Aktualizacja serwisu! M.in. audiorecenzje (podcasty). Sprawdź

Prawda

2019 Film
6.9 10.0 0.0 17
Pozytywnie oceniony przez krytyków
6.0
Pozytywnie oceniony przez użytkowników

Lumir wraca z mężem do matki - legendarnej aktorki, która zaniedbywała ją w dzieciństwie. Spotkanie po latach zamieni się w konfrontację, w trakcie której miłość zderzy się z tajonymi urazami, a prawda wreszcie ujrzy światło dzienne.

  • 8

    Prawda to wyzwanie. Opowieść nienachalna, pełna ostrego i zuchwałego humoru pokazująca, że w każdym domku jest pełno potworków.

  • 8

    Kino o niedoskonałości prawdy i jednocześnie niegasnącej potrzeby obecności jej w naszym życiu. Mistrzowskie poszukiwanie ciepła i uczciwości.

  • 8

    Niech Was nie zwiodą nowe dekoracje. Choć w "The Truth" Hirokazu Koreeda zamienił Tokio na Paryż, a obiektyw kamery skierował na wolną od trosk materialnych burżuazję, jego przepis na kino pozostał taki sam. Japończyk wciąż jest czujnym, a przy tym niezwykle czułym portrecistą skomplikowanych rodzinnych więzi. Nawet, gdy zdarza mu się rozdrapywać niezabliźnione rany na sercach bohaterów, nigdy nie zapomina założyć na nie kojącego opatrunku.

  • 7.5

    W jednym z wywiadów Hirokazu Kore-eda powiedział nawet, że jego film to "oda do Catherine Deneuve". Owszem, to piękny list miłosny do aktorki, ale i do ludzi w ogóle. Poetycki i autentyczny zarazem.

  • Nie da się jednak uciec od wrażenia, że Prawda to wybitnie "wakacyjny" film dla reżysera, stanowiska i diagnozy zastępuje tutaj ciekawość funkcjonowania w wielokulturowym tyglu.

  • Pianino i reżyserskie środki wprowadzane w sentymentalnych chwilach momentalnie wywołują w nas, od środka, ciepło domowego ogniska.

  • Niestety nie można powiedzieć, by Prawda wprawiała widza w ogromny zachwyt. Nie jest ona kinem szczególnie odkrywczym, czy przełomowym. Ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że Koreeda wyszedł obronną ręką ze swojej pierwszej przygody z europejskim filmem i stworzył naprawdę udane dzieło, wpisujące się w styl, do którego nas przyzwyczaił.

  • 7

    Oglądając Prawdę ma się wrażenie, jakie wywoływało Happy End Michaela Hanekego czy też Stoker Chan-wook Parka. Widz wie, że nie obcuje z najlepszym dziełem reżysera, ale mając w pamięci jego filmografię, najważniejsze wątki, jakich ten się podejmuje, obserwator wie, że zostaje zachowana kontynuacja autorskiego uniwersum autora, oraz że film ten stanowi jego poszerzenie, a jednocześnie wytwarza lapidarne złączenie wszelkich wcześniejszych elementów twórczych.

  • 7

    Tytuł ten stanowi niebanalny obraz rodziny i wartości, takich jak szczerość, troska czy tytułowa prawda. Nie jest to jednak film dla każdego, a można by nawet pokusić się o stwierdzenie, iż jest on przede wszystkim skierowany do matek i córek.

  • 6

    Japoński reżyser za mało wgryza się w temat i raczej nie prowokuje do refleksji. Jest w swojej strefie komfortu, ponownie opowiadając o relacjach rodzinnych. Nie schodzi poniżej pewnego poziomu, ale prawdę mówiąc, tym razem również nie zachwyca.

  • Mimo wszystko to dalej solidne kino, które z pewnością nie oczaruje tak jak wcześniejsze produkcje japońskiego artysty, choć mimo wszystko nadal jest niezłym startem na wymagającym europejskim rynku, gdzie wielu filmowców gaśnie w cieniu przytłaczających wzorców i tradycji.

  • 5

    Znakomicie wypadają tylko krótkie, obyczajowe momenty, które chwytają czar chwili. "Prawda" nie ma jednak tak wyrazistego nastroju jak najlepsze dzieła reżysera. Nacisk skierowany jest na rozmowy, relacje, postaci, mniej zaś na żmudne budowanie sugestywnej atmosfery. Ostatecznie całość sprawia wrażenie niedopracowanej i wypełnionej przypadkowością.

  • Drobne obsesje Koreedy znajdują odbicie w każdym języku. Prawda to film niepozorny, skrywający za zasłoną zwyczajności ogrom znaczeń i niuansów. Jest oddany we władanie kobiet, dla nich stworzony i ich sile poświęcony. Wydaje się przy tym zaginionym dziełem Oliviera Assayasa, emanując europejską lekkością i francuskim intelektem.

  • Otwierający festiwal w Wenecji "La vérité" dowodzi, że zdolność do obserwacji intymności ludzkich więzów to nadal najmocniejszy punkt reżyserskiej wrażliwości Hirokazu Koreedy.

  • ?

    Najbardziej zdumiewa jednak, jak bardzo francuski film - praktycznie pod każdym względem: treści, formy, humoru, lekkości, prowadzenia aktorów - nakręcił Koreeda, pozostając jednocześnie wiernym własnej stylistyce i ulubionym tematom. Prowokuje to kolejne pytania o prawdę.

  • ?

    Przyznam, że poprzednie filmy Hirokazu Koreedy nie przemawiały do mnie ze specjalną siłą, wydawały mi się dość schematyczne i chłodne. Dopiero "The Truth" pozwoliła mi docenić jego kunszt jako obserwatora relacji interpersonalnych, mistrza niuansu, kolekcjonera ludzkich przejawów słabości i szlachetnych odruchów.

  • ?

    Obraz kameralny, liryczny. Nie brak w nim jednak subtelnej ironii. Świetny w oglądaniu - walnie dzięki fenomenalnej Catherine Deneuve w roli głównej.