Ostatnio zrecenzowane

Najwyżej ocenione

  • 9

    Uśmiechamy się, gdy obserwujemy to stopniowe zatracanie, chcemy tańczyć i chodzić w ten sam sposób, jak na ekranie czyni to Phoenix, wreszcie dajemy mu to, czego pragnął jeszcze jako niewinny Arthur - śmiejemy się. Jesteśmy świadkami upadku moralności, ale i pewnej ery w kinie, narodzin nowego w fabryce snów. "Joker" nas zniewoli i zabierze prawo do współczucia, ale już nigdy nie będzie smutnym klaunem.

  • 7

    Wszyscy ci, którym tęskno do artystycznego i popowo-neonowego kina azjatyckiego z Tajwanu i Hongkongu, powinni czuć się po drodze z filmem chińskiego reżysera, uszczęśliwieni takimi frykasami, jak finałowa, niemalże 50-minutowa sekwencja zrealizowana nie tylko w jednym ujęciu, ale dodatkowo w technologii 3D.

  • 7

    To, co może wyróżnić obraz Graya od innych klasycznych tytułów traktujących o kosmosie - z Odyseją kosmiczną i Interstellar na czele - to rezygnacja z inscenizacji dokowań i efektownych, patetycznych scen na skraju emocjonalnego wyładowania na rzecz portretowania człowieka na tle większego obrazka.

Najniżej ocenione

  • 7

    Wszyscy ci, którym tęskno do artystycznego i popowo-neonowego kina azjatyckiego z Tajwanu i Hongkongu, powinni czuć się po drodze z filmem chińskiego reżysera, uszczęśliwieni takimi frykasami, jak finałowa, niemalże 50-minutowa sekwencja zrealizowana nie tylko w jednym ujęciu, ale dodatkowo w technologii 3D.

  • 7

    To, co może wyróżnić obraz Graya od innych klasycznych tytułów traktujących o kosmosie - z Odyseją kosmiczną i Interstellar na czele - to rezygnacja z inscenizacji dokowań i efektownych, patetycznych scen na skraju emocjonalnego wyładowania na rzecz portretowania człowieka na tle większego obrazka.

  • 9

    Uśmiechamy się, gdy obserwujemy to stopniowe zatracanie, chcemy tańczyć i chodzić w ten sam sposób, jak na ekranie czyni to Phoenix, wreszcie dajemy mu to, czego pragnął jeszcze jako niewinny Arthur - śmiejemy się. Jesteśmy świadkami upadku moralności, ale i pewnej ery w kinie, narodzin nowego w fabryce snów. "Joker" nas zniewoli i zabierze prawo do współczucia, ale już nigdy nie będzie smutnym klaunem.

Najbardziej odrębnie ocenione

  • 7

    Wszyscy ci, którym tęskno do artystycznego i popowo-neonowego kina azjatyckiego z Tajwanu i Hongkongu, powinni czuć się po drodze z filmem chińskiego reżysera, uszczęśliwieni takimi frykasami, jak finałowa, niemalże 50-minutowa sekwencja zrealizowana nie tylko w jednym ujęciu, ale dodatkowo w technologii 3D.

  • 9

    Uśmiechamy się, gdy obserwujemy to stopniowe zatracanie, chcemy tańczyć i chodzić w ten sam sposób, jak na ekranie czyni to Phoenix, wreszcie dajemy mu to, czego pragnął jeszcze jako niewinny Arthur - śmiejemy się. Jesteśmy świadkami upadku moralności, ale i pewnej ery w kinie, narodzin nowego w fabryce snów. "Joker" nas zniewoli i zabierze prawo do współczucia, ale już nigdy nie będzie smutnym klaunem.

  • 7

    To, co może wyróżnić obraz Graya od innych klasycznych tytułów traktujących o kosmosie - z Odyseją kosmiczną i Interstellar na czele - to rezygnacja z inscenizacji dokowań i efektownych, patetycznych scen na skraju emocjonalnego wyładowania na rzecz portretowania człowieka na tle większego obrazka.

Średnio ocenia o 0.4 niżej niż inni krytycy