerami wykorzystujemy też pliki "cookie".
Zamykając ten komunikat potwierdzasz, że zapoznałeś się z polityką prywatności i akceptujesz jej treść.
  • Uczta wizualna. Od tego filmu trudno oderwać wzrok. Wszystko dzięki zdjęciom autorstwa Jarina Blaschke, który pracuje z Eggersem przy każdym filmie. Operator nie zawodzi i tym razem. Brawa należą się także całemu pionowi artystycznemu odpowiedzialnemu za scenografię, ponieważ wygląda ona wyśmienicie. Dzięki tej dbałości o szczegóły widz od pierwszych minut wsiąka w ten świat. Do tego jeszcze dochodzi świetna muzyka, która w wielu miejscach jeszcze bardziej podbija klimat grozy.

    Więcej
  • Jest nakręcony perfekcyjnie, bo przecież Robert Eggers jakiej historii się nie tknie, to zawsze z pietyzmem podchodzi do kreowanych przez siebie światów. Nie każdemu pasuje ten charakterystyczny styl i pielęgnowany przez niego slow burning, ale po dwóch doskonałych obrazach, a teraz trzecim, wiemy, że to podpis autora.

    Więcej
  • Bez żadnych wątpliwości trzeci obraz Roberta Eggersa jest dziełem absolutnie wybitnym i jednym w swoim rodzaju, które jeszcze przez dekady będzie inspirowało filmoznawców i ekspertów. W tym momencie pozostaje mi jedynie serdecznie zachęcić Was do seansu, koniecznie w kinie z możliwie najlepszym projektorem i rozkoszowania się krwawą ucztą wizualną połączoną z perfekcyjnym scenariuszem.

    Więcej
  • Reżyser głęboko schował artystyczne zęby. Niczego jednak nie osiągnął w zamian. Film jest za mało ekscytujący na standardy blockbusterów i zbyt intelektualnie czy nawet emocjonalnie wątły dla fanów ambitnych produkcji.

    Więcej
  • "Wikinga" ogląda się z zapartym tchem, także dla tego, że ta prosta fabuła składa się z pojedynczych, kapitalnie wyreżyserowanych scen.

    Więcej
  • Fantastyczna mieszanka dopracowania wszystkich elementów kinowego rzemiosła, która tworzy na ekranie piękną mozaikę krwi, abstrakcji i krajobrazów.

    Więcej
  • Świetna gra aktorska, dopracowany scenariusz, niesamowite zdjęcia oraz ciekawa historia o zemście i przeznaczeniu. Film zdecydowanie warty obejrzenia, bo żadna minuta nie jest zmarnowana.

    Więcej
  • Sprawdza się jako świetnie zrealizowane połączenie kina artystycznego i historycznego, a balans pomiędzy tymi elementami sprawia, że film powinien trafić w gusta zarówno tych mniej, jak i bardziej wymagających widzów.

    Więcej
  • Atakuje zmysły. Przenika przez ciało i duszę. Eksponuje kult siły i męskości. Jest jak skrzyżowanie "Hamleta", "Conana Barbarzyńcy", "Zjawy", "Zielonego Rycerza" i gry "God of War".

    Więcej
  • Niewielu innych współczesnych twórców może poszczycić się tak dużym zaufaniem, by otrzymać od studia budżet wynoszący blisko sto milionów dolarów na artystyczne, niełatwe w odbiorze przedsięwzięcie. Można mieć wątpliwości, czy Amleth ostatecznie faktycznie zatriumfował, nie ma ich co do tego, że "Wiking" jest zwycięstwem kina autorskiego w realiach zdominowanych przez rebooty, spin-offy i requele.

    Więcej
  • Najbardziej przystępny film w dorobku Eggersa, który nie stępił swojego autorskiego sznytu. Produkcja historyczna w pełni odtwarzająca nie tylko rekwizyty oraz dekorację, lecz mentalność tego okresu. Brutalnego, bezwzględnego, szorstkiego i surowego.

    Więcej
  • Pięknie opakowany film o niczym. Nie ma nic do przekazania, a postaci w nim występujące ulecą z głowy na następny dzień po przebudzeniu.

    Więcej
  • Bardzo surowa i brutalna wizja ludzi północy i jednocześnie zachwycająca wizualnie produkcja. No i nie możemy zapominać o znakomitej obsadzie!

    Więcej
  • Dwuipółgodzinny spektakl aktorów mierzących się z własnymi ograniczeniami, umiejscowiony w pięknej, lecz zimnej i nieokiełznanej Islandii. Okraszony niebanalną, plemienną muzyką, ze scenami mocnymi, zapadającymi w pamięć. Nie dla wrażliwych na widok wnętrzności i rozbryzgującej się krwi oraz nie dla niecierpliwych, których nużą długie sekwencje odrywające uwagę od fabuły.

    Więcej
  • Jest kolejnym genialnym dziełem Eggersa. Techniczna doskonałość, genialnie dobrana ekipa aktorska, która doskonale wie, co ma zrobić, mnóstwo narracji i uwielbienie dla folkloru. Te filmy nie potrzebują być zrozumiałe, nie potrzebują wielowątkowej, bogatej fabuły, by zachwycać.

    Więcej
  • W "Wikingu" Eggers usiłuje podkreślać ambiwalencję swojej opowieści, lecz proponowane przez niego interpretacje nie różnią się za bardzo. To różnica między "Conanem Barbarzyńcą" a "Grą o tron".

    Więcej
  • Trudno jednak odmówić Eggersowi ambicji. Swoim filmem udowadnia, że interesuje go przeprowadzenie w kinie jakiejś rewolucji. Na ile mu się to powiedzie, pewnie przyjdzie jeszcze ocenić. "Wiking" okazuje się tylko wprawką, ale może jeszcze za wcześnie, żeby wysyłać jego twórcę do stołu Odyna.

    Więcej
  • Jeżeli jesteście fanami kina zemsty, miłośnikami średniowiecznych/nordyckich klimatów czy po prostu macie ochotę na wymagające kino, to The Northman jest dla Was. Znajdziecie tu znakomitą obsadę, dużo artyzmu i naturalizmu. Chociaż powolny rytm może niektórych zniechęcać, to warto obejrzeć, żeby razem z Amlethem przeżyć swoiste katharsis.

    Więcej
  • W snuciu swej doskonale znanej wszystkim opowieści "Wiking" stawia zatem przede wszystkim na dopracowaną do perfekcji formę - i nawet jeśli scenariusz miewa momenty w których akcja zdaje się nieco zbyt wyraźnie wyhamowywać, a o jakichkolwiek niespodziankach właściwie nie ma tu mowy, wychodzi na tym zwycięsko.

    Więcej